Przejdź do treści

Wspólne obiady – lepszy rozwój dziecka

Ilustracja: Izabela Dudzik | www.dewizka.tumblr.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

Chcesz, żeby twoje dziecko lepiej się uczyło? Siadaj z nim do stołu. To rada, którą wyciągnięto z badań pokazujących, że wspólne jedzenie to jedna z tych rzeczy, które najlepiej pozwalają przewidzieć akademickie sukcesy młodzieży. Ale też brak kłopotów z zachowaniem i nadwagą.

Badania, amerykańskie oczywiście, bo takie rzeczy bada się głównie w Stanach Zjednoczonych, pokazują, jak ważne dla dorastających dzieciaków są posiłki jedzone z rodzicami – choć pewnie można by powiedzieć, że ważne jest nie tyle, że się razem je, co to, że razem spędza się czas.

Ustalono w nich, co następuje:

a) że uczniowie (badano dzieci w wieku od siedmiu do 11 lat), którzy regularnie spędzają czas przy stole z rodzicami, o 40 proc. częściej mają oceny, przekładając na nasze, celujące i bardzo dobre, niż ci, którzy tak czasu z rodzicami nie spędzają;

b) że uczniowie, którzy jedzą z rodzicami wspólny posiłek rzadziej niż trzy razy w tygodniu, dwa razy częściej osiągają w szkole marne wyniki, a wśród tych, którzy jedzą je regularnie, złe oceny przynosi do domu zaledwie 9 proc. uczniów (to badania z Columbia University);

c) że jedzenie posiłków z rodzicami lub rodzicem mocniej określa szanse na akademicki sukces niż to, czy dziecko wychowuje się z dwojgiem rodziców czy z jednym;

d) że rozmowy przy posiłku – to obejmujące okres 15 lat badania z Harvardu – lepiej rozwijają słownictwo dzieci niż czytanie im książek.

I właśnie rozmowy są kluczem do zrozumienia tego, dlaczego wspólne spędzanie czasu jest tak ważne. Nie jest żadnym odkryciem, że to one uczą społecznych relacji, rozumienia innego, wymiany opinii, rozwijają to, jak i o czym mówimy, i – mówiąc najkrócej – kształtują człowieka.

Dlatego im ich więcej – szczególnie, kiedy rodzic ma coś w głowie – tym lepiej.

Przy czym ważne jest nie tylko to, o czym rozmawiamy, ale też jak rozmawiamy. Ostatnio, jak wskazują psychologowie, wielkim problem stała się obecność telefonów komórkowych przy stołach. Te potrafią całkowicie zmieniać formę relacji, i to nawet kiedy są wyłączone. Pokazano to niedawno, opisując zjawisko, które ochrzczono nazwą „efekt iPhone’a”. Okazało się, że obecność telefonów fatalnie wpływa na zachowania przy stole. Najciekawsze było jednak co innego – to mianowicie, że na gorsze zmieniał je nawet telefon wyłączony. Naukowcy obserwowali, jak w takiej sytuacji zachowuje się 200 osób w czasie 10-minutowych konwersacji i w zasadzie za każdym razem dało się zaobserwować, że ich myśli uciekają gdzie indziej. A dokładnie do telefonu i tego, co właśnie dzieje się w świecie wirtualnym.

Warto o tym pamiętać. Tak jak warto jeść posiłki z bliskimi. To ma wpływ nie tylko na szkolne wyniki dzieci, ale też – przynajmniej zdaniem amerykańskich naukowców – większą stabilność emocjonalną i zadowolenie z życia, mocniejszą wiarę w to, że rodzice wierzą w nich, zdrowsze zwyczaje żywieniowe, rzadsze sięganie po alkohol, papierosy i narkotyki, a także mniejszą ilość sprawianych kłopotów.

Tak, wiem, że łatwiej powiedzieć, ale trudniej zrobić. A jednak warto.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!

Dlaczego warto zabrać całą rodzinę na rower?

Co nam zostanie z wakacji? Lista dobrych praktyk

Daj dziecku komiks

Przez pianino do… języka

Potówki – problem upalnego lata

5 sposobów, jak chronić skórę podczas upałów

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Co nam daje plaża?

Dzieciak w wodzie: subiektywny poradnik bezpieczeństwa

Pod kontrolą

Depresja facebookowa

Depresja facebookowa