Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

No to ładnie!

Stara dętka na pomoc rowerzystom

Stara dętka na pomoc rowerzystom
Damska kurtka ze zużytych dętek, zdjęcie: Segrasegra.cz

Wszystko zaczęło się w 2007 roku u naszych sąsiadów. Dwie zmyślne siostry zaczęły nad Wełtawą produkcję z rowerowych odpadów. Powstały i nadal powstają świetne i modnie wyglądające ubrania. Zużyte dętki, na które nie ma innego sensownego zastosowania, są przez firmę Segrasegra przerabiane na lamówki i obrąbienia kurtek, sukienek i topów.

Natknęłam się na nią jeszcze w Chinach w magazynie rowerowym "48x15", który z uwagą przygląda się wszystkiemu, co dobrze łączy się z dwoma kółkami, czyli taniemu miejskiemu żarciu, dobremu piwu, oporządzeniu rowerowemu i... ekologicznej modzie wykorzystującej odpady.

Ciuchy Segrasegra (po czesku „Siostrasiostra”) nie tylko fajnie wyglądają, powstają z ekoświadomością i dobrze się noszą, ale też zapobiegają różnym drobnym niedogodnościom, które trapią rowerzystów. Np. problemowi niewielkiej widoczności na ulicy przy słabej pogodzie. Taki ciuch, jak ta męska wiatrówka:

\

Zdjęcie: Segrasegra.cz

sprawi, że przy sygnalizowaniu skrętu będziesz bardzo widoczny/widoczna!

Innej palącej kwestii, czyli odsłanianiu się nerek w pozycji rowerowej, zapobiega z kolei taka kurtka:

którą wyposażono w zrolowany „ogon” osłaniający łatwo marznące partie.

Oba zdjęcia: Segrasegra.cz

Segrasegra nie ograniczają się tylko do ubrań sportowych – w letniej kolekcji znajdziemy też sukienki, obowiązkowo z elementami ze zużytych dętek – w neonowych kolorach i inne funkcjonalne ciuszki.

Zdjęcie: Segrasegra.cz

Wszystkie produkty Czeszek produkowane są na miejscu w ich kraju, ale sprzedawane bywają też za granicę. Sprawdźcie, co podoba wam się najbardziej, i piszcie do Dašy i Eliški Mertovych!

Tagi: rower, ekologia, pomoc

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Powiązane artykuły

GALERIA: Na rower!

Nie wiesz, co to jest pad, strapy czy hip pack? Nieważne, czy jeździsz na ostrym czy na holendrze. Sprawdź...
Nie wiesz, co to jest pad, strapy czy hip pack? Nieważne, czy jeździsz na ostrym czy na holendrze. Sprawdź najciekawsze i najlepiej wykonane akcesoria rowerowe od polskich i zagranicznych projektantów, a dowiesz się wszystkiego.

Siedząc na krawędzi

Czy da się połączyć styl, adrenalinę i aktywność fizyczną, używając prostego urządzenia? Oczywiście,...
Czy da się połączyć styl, adrenalinę i aktywność fizyczną, używając prostego urządzenia? Oczywiście, że tak – mało tego, może to zrobić każdy, kto ma w domu rower.

Koło wymyślone na nowo

Wiem. Dużo ostatnio pisałem o rowerach, ale dziś – wbrew pozorom i pierwszemu skojarzeniu – bicykle pozostają...
Wiem. Dużo ostatnio pisałem o rowerach, ale dziś – wbrew pozorom i pierwszemu skojarzeniu – bicykle pozostają w tle. Przyjrzyjcie się wynalazkowi Sama Pearce'a, bo wkrótce coś podobnego znajdzie się we wszystkim, na czym jeździmy.

Thule Pack ‘n Pedal, czyli klik, klik i wszystko dopięte

Zawsze chciałem mieć rower, który będzie uniwersalny. Co to znaczy? A to,...
Zawsze chciałem mieć rower, który będzie uniwersalny. Co to znaczy? A to, że muszę mieć na rowerze odpowiednią torbę na laptopa, coś większej pojemności na weekendowe wypady, uchwyt na smartfona itd. I takie coś wymyślili Szwedzi z Thule. Chwała im za to!