Przejdź do treści

Brak dostępu do ginekologa, brak wymaganych świadczeń, mała liczba poradni – w efekcie wyższa śmiertelność okołoporodowa. Jak wygląda opieka ginekologiczna na wsi?

Zdjęcie: iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Na horyzoncie pojawił się nowy lek na koronawirusa. Badanie wykazało, że jest 27-krotnie bardziej skuteczny niż remdesiwir
Na horyzoncie pojawił się nowy lek na koronawirusa. Badanie wykazało, że jest 27-krotnie bardziej skuteczny niż remdesiwir
Kobieta w maseczce ochronnej
Francja i Austria zakazują noszenia maseczek materiałowych w miejscach publicznych!
Kresa biała – anatomia. Rozstęp i przepuklina kresy białej
Nastolatka siedzi na rampie
„Jedna placówka na ponad 27 tys. pacjentek”. Martyna Jałoszyńska o dostępie nastolatek do ginekologa
Kora mózgowa – funkcje, budowa, zanik i śmierć

Jest w Polsce gmina, w której na jedną poradnię ginekologiczną przypada ponad 27 tysięcy pacjentek. Na terenach wiejskich prawa Polek w ciąży są lekceważone, a w wielu gabinetach kobiety nie mają zagwarantowanej intymności.

Pesymistyczne wnioski płyną z raportu Najwyższej Izby Kontroli „Dostępność świadczeń ginekologiczno-położniczych finansowanych ze środków publicznych na terenach wiejskich”. Kontrolerzy szukali odpowiedzi na pytanie, czy Polkom zamieszkałym w małych miejscowościach zapewniono dostęp do ginekologicznej i położniczej opieki medycznej wykonywanej w warunkach ambulatoryjnych, zgodnie z obowiązującymi standardami. Przypomnijmy, że ambulatoryjna opieka specjalistyczna (AOS) polega na tym, że nie trzeba przez całą dobę przebywać w szpitalu albo innym miejscu prowadzenia terapii – pacjent przychodzi tylko na konkretne badania lub zabiegi (np. do poradni specjalistycznej).

Pod lupę wzięto świadczenia udzielone w latach 2016 i 2017. NIK nie ma wątpliwości: „Kobiety zamieszkałe na wsi miały utrudniony dostęp do ambulatoryjnych świadczeń ginekologiczno-położniczych finansowanych ze środków publicznych. Choć standardy opieki okołoporodowej są jasno wyznaczone, część poradni ginekologicznych ma problemy z ich przestrzeganiem. Nie wszystkim kobietom w ciąży wykonano pełny zakres badań zalecanych standardami opieki okołoporodowej. Wciąż też zdarzają się poradnie, które nie gwarantują pacjentkom prawa do intymności”.

Dysproporcje między miastem a wsią są ogromne.

Według kontrolerów w 2016 roku na jedną poradnię w mieście przypadały 4432 pacjentki, w gminie miejsko-wiejskiej – 5039, podczas gdy w gminie wiejskiej aż 9959 kobiet, czyli ponad dwukrotnie więcej. W woj. lubelskim była gmina wiejska, w której na jedną poradnię przypadało… 27 743 pacjentek.

W sześciu objętych kontrolą województwach występowały obszary, gdzie w promieniu co najmniej 20 km nie było ani jednej zakontraktowanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia poradni ginekologiczno-położniczej. W woj. podlaskim w jednym z powiatów odległość do najbliższej poradni była bliska 50 km. „W przypadku kobiet w ciąży odległość do poradni może być istotną barierą w dotarciu na badania” – zauważają kontrolerzy NIK.

Mało tego. W 17 skontrolowanych placówkach (63 proc.), zgodnie z umowami z NFZ, świadczeń ginekologiczno-położniczych udzielano kobietom tylko przez 10 do 13 godzin tygodniowo. To niewiele. W trzech placówkach części świadczeń – USG i KTG – zalecono wykonanie u podwykonawców zlokalizowanych w znacznej odległości od poradni.

