Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Z czym do dzieci

Sztuka (na) ulicy

Sztuka (na) ulicy
Zdjęcie: Magda Sayeg | www.magdasayeg.com

Street art. Proste skojarzenie z graficiarstwem. Dla niektórych jeszcze prostsze, stereotypowe – z zakapturzonym wandalem ze sprejem w dłoni. Nie tędy droga , od dziś zmieniamy tory myślenia i tropimy miejskie sztuczki. Najlepsze w wykrywaniu tych drobnych są dzieci, te duże z racji skali bywają trudne do zauważenia (w końcu krasnal postawiony przy słoniu widzi tylko jego paznokieć).

Biżuteria miejska

Jak to biżuteria -  zdobi, upiększa, poprawia humor. Dorosłego może i zaskoczy, ale dzieci nic nie zdziwi. Nawet biedronka wielkości dłoni na odrapanym murze. Takie ceramiczne biedronki wymyśliła i porozklejała po stolicy artystka o nicku Nespoon. Szukając czegoś, co maluchy mogłyby zauważyć gdzieś w kąciku, ucieszyć się i od tej chwili rozpocząć poszukiwania kolejnych obrazków umieszczonych we wspólnej przestrzeni, stworzyła zabawne owady.  A potem smoki i baranki.

Zdjęcie: Nespoon | www.behance.net/nespoon

Swoją twórczość Nespoon uważa za z ducha graficiarską – inny jest tylko materiał. Oprócz gliny wykorzystuje równie zaskakujące nici. Patrzcie uważnie, a w którymś z parków znajdziecie instalacje z porozwieszanych między drzewami koronek.

Zdjęcie: Nespoon | www.behance.net/nespoon

Szydełkowanie - reaktywacja

Nareszcie pomnikom nie marzną uszy! Kiedyś babcina dzierganina, dziś przepis na kolorowe, miękkie i przyjazne miasto. O czym mowa? O włóczkowym graffiti. Zaczęło się podobno w Texasie, od Magdy Sayeg, która klamki swojego butiku otuliła włóczkowymi pokrowcami, a potem wszędzie, gdzie się znalazła, zostawiała po sobie włóczkowy ślad – niczym Zorro swoje Zet.

W przytulny trend knittingu wpisuje się i polska artystka używająca pseudonimu Olek. Ubrane przez nią w bajecznie kolorowe etui rowery nieoczekiwanie zmieniają się w fascynujące rzeźby.  Teraz każdy może OCIEPLIĆ wizerunek okolicy – nawet jeśli robić na drutach nie umie, z pewnością z czeluści szafy czapkę lub szalik wygrzebie.

Zdjęcie: praca Agaty Olek | www.agataolek.com oraz www.puszka.com

Po murze maże

Sztuka dużego formatu i z bliska widać niewiele. Warto więc zrobić kilka kroków w tył, żeby ogarnąć całość. Z tą formą sztuki ulicy miejskie dzieciaki  spotykają się od dawna, sęk w tym, że nie każdy mazaj sztuką jest. Murale to i pomysł, i rozmach, i technika. I często zabawny komentarz do rzeczywistości. Nareszcie koniec z wykręcaniem się od odpowiedzi „co poeta miał na myśli”, kreśląc na ścianie słowa  powszechnie uważane za wulgarne. Szukajcie razem, zwłaszcza że coraz więcej artystów dedykuje swoje prace właśnie najmłodszym.

Zdjęcie: mural Kenora | www.galeriaurbanforms.org

I tak, wychodząc z domu, a do muzeum czy galerii nie docierając, zaliczamy: a. spacer, b. ekscytujące spotkanie ze sztuką. W bonusie dreszczyk emocji, bo to jednak w znakomitej większości działania nielegalne. Street art jest wszędzie, dajcie się zaskoczyć!

Zdjęcie: www.pixelove.pakamera.pl

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Śniadanie, które szkodzi

Agnieszka Radziszowska

Dziewczynka czy chłopczyk?

Agnieszka Radziszowska

Powiązane artykuły

Sztuka wydłuża życie!

Nie wszystkim podoba się to samo, ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że otaczając się przedmiotami, które...
Nie wszystkim podoba się to samo, ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że otaczając się przedmiotami, które naszym zdaniem są piękne, możemy… pożyć dłużej! To nie żart. Nasz mózg to czułe narzędzie. A sztuka może mieć zdecydowanie terapeutyczną moc.

Rodzinne Tour de Pologne

czyli 5 powodów, dla których warto stać się rodziną rowerową
czyli 5 powodów, dla których warto stać się rodziną rowerową

Domki w chmurach

Każdy z nas kiedyś marzył o domku w koronie drzewa. Stąd porcja inspiracji dla ojców - nasz subiektywny...
Każdy z nas kiedyś marzył o domku w koronie drzewa. Stąd porcja inspiracji dla ojców - nasz subiektywny przegląd najpiękniejszych nadziemnych chatek. Wasze dzieci tylko na to czekają.

W plener!

Sezon placowy już za chwilę uznamy za rozpoczęty. Kręcenie się w kółko na banalnej karuzeli i bezrefleksyjne...
Sezon placowy już za chwilę uznamy za rozpoczęty. Kręcenie się w kółko na banalnej karuzeli i bezrefleksyjne kopanie w piaskownicy to już przeżytek. Teraz plac zabaw to naprawdę dużo fantastycznej zabawy!