Przejdź do treści

„Tour de France” w salonie

"Tour de France" w salonie
zdjęcie: www.realryder.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
surfująca dziewczyna
Światowa Liga Surferów wprowadziła takie same stawki dla kobiet i mężczyzn
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka

Dziś coś dla tych, którzy na normalnym rowerze jeździć nie mogą. Bo za zimno, bo czasu nie, bo… – pewnie znajdzie się jeszcze trochę takich wymówek. Dla was wszystkich, i siebie samego, mam RealRydera – rower treningowy. Nie jest całkiem zwyczajny…

Każdy długodystansowy wyścig kolarski robi wrażenie. Widziałem wiele takich zmagań i w terenie, gdzie szaleli zawodnicy MTB, i na asfalcie – domenie kolarzy szosowych. Parę razy próbowałem sam tak pojechać, ale taka zabawa nie jest dla mnie. Lata już wyraźnie nie te lub trening, który wykonywałem, nie był w porządku. Oglądanie kolarzy jest przyjemne, ale fajniej było w ten sport jednak się pobawić. Tylko jak ćwiczyć? Normalna jazda po ulicach treningiem nie jest! Potrzeba nie tylko sensownego planu, żeby się rozkręcić i złapać kondycję, ale też czasu i miejsca. Trzeba przejechać setki kilometrów, co o tyle niełatwe, że w Polsce rowerzysta na drodze jest ruchomym celem. Rower stacjonarny? Taki zwyczajny można od razu wystawić pod śmietnik. Na większości źle się siedzi i jeszcze gorzej pedałuje. Do chlubnych wyjątków (i to nie jest reklama, a szczere zdanie blogera) można zaliczyć amerykański trenażer Real Ryder ABF8. Najważniejsza jest przegubowa rama, która pozwala na wychylenia i przechyły do złudzenia przypominające prawdziwą jazdę na rowerze. Po co? Powodów jest kilka. Po pierwsze bardziej skuteczny trening – pracują nie tylko nogi, ale też mięśnie brzucha, piersi i grzbietu. Po drugie – odchudzanie. Uaktywnienie mięśni sprawia, że lepiej spalamy kalorie. Po trzecie – równowaga. W ten sposób trenujemy ją tak czy inaczej, czego nie można powiedzieć o zwykłym rowerze stacjonarnym. Real Rydera ABF8 można postawić w salonie – urządzenie waży 100 kg. Pracuje cicho, dobrze imituje prawdziwe obciążenie (koło zamachowe waży aż 30 kg i jest podobno jednym z najcięższych stosowanych w takich rowerach), bezgłośnie hamuje (klocki hamulcowe z filcu zatrzymują wypolerowane na błysk koło zamachowe). Cena? W USA chcą za taki rowerek 1900 dolarów. 

zdjęcie: www.realryder.com

 

zdjęcie: www.realryder.com

zdjęcie: www.realryder.com

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Kubek kawy

Kawa a jakość plemników. Okazuje się, że jest zależność!

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból

6 badań, dzięki którym diagnozujemy nowotwory

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Zdenerwowany? Zjedz coś

Fitness na zdrowe jelita

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi?

10 ekokosmetyków idealnych na lato

10 rzeczy, które czyścisz źle, za rzadko lub wcale

Mamo, mam coś w oku!