 Wyboista droga do macierzyństwa

Wyjątkowo trudna jest sytuacja mieszkających na wsiach kobiet, które spodziewają się dziecka. Kontrolerzy NIK zwrócili uwagę, że standardy opieki okołoporodowej – dokument z zapisem praw przysługujących każdej Polce podczas ciąży, porodu i połogu – nie były tam w pełni przestrzegane przez personel medyczny.

Tylko 22 pacjentkom z 1132 wykonano i udokumentowano wykonanie wszystkich, to jest 42 świadczeń zdrowotnych zalecanych w standardach. To zaledwie 2 proc. kobiet! Aż w 19 poradniach ŻADNEJ pacjentce nie wykonano kompletu tych świadczeń, natomiast w kolejnych trzech brak było dowodów potwierdzających ich wykonanie. Lekarze tłumaczyli to „przeoczeniem” albo „nadmiarem zalecanych świadczeń w stosunku do potrzeb wynikających z przebiegu ciąży”.

Tymczasem kontrolerzy podkreślają, że pakiet zalecanych standardami opieki okołoporodowej świadczeń jest niezbędnym minimum, które powinno być wykonane podczas ciąży i nie odbiega od rekomendowanych w innych krajach europejskich. Na terenach wiejskich z lekceważeniem odnoszono się do takich zalecanych badań jak czystość pochwy, różyczka, badania antygenu HBs czy HIV.

To nie wszystko. W dziewięciu skontrolowanych poradniach w przypadku ponad 90 proc. pacjentek mających grupę krwi Rh (-) nie podano – ani nie skierowano w tym celu do innej placówki – immunoglobuliny anty-D w 28–30. tygodniu ciąży ani później. Tymczasem standardy opieki okołoporodowej mówią, że jeśli badanie przeciwciał anty-Rh wykaże, że pacjentka nie ma takich przeciwciał, to między 28. a 30. tygodniem ciąży trzeba jej podać immunoglobulinę anty-D. To zalecenie krajowych konsultantów przeciwdziała tzw. konfliktowi serologicznemu. Dlaczego więc zlekceważono ten przepis? Lekarze tłumaczyli się przede wszystkim wysokim kosztem preparatu, nierefundowaniem leku przez NFZ, a także koniecznością podania go w warunkach szpitalnych, choć pacjentek do tego typu placówek nie kierowano. W jednej poradni kobiety zostały poinformowane o możliwości zakupienia immunoglobuliny anty-D we własnym zakresie.

 

O tym, czym może skończyć się bagatelizowanie zalecanych badań w okresie ciąży, świadczą statystyki. W województwach o małej liczbie poradni wiejskich w 2016 roku odnotowano największy wskaźnik zgonów okołoporodowych – 33,64 na 100 tys. urodzeń w woj. opolskim i 23,28 na 100 tys. urodzeń w woj. podlaskim. Analiza umieralności okołoporodowej wskazuje niezbicie, że skala zjawiska jest mniejsza tam, gdzie świadczeń medycznych jest więcej i gdzie są one łatwiej dostępne. Podobnie tam, gdzie większe jest dofinansowanie, niższa jest umieralność noworodków i niemowląt.

Wiele kobiet z terenów wiejskich nie mogło też liczyć na rzetelną edukację w zakresie praktycznego i teoretycznego przygotowania do porodu, połogu, karmienia piersią czy rodzicielstwa. Polki zrzeszone wokół grupy „Wiejskie matki” na Facebooku żalą się szczególnie na brak wsparcia podczas karmienia piersią i promowanie mitologii dotyczącej naturalnego karmienia. Jedna z internautek wspomina, że przy pierwszym dziecku, które miało skazę białkową, położna kazała jej jeść… zmielone skorupki jaj. Inna usłyszała, że nie powinna jeść podczas karmienia czekolady, bo dziecko będzie pobudzone. Z wypowiedzi wielu internautek wynika, że ciążę wolały mieć prowadzoną prywatnie.

Fotel naprzeciwko drzwi

Skandaliczne są natomiast warunki, w jakich żyjące na wsiach kobiety przyjmowane są u ginekologa. W co czwartej skontrolowanej placówce gabinet ginekologiczny zorganizowano w sposób niezapewniający pacjentkom poszanowania prawa do intymności i godności podczas wizyty. Miejsca udzielania świadczeń w żaden sposób nie były zasłonięte przed osobami postronnymi w przypadku otwarcia drzwi gabinetu.

