Przejdź do treści

Siedzenie w zenie

Siedzenie w zenie
Zdjęcie: archiwum własne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Ewa Chodakowska
Ewa Chodakowska zachęca do badań piersi
Lizi Jackson-Barrett
Łysa Lizi Jackson-Barrett: Rok temu płakałam. Teraz czuję się świetnie
Masaż blizn. Mama Kosmetolog pokazuje jak go wykonywać prawidłowo
Zadbaj o własne piersi. Ruszyła kampania Fundacji Rak’n’Roll
doktor michał lipa przodem
Czy USG jest bezpieczne? Dr Michał Lipa uspokaja

Gdybyśmy zapytali mistrza medytacji, co się dzieje z naszym umysłem w trakcie medytowania, prawdopodobnie usłyszelibyśmy: – „Gdy zamiatasz podłogę, jesteś szczotką, a gdy malujesz, jesteś pędzlem” lub zostalibyśmy potraktowani jak pewien profesor z buddyjskiej przypowieści.

„Znakomity uczony z Zachodu odwiedza mistrza Zen. Chce z nim rozmawiać o medytacji. Mistrz częstuje profesora herbatą. Filiżanka jest już pełna, jednak mistrz dalej nalewa. Herbata rozlewa się na tacę. Profesor woła:- „Wystarczy! Na więcej nie ma już miejsca!”. Na to mistrz powiada: – ”Jesteś jak ta filiżanka, wypełniony po brzegi własnymi opiniami, sądami i przekonaniami. Aby studiować medytację, musisz opróżnić swój umysł.”

Mistrzowie Zen mówią mało, jeszcze mniej tłumaczą. Dla naszych rozgadanych zachodnich umysłów to szokujące podejście. Mierząc się z milczeniem, czujemy się bezradni i niespokojni. Przyzwyczajeni do powodzi słów, instrukcji i objaśnień, gdy jedyną wskazówką do medytacji jest: – „Usiądź i medytuj”, mamy wrażenie, że to żart. Tymczasem rozprawianie o teorii medytacji jest w gruncie rzeczy zaprzeczeniem istoty tej praktyki, rozumianej jako opróżnianie umysłu codziennie – wciąż od nowa. Cóż nam przyjdzie z wiedzy, że medytacja zwiększa aktywność lewej półkuli mózgu odpowiedzialnej za pozytywne emocje, jeśli nie będziemy po prostu codziennie medytować,  pozbywając się natłoku, myśli, słów, informacji, po to by z czasem usłyszeć siebie.

Niezależnie zatem od tego, czy Twoje pojecie o medytacji jest imponujące, czy znikome, możesz dotknąć jej oddziaływania wyłącznie poprzez osobiste doświadczenie, codzienne zasiadanie do praktyki i opróżnianie umysłu wciąż od nowa. I choć, jak już zostało powiedziane , medytacja jest doświadczeniem osobistym i jako takie wymyka się wszelkim regułom i definicjom, to jednak istnieje zbiór zasad, które mogą być na początku pomocne. Zapoznaj się z nimi, a następnie, no cóż, po prostu usiądź i medytuj…

Wskazówki do medytacji z oddechem:
– usiądź z prostym kręgosłupem w siadzie skrzyżnym, japońskim lub na krześle
– dłonie ułóż na kolanach, złącz kciuk i palec wskazujący lub połóż lewą dłoń na prawej, tak aby kciuki się zetknęły
– oczy zamknij lub otrzymaj półotwarte
– uświadom sobie swój oddech i wyrównaj go
– przez cały czas medytacji utrzymuj uwagę na oddechu, licząc dla ułatwienia oddechy od 1 do 10 (wdech, wydech – jeden, wdech, wydech – dwa etc.)
– gdy zauważysz, że twój umysł błądzi, wspomina, planuje lub fantazjuje, łagodnie wróć uwagą do oddechu. I tak przez cały czas praktyki.
– nie oceniaj swojej medytacji i pamiętaj, że nieudana jest tylko ta medytacja, która się nie odbyła

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból

6 badań, dzięki którym diagnozujemy nowotwory

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Zdenerwowany? Zjedz coś

Fitness na zdrowe jelita

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi?

10 ekokosmetyków idealnych na lato

10 rzeczy, które czyścisz źle, za rzadko lub wcale

Mamo, mam coś w oku!

Tarta z pomidorami, ricottą i parmezanem