Przejdź do treści

„Pieniądze można porównać do zakładania maseczki tlenowej w samolocie. Najpierw zakładasz ją sobie, potem dzieciom. Z finansami jest tak samo” – mówi Dominika Nawrocka, edukatorka finansowa

Dziś jest najlepszy ostatni dzień, żebyś zaczęła zajmować się swoimi pieniędzmi
Dominika Nawrocka. Zdj: archiwum pruwatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
3 powody, dla których jesienią warto zacząć się suplementować
3 powody, dla których jesienią warto zacząć się suplementować
Kobieta karniąca dziecko piersią
8 szkodliwych mitów dotyczących karmienia piersią
Dzieci z nowotworem siedzą przy stoliku na krzesełkach i czytają książki, uśmiechają się
„Wyprzedzamy nowotwór”. Kampania zwracająca uwagę na wczesne objawy raka u dzieci, które łatwo pomylić
Strajk #JesieńŚredniowiecza
PiS chce 5 lat kary więzienia za edukację seksualną. W całej Polsce odbędą się protesty pod hasłem „Jesień Średniowiecza”
HEJ To JA! Dołącz do akcji przeciwko hejtowi wymierzonemu w matki

Zajmuje się edukacją finansową kobiet. Pisze książki, organizuje szkolenia. Uruchomiła ogólnopolską sieć klubów edukacji finansowej  – Kluby Kobieta i Pieniądze. Co miesiąc członkinie klubów spotykają się i zdobywają wiedzę z zakresu finansów osobistych. Dlaczego kobietom potrzebna jest ta wiedza? – Bo bieda w Polsce ma twarz 60-letniej emerytki, która całe życie poświeciła rodzinie i nie zadbała o swoją finansową przyszłość – mówi Dominika Nawrocka, edukatorka finansowa.

Aleksandra Zalewska: Mam jedną, może dwie najbliższe przyjaciółki, z którymi mogę i rozmawiam o pieniądzach. Z koleżankami, dalszymi znajomymi prędzej będę rozmawiać o seksie, ciąży i połogu – bardzo intymnych sprawach, niż o kasie. Dlaczego nawet mi, wykształconej, samodzielnej kobiecie z dużego miasta jest tak ciężko mówić o finansach?

Dominika Nawrocka: A ile masz czasu na naszą rozmowę? (śmiech) W telegraficznym skrócie i dużym uproszczeniu, nasza niezręczność w rozmawianiu o pieniądzach i niezręczność w postępowaniu z nimi wynika z kultury, w jakiej się wychowałyśmy. I w jakiej wychowały się nasze mamy i babcie, więc siłą rzeczy nas wychowały tak samo. W Polsce, w której jest mnóstwo przedsiębiorczych kobiet, nadal uważa się, że pieniądze to nie jest kobiecy temat. Że w ogóle rozmawianie o pieniądzach jest nietaktem. Jesteśmy bardzo pracowici, czyli chcemy te pieniądze zarabiać, ale już mówić o nich, mądrze zarządzać – jest zdecydowanie gorzej.

„Kobiety są o wiele bliżej”

Druga sprawa to przeświadczenie, że od zarabiania jest mężczyzna. Przeświadczenie krzywdzące dla obu płci. Bo raz, obarcza mężczyznę wielką odpowiedzialnością. A dwa – zakłada kobietom klapki na oczy. A program 500 plus sprawił, że te klapki jeszcze trudniej zdjąć. Kobiety, które dostały świadczenie rodzinne zaczęły rezygnować z pracy i to jest niepokojące, bo pokazuje, jak krótkowzroczne jest nasze myślenie o pieniądzach. Teraz są, bo mąż zarabia, państwo dorzuca kolejne kwoty, więc kobieta rezygnuje z pracy, bo dzieci, bo rodzina najważniejsza. Ale mąż może stracić pracę albo i życie. A dzieci skończą 18 lat, pójdą w świat, skończy się 500 plus. A my kobiety, później też mamy życie, swoje życie.