– Nagminnie powtarzającym się błędem był brak odpowiedniego parawanu, kotary czy jakiejkolwiek innej przegrody, która należycie zasłaniałaby miejsce badań przed osobami postronnymi i dawała pacjentce poczucie bezpieczeństwa – mówi prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski.

Na terenach wiejskich mieszka ponad 7 mln Polek. Ich utrudniony dostęp do świadczeń ginekologiczno-położniczych to poważny problem, bo – jak zauważają kontrolerzy NIK – „może to być barierą w sprawowaniu prawidłowej opieki podczas ciąży oraz we wczesnym wykrywaniu raka szyjki macicy i raka piersi, a także w dostępie do badań profilaktycznych, w tym określonych w standardach opieki okołoporodowej”. Z powodu niewielkiej liczby poradni w małych miejscowościach ograniczony był również dostęp mieszkanek terenów wiejskich do profilaktycznego programu zdrowotnego raka szyjki macicy. Właściwy był natomiast dostęp do profilaktycznego programu raka piersi.

 

Ginekolodzy. Tajemnice gabinetów

NIK sieć placówek wykonujących świadczenia ginekologiczne i położnicze nazwał „stosunkowo skromnymi”, podkreślając, że świadczy to o niezagwarantowaniu przez NFZ warunków do realizacji zasady równego dostępu obywateli do świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych.

– Kobiety zamieszkałe na wsi mają utrudniony dostęp do poradni ginekologiczno-położniczych finansowanych ze środków publicznych – potwierdza Krzysztof Kwiatkowski. – Dostęp na wsi jest nieporównywalnie gorszy z dostępem w miastach. Chociaż na wsi mieszka ok. 40 proc. polskich kobiet i noworodków, liczba poradni ginekologicznych jest tam nieproporcjonalnie niska. W efekcie niemal każda wiejska poradnia ginekologiczna ma pod opieką kilka lub kilkanaście tysięcy kobiet. Nasza kontrola pokazała te skrajne przypadki, czyli województwo podlaskie i lubelskie, w których na jedną poradnię ginekologiczną przypadało nawet 27 tysięcy kobiet.

Prezes NIK alarmuje, że nie ma w Polsce województwa, w którym poradnie ginekologiczno-położnicze byłyby we wszystkich gminach. Najtrudniejsza jest sytuacja w woj. podlaskim, gdzie poradni nie ma w blisko 80 proc. gmin. O tym, jak jest to groźne, ile rzeczywiście kobiet pozostaje bez stałej opieki ginekologa, jasno wskazują statystyki, z których wynika, że w każdej polskiej gminie, poza pojedynczymi przypadkami, mieszka więcej niż tysiąc kobiet.

Szukanie przyczyny i rozwiązania

Gdzie jest pies pogrzebany?

– Małą liczbę poradni ginekologiczno-położniczych w gminach wiejskich najczęściej tłumaczy się brakiem chętnych do ich prowadzenia. NIK zwraca jednak uwagę, że w skontrolowanych województwach konkursy na udzielanie świadczeń ginekologiczno-położniczych przeprowadzano bardzo rzadko; raz na 5–7 lat podpisywano kontrakty i pozostawiano taki stan na wiele, wiele miesięcy. Ponownych postępowań nie ogłaszano nawet tam, gdzie gabinety ginekologiczne w ogóle nie powstały – przyznaje Krzysztof Kwiatkowski.

 

Według kontrolerów stanem pożądanym, który zapewniłby wystarczający dostęp do świadczeń, byłoby finansowanie z publicznych pieniędzy świadczeń udzielanych w co najmniej dwóch miejscowościach na obszarze powiatu, jednak w 2017 roku nie zapewniono tego w żadnym (!) województwie. I choć kontrolerzy NIK wystosowali garść zaleceń do Ministra Zdrowia, dyrektorów Oddziałów Wojewódzkich NFZ czy kierowników placówek leczniczych, to problem jest poważny – i złożony.

