Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy konkret

Stany zapalne – nie daj się im!

Stany zapalne – nie daj się im!
Podatność na występowanie stanów zapalnych zależy od naszej diety. Ilustracja: shutterstock

Nie myślcie sobie, że stan zapalny jest czymś złym. W ten sposób nasz organizm naturalnie broni się, gdy się zranimy lub mamy infekcję. Ale… jeśli utrzymuje się przez dłuższy czas i staje się chroniczny, to spory problem. Nie bagatelizujcie tego! Tu trzeba działać.

Okazuje się, że to, co jemy może zwiększać lub zmniejszać podatność na zapalenie. A najnowsze badania z Harvardu dowodzą, że dieta „przeciwzapalna” zmniejsza ryzyko depresji. Kobiety biorące udział w badaniu, które miały więcej niezdrowych produktów w swojej diecie, miały też ponad 40 proc. wyższe ryzyko zachorowania na tę chorobę.

To jedzenie sprzyja stanom zapalnym: słodycze, napoje dietetyczne, czerwone mięso, białe pieczywo, makaron, potrawy smażone w głębokim oleju.

To jedzenie hamuje stany zapalne: czerwone wino, oliwa z oliwek, kawa, zielone liściaste i żółte warzywa, kwasy tłuszczowe omega-3

Również odpowiednie nawodnienie chroni przed zapaleniem.

Badania, o których wspomniałam, są pierwszymi pokazującymi związek diety „przeciwzapalnej” z depresją. Są również jednymi z nielicznych dowodzących, że to, co jemy, wpływa nie tylko na nasze ciało, ale i myślenie. Jeśli chcecie poznać więcej szczegółów, zajrzyjcie do październikowego wydania Brain, Behavior, and Immunity.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Hania zapytał(a) 1 grudnia 2013
Pytanie dotyczy artykułu Stany zapalne – nie daj się im!
Mam pytanie, jak prawidłowo nawodnic organizm?
Nijaki odpowiedział(a) 1 października 2014
Może ekspertem nie jestem.. ale wyszukałam możliwe informacje o objawach chorego gardła i wszystko wskazuje na; http://www.ukladu-oddechowego.objawy.net/Objawy+zapalenie+gard%C5%82a i co ciekawe stosowałam się do wyżej zaleconych poleceń napisanych na waszej stronie... nic innego niż stan zapalny gardła nie przychodzi mi do głowy a teraz chciałam zapytać jakie z kolei proponujecie środki profilaktyczne??? jakieś domowe sposoby? farmaceuta czy lekarz? chociaż z lekarzem nie widzę tutaj sensu.. strata czasu i pieniędzy bo przecież chyba takie zapalenie gardła to można spokojnie wyleczyć samemu nie?
Kolczykomaniaczka odpowiedział(a) 26 stycznia 2014
Najlepiej pić wodę i soki najlepiej pomagają w nawadnianiu
anna.sul.980 odpowiedział(a) 2 grudnia 2013
Dorosły człowiek powinien przyjmować co najmniej dwa litry płynów dziennie (w tym zupy) A jak? Najlepiej wodą

Najpopularniejsze na blogu

Powiązane artykuły

Brokuły – gotowane tracą to, co najcenniejsze!

Nie przepadam za surowymi brokułami. Ale naukowcy odradzają, by je gotować...
Nie przepadam za surowymi brokułami. Ale naukowcy odradzają, by je gotować – warzywa tracą wtedy przeciwzapalne i przeciwnowotworowe właściwości. Ale jest sposób na to, by nie zmuszać się do jedzenia surowizny, a jednocześnie zachować cenne składniki.

Red flag: kaszel

Warto pamiętać, że kaszel bywa oznaką poważniejszych chorób. Dlatego powinieneś wybrać się do lekarza,...
Warto pamiętać, że kaszel bywa oznaką poważniejszych chorób. Dlatego powinieneś wybrać się do lekarza, gdy dolegliwość męczy cię już dłużej niż dwa tygodnie.

Antybiotyk to nie witaminka!

Mnie też dopadło. Grypa. Wróciłam właśnie od lekarza z receptą na... antybiotyk. Swojej recepty nie zrealizowałam,...
Mnie też dopadło. Grypa. Wróciłam właśnie od lekarza z receptą na... antybiotyk. Swojej recepty nie zrealizowałam, bo wiem, że w tej sytuacji, antybiotyk mi nie pomoże. Ale mnóstwo osób tego nie wie. A antybiotyk to poważna broń. Zbyt poważna, by sięgać po nią na wszelki wypadek.