Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Z czym do dzieci

Tato, czy u nas straszy?

Tato, czy u nas straszy?
Ilustracja: Emilia Dziubak, źródło: www.wydawnictwodwiesiostry.pl

Wszyscy przez to przechodzą. Kolejne generacje rodziców muszą zmierzyć się z pytaniami o tajemnicze szelesty, świsty i postukiwania dochodzące z różnych zakamarków domu, wytłumaczyć fenomen znikania drobnych przedmiotów. Z pomocą przychodzą Pożyczalscy.

Oto Pożyczalscy: Strączek, Dominika i ich córka Arietta. Mają po kilkanaście centymetrów wzrostu i mieszkają pod podłogą starego domu. Wszystko, czego im trzeba, „pożyczają” z mieszkania olbrzymów znad sufitu. Ale pod żadnym pozorem nie mogą być przez nich widziani – by przetrwać, muszą ukrywać swoje istnienie. Wszystko idzie dobrze do momentu, gdy Strączek zostaje dostrzeżony przez Chłopca. Czy Pożyczalscy będą musieli uciekać?

„Kłopoty rodu Pożyczalskich” to zabawna opowieść zaliczana do złotej klasyki światowej literatury dziecięcej, właśnie wydana w nowym opracowaniu przez Wydawnictwo Dwie Siostry i okraszona przecudnej urody ilustracjami autorstwa młodej zdolnej Emilii Dziubak. Propozycja w sam raz na zimowe poświąteczne wieczory i przepis na to, jak niepokój zmienić w ekscytujące poszukiwanie śladów alternatywnego świata. Niechciani lokatorzy? Kto by takich nie chciał!

Źródło: www.wydawnictwodwiesiostry.pl

Mary Norton
„Kłopoty rodu Pożyczalskich”
ilustracje: Emilia Dziubak
tłumaczenie: Maria Wisłowska
Wydawnictwo Dwie Siostry
grudzień 2012

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
karo_liv zapytał(a) 2 stycznia 2013
Pytanie dotyczy artykułu Tato, czy u nas straszy?
Jesli chodzi o duszki. Jesli są na prawdę, to trzeba ich zostawic w spokoju, nie naruszać ich prywatności . Mysle że jeśli juz sa takie "stworzenia" , to błąkaja sie po swiecie dlatego ze maja jakies nie dokonczone sprawy lub tak bardzo nie chca sie pogodzic z tym ze nie zyja ze chca zostac wsrod bliskich . Oczywiscie sa tez takie "duchy" jak potergaist. Wywodzi sie to z niemieckiego... sa to duchy wyobrazone przez ludzka psychike, ktore moga zrobic krzywde. czlowiek ten nie jest w pelni rozumu, i potrafi sie wywrucic na schodach zwalajac wine na zlosliwego ducha.
uszek555 odpowiedział(a) 3 stycznia 2013
Dlatego nie warto oglądać horrorów :D

Najpopularniejsze na blogu

Śniadanie, które szkodzi

Agnieszka Radziszowska

Dziewczynka czy chłopczyk?

Agnieszka Radziszowska

Powiązane artykuły

Być jak młody Kubica

A gdyby tak podłoga w salonie zmieniła się w ruchliwe skrzyżowanie? Z dwupasmówki w przedpokoju zjeżdżałoby...
A gdyby tak podłoga w salonie zmieniła się w ruchliwe skrzyżowanie? Z dwupasmówki w przedpokoju zjeżdżałoby się wprost na rondo w sypialni, a stamtąd na tor wyścigowy w kuchni… Pasy zapięte? To gaz do dechy i jazda!

Na kanapie… dookoła świata

Sezon wakacyjnych wojaży zakończony. Ale przecież nie będziecie spędzać długich jesiennych wieczorów...
Sezon wakacyjnych wojaży zakończony. Ale przecież nie będziecie spędzać długich jesiennych wieczorów przed telewizorem! Wybierzcie się w podróż, nie ruszając się z domu. Jeśli wpadną Wam w ręce „Mapy” Mizielińskich, oboje z dzieckiem dowiecie się o wielkim świecie naprawdę sporo. No i plany na przyszłoroczny urlop mogą ulec niespodziewanej...

Ilustracje-akrobacje

Twoje dziecko po raz kolejny dopadło ulotkę obwieszczającą przybycie cyrkowej trupy do Waszego miasta...
Twoje dziecko po raz kolejny dopadło ulotkę obwieszczającą przybycie cyrkowej trupy do Waszego miasta i tym razem za nic nie odpuszcza? Zamiast do cyrku, wybierzcie się do księgarni.

Brudno wszędzie, co to będzie?

Dziecko brudne jest szczęśliwe. To fakt. Ale jednak czasem myć się trzeba. Pokój pełen zabawek też tęskni...
Dziecko brudne jest szczęśliwe. To fakt. Ale jednak czasem myć się trzeba. Pokój pełen zabawek też tęskni za spotkaniem z odkurzaczem. Tylko jak pokojowo przekonać do tego kilkulatka? Zamiast nudnego „bo tata Cię o to prosi”, postaw na konkret. I zamiast bajki na dobranoc poczytajcie sobie razem książeczkę „Brud” Olgi Woźniak.