Kwiatkowski: – Lukę w dostępie do świadczeń ginekologiczno-położniczych na terenach wiejskich mogłyby choć w części wypełnić położne, te jednak nie są zainteresowanie prowadzeniem własnych gabinetów, ponieważ proponowana przez NFZ wysokość stawki nie pokrywa kosztów wykonania niezbędnych świadczeń. Dlatego NIK wskazuje jasno, że bez ustalenia realnej stawki za świadczenia, adekwatnej do kosztów konsultacji i badań, nie uda się osiągnąć poprawy dostępności świadczeń ginekologiczno-położniczych na terenach wiejskich.

Rzecznik Praw Obywatelskich już w 2009 roku, w dokumencie „Polityka rodzinna w krajach Unii Europejskiej – wnioski dla Polski”, zwracał uwagę, że umiejętności położnych nie są wystarczająco wykorzystywane. Często położne są delegowane do wykonywania zadań poniżej ich kwalifikacji.

Eksperci, którzy na zaproszenie NIK wzięli udział w ogólnopolskiej debacie dotyczącej dostępu Polek do świadczeń zdrowotnych, zwrócili uwagę, że ogromną barierą jest nadmierne obciążenie lekarzy pracujących na terenach wiejskich – biurokracją, niedoszacowanymi kontraktami z NFZ oraz  modelem funkcjonowania służby zdrowia, w którym ginekolog zajmuje się wszystkimi ciążami, podczas gdy powinien zajmować się wyłącznie wybranymi przypadkami; to znaczy tymi, które wymagają interwencji lekarza. Niemałym problemem jest też brak współpracy pomiędzy specjalistami zajmującymi się opieką okołoporodową. Miała to zmienić ogłoszona w 2016 roku tzw. Koordynowana opieka nad kobietą w ciąży (KOC), ale została negatywnie oceniona przez wiele środowisk medycznych i jak dotąd nie wyszła poza fazę pilotażową.

 

 

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Karolina Szymczak

Karolina Szymczak: bardziej boli miesiączka przy endometriozie niż rany dzień po operacji

Mikołaj Foks

Jak wychować pewne siebie dziewczynki? Radzi Mikołaj Foks [WIDEO]

Polip szyjki macicy – przyczyny, objawy, leczenie i usuwanie

Polip endometrialny – objawy, skutki, diagnostyka i leczenie

FIFA chce wprowadzić urlop macierzyński dla zawodowych piłkarek. To prawdziwa rewolucja w żeńskim futbolu

FIFA chce wprowadzić urlop macierzyński dla zawodowych piłkarek. To prawdziwa rewolucja w żeńskim futbolu!

Kobieta leżąca w łóżku

9 możliwych przyczyn krwawienia po seksie

„Bardzo się tego bałem, wyobrażałem sobie, że w inkubatorze będzie leżał jakiś embrion, a to był mały człowiek. Mój syn!”. Rozmawiamy z ojcami wcześniaków

Hanna Stolińska

Hanna Stolińska: badania potwierdzają znaczenie przeciwzapalnej diety w leczeniu endometriozy

Cameron Diaz została mamą, mając 47 lat. „To najbardziej satysfakcjonujący czas w moim życiu!” – mówi aktorka

Izabela Sopalska-Rybak, prezeska fundacji Kulawa Warszawa

Izabela Sopalska-Rybak: “Trzydziestoletniej kobiecie ginekolog powiedział, żeby wróciła do niego z mamą. Nie ma mojej zgody na takie traktowanie”

Ciąża po 40 roku życia

„Potoczny termin ‚stara pierwiastka’ zniknął z położnictwa. Dobrze, bo był obraźliwy i stygmatyzujący” – uważa prof. Artur Jakimiuk

Edyta Pazura

Edyta Pazura krytycznie o kobietach, które skarżą się na trudy macierzyństwa. „To sztuczne i upozowane” – twierdzi

Do szkoły rodzenia samej czy z partnerem? „Szczególnie teraz warto przygotować się na plan B”

Do szkoły rodzenia samej czy z partnerem? „Szczególnie teraz warto przygotować się na plan B” [WIDEO]

