Przejdź do treści

Z życia jadalnego przystanku

Z życia jadalnego przystanku
Zdjęcie: The Edible Bus Stop
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Cytologia – zwróć uwagę na to, czym masz pobierany materiał
płaczące dziecko
Zimne powietrze na obrzęk krtani. 31-letnia matka uratowała swoje dziecko za pomocą zamrażarki
Sałatka: sałata, burak, fiołek trójbarwny
Jadalne kwiaty, które mogą być trujące
mężczyzna w koszulce z kieszenią na piersi, w której siedzi dziecko
T-shirt, który ułatwia ojcom zajmowanie się dzieckiem
Uczestniczki kampanii Rimmel #iwillnotbedeleted
Red Lipstick Monster, Rita Ora i Cara Delevingne w światowej kampanii przeciwko hejtowi

The Edible Bus Stop to londyńska inicjatywa, która ma na celu przetworzenie miejskich nieużytków – zaniedbanych spłachetków ziemi i brzydkich, łysych klombów – w prawdziwe oazy miejskiej zieleni, w których mieszkańcy okolicznych domów uprawiają jadalne rośliny. Brzmi nierealnie, jeśli weźmiemy pod uwagę polskie doświadczenia z wspólnotowością, ale w stolicy Wielkiej Brytanii funkcjonuje z powodzeniem. Wydaje się bowiem, że ludzie, których wcześniej zaangażujemy w tworzenie czegoś, będą mieli wiele powodów, by się o tę rzecz – miejsce lub inicjatywę – troszczyć.

Zdjęcie: Przystanek w Lambeth w południowym Londynie, Źródło: Theediblebusstop.org

The Edible Bus Stop jest właściwie tylko swoistym banerem reklamowym – twórcy i ideolodzy tego przedsięwzięcia oryginalnie chcieli zawalczyć o to, by jedyny kawałek zieleni w ich okolicy nie został odsprzedany deweloperom. By zyskać argumenty w walce o tę przestrzeń, zachęcili sąsiadów do tzw. guerrilla gardeningu, czyli do „okupowania” nieużytku za pomocą sadzenia roślin. Pomysł upraw wzdłuż londyńskiej linii autobusowej nr 322 miał na celu rozsławienie kampanii na rzecz wspólnotowych miejskich ogrodów w Południowym Londynie. Tak się jednak złożyło, że stał się pełnoprawnym projektem, bo twórcy nie mogli nie zauważyć, jak dobrze wpływa na lokalne społeczności. Promotorzy idei The Edible Bus Stop uważają, że poczucie zaangażowania i możliwość wpłynięcia na kształt miejskiego krajobrazu może sprawiać, że ludzie staną się mniej agresywni i „wykorzenieni” ze swojej przestrzeni. „Wierzymy, że brutalny krajobraz tworzy brutalny światopogląd”, mówi Mak Gilchrist, była modelka i aktywistka The Edible Bus Stop (cytat za ogrodniczym blogiem Guardiana). Dlatego, jej zdaniem, ta inicjatywa ma szansę wpływać pozytywnie zwłaszcza na mieszkańców takich problematycznych dzielnic, jak te, które padły rok temu łupem grabieży w czasie sierpniowych zamieszek.

Myślicie, że takie projekty przydałyby się i na naszych przystankach autobusowych? Jeśli chcecie przypomnieć sobie, co dzieje się wokół nich, polecamy wystawę zdjęć Macieja Rawluka pt. "Przystanki polskie. Czyli oddolny design elementu infrastruktury punktowej systemu transportu zbiorowego“, którą dzięki Fundacji Bęc Zmiana do 5 września można oglądać w warszawskiej galerii Kordegarda.

Zdjęcie: Maciej Rawluk, Źródło: Funbec.eu

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

kubek herbaty trzymany w dłoniach

Herbata dobra na choroby serca

8 nawyków, których warto się pozbyć przed trzydziestką

8 sposobów, jak szybko i bez leków ukoić ból głowy

Sposoby na wzdęcia

6 zaskakujących rzeczy powodujących wzdęcia

Kubek kawy

Kawa a jakość plemników. Okazuje się, że jest zależność!

Bruschetta z pieczoną dynią

Bruschetta z pieczoną dynią

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

11 rzeczy, które niszczą twoje zęby

10 faktów o napięciowym bólu głowy

10 faktów o napięciowym bólu głowy

11 przyczyn bólu głowy

Męski „PMS”, czyli Syndrom Poirytowanego Samca

Męski „PMS”, czyli Syndrom Poirytowanego Samca

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból