Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Jedz sezonowo

Tarta z pomidorami, ricottą i parmezanem

Tarta z pomidorami, ricottą i parmezanem
Zdjęcie: Karolina Piwowar | Vegeaddicted
Klasyczne pomidory, malinowe, żółte o kształcie śliwki, olbrzymie i mięsiste bawole serca, pomidory czarne, zielone czy w końcu wielokolorowe tygrysie. Wszystkie, poza tym, że są pyszne, mają jedną wspólną cechę – są turbozdrowe.

Niezależnie od wszystkiego, lato zawsze pachnie mi pomidorami. Dlaczego? Bo pomidor to takie warzywo, któremu naprawdę niewiele potrzeba, żeby w swoją ulubioną porę roku smakował po prostu obłędnie. Wystarczy mi tylko szczypta soli, kilka kropel oliwy i mam kolację z głowy, bo talerz pomidorów jest w tej roli niezastąpiony, szczególnie w upalne dni. Teraz, gdy na straganach sezon pomidorowy w pełni, znaleźć możemy bardzo wiele odmian i … kolorów, dzięki czemu jest jeszcze ciekawiej.

Pomidory zawierają likopen, składnik, który odpowiedzialny jest za ich silne działanie przeciwutleniające. Co za tym idzie? Jedząc pomidory, zmniejszamy ryzyko zachorowania na miażdżycę, związanych z nią zawałów oraz na choroby nowotworowe. Co więcej, dbamy też o urodę, bo likopen neutralizuje wolne rodniki, a co za tym idzie opóźnia procesy starzenia. Pektyny zawarte w pomidorach pozwalają nam zadbać o nasze serce i układ krwionośny, obniżając poziom cholesterolu, a potas obniża ciśnienie krwi. Jeśli trzeba was przekonywać dalej, to jako ciekawostkę dorzucę, że pomidory mają sporą dawkę witaminy C, którą mało kto z pomidorami kojarzy. A jednak.

Tym razem chciałam wam zaproponować coś znacznie bardziej ciekawszego niż zwykły talerz pomidorów, choć ten zawsze w cenie. Oto przepis na pomidorową tartę, która z powodzeniem zaspokoi apetyt niezależnie od pory dnia czy okoliczności, bo serwowana na zimno jest świetną opcją na posiłek w plenerze. Tarta przygotowana jest na kruchym spodzie z serem ricotta, parmezanem i sporą ilością świeżo mielonego pieprzu, który pomidory uwielbiają. Całość lekko złamana smakiem soku i skórki z cytryny, podana z ziołami i oliwą. Podsumowując, pyszne, pożywne, orzeźwiające i oczywiście pomidorowe lato na talerzu w pełni.

Tarta z pomidorami, ricottą i parmezanem

przepis-na-tarte- pomidorowa

Zdjęcie: Karolina Piwowar | Vegeaddicted

Składniki (na kruchy spód):

- 150 g mąki pszennej
- 150 g zimnego masła
- 3 łyżki mąki migdałowej (zmielone płatki migdałów)
- 2-4 łyżki zimnej wody
- szczypta soli

masa serowa:

- 250 g ricotty
- 100 g serka kremowego (tzw. creme cheese)
- ½ kubka tartego parmezanu
- skórka otarta z cytryny (1 szt.)
- łyżeczka soku z cytryny
- świeżo mielony pieprz oraz sól morska

na wierzchu:

- różnokolorowe pomidory
- świeże zioła: bazylia, oregano
- 1 łyżka oliwy
- 1 łyżka orzeszków piniowych (opcjonalnie)
- sól morska do smaku

Przygotowanie:

Zaczynamy od przygotowania kruchego spodu na tartę. W tym celu w misce łączymy mąkę, mielone migdały oraz sól. Dodajemy pokrojone w kawałki masło oraz 2 łyżki zimnej wody. Składniki staramy się dokładnie połączyć, ugniatając dłońmi. Jeśli ciasto nie chce się „trzymać”, dodajemy 1- 2 łyżki wody i ugniatamy, aż będziemy mogli uformować z niego kulę. Gdy jest już gotowe, wkładamy je do lodówki na około 30 minut.