Trzecia sprawa to brak edukacji finansowej. I to chyba dotyczy obu płci. W domach nie uczymy się jak zarządzać pieniędzmi, jak je inwestować. Najczęściej słyszymy tylko, że trzeba je zarabiać i ewentualnie żyć oszczędnie. A resztę robimy „jakoś tak” intuicyjnie. W szkole wiadomo, nie ma edukacji finansowej. A gdy wkraczamy w dorosłe życie, rzadko kiedy mamy chęć zastanowić się, jak będziemy zarządzać pieniędzmi i dokąd zmierzamy finansowo. Najpierw samodzielnie, a później z partnerem. Na początku miesiąca płacimy rachunki, a potem – żyjemy, bez planu, z założeniem, że „jakoś to będzie”.

Czyli Polki nie myślą przyszłościowo?

DN: Zabezpieczenie finansowe nie jest priorytetem Polek. To bardzo krótkowzroczne patrzenie, które rodzi poważne konsekwencje. Statystyki są nieubłagane. Bieda w Polsce ma twarz 60-letniej emerytki, która całe życie poświeciła rodzinie, a teraz jest albo rozwiedziona, albo owdowiała i musi utrzymywać się z prac dorywczych i najniższej emerytury. Takie są fakty.

Dominika Nawrocka
Gdy mowa o finansach, to porównanie do zakładania maseczki tlenowej w samolocie, pasuje jak ulał. Najpierw zakładasz ją sobie, potem dzieciom. I z finansami jest tak samo

Kobiety, które mają rodziny, niestety wiecznie myślą w kategoriach „my”. My rodzina, my rodzice, my z mężem. Nie ma miejsca na „ja”, również w kwestii zabezpieczenia przyszłości. A gdy mowa o finansach, to porównanie do zakładania maseczki tlenowej w samolocie, pasuje jak ulał. Najpierw zakładasz ją sobie, potem dzieciom. I z finansami jest tak samo. Najpierw zabezpieczam siebie, swoje osobiste sprawy finansowe, bo za tym automatycznie pójdzie zabezpieczenie dzieci i będzie pozytywnie wpływało na całokształt spraw rodzinnych.

Jak dobrze zarządzać finansami?

Dominika Nawrocka. Zdj: archiwum prywatne

Jak dobrze zarządzać finansami?

Edukacja finansowa jest kluczem do wszystkiego. Jak jej nie dostałyśmy w domu czy szkole, trzeba ją nadgonić w dorosłości. Często jest tak, że dopiero kryzys: utrata pracy, choroba, śmierć partnera czy rozwód zmuszają kobiety do zainteresowania się tematem finansów. Dlatego ja postawiłam sobie za cel uczyć kobiety o finansach osobistych, zanim ten kryzys się pojawi albo jak z takiego kryzysu wyjść jak najszybciej. Bo pieniądze lubią czas. I można go poświęcić na budowanie majątku i bezpieczeństwa finansowego, albo na wpadanie w tarapaty finansowe i wychodzenie na zero.

Czy u ciebie też zaczęło się od kryzysu?

DN: Tak, i to takiego podwójnego. Pierwszy nie był bardzo dotkliwy, bo dotyczył niepotrzebnych młodzieńczych zobowiązań. Drugi bardziej bolesny, bo chodziło o kryzys w małżeństwie i pytania typu: rozwodzić się czy nie? Co wtedy z pieniędzmi? Co wtedy z naszym majątkiem? Wtedy zaczęłam się interesować finansami, moimi finansami. Uświadomiłam sobie, że jeśli miałabym wcześniej nad nimi większą kontrolę to dużo prościej byłoby mi podejmować tak ważne życiowe decyzje. Wiele kobiet doprowadza do takiej sytuacji. Nie zajmują się swoimi czy domowymi pieniędzmi. Nie wiedzą, jaką mają sytuację finansową. Dlatego życiowe kryzysy są spotęgowane dodatkowo pieniędzmi. A one nie są niczemu winne. To my same jesteśmy winne takich sytuacji.

