Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Z czym do dzieci

Wodny plac zabaw

Wodny plac zabaw
Wodny Plac Zabaw OW Paprocany w Tychach. Źródło: www.rsplus.pl

Co najlepiej orzeźwia w czasie upałów? Dorośli najchętniej wspomagają się napojami (chłodzącymi oczywiście), dzieciaki nad wszystko przedkładają wodne szaleństwa. Ale uwaga! Kryty basen i dmuchany basenik odkładamy na bok, teraz pora na zabawę totalną.

Gorące dni to najlepszy czas na nieograniczony kontakt z wodą. Maluchy mogą beztrosko wodę przelewać, wylewać, wodą się polewać. Starszaki do wody wskakiwać i całkowicie się zanurzać. Wszyscy w najciekawszy sposób, bo bezpośrednio na sobie, przez zabawę badać jej właściwości. I nikt nie martwi się o mokre ciuchy, przeziębienie i kałuże na podłodze. Wodne place zabaw do niedawna znaliśmy z dalekich wakacyjnych wyjazdów, na miejscu pozostawało nam jedynie kontrowersyjne taplanie się w miejskich fontannach. Ale oto idzie nowe i takie place zaczynają pojawiać się też w Polsce. Popatrzcie na ten w Tychach:

Źródło: www.umtychy.pl

Do Tychów daleko? Wodny plac zabaw można zorganizować na własną rękę – na balkonie (w wersji mini), albo w ogródku. Może nie będzie tak luksusowy jak te publiczne, ale za to dostępny na wyciągnięcie ręki i dokładnie dopasowany do upodobań dzieci. Oto kilka pomysłów na mokrą zabawę:

- wodna ścianka – czyli wszystko, przez co woda może się przelewać, do czego można ją wlewać i obserwować przepływ (butelki, rurki, lejki…); obowiązkowy dodatek: konewka albo kubek

Źródło: www.letthechildrenplay.net 

- gąbka-pocisk – nasączona wodą będzie chłodzącym orężem w bitwie albo orzeźwiającym prysznicem; popatrzcie tutaj jak ją zrobić

Źródło: www.itsoverflowing.com

- ogrodowa fontanna – banalnie proste: wystarczy wąż do podlewania i plastikowa butelka po napoju

Źródło: www.homedit.com

- wodna ślizgawka – najprościej mówiąc: wpuszczamy wodę pomiędzy dwie warstwy grubej folii i zaczyna się jazda na całego

Źródło: www.pinterest.com

Mało? Oto sposób najprostszy: dajcie dzieciom kilka wiader z wodą i dowolne naczynia. One już będą wiedziały, jak się ochłodzić.


Tagi: dziecko, woda

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
czelka2 zapytał(a) 17 czerwca 2014
Pytanie dotyczy artykułu Wodny plac zabaw
witam mam pytanie odnosnie truskawkowych zelkow.czy na podobnej zasadzie mozna je zrobic tez z innych owocow?

Najpopularniejsze na blogu

Śniadanie, które szkodzi

Agnieszka Radziszowska

Dziewczynka czy chłopczyk?

Agnieszka Radziszowska

Powiązane artykuły

Zabawki z lasu

O drewnianych zabawkach można w nieskończoność. Są praktycznie niezniszczalne, nie starzeją się, wyglądają...
O drewnianych zabawkach można w nieskończoność. Są praktycznie niezniszczalne, nie starzeją się, wyglądają zawsze lepiej niż te z plastiku. Zobaczcie, czym może się stać zwykły kawałek drewna w rękach zdolnego designera…

Co się dzieje z wodą?

Gdy pada i padać przestaje, a kałuże pojawiają się i znikają, w małych głowach powstaje pytanie: gdzie...
Gdy pada i padać przestaje, a kałuże pojawiają się i znikają, w małych głowach powstaje pytanie: gdzie się ta woda właściwie chowa? Urocza animacja pokazuje maluchom cykliczną podróż jednej kropli wody. I wszystko staje się jasne…

Zabawa przy stole

„Nie baw się jedzeniem” – ile razy słyszeliście to w dzieciństwie? Zanim zabronicie wkładania rąk do...
„Nie baw się jedzeniem” – ile razy słyszeliście to w dzieciństwie? Zanim zabronicie wkładania rąk do miski czy jedzenia palcami swoim dzieciom, spójrzcie, jak zaskakujące mogą być efekty takiej zabawy.

Masłowska czaruje

Dorota Masłowska mierzy się z różnymi tematami i nie boi się próbować. Teraz spróbowała napisać coś dla...
Dorota Masłowska mierzy się z różnymi tematami i nie boi się próbować. Teraz spróbowała napisać coś dla dzieci. Autorka, matką będąc, próbuje ogarnąć wszechobecny w bajkach temat dobra i zła oraz naczelny współczesny problem wychowawczy, który sprowadza się do dwóch krótkich słów: „kup mi”.