Przejdź do treści

Zielona herbata – lepiej nie przesadź!

Zielona herbata - lepiej nie przesadź!
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

Antyoksydanty, działanie przeciwnowotworowe, odchudzanie – takie szybkie skojarzenia mamy z zieloną herbatą. Jednak każdy kij ma dwa końce. Nie powinniśmy przesadzać z jej ilością. Skutki mogą być groźne nie tylko dla nas.

Takie odkrycia zawsze przykuwają moją uwagę. Potwierdzają one starą prawdę, że to dawka decyduje o tym, czy dany lek będzie faktycznie lekiem czy może jednak trucizną. Zieloną herbatę można nazwać trucizną? Okazuje się, że tak. Profesor Mahtab Jafari dowiodła właśnie, że jej nadmiar pogarsza płodność i niekorzystnie wpływa na rozwój potomstwa.

Wprawdzie nie dowiedziono tego (jeszcze) w badaniu na ludziach, a na muszkach owocowych, jednak autorzy jednoznacznie przyznają, że podobny efekt może pojawiać się również u homo sapiens. Muszki owocowe bardzo często są wykorzystywane w badaniach – są łatwe w hodowli, szybko się rozmnażają i mają 75 proc. genów związanych z rozwojem chorób zbliżonych do ludzkich.

Jaką ilość herbaty dziennie możemy pić bez obaw? Choć nie poznajemy w badaniu precyzyjnych dawek, można wywnioskować, że 2-3 filiżanki dziennie nie powinny nam szkodzić. Eksperci zalecają „umiarkowane” picie zielonej herbaty. Embriony i larwy muszek Drosophila melanogaster były poddane działaniu różnych dawek polifenoli z zielonej herbaty (ang. skrót: GTP – green tea polyphenols). Szkodliwy wpływ miało już 10 mg/ml GTP – ta ilość nie tylko spowalniała rozwój, ale też powodowała, że potomstwo było stosunkowo mniejsze i mniej liczne niż bez zielonej herbaty. Poza tym odkryto zmniejszenie szans na potomstwo oraz zmiany w budowie narządów rozrodczych (niezależnie od płci).

Według autorów badania nadmiar zielonej herbaty powodował u muszek zwiększenie podatności na stres cieplny. Krótko mówiąc, organizm gorzej radził sobie z wyższą temperaturą. Taka reakcja w badaniach na innych zwierzętach bardzo silnie wiąże się z osłabieniem płodności. Autorzy uważają też, że nadmiar zielonej herbaty może powodować obumieranie zdrowych komórek i w efekcie spowalniać rozwój czy zaburzać reprodukcję.

Absolutnie nie chciałabym sugerować zrezygnowania z picia zielonej herbaty. Mamy wiele dowodów naukowych, że korzystnie wpływa na zdrowie. Dobrze jednak wiedzieć, że i w tym przypadku dobrze zachować umiar.

 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Jak podkręcić jego płodność?

Beta-karoten – wszechstronna moc z marchwi

Jak działają antyoksydanty?

5 sposóbów na problemy z płodnością u mężczyn

Czy wiesz, ile masz czasu na zajście w ciążę?

Witaminy i minerały, które zatrzymują czas

Stres oksydacyjny – jak walczyć z wolnymi rodnikami?

Zadbaj o Koenzym Q10 – bądź wiecznie młody.

Dieta dla zdrowych stawów

Fotostarzenie się skóry – pomoże dieta

10 najlepszych przeciwutleniaczy na talerzu

Naukowy głos o parzeniu herbaty