Kobieta pracuje

Jak w takim razie nie dopuścić do tego?

Przede wszystkim świadomie uznać temat pieniędzy za istotny w swoim życiu teraz i w przyszłości. A co za tym idzie wygospodarować trochę czasu i zacząć… zgłębiać temat. Dzięki edukacji finansowej każda z nas w końcu zrozumie, że zarabianie pieniędzy to zaledwie pierwszy krok w całym ekosystemie naszych osobistych finansów. Ciąg dalszy to zarządzanie pieniędzmi i następnie ich pomnażanie i świadome budowanie majątku w oparciu o aktywa dochodowe. Co to wszystko znaczy? Weź książkę, zacznij szukać informacji, wyjdź z domu na szkolenie.

Żeby nie brzmiało to tak strasznie, to powiem, że warto skupić się na budżecie domowym i jego skutecznym zarządzaniu. Wiele lat temu nauczyłam się najlepszego w moim przekonaniu sposobu zarządzania domowym budżetem, który stosuję do dziś. I do dziś korzystam z mężem z pliku w Excelu, w którym zapisujemy i analizujemy nasze wydatki. Te kilkanaście lat temu nazywał się „Wychodzimy na prostą”. Teraz zmienił nazwę, ale nadal jest w użyciu.

I co w nim zapisujecie?

DN: Absolutnie wszystkie wydatki. I do tego zawsze zachęcam kobiety, które przychodzą na moje warsztaty, spotkania, należą do Klubów Kobiety i Pieniądze”. Zbieram paragony, a mój mąż ewidencjonuje je w tym arkuszu kalkulacyjnym. Raz w miesiącu siadam do analizy. Oglądam sobie te nasze wydatki. Bo w codziennym biegu łatwo wiele rzeczy przeoczyć.

Dominika Nawrocka
W Polsce, w której jest mnóstwo przedsiębiorczych kobiet, nadal uważa się, że pieniądze to nie jest kobiecy temat. Że w ogóle rozmawianie o pieniądzach jest nietaktem

Czy takiego speca jak ty, może cokolwiek zaskoczyć w kwestii wydatków?

DN: No ba! Ostatnio zdębiałam, jak zobaczyłam, ile pieniędzy zostawiamy w aptece! Jesteśmy zdrową, czteroosobową rodziną. W aptece jestem raz czy dwa razy w miesiącu. Jakieś leki bez recepty, coś na wzmocnienie odporności, apteczne kosmetyki – czasem przeziębienie. Ale jeszcze dorzucę lizaki dla dzieciaków, farmaceutka zaproponuje suplement i bum, robi się kilkaset złotych! Nie miałabym świadomości, gdzie te pieniądze zniknęły, gdybym nie zbierała paragonów! Naprawdę zachęcam każdą czytającą to osobę, żeby zaczęła swoją finansową edukację właśnie od tego. Dziś jest najlepszy i zarazem ostatni dzień, żebyś zaczęła myśleć o osobistych finansach.

To od czego zacząć?

DN: Od budżetu domowego! Możesz go zrobić teraz, w środku miesiąca. A jeśli wolisz zacząć „od pierwszego” już teraz zbieraj paragony i raz w tygodniu siądź wieczorem do tych świstków i zobacz, na co wydajesz pieniądze. Następnie zacznij miesiąc z planowaniem finansów, a nie życiem na spontanie.

Ja uczę i sama od lat stosuję taką samą metodę zarządzania budżetem, którą uważam za najlepszą. Polega na tym, że pensję dzielimy na kilka mniejszych części – dokładnie sześć. I nie ważne, czy dostajesz jedną pensję, czy masz kilka źródeł utrzymania. Każdą kwotę, którą dostajesz, dzielisz tak samo.