"Czas odczarować wizję, że w szkołach rodzenia online nie ma zajęć praktycznych". Anna Bulczak tłumaczy, dlaczego są równie skuteczne, jak te stacjonarne

„Czas odczarować wizję, że w szkołach rodzenia online nie ma zajęć praktycznych”. Anna Bulczak tłumaczy, dlaczego są równie skuteczne, jak te stacjonarne [WIDEO]

Anna Bulczak, Zaufaj Położnej

Szkoła rodzenia to o wiele więcej niż tylko głośne oddychanie na piłce. Położna Anna Bulczak mówi, czego się w niej nauczysz [WIDEO]

Joanna Banaszewska: Ciało po ciąży? Nie wiem jak wy, ale ja naprawdę nie wiedziałam, czego się spodziewać

Kobieta leży na łóżku

Laparoskopia endometriozy – cena. Prywatnie czy na NFZ?

Aleksandra i Michał Żebrowscy / MWMedia

Aleksandra Żebrowska urodziła trzecie dziecko. Razem z mężem pochwaliła się pierwszymi zdjęciami synka

Wklęsłe sutki a karmienie piersią

Wklęsłe sutki – przyczyny. Wklęsłe brodawki a karmienie piersią

Macierzyństwo / unsplash

Czy ktoś powiedział ci, że bycie mamą boli? Blogerka Klaudia Tokarz-Laska porusza w sieci ważny temat

Czy po tabletkach antykoncepcyjnych się tyje?

Tabletki antykoncepcyjne a tycie – czy po tabletkach się tyje?

Urlop ojcowski i urlop tacierzyński w 2020 roku

Kiedy ginekolog może stwierdzić ciążę?

Kiedy ginekolog rozpozna ciążę? Jak potwierdzić ciążę?

Urlop macierzyński / istock

Ministerstwo chce skrócić o dwa miesiące opiekę nad dzieckiem po porodzie. To jeden ze skutków pandemii koronawirusa

Najpopularniejsze

Para na kanapie

Seks analny – co to jest i jakie są najlepsze pozycje analne?

Masturbacja może być jeszcze przyjemniejsza. Poznaj sposoby masturbacji

Ból trzustki - kobieta trzymająca się za brzuch

Ból trzustki – jak boli trzustka i jak odróżnić ból trzustki od bólu żołądka?

Basia Kędzior

Hello My Hero. „Wygląd nie mówi o tym, kim się jest, czy jest się lepszym, czy gorszym. Każdy ma tak samo ważny powód i prawo do życia” – mówi Basia Kędzior, dziewczyna z rybią łuską

„Każdy orgazm jest czymś pięknym, jednak ten rodzaj orgazmu jest wyjątkowy”. Seksuolożka o kobiecym wytrysku

para w łóżku

Pozycje seksualne, czyli jak urozmaicić seks. Najlepsze pozycje

białe plamy na paznokciach

Białe plamy na paznokciach – co oznaczają i jak się ich pozbyć?

Klara Roterska

Klara Roterska: Nikt nie chciał wpisać mi w kartę leczenia słowa „gwałt”, wpisywali „przykre zdarzenie”

5 rzeczy, które mężczyźni uwielbiają w łóżku

5 rzeczy, które mężczyźni uwielbiają w łóżku

Morsowanie – wady i zalety. Czy naprawdę warto wbiec do lodowatej wody?

Orgazm - jak go osiągnąć? 10 sposobów na lepszy orgazm

Orgazm – jak go osiągnąć? 10 sposobów na lepszy orgazm

kobieta, którą bolą plecy

O czym świadczy ból pod łopatką? Charakter bólu, objawy i możliwe sposoby leczenia

Kiedy występuje niskie ciśnienie i wysoki puls?

Niskie ciśnienie i wysoki puls – kiedy występują? Co to oznacza?

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

Objawy odstawienia alkoholu. Jakie są korzyści z niepicia alkoholu?

Co oznacza obniżona temperatura ciała i jakie są jej przyczyny? Kiedy spadek temperatury może być niebezpieczny?

Co oznacza obniżona temperatura ciała i jakie są jej przyczyny? Kiedy spadek temperatury może być niebezpieczny?