Przejdź do treści

„Still Alice” – wyrok zapisany w genach

"Still Alice" – wyrok zapisany w genach
Zdjęcie: Capital Pictures/East News
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

Wiele badań dowodzi, że chorobę Alzheimera można opóźnić a nawet jej zapobiec poprzez regularny sport i trenowanie umysłu, jak np. rozwiązywanie krzyżówek, łamigłówek czy grę w szachy. Zaprzecza temu film „Still Alice”, dzięki któremu Julianne Moore, odtwórczyni tytułowej roli, otrzymała niedawno Oscara. Zatem mamy wpływ na Alzheimera czy nie?

Dlaczego film poruszył mnie bardzo tym, którzy oglądali, tłumaczyć nie muszę. W paru słowach to opowieść o miłości, o roli rodziny w obliczu koszmarnej choroby, o potrzebie wyrozumiałości. Ale przede wszystkim to opowieść o chorobie Alzheimera, jednak innej niż ta, którą znamy. Nie oglądamy demencji starego człowieka, a utratę tożsamości przez młodą, wykształconą, bystrą kobietę, która doświadcza tego w sposób nagły i niespodziewany. I co najgorsze, nie ma ona na to wpływu. Trochę się to mija z naszym częstym wyobrażeniem.

Alzheimer to wciąż niemała zagadka dla naukowców. Wiadomo jednak, że część chorych może być nosicielami mutacji genowej. Ta może być dziedziczna, ale nie musi. Od ekspertów z Centrum Badań nad Chorobą Alzheimera na Uniwersytecie w Waszyngtonie dowiadujemy się, że u około 25 proc. osób z tą chorobą istnieją podobne przypadki w rodzinie. W tej grupie najczęściej pojawiają się tacy, którzy pierwszych objawów doświadczają bardzo wcześnie, bo między 30. a 60. rokiem życia (normalnie demencja atakuje powyżej 65. roku życia). Występuje to jednak bardzo rzadko – u mniej niż 5 proc. wszystkich chorujących na Alzheimera. Taki właśnie nietypowy przypadek odnajdujemy w Still Alice. Tytułowa bohaterka ma 40 lat, jest profesorem lingwistyki na uniwersytecie, uprawia regularnie sport, dobrze się odżywia, rozwija zainteresowania, jest ambitna i błyskotliwa. Co jest nie tak?! Choruje w wyniku mutacji preseniliny, czyli jednego z trzech genów, które obecnie podejrzewa się o związek z rozwojem Alzheimera. Jedna z jej córek także odkrywa u siebie podobną mutację. W takich sytuacjach niewiele da się zrobić.

W pozostałych przypadkach doniesienia naukowe napawają nas większym optymizmem. Nikt nie wyklucza, że objawy demencji możemy opóźniać poprzez styl życia: trenowanie szarych komórek, dietę i ruch. Badanie z Proceedings of the National Academy of Sciences dowiodło, że osoby, które regularnie czytają albo w inny sposób poprawiają aktywność umysłową, 2,5 raza rzadziej chorują na Alzheimera. Regularnie ćwicząc, także zmniejszamy ryzyko rozwoju Alzheimera, nawet o 50 proc.! – pokazują dane Alzheimer’s Research and Prevention Foundation. Na naszą niekorzyść działa jednak upływający czas, więc im szybciej zaczniemy zapobiegać, tym mamy większą szansę skutecznie się od tego wyroku odwołać albo chociaż przełożyć go na późniejszy termin.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Szczęśliwi czasu nie liczą – jak samopoczucie wpływa na długość życia?

Przepis na koktajle usprawniające pracę mózgu

Nasze mózgi są połączone

Samotność fizycznie zmienia mózg

Patrzmy sobie w oczy w święta i od święta

Twój mózg też chce dobrze zjeść

Co cukier robi z twoim mózgiem?

Aktywność mózgu wzrasta, gdy odpoczywasz

Neurony do lamusa. Czas na glej!

Emocje kobiet a mózg

Drzemka dobra na wszystko

Zaskakująca właściwość soku z buraka