W tym czasie przygotowujemy masę serową do naszej tarty. Ricottę łączymy w misce z kremowym serkiem oraz tartym parmezanem. Mieszamy i dodajemy do masy skórkę otartą z jednej cytryny oraz sok. Doprawiamy pieprzem i solą. Gotową masę wkładamy do lodówki.

Gdy ciasto na tartę się schłodzi, możemy zastosować dwie techniki. Jedna to rozwałkowanie go na cienki placek za pomocą wałka (trzeba podsypywać mąką), a następnie wyłożenie nim wcześniej przygotowanej blaszki do tarty (papier do pieczenia lub masło + mąka). Druga metoda, przydatna jeśli wałek zaginął w akcji - możemy „wylepić” foremkę, dzieląc ciasto na mniejsze kawałki i spłaszczając je między dłońmi. Każdy sposób jest dobry. Gdy blaszka jest starannie wyłożona ciastem, robimy w nim dziurki widelcem i wkładamy do lodówki na kolejne 15 minut. W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni Celsjusza. Następnie na schłodzone ciasto wykładamy papier do pieczenia i wypełniamy foremkę np. fasolą lub ryżem, dzięki czemu obciążymy ciasto i nie wyrośnie. W ten sposób pieczemy spód tarty przez około 15 minut. Następnie wyjmujemy papier wraz z fasolą i pieczemy kolejne 20-25 minut, aż brzegi lekko się zarumienią. Po tym czasie wyjmujemy z piekarnika i studzimy.

Gdy spód ostygnie, wykładamy na niego schłodzoną masę serową, pokrojone w plastry różnokolorowe pomidory oraz zioła. Skrapiamy oliwą i doprawiamy solą oraz pieprzem. Opcjonalnie możemy dodać również orzeszki piniowe.

 

Karolina Piwowar – kreatywny żarłok ze spontanicznym, ale nieco melancholijnym podejściem do gotowania. Prowadzi bloga Vegeaddicted - prawie wegańskiego, bo nie wyobraża sobie soboty bez jajecznicy. Poza kuchnią rozkochana w podróżach z plecakiem, dobrym designie, który sama stara się tworzyć, i recyklingu starego na nowe. 

 

 


 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Ajwar – boska pasta

Ten, kto umie i lubi gotować

Pieczony kalafior w sosie pomidorowym

Ten, kto umie i lubi gotować

Bananowe ciasteczka owsiane

Ten, kto umie i lubi gotować

Morelowe batoniki mocy

Ten, kto umie i lubi gotować

Faszerowane bataty

Ten, kto umie i lubi gotować

Powiązane artykuły

Pomidorowe love story

Podłużne i okrągłe, ostro czerwone, malinowe i żółte, te ogromniaste i te całkiem maleńkie. Kochamy je...
Podłużne i okrągłe, ostro czerwone, malinowe i żółte, te ogromniaste i te całkiem maleńkie. Kochamy je wszystkie! Bo jak tu nie kochać pomidorów?

Gazpacho z arbuza i pomidorów

Kiedy lato w pełni, a żar leje się z nieba, próżno szukać drugiego takiego magika w kwestii nawadniania...
Kiedy lato w pełni, a żar leje się z nieba, próżno szukać drugiego takiego magika w kwestii nawadniania organizmu. Delikatnie słodki, niesamowicie soczysty i orzeźwiający. Arbuz! Co powiecie na pomidorowo-arbuzowy chłodnik?

Pomidorów nigdy dość!

Też tak macie, że na widok dojrzałych, pachnących pomidorów na krzaczku wasze ślinianki szaleją? No to...
Też tak macie, że na widok dojrzałych, pachnących pomidorów na krzaczku wasze ślinianki szaleją? No to wyhodujcie je sobie sami, a potem przeróbcie na pyszną sezonową sałatkę. Jest prosta, a smakuje wykwintnie.