Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Niezłe klimaty

UFO to, czy chmura?

UFO to, czy chmura?
Soczewkowata chmura Altocumulus lenticularis na nocnym niebie. Źródło: Ben Canales
Każdy wie, jak wygląda chmura. Na pewno? Niektóre potrafią przybierać tak niecodzienne kształty i barwy, że w głowie może się zakręcić od niezwykłych wrażeń.

Jedną z takich chmur jest altocumulus, czyli chmura kłębiasta średniego piętra, które zaczyna się na wysokości 2 km i sięga do poziomu 6 km. Altocumulusy mają różne rozmiary i kształty. Dzielą się na wiele odmian. Każda z nich ma swoją nazwę. Do najbardziej widowiskowych należy ta o przydomku „lenticularis”, czyli „soczewkowata”. Niezwykłe, nocne zdjęcie takiej soczewy z kropelek wody wykonał podczas marcowego biwaku w Górach Kaskadowych amerykański fotograf-amator Ben Canales. Zerknijcie jeszcze raz powyżej. I poniżej. Niezwykłe wrażenie.

 

 Soczewkowata chmura Altocumulus lenticularis ponad Górami Kaskadowymi. Źródło: Ben Canales

Altocumulusy należące do odmiany lenticularis pojawiają się często w pobliżu gór, jeśli ponad wierzchołkami wieją wiatry typu fenowego, takie jak halny w Tatrach (znów dmucha od paru dni, wysuszając i ogrzewając Małopolskę). W atmosferze powstają wtedy fale i zawirowania powietrza. Wokół nich tworzą się, w wyniku kondensacji pary wodnej, soczewkowate chmury. Niektóre z nich bywają naprawdę olbrzymie, jak widać na kolejnym zdjęciu, na którym znajduje się także Mount Rainier - jeden z najgroźniejszych wulkanów świata wznoszący się na wysokość 4392 m n.p.m. w północno-zachodniej części USA, w odległości blisko 100 km od Seattle.

 

 

Chmury odmiany lenticularis w pobliżu Mount Rainier w Górach Kaskadowych. Źródło: Tim Thompson/ NASA

Lenticularisy przybierają czasami tak nieziemski wygląd, że nieraz już brano je za UFO. Zresztą po angielsku zwane są często potocznie „UFO clouds”. Polecam galerię 21 zdjęć na stronie: http://greatatmosphere.wordpress.com/2013/04/07/21-most-amazing-lenticular-clouds-on-earth/ Przeżycia estetyczne - gwarantowane. A na koniec - fotka delikatnej, ufoludkowej chmury, która parę dni temu zjawiła się nad miastem Fredericton, stolicą kanadyjskiej prowincji Nowy Brunszwik:

A może jednak UFO?. Źródło: Sonja Doiron

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Powiązane artykuły

Halucynacja? Nie, miraż

W dni tak upalne jak dzisiejszy możecie zobaczyć na drodze miraż. Pomyślicie, że jesteście zmęczeni i...
W dni tak upalne jak dzisiejszy możecie zobaczyć na drodze miraż. Pomyślicie, że jesteście zmęczeni i stąd ta halucynacja. Lecz gdy wrócicie na drogę, złudzenie znów tam będzie. Rzecz w tym, że miraż istnieje naprawdę, a halucynacja – tylko w waszej głowie.

Nie bój się latać!

Na samą myśl o tym, że czeka cię lot, robi ci się słabo. Kiedy jesteś na pokładzie, czujesz, że zamiast...
Na samą myśl o tym, że czeka cię lot, robi ci się słabo. Kiedy jesteś na pokładzie, czujesz, że zamiast wakacji w Turcji trzeba było wybrać polskie morze. Strach przed lataniem – awiofobia – to powszechny problem. A można próbować z nim walczyć!

Ruszaj z siatką na mgłę

Ręka do góry, kto po tej zimie lubi jeszcze chmury? Nie widzę. I pomyśleć, że na świecie urządza się...
Ręka do góry, kto po tej zimie lubi jeszcze chmury? Nie widzę. I pomyśleć, że na świecie urządza się na nie łapanki.

Czerwony haboob

Oto widok zapierający dech w piersiach: wysoka na kilkaset metrów ściana czerwonego pyłu uderza znad...
Oto widok zapierający dech w piersiach: wysoka na kilkaset metrów ściana czerwonego pyłu uderza znad tafli wody w ląd. Takie rzeczy mogą się zdarzyć tylko tam, gdzie wielka pustynia graniczy z morzem, na przykład w Australii Zachodniej.