Dominika Nawrocka. Zdj: archiwum prywatne

Najlepiej jest założyć sobie sześć kont w bankowości elektronicznej. To jest darmowe. Każde możemy nazwać tak, jak dany podbudżet. Wtedy łatwiej kontrolować wszystko. Do trzech z tych subkont można wziąć karty płatnicze, bo podstawowa zasada brzmi: nie przerzucamy pieniędzy z jednej „kupki” na drugą! Trzeba tak gospodarować, żeby nie zabrakło. Jak zacznie brakować, są tylko dwa rozwiązania: przyciąć koszty albo zwiększyć dochody. Naprawdę inaczej się nie da.

Moje podbudżety wyglądają następująco: na życie, czyli bieżące rachunki, czynsz, kredyt mieszkaniowy, jedzenie, paliwo, bilety komunikacji miejskiej idzie 55 proc, maksymalnie 60 proc. Ja się trzymam 55 proc. Bo jeśli ktoś na życie, bieżące sprawy wydaje całą swoją pensję, to musi to jak najszybciej zmienić! GUS i większość instytucji finansowych rekomenduje, żeby na przeżycie nie wydawać więcej niż 60 proc. dochodów. Do tego subkonta mam kartę i płacę nią za zakupy, z tego konta idą przelewy na rachunki, etc.

Zostaje 45 proc. Mnóstwo pieniędzy!

DN: 10 proc. idzie na duże wydatki. Na osobnym koncie gromadzę pieniądze na wakacje, zmianę auta, remont, czyli na takie wydatki, których z bieżącego budżetu, tych 55 proc. nie pokryję, bo mi na jedzenie nie starczy.

Kolejne 10 proc. idzie na inwestycje. Gromadzę pieniądze na rachunku bankowym i potem je inwestuję.

10 proc. to pieniądze na edukację: moją, męża, dzieci. Z tych pieniędzy kupujemy książki, płacimy za zajęcia dodatkowe, fundujemy sobie kursy czy studia podyplomowe. I tak, drogie mamy, też macie prawo, a nawet obowiązek inwestować w swoją edukację, nie tylko w dzieciaki! Rodzice też muszą się rozwijać. Podkreślam to, bo wiele kobiet, z którymi pracowałam, po urodzeniu dzieci, wszystko inwestowały w maluchy.

10 proc. to budżet na przyjemności. Kino, restauracja, paznokcie, słodycze, alkohol, etc. Gdy masz zabezpieczony taki osobny budżet, jest przyjemniej. Wiesz, że pracujesz nie tylko po to, żeby przeżyć, inwestować, rozwijać się, ale masz też jakąś pulę na „zrobienie sobie dobrze”. Ja mam w portfelu kartę z literką „P” i wyciągam ją, gdy kupuję dzieciom słodycze – tylko w piątki, taki mamy zwyczaj, albo gdy idziemy do kina, albo gdy kupuję sobie coś „extra”.

Ostatnia kupka to 5 proc. na dobroczynność. Tutaj się zawsze pojawiają najgłośniejsze protesty. Ale trzeba systematycznie wspierać finansowo innych ludzi i organizacje. Polacy nie są fanami systematycznego wsparcia żywą gotówką. Raz w roku dajemy kasę na WOŚP, ale mało kto regularnie przekazuje jakieś kwoty, w postaci zlecenia stałego, polecenia zapłaty, etc. A te są bardzo ważne dla wielu organizacji, bo gdy wiedzą, że mogą liczyć na regularnie wpłacane pieniądze, mogą lepiej planować pracę i skuteczniej pomagać innym.

 

Dominika Nawrocka
Ja uczę i sama od lat stosuję taką samą metodę zarządzania budżetem, którą uważam za najlepszą. Polega na tym, że pensję dzielimy na kilka mniejszych części – dokładnie sześć. I nie ważne, czy dostajesz jedną pensję, czy masz kilka źródeł utrzymania. Każdą kwotę, którą dostajesz, dzielisz tak samo.

