Przejdź do treści

W starym kinie

W starym kinie
Zdjęcie: www.bolekilolek.pl
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Cytologia – zwróć uwagę na to, czym masz pobierany materiał
płaczące dziecko
Zimne powietrze na obrzęk krtani. 31-letnia matka uratowała swoje dziecko za pomocą zamrażarki
Sałatka: sałata, burak, fiołek trójbarwny
Jadalne kwiaty, które mogą być trujące
mężczyzna w koszulce z kieszenią na piersi, w której siedzi dziecko
T-shirt, który ułatwia ojcom zajmowanie się dzieckiem
Uczestniczki kampanii Rimmel #iwillnotbedeleted
Red Lipstick Monster, Rita Ora i Cara Delevingne w światowej kampanii przeciwko hejtowi

Dawno, dawno temu był tylko jeden kanał telewizyjny i o dziewiętnastej podwórka pustoszały. Trudno w to dziś uwierzyć, ale przecież kiedyś wszyscy oglądali te same bajki, a nasze rodzime studia filmowe je z ogromną pieczołowitością produkowały. Pamiętacie, że w tzw. dni tygodnia TVP raczyła nas kilkuminutową „dobranocką”, w niedzielę zmieniając ją na dłuższą (półgodzinną) „wieczorynkę”?

„Na dobranoc, dobry wieczór…”

Miś Uszatek, ten, który „klapnięte uszko ma”. Podobnie jak zachodni kolega miał kumpla Prosiaczka, ale o ile Puchatek rozumkiem nie grzeszył, o tyle nasz krajan uchodził za wielce rozgarniętego. Towar eksportowy, wciąż znany w wielu krajach (ma nawet internetową stronę po japońsku!). Klasyczna bajka z morałem prezentowanym przez misia przytulankę, misia rówieśnika przedszkolaków. Na końcu każdego odcinka Uszatek grzecznie gasi lampkę przy łóżeczku i układa się do snu – świetny to przykład dla trudnych do spacyfikowania kilkulatków. Czasem działał
i rodzice zyskiwali kilka spokojnych chwil dla siebie.

Zdjęcie: www.dziecisawazne.pl

Kto się boi Muminków?

Trolle rodem z Finlandii żyły sobie niespiesznie i, co tu dużo mówić, szaroburo. Dziwne typki z dziwnymi przygodami. Efekt przygnębienia potęgowała nastrojowa, często przerażająca muzyka,a gdy na ekranie pojawiała się Buka, na kanapie przed telewizorem zostawali tylko najodważniejsi.Muminek niby to beztrosko zachwycał się światem, ale w jego przygody nijak nie dało się bawić.Mieszanka osobowości zamieszkujących Dolinę Muminków była dość awangardowa, po latach zdaje się nie odbiegać od otaczającej nas normy.

Zdjęcie: www.miniminiplus.pl

Niedźwiadek ze śpiewem na ustach.

Miś Colargol (Coralgol? Koralgol? – konia z rzędem temu, kto wie, jak właściwie się nazywał, i w dzieciństwie potrafił jego imię wymówić…) na podwórku występował w niechlubnych przeróbkach tytułowej piosenki, dając tym samym posmak obcowania z czymś niedozwolonym. Sama bajka nie zaskakiwała niczym. Miś marzył o śpiewaniu i chociaż głos miał mniej niż przeciętny, uparcie dążył do celu. Dziś wiemy, że przeniesienie jego przygód na ekran było trudnym i czasochłonnym
przedsięwzięciem, ale kogo to wtedy obchodziło…

Zdjęcie: www.film.org.pl

Być jak ci dwaj

Bolek i Lolek, choć przez znakomitą większość serii nie wydali z siebie ani jednego dźwięku, byli niekwestionowanymi idolami wszystkich dzieciaków. To oni brali udział w olimpiadzie, pomagali
szeryfowi na Dzikim Zachodzie, oni podróżowali dookoła świata. Żyli w swoim męskim świecie, aż – w ramach równouprawnienia – pojawiła się Tola. Niektórzy twierdzą, że wtedy klimat serii padł i nic już nie było takie samo…

Zdjęcie: www.tvp.pl

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!

Dlaczego warto zabrać całą rodzinę na rower?

Co nam zostanie z wakacji? Lista dobrych praktyk

Daj dziecku komiks

Przez pianino do… języka

Potówki – problem upalnego lata

5 sposobów, jak chronić skórę podczas upałów

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Domykamy walizki i jedziemy na plażę!

Zabawki dla dziecka, które łatwo spakować

Co nam daje plaża?

Dzieciak w wodzie: subiektywny poradnik bezpieczeństwa

Pod kontrolą