Przejdź do treści

Zrób sobie prąd: WindPax

Zrób sobie prąd: WindPax
zdjęcie:www.windpax.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Cytologia – zwróć uwagę na to, czym masz pobierany materiał
płaczące dziecko
Zimne powietrze na obrzęk krtani. 31-letnia matka uratowała swoje dziecko za pomocą zamrażarki
Sałatka: sałata, burak, fiołek trójbarwny
Jadalne kwiaty, które mogą być trujące
mężczyzna w koszulce z kieszenią na piersi, w której siedzi dziecko
T-shirt, który ułatwia ojcom zajmowanie się dzieckiem
Uczestniczki kampanii Rimmel #iwillnotbedeleted
Red Lipstick Monster, Rita Ora i Cara Delevingne w światowej kampanii przeciwko hejtowi

Banalna, ale genialna – przenośna elektrownia wiatrowa WindPax. Zamurowało mnie…

Jesteśmy cywilizacją prądu! Bez woltów i amperów nie umiemy już żyć. Nie chodzi o światło w domu czy na kempingu, ale baterie urządzeń, od których jesteśmy uzależnieni: telefonów komórkowych, aparatów fotograficznych, komputerów, odtwarzaczy muzyki itd. Gdy baterie są puste, jesteśmy bezradni niczym dzieci. Właśnie dlatego grupa amerykańskich zapaleńców powiązanych z West Virginia University (pod wodzą Justina Chambersa) postanowiła zbudować przenośną siłownię wiatrową. Postanowili i zbudowali urządzenie, które waży około 2 kilogramów, jest składane i może zasilać wszystkie urządzenia z gniazdem USB. Powstało kilka modeli „wiatraka do robienia prądu” (The Wisp, The Breeze, The Cyclone). Różnią się rozmiarami, a przede wszystkim mocą generowanego prądu (od 25 do 400 watów). Można je szybko złożyć (projektant pisze – w dwie minuty), wiatrak da się zamocować na maszcie (jest w zestawie), przykręcić do stołu czy zawiesić na drzewie. Nawet najmniejsza siłownia jest bardzo wydajna, bo można do niej jednocześnie podpiąć aż sześć telefonów do naładowania. Wiem, to jedno zdjęcie siłowni wiatrowej z Justinem Chambersem na pierwszym planie kompletnie nie są sexy, ale WindPax naprawdę działają! I może nam uratować przysłowiowe cztery litery, gdy prądu akurat nam zabraknie. „Wiatraki” z WindPax są właśnie wdrażane do produkcji. Nie będą drogie, nie są ciężkie, ideał i w dodatku „eko”. Z takim wyposażeniem będzie wygodniej, a świat – choć minimalnie – pozostanie czysty. Proste, ale genialne. I tanie! Najprostszy model, The Wisp, ma kosztować zaledwie 120 dolarów.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

kubek herbaty trzymany w dłoniach

Herbata dobra na choroby serca

8 nawyków, których warto się pozbyć przed trzydziestką

8 sposobów, jak szybko i bez leków ukoić ból głowy

Sposoby na wzdęcia

6 zaskakujących rzeczy powodujących wzdęcia

Kubek kawy

Kawa a jakość plemników. Okazuje się, że jest zależność!

Bruschetta z pieczoną dynią

Bruschetta z pieczoną dynią

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

11 rzeczy, które niszczą twoje zęby

10 faktów o napięciowym bólu głowy

10 faktów o napięciowym bólu głowy

11 przyczyn bólu głowy

Męski „PMS”, czyli Syndrom Poirytowanego Samca

Męski „PMS”, czyli Syndrom Poirytowanego Samca

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból