Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Niezłe klimaty

Żądło, czyli osa kąsa w sierpniu

Żądło, czyli osa kąsa w sierpniu
Młoda samica klecanki rdzaworożnej opuszcza gniazdo. Źródło: Wikimedia/alvesgaspar
Dlaczego osy – i ich żądło - dają nam się mocno we znaki najczęściej dopiero w sierpniu? Czy dopiero wtedy owady te pojawiają się na świecie? Nie, ale wtedy jest ich najwięcej.

Osy potrafią uprzykrzyć każdy piknik na świeżym powietrzu. Zwabia je zapach żywności i alkoholu, a także perfum i niektórych kosmetyków. Bywają natrętne i uparte. Na początku zachowują się  spokojnie. Nie mają żadnego interesu w tym, by nas atakować. Nie są agresywne z natury. Sytuacja zmienia się, gdy zaczynamy je odganiać. Gwałtowne ruchy, które wykonujemy, zwiększają u os poziom rozdrażnienia i agresji. Wtedy mogą zaatakować, wykorzystując swą główną broń: żądło. Najczęściej dzieje się tak w sierpniu. Dlaczego? Z kilku powodów.

Jeszcze raz klecanka. Ukąszenie tej osy boli jak polanie rany kwasem solnym. Źródło: Wikimedia/alvesgaspar

Po pierwsze, w drugiej połowie lata kolonie os osiągają swoje największe rozmiary. Jednym słowem, wtedy właśnie wokół nas pojawia się najwięcej tych drapieżnych owadów. Tak, tak – drapieżnych. Osy, w przeciwieństwie do pszczół, to drapieżcy. I to bardzo sprawni. Potrafią atakować owady większe od siebie. Mają żuwaczki ostre jak brzytwy i mogą swoje żądło wkłuwać wielokrotnie.

Jednak osy, poza tym, że polują na inne owady, lubią też słodycze. Nęci je nektar kwiatów, sok z owoców i drzew, spadź. Wielkimi amatorkami cukrów są przedstawicielki dwóch najpowszechniej występujących u nas gatunków: osy pospolitej (Vespula vulgaris) i osy dachowej (Vespula germanica). W sierpniu chętnie pojawiają się one w pobliżu ludzkich siedzib i żywią się pozostawionymi przez nas produktami. Nie tylko dlatego, że wtedy ich populacja jest najliczniejsza. Jest też inna przyczyna: w pierwszej połowie sezonu preferują one raczej dietę mięsną, a dopiero gdy ta się kończy, zaprzestają polowań i zaczynają się rozglądać za gotowym pokarmem.

Gniazdo os dachowych. Źródło: wikimedia bosyantek

Wtedy też nasila się uzależnienie owadów od słodyczy. W sierpniu staje się ono szczególnie trudne do odparcia z kolejnego powodu - w gnieździe dochodzi wtedy do bardzo ważnych wydarzeń. Rezydująca w nim stara królowa zaczyna składać jajeczka, z których zaczynają się wykluwać larwy młodych królowych oraz trutni.

To płodne, lecz głodne i lubiące cukier towarzystwo trzeba nakarmić. Robią to oczywiście bezpłodne robotnice. Ich obowiązkiem jest zatroszczenie się o los młodego pokolenia, które ma przedłużyć ciągłość gatunku. Nic dziwnego, że stają się one przepracowane i przeczulone. Niewiele wystarczy, aby przeszły do ataku i zatopiły żądło w naszym ciele. Warto wiedzieć, że robotnice osy pospolitej czy dachowej ranki spędzają przeważnie w gnieździe. Główna pora dnia ich aktywności to popołudnie, szczególnie ciepłe i słoneczne. Wtedy lepiej ich nie nęcić zapachem grilowanego mięsa i frytek oraz soków, szczególnie jabłkowego. A jak już przylecą, to broń Boże nie wkurzać, tylko spokojnie poczekać aż się najedzą.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Powiązane artykuły

Zwrotnik nadchodzi, uwaga!

Klin wyżowy wciska się coraz śmielej. Już dziś da popalić mieszkańcom zachodniej Polski, a od jutra przez...
Klin wyżowy wciska się coraz śmielej. Już dziś da popalić mieszkańcom zachodniej Polski, a od jutra przez trzy dni wszyscy będziemy podpiekani przez gorące powietrze saharyjskie. Jak bezpiecznie przetrwać falę upałów?

Patrz! Dzielny komar

W hierarchii najbardziej znienawidzonych przez ludzi zwierząt komar z całą pewnością znalazłby się w...
W hierarchii najbardziej znienawidzonych przez ludzi zwierząt komar z całą pewnością znalazłby się w pierwszej dziesiątce. Biorąc pod uwagę sytuację w ostatnich dniach, może awansowałby nawet na miejsce pierwsze. A przecież to dzielny obrońca przyrody i ekolog, jakich mało!