Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Pudel na siłowni

Zgubne święta

Zgubne święta
Harley Pasternak - guru celebrytów. Zdjęcie: Facebook
Za wcześnie, żeby rozmawiać o świętach?

Chyba nie, skoro miasta już obwieszono bożonarodzeniowymi ozdobami. Lepiej dobrze się przygotować i już przejść na rozsądną dietę, żeby potem, po Wigilii i Bożym Narodzeniu, nie obudzić się z pięciokilogramową nadwagą. Ponoć w czasie takich świąt konsumujemy od 3 do 4,5 tysiąca kalorii dziennie! A jakie jest nasze zapotrzebowanie? 2 tysiące. Albo mniej. Nic dziwnego, że kończymy z wydętym brzuchem i w Sylwestra nie mamy co na siebie włożyć. Najpierw wigilijna kolacja - 12 dań, niby postnych, ale najczęściej wysokokalorycznych. Karp smażony, śledzie, pierogi, kutia, makowce w ilościach hurtowych. A w święta pieczone indyki, nadziewane kaczki, ziemniaczane puree, sałatki jarzynowe z majonezem, serniki i torty. I siedzenie przy stole od śniadania do kolacji. Czyli SAMO ZŁO! Harley Pasternak, ten od magicznej piątki, ma dla nas 5 złotych rad, które powinny pomóc nam utrzymać wagę w ryzach. 

1. Idź na spacer

Jeśli na kolację wigilijną możesz pójść pieszo, zrób to. Jeśli jedziesz na nią autobusem - wysiądź przystanek wcześniej i trochę się przejdź. Jeśli jedziesz samochodem - zaparkuj dalej od domu, żeby zmusić się do krótkiego, szybkiego marszu. Każdy rodzaj ruchu jest lepszy niż nic, każdy pomaga spalić dodatkowe kalorie i pobudza trawienie. 

2. Zjedz zdrowe śniadanie i mały lanczyk

Lubimy się w Wigilię od rana pogłodzić. Bo chcemy mieć więcej miejsca na przysmaki, bo chcemy mieć zapas "kalorii zero" na wieczór. Ale kiedy rano się głodzimy, wieczorem rzucamy się na jedzenie z potrójną siłą. Głodówka tego dnia na pewno w niczym nam nie pomoże.  

3. Zmniejsz porcje

Korzystaj z mniejszego talerzyka - wtedy zjesz mniej. Żeby tak bardzo nie cierpieć, nałóż sobie wszystkiego, ale po troszeczku. Żeby spróbować, ale nie najeść się np. samymi śledziami. Dobrze też trzymać się zasady 3:2:1, czyli trzy porcje warzyw, dwie protein i jedna - produktów zbożowych. Jest tylko jeden problem - w Wigilię raczej nie jemy warzyw. Może postawmy na chudy barszczyk i gotowaną rybę w galarecie?

4. Rzuć alkohol

Jest wysokokaloryczny i, niestety, przeszkadza w trawieniu. Może warto czasem przeżyć święta (i pasterkę) "na trzeźwo"?

5. Ciesz się świętami!

Są również od tego, żeby popełniać małe grzeszki. Nie odmawiajmy sobie wszystkiego, ale jeśli już jemy coś pysznego, wysokokalorycznego i słodkiego, to cieszmy się każdym kęsem. Nie łykajmy w poczuciu winy i pośpiechu!

Ale przede wszystkim - zaplanujmy trochę zabaw na świeżym powietrzu. Nie rezygnujmy z biegania i brzuszków, postawmy na spacer, wtedy żaden dodatkowy kilogram nam nie zagrozi. 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Powiązane artykuły

GALERIA: Choinka nie z tej ziemi

W naszej szerokości geograficznej choinka to nośnik zielonej, obwieszonej bombkami tradycji. Co się stanie,...
W naszej szerokości geograficznej choinka to nośnik zielonej, obwieszonej bombkami tradycji. Co się stanie, jeśli spojrzymy na nią z lekkim przymrużeniem oka?

Wigilijne patenty na trawienie

Święta to wspaniały czas, ale ten, kto wymyślił 12 tradycyjnych potraw, najwyraźniej nie przewidział...
Święta to wspaniały czas, ale ten, kto wymyślił 12 tradycyjnych potraw, najwyraźniej nie przewidział tego, że w XXI wieku na co dzień nie będzie nam niczego brakowało. Jak się bronić przed problemami trawiennymi? Nie przesadzać, a oprócz tego nie łączyć ze sobą niektórych pokarmów.

Halle Berry i jej plan na piątkę (z plusem?)

Halle Berry skończyła niedawno 46 lat, a figury mogłaby jej pozazdrościć...
Halle Berry skończyła niedawno 46 lat, a figury mogłaby jej pozazdrościć niejedna nastolatka. 30-latki i starsze już nie zazdroszczą, po prostu chcą wiedzieć, jak ona to robi. Jak i z kim? Bo przecież wiadomo, że każdy do treningu potrzebuje zachęty. A trudno o lepszą zachętę niż prywatny trener, który najlepiej zna nasze słabości.

Jak trenuje Jennifer Garner?

Ilu trenerów, tyle treningów. I drugie tyle rad jak osiągnąć (i utrzymać) idealną sylwetkę na dłużej....
Ilu trenerów, tyle treningów. I drugie tyle rad jak osiągnąć (i utrzymać) idealną sylwetkę na dłużej. Dzisiaj Valerie Waters. Trenowała Jennifer Garner, Jessikę Biel, Cindy Crawford, Kate Beckinsale. Same laseczki.