Oczywiście zawsze się znajdzie ktoś, kto powie: „Przecież to ja jestem potrzebująca”! Cóż, to nasza lokalna przypadłość, że nam się wydaje, że nam jest bardziej potrzebna pomoc, nie innym. Dobro wraca.

Ważne jest to, że tych budżetów trzeba się trzymać. Nie ma przerzucania pieniędzy z kupki na kupkę. Bo tylko sztywno się trzymając, mamy szanse odłożyć pieniądze na nieprzewidziane wydatki, na inwestycje, na przyszłość. Bo jak ich nie ma, to trzeba organizować akcje ratunkowe, brać chwilówki, zapożyczać się i zaczyna się spirala.

A jak już w nią wpadniemy, to co robić? Spłacać długi czy oszczędzać?

DN: I jedno i drugie. Do długów trzeba podejść racjonalnie. Bo są długoterminowe, typu kredyt hipoteczny, których nie ma sensu spłacać szybko. A są długi, które są drogie, albo przeterminowane i te trzeba spłacić szybciej, bo ich utrzymanie kosztuje.

Długi są nieprzyjemne, wiąże się z nimi stres, pogorszenie relacji międzyludzkich. Jak się będzie ich spłatę odkładało, to długi będą większe, stres intensywniejszy. Ja zawsze zachęcam, żeby spłatę długów zacząć od rozmowy. Wierzyciel, ten kto pożyczył nam pieniądze, zawsze jest w gorszej sytuacji, bo nie wie, czy te pieniądze odzyska, dlatego zawsze będzie chętny do rozmowy, czy to osoba prywatna, czy instytucja finansowa.

Jak już do tej rozmowy przystępujemy, trzeba mieć propozycję dla wierzyciela. Czy rozkładamy dług na raty, jeśli tak, to na ile. Ile procent pensji możemy poświęcić na spłatę zobowiązań. Może przytniemy wydatki codzienne o trzy proc., przyjemności o dwa proc i już mamy jakąś kwotę dla wierzyciela.

Chodzi o to, żeby spłacać długi, a jednocześnie móc w miarę normalnie żyć. Bo jak się zarżniemy, zaciśniemy pasa, nie będziemy mieli co jeść, a spłacimy, to z życia nie będziemy mieli nic. Więc jeśli to nie są przeterminowane zobowiązania, które powodują, że się topimy, to podejdźmy do tego rozsądnie i spłacajmy tak, jak możemy. Może warto zacząć od tych najmniejszych zobowiązań, bo jak je spłacimy, będzie motywacja do dalszego działania?

Dominika Nawrocka. Zdj: archiwum prywatne

A jednocześnie da się oszczędzać?

DN: Da się! Tylko trzeba budżet planować rozsądnie. Kontrolować wydatki. Może się okazać, że trzeba je ograniczyć. Zmienić mieszkanie na mniejsze, auto odstawić do garażu i jeździć komunikacją. Więcej gotować w domu i mniej pieniędzy zostawiać w knajpach. Tu znowu wracam do tych paragonów. Bo prawda jest taka, że zawsze są jakieś wydatki, które da się ograniczyć. Tylko trzeba najpierw mieć świadomość, gdzie te pieniądze przeciekają przez palce. Bo przeciekają każdemu.

Tobie też?

DN: Też. Dopóki nie nadejdzie ten dzień w miesiącu, kiedy przeglądam paragony (śmiech). Mieliśmy taką sytuację z nauką gry na fortepianie. Mój mąż zapisał nasze dzieci na lekcje. Straszne były z tym problemy. Z zawożeniem na te lekcje, z ćwiczeniem. Dzieciaki niezadowolone, mąż niezadowolony, ja tym bardziej. Ale co zaczynałam rozmowę, że może trzeba dać sobie spokój, on mówił, że zainwestowaliśmy w to już tyle czasu (trzy lata), że jeszcze spróbujmy, a nuż któreś zostanie wirtuozem. A potem przyszedł „dzień paragonów” (śmiech). I się okazało, że miesięcznie na te lekcje, które nikomu nie dawały przyjemności, wydajemy 1200 zł! Pokazałam tę kwotę mężowi. Przestał nalegać, żeby dzieci kontynuowały naukę. Liczby — no nie da się z nimi dyskutować.

