Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Niezłe klimaty

Wanna wody na głowę

Wanna wody na głowę
Ściana deszczu w piątkowy ranek w Atenach. Źródło: Hellenic National Meteorological Service
Ekstrema pogodowe mają to do siebie, że łatwo przekraczają granice ludzkiej wyobraźni. Nawałnica, która pod koniec zeszłego tygodnia runęła na południowe Włochy i Grecję, należała do takich właśnie niewyobrażalnych zjawisk.

Wróg nadciągnął w ostatni piątek tuż przed świtem. Uderzył, gdy w Atenach, było jeszcze ciemno. Greccy meteorolodzy twierdzą, że była to największa nawałnica w stolicy Grecji od 1961 r. Ulewie towarzyszyła gwałtowna burza i wiatr w porywach osiągający 120 km na godzinę. Najgorszy jednak był deszcz. Wystarczyła godzina, by niektóre dzielnice czteromilionowej aglomeracji znalazły się pod wodą.

Jak lało – sami popatrzcie, a może raczej posłuchajcie, bo żywioł bardziej słychać, niż widać. 

Athens STS 22022013 from Christos weather on Vimeo.

U nas leje jak z cebra zwykle latem, natomiast na południu kontynentu – późną jesienią i zimą. Ten sezon w krajach Europy śródziemnomorskiej należał pod tym względem do najgorszych. W listopadzie nawałnice zatopiły północne Włochy, w tym – Wenecję:

Listopadowy potop w Wenecji. Grunt to wysokie kalosze! Źródło: www.myrealrome.com

W tym samym miesiącu na południu Portugalii szalało tornado. Potem – w grudniu i styczniu - żywioły nawiedziły Hiszpanię, Francję i Bułgarię. Teraz przyszła pora na Grecję i Sycylię. Na tej drugiej nawałnice uderzyły w 300-tysięczną Katanię. 

Winowajca był zawsze ten sam: potężny niż atmosferyczny, który wędrował znad Atlantyku szlakiem wiodącym ponad Morzem Śródziemnym. Tu jeszcze dodatkowo nabierał energii i czasami potrafił się zapędzić aż na Bliski Wschód – na początku stycznia wywołał powódź w Libanie:

7 stycznia 2013 r. Bejrut pod wodą po nawałnicy. Źródło: Ministerstwo Informacji Libanu

Niże nasączone wodą niczym gąbka często wędrują południowymi skrajami Europy wtedy, gdy północy szlak, wiodący przez centrum kontynentu, barykaduje zasiedziały i nieruchawy układ wyżowy. Czasami jednak taki niż znad Morza Śródziemnego wykazuje się sprytem - rusza dziarsko na północ i okrężną drogą dociera do Europy środkowej. Tak właśnie było w zeszłym tygodniu. Najpierw w czwartek zatopił Katanię, potem w piątek - Ateny, a w niedzielę dmuchnął w kierunku Polski, przynosząc nam obecne ocieplenie zwiastujące rychły początek wiosny.

Piszę o tych wszystkich okropnych nawałnicach, ponieważ grożą one także i nam, głównie latem, gdy temperatury są najwyższe. Trzy tygodnie temu meteorolodzy z Australii i Wielkiej Brytanii opublikowali w prasie naukowej artykuł, w którym twierdzą, że w ciągu dwóch ostatnich dekad częstotliwość ulewnych deszczy na Ziemi zwiększyła się o ok. 10 proc. W cieplejszym klimacie padać będzie obficiej, bo wzrośnie wilgotność powietrza. Nawałnice, podczas których na każdy metr kwadratowy gruntu spadać będzie w krótkim czasie 100-150 litrów deszczu, być może staną się europejską normą. Około 150 litrów wody mieści się w przeciętnej wannie. W przyszłości lać więc będzie nie tyle jak z cebra, co jak z wanny. Nawet parasol nie pomoże. 

Na mały deszcz wystarczy parasol. A na duży? Nieprzemakalny płaszcz i mały nadmuchiwany ponton? Źródło: University of Adelaide

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Powiązane artykuły

Złe samopoczucie? Winna pogoda nr 5!

Przygnębienie, opóźniona reakcja, ciężki sen, zwiększone odczucie bólu – właśnie dopadł cię syndrom nagłej...
Przygnębienie, opóźniona reakcja, ciężki sen, zwiększone odczucie bólu – właśnie dopadł cię syndrom nagłej zmiany pogody. Najlepiej byłoby dziś zostać w łóżku i…

Bielszy odcień Japonii

Przedwczorajsze obrazki z Norylska tak mnie zaintrygowały, że wyruszyłem w świat na poszukiwanie najbardziej...
Przedwczorajsze obrazki z Norylska tak mnie zaintrygowały, że wyruszyłem w świat na poszukiwanie najbardziej śnieżnych miejsc, czyli takich, gdzie zimą spada najwięcej śniegu. Znalazłem je w... subtropikach.

Popłyniemy na biegun

Za 30 lat wielkie jak lotniskowiec statki wycieczkowe będą latem docierały do Bieguna Północnego. Ależ...
Za 30 lat wielkie jak lotniskowiec statki wycieczkowe będą latem docierały do Bieguna Północnego. Ależ zrobi się tam tłoczno! I brudno!

Srebrzysta inwazja

Trudno oderwać wzrok od tego świetlistego cuda natury. Oto przed nami jedno z najbardziej tajemniczych...
Trudno oderwać wzrok od tego świetlistego cuda natury. Oto przed nami jedno z najbardziej tajemniczych zjawisk atmosferycznych – obłoki srebrzyste. Piękne zdjęcia najwyższych ziemskich chmur przesłała Międzynarodowa Stacja Kosmiczna.