Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Pudel na siłowni

Spice Girls. Im starsze, tym lepsze

Spice Girls. Im starsze, tym lepsze
Spicetki śliczne, jak nigdy wcześniej. Zdjęcie: East News

Victoria Beckham (38 lat, czworo dzieci) po prostu się głodzi. Ale trudno, żeby było inaczej, kiedy jest się rasową fashion victim. Fashion victim, jak sama nazwa wskazuje, musi nosić stroje z najnowszych kolekcji światowych projektantów, a one nie są zaprojektowane z myślą o kobietach, które mają krągłości czy za dużo mięśni. Victoria sama przyznaje, że żyje dzięki zdrowym przekąskom (mrożone winogrona) i kokosowej wodzie. Ani słowa o tym, jak wyglądają jej „normalne” posiłki. Złośliwi twierdzą, że jest uzależniona od jedzenia dla dzieci. Tak, tego w słoiczkach. Dzięki nim łatwo może skontrolować ilość przyjmowanych kalorii. Nie ma się co dziwić, że nie ćwiczy. Przy takiej diecie nikt nie miałby siły podnieść do góry ręki ani nogi.

Geri Halliwell (40), zaczynała jako ruda Ginger Spice, całkiem przy kości, w bardzo krzykliwych kostiumach. Później, przez lata, to chudła, to tyła. W końcu jednak udało jej się osiągnąć idealną wagę (i kolor włosów – blond). Namiętnie ćwiczy jogę i jest wierna zbalansowanej diecie. Je wszystko, na co ma ochotę, ale w rozsądnych ilościach. Odmawianie sobie czegoś, o czym marzy, w jej przypadku nie zdało egzaminu.

Emma Bunton, 36 lat, mama dwójki dzieci. Baby Spice kiedyś przezywano Chubby Spice, taka była pulchniutka. Nie lubi ostrych diet, bo zawsze kończą się jeszcze ostrzejszym efektem jo-jo, dlatego po każdym dziecku przez rok ciężko pracowała nad tym, żeby odzyskać wagę i figurę, z której byłaby zadowolona. Dziś regularnie, przynajmniej 3 razy w tygodniu, biega, a przy tym pilnuje tego, co ląduje na jej talerzu.

Melanie Chisholm, 38 lat, mama dwuipółletniej córeczki. Kiedyś wychudzona Sporty Spice, zawsze w dresie, dziś też raczej na sportowo, ale jednak trochę bardziej kobieca. Wciąż regularnie trenuje, w ubiegłym roku wzięła nawet udział w triathlonie, ale twierdzi, że najwięcej przyjemności i korzyści przynosi jej bieganie za córką po parku. To lubimy!

Melanie Brown, aka Scary Spice, nie boi się wysiłku fizycznego. Twierdzi, że codziennie przynajmniej przez godzinę ćwiczy cardio i robi przynajmniej 600 (tak!) brzuszków. „Zawsze miałam słabość do umięśnionego brzucha, a nic nie działa lepiej, niż te proste ćwiczenia. Ważne jednak, żeby robić je codziennie. Na efekty nie trzeba będzie długo czekać”, zapewnia Mel B.

Tagi: dieta, treningi

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Powiązane artykuły

Koniec mlecznej drogi

Mleko, święta krowa diety polskich dzieci, może wkrótce stracić swój status. Współczesne badania naukowe...
Mleko, święta krowa diety polskich dzieci, może wkrótce stracić swój status. Współczesne badania naukowe podważają bowiem wiarygodność większości jego dobroczynnych właściwości.

Elektryczny skateboard dla leniuchów

Deska, czyli potocznie skateboard, wymaga kondycji. Ale jeśli wyposażyć ją w odpowiedni silnik (najlepiej...
Deska, czyli potocznie skateboard, wymaga kondycji. Ale jeśli wyposażyć ją w odpowiedni silnik (najlepiej taki eko-elektryczny), na takim wehikule spokojnie można wyruszyć do pracy czy do szkoły! Amerykański ZBoard jest dla fanów skateboardingu, leniuchów oraz tych, co chcieliby przypomnieć sobie dawne deskarskie czasy...

Halle Berry i jej plan na piątkę (z plusem?)

Halle Berry skończyła niedawno 46 lat, a figury mogłaby jej pozazdrościć...
Halle Berry skończyła niedawno 46 lat, a figury mogłaby jej pozazdrościć niejedna nastolatka. 30-latki i starsze już nie zazdroszczą, po prostu chcą wiedzieć, jak ona to robi. Jak i z kim? Bo przecież wiadomo, że każdy do treningu potrzebuje zachęty. A trudno o lepszą zachętę niż prywatny trener, który najlepiej zna nasze słabości.