Przejdź do treści

Nie masz pomysłu na niedzielny obiad? Wypróbuj zupę pho w polskiej odmianie, która wzmocni organizm w śnieżnej, zimowej aurze

Zupa pho z akcentem polskim
Zdjęcie: Karolina Piwowar | Vegeaddicted
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
10 rzeczy, które możesz zrobić, aby łatwiej osiągnąć orgazm
Orgazm? Proszę bardzo! Poznaj 10 sposobów, aby łatwiej go osiągnąć
zakochana para
„Nieszczerość tylko pozornie oszczędza komuś przykrości. W rzeczywistości dostarcza jej w nadmiarze, ale z opóźnionym zapłonem”. O szczerości w relacjach rozmawiamy z psycholog Katarzyną Łapińską
Desery
Szefowie kuchni kontra rak piersi. Pink Pudding Challenge promuje zdrowe jedzenie i zapobiega nowotworom
młoda kobieta w czarnych ciuchach stoi na scenie podczas konferencji tedx
„Rak szyjki macicy jest winą chorej” – mocne słowa artystki, której choroba zmieniła życie
„Cała prawda o programie SZMATA 4+” – obrzydliwy mem, który uderza we wszystkie matki

Zima, choć bywa piękna, śnieżna i słoneczna, niestety jest czasem przeziębień. Walczycie z pierwszymi objawami infekcji? Jest na to rada prosto z Wietnamu – pożywna, rozgrzewająca zupa pho, która wzmocni organizm nie tylko w chorobie.

Pho to tradycyjne i bardzo popularne danie kuchni wietnamskiej, co ważne, dość proste w przygotowaniu. Bazą jest bulion, któremu towarzyszy makaron i różnego rodzaju dodatki. Tradycyjnie zupa była podawana z wołowiną bądź mięsem z kurczaka, bulion zaś gotowany był na kościach wołowych. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by przygotować pho na bazie bogatego, długo gotowanego bulionu warzywnego, bo to czas gotowania, a co za tym idzie głęboki smak, mają największe znaczenie. Obok tej zasady mamy jeszcze inną, równie ważną, dotyczącą składników, z którymi podajemy bulion. Dodatki te nie są gotowane, lecz jedynie sparzone poprzez zalanie ich wrzącym rosołem. Dzięki temu dodane do zupy warzywa zachowują więcej witamin oraz składników odżywczych i są przy tym przyjemnie chrupiące. Co ważne, do zupy dodaje się lokalne składniki, dlatego pho różni się w zależności od regionu Wietnamu i uprawianych tam warzyw. Stąd też mój pomysł, żeby przepis na moje własne pho był nie tylko wegetariański, ale również sezonowy i lokalny, zgodnie z pierwotnym założeniem. Obok makaronu oraz tradycyjnych dodatków, które standardowo podaje się w oryginalnej wietnamskiej pho bulion proponuję podać z… brukselką.

W Wietnamie pho podaje się niezależnie od pory dnia, zarówno na śniadanie, jak i na obiad czy kolację. Zupę zwykle je się pałeczkami, nawijając na nie makaron i dodatki, a na koniec wypijając sam bulion bezpośrednio z miseczki. Nie wiem jak dla was, ale dla mnie pho jest receptą na zimę – taką, która nie wymaga kontaktu z lekarzem.

Zupa pho z akcentem polskim

przepis na pho

Zdjęcie: Karolina Piwowar | Vegeaddicted

Składniki na bulion:

– 3 marchewki
– 1 por
– 1 pietruszka (korzeń)
– 1 cebula
– ½ selera
– ¼ kapusty włoskiej
– kawałek imbiru (4-5 cm)
– kawałek ostrej papryczki (4-5 cm)
– 1-2 łyżki sosu sojowego
– ½ łyżeczki kurkumy
– sól do smaku
– łyżka oliwy

dodatki:

– 1 op. Makaronu (pszenny Udon lub ryżowy)
– 300 g brukselki
– 200 g groszku cukrowego (może być mrożony)
– pęczek grubego szczypioru
– garść grzybów shitake
– sok z limonki

Przygotowanie:

Sekret pho tkwi w bulionie. Żeby go przygotować, rumienimy na oliwie kurkumę oraz imbir i papryczkę pokrojone w cienkie plasterki, a następnie całość zalewamy wodą (ok. 2-2,5 l). Dodajemy obrane warzywa: marchew, pietruszkę, selera oraz kapustę, pora i opaloną na gazie cebulkę. Całość doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień i gotujemy pod przykryciem min. 45 min.

W tym czasie przygotowujemy dodatki. Obieramy brukselki, dzieląc te większe na listki. Moczymy grzyby zgodnie z przepisem na opakowaniu. Kroimy szczypior. Gdy czas gotowania bulionu zbliża się do końca, odławiamy warzywa, całość przelewamy przez sitko i czysty bulion doprawiamy sosem sojowym. Następnie przygotowujemy makaron zgodnie z recepturą. Wszystkie dodatki wraz z makaronem wkładamy do miseczek i zalewamy gorącym bulionem. Doprawiamy całość sokiem z limonki.

Karolina Piwowar – kreatywny żarłok ze spontanicznym, ale nieco melancholijnym podejściem do gotowania. Prowadzi bloga Vegeaddicted – prawie wegańskiego, bo nie wyobraża sobie soboty bez jajecznicy. Poza kuchnią rozkochana w podróżach z plecakiem, dobrym designie, który sama stara się tworzyć, i recyklingu starego na nowe.  

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Sałatka z fenkułem i pomarańczą – prawdziwa bomba witaminy C

Kochamy krupnik! Wybrałyśmy najlepsze przepisy na pyszną zupę w nowej odsłonie

Batatowe ciastka z pomarańczową nutą – przygotujesz je błyskawicznie

młoda kobieta siedząca przy biurku trzyma się za głowę

Meteopaci to osoby chore na pogodę. Jakie są przyczyny, objawy i sposoby leczenia meteopatii?

Tarta kokosowo-ananasowa – trochę egzotyki zimową porą

kobieta walcząca z przegrzanym organizmem

Przegrzanie organizmu: kiedy występuje, co robić, gdzie szukać pomocy? W jaki sposób się objawia ten stan?

Serniczki na zimno z awokado

Seler to samo dobro. Sprawdźcie zatem przepis na selerowy krem z czarnuszką

Kobieta chora na sarkoidozę rozmawia z lekarką.

Sarkoidoza na czym polega choroba i jaki ma przebieg. Od czego uzależnione jest leczenie?

Detoksowa zupa miso z warzywami – Japończycy wiedzą co dobre. Spróbuj i ty!

Przepis na pieczone gruszki słodko-słone. Sprawdzą się o każdej porze dnia!

Miksujemy: koktajl na przyrost wagi

Chcesz przytyć skutecznie i zdrowo? Wypróbuj nasz koktajl