Przejdź do treści

Tropiciele przyrody

Tropiciele przyrody
Źródło: www.lejardindejuliette.blogspot.be
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

Codzienny spacer to nie tylko miło spędzony czas, ale też inwestycja w zdrowie i odporność na zimowe miesiące. Gdy na zewnątrz coraz chłodniej, a przechadzka z przyjemności przeradza się w nudny obowiązek, uatrakcyjni ją sprytny plan. Plan poszukiwaczy skarbów.

Listopad to ostatnia chwila na poszukiwanie kasztanów i żołędzi. Za moment ostatnie liście spadną z drzew, a gdy wszystko pokryje śnieg, na kolejną porcję zielonego będziemy czekać ładnych parę miesięcy. Można jednak przedłużyć żywot jesieni, zamykając ją w pudełku. Koniecznie przy pomocy małego znawcy przyrody.

Najlepiej wybrać się do lasu, bo tam skarbów jest najwięcej, a poszukiwania są najbardziej ekscytujące (i z gwarancją sukcesu!), ale jeśli lasu pod ręką brak, wystarczy park czy skwerek. Mały botanik może zechcieć wyposażyć się w stosowne atrybuty – lornetkę do wypatrywania w dali oraz lupę do przyglądania się szczegółom – nie to jednak jest najważniejsze. Przede wszystkim przygotowujemy pojemnik, w którym znalezione skarby będą składowane. Tekturowa wytłoczka po jajkach to świetny pomysł. Kilka przegródek, więc każdy eksponat będzie miał swoje odrębne miejsce, nic się nie połamie, nie pokruszy i nie pomiesza.

Źródło: www.lejardindejuliette.blogspot.be

Nawet najsprytniejszy i najbardziej dociekliwy mały tropiciel potrzebuje czasem wskazówek, warto więc na zewnętrznej części pudełka umieścić zdjęcia poszukiwanych skarbów. Uwaga! Szukamy według odpowiedniego klucza – do tego warto się stosownie przygotować. Nie każdą gałązkę i nie każdy liść da się znaleźć w środku miasta, mierzcie więc siły na zamiary. W parku łatwiej o kasztany, w iglastym lesie – wiadomo – o szyszki. Nie ma nic gorszego niż zawiedzione nadzieje i nic lepszego niż wyprawa uwieńczona całkowitym sukcesem. Powodzenia!

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!

Dlaczego warto zabrać całą rodzinę na rower?

Co nam zostanie z wakacji? Lista dobrych praktyk

Daj dziecku komiks

Przez pianino do… języka

Potówki – problem upalnego lata

5 sposobów, jak chronić skórę podczas upałów

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Co nam daje plaża?

Dzieciak w wodzie: subiektywny poradnik bezpieczeństwa

Pod kontrolą

Jak chronić dziecko przed upałem?