Przejdź do treści

Zdrowa kawiarnia: Velopresso

Zdrowa kawiarnia: Velopresso
Rowerowy napęd i trochę gazu do podgrzania wody w ekspresie. Oto Velopresso w całej okazałości. Zdjęcie: www.velopresso.cc
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Niepożądany odczyn poszczepienny. Jak często występuje?
Mama Kosmetolog o bliznowcu – czym się charakteryzuje i jak powstaje?
Joanna Horodyńska
Karolina Gilon i Joanna Horodyńska zachęcają do badań piersi
magda gessler
Magda Gessler ambasadorką kampanii „Diagnostyka Jajnika”
Keira Knightley
Keira Knightley zakazała swojej córce oglądania filmów Disneya

Kawa? Jestem uzależniony od wonnej mokki, smakowitego capuccino czy mocnego espresso. Rowerowa kawiarnia Velopresso, biorąc pod uwagę moją miłość do dwóch kółek i ulubionego napoju, to prawdziwe marzenie.

Kawa jest piekielnie smaczna i nie mogę się bez niej obejść! I wcale nie zamierzam, choć zawsze staram się patrzeć na to, co piję. Z definicji odpadają więc maszyny „wrzuć dwa złote i gotowe”, bo to diabelstwa mój ulubiony napój przygotowujące z wody i kawy niejasnego pochodzenia. Nie mam pretensji, że inni takie erzace piją, ale zasada jest zasadą: kawę pijam albo w domu, albo w kawiarniach. Mogą być takie pod gołym niebem, jak Velopresso. Wydaje mi się, że przy niewielkiej skali (ile można zrobić kaw na małym straganie?) jakość naparu będzie lepsza. 

Velopresso nie wydusi ostatnich potów z rowerzysty-sprzedawcy-baristy, bo „kawiarnię” zbudowano z lekkich materiałów, także aluminium i cienkiej blachy ze stali nierdzewnej. Zdjęcie www.velopresso.cc

Ale wracając do kawiarni na kółkach. Velopresso świetnie się sprawdzi w terenie, bo to machina niezależna od źródła prądu i wody. -Wykluczyliśmy zasilanie prądem, bo chodziło nam, żeby kawiarnia mogła stanąć dosłownie gdziekolwiek. A przecież w tym „gdziekolwiek” niekoniecznie musi być prąd, z oczywistych względów odpada również wożenie ciężkiego akumulatora – tłumaczą Amos Field Reid i Lasse Oiva, designerzy Velopresso. W ramie wehikułu jego twórcy zamontowali 22-litrowy zbiornik na wodę oraz 16-litrowy na mleko (doskonale izolowany, żeby się nie skwasiło) – starczy na wiele filiżanek przyjemności. Jest też młynek do ziaren oraz ekspres gazowy (zasilany z małych, turystycznych butli). Młynek jest całkiem zabawny i zdecydowanie nietypowy – świeżą arabikę zmielimy, używając… pedałów. Velopresso to wciąż jeszcze prototyp, ale panowie Reid i Oiva są o krok od uruchomienia małoseryjnej produkcji takich wehikułów.  Cena tego cudeńka – złośliwie będę naśladował niektóre gazety – nie jest jeszcze znana. 

Młynek do kawy w tym wehikule jest napędzany… pedałowo. Zdjęcie www.velopresso.cc

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Przepis na złotą owsiankę z migdałami i cytrusami

Placuszki jaglano-bananowe

Przepis na serowe placuszki z figą

Granolowe śniadanie

Przepis na zdrowy śniadaniowy torcik

Śniadanie, które szkodzi

Zdrowe śniadanie do szkoły:  falafele, kasza jaglana, warzywne zoo, winogrona

Zdrowe śniadanie do szkoły: falafele i warzywne zoo

Jajecznica – reaktywacja w nowej odsłonie

Błędy śniadaniowe

Pięć kroków do złego poranka

Zimowa owsianka z dynią

Zjedz komosę na śniadanie!