6 nawyków szczęśliwych ludzi

Wróćmy do oszczędzania. Zafascynowała mnie idea „poduszki finansowej”, którą każda z nas powinna mieć. Zastanawiam się tylko, czym ją wypchać.

DN: Pieniędzmi, które potrzebujesz, żeby przeżyć sześć miesięcy, jeśli stracisz pracę, wszelkie źródła utrzymania. Niektórzy mówią, że ta poduszka powinna zabezpieczać nawet na 12 miesięcy.

Odłożyć sześć pensji? Niewykonalne!

DN: No właśnie nie sześć pensji. Tylko sześć razy kwota na przeżycie miesiąca. Pamiętasz, jak dzielimy budżet? Na przeżycie wydajesz 55 proc. pensji. Czyli, żeby mieć poduszkę finansową, musisz odłożyć sześć razy trochę ponad połowę pensji. To nie są pieniądze na duże wydatki, nie są to też pieniądze na inwestycje. To gotówka, którą skrupulatnie odkładasz, aż uzyskasz taką sumę, która pozwoli ci normalnie żyć, jak zostaniesz bez pracy. Bo może się tak zdarzyć, że nie znajdziesz jej z dnia na dzień. I jeśli masz poduszkę finansową, nie musisz brać pierwszej lepszej posady. Masz ten komfort, że szukasz takiej pracy, jakiej chcesz, a nie takiej, jaka jest.

Tej poduszki nie da się uszyć i wypchać z dnia na dzień. Ale jest bardzo ważna. Bo pozwala na oddech. Możesz odejść z pracy, w której jesteś mobbingowana albo od męża, który stosuje przemoc. Przeraża mnie, jak wiele kobiet tkwi w złych, toksycznych związkach, bo nie stać je na samodzielne życie. Dlatego powtórzę jeszcze raz: dziś jest najlepszy dzień, żeby zacząć się interesować swoimi finansami. Bo jak będziesz tą emerytką na granicy ubóstwa, będzie już za późno.

Zobacz także

Pierwsze suplementy od kobiet dla kobiet

Poznaj WIMIN

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Polecamy

Gluten to puszka Pandory

„Nie przekonuję, żeby porzucić chleb, bo ten można wypiekać z najróżniejszych składników. Ale apeluję do nie jedzenia współczesnej pszenicy i jej pochodnych!” – mówi Agnieszka Pająk, health coach

Kim jest wysoko wrażliwa osobowość?

„Osoby wysoko wrażliwe (WWO) wchłaniają nastroje ludzi dookoła, silniej przeżywają stres, mają żywsze sny, bogatszą wyobraźnię i błyskotliwe poczucie humoru” – mówi dr psychologii Monika Baryła-Matejczuk

Bergamotka jest skarbnicą witaminy A i C

„Bergamotka jest prawdziwą skarbnicą witaminy A i C, pomaga przy przeziębieniach, ma pozytywny wpływ na psychikę, pomaga w stresie, ułatwia zasypianie oraz pogłębia sen” – mówi dr Grażyna Pająk

Joga powięziowa

„Na zajęciach jogi powięziowej masz czas, żeby zastanowić się, co się dzieje w twoim ciele, a ciało jest nośnikiem tego, co w głowie i w sercu” – mówi Patrycja Adaszewska, trenerka jogi powięziowej.

Zainteresują cię również:

„Często kobiety są przekonane, że seks trzeba uprawiać, powinny się poświęcić, aby sprawić mężczyźnie przyjemność” – seksuolog dr Daniel Cysarz mówi o poseksualnej depresji

7 sytuacji, w których warto odmówić seksu

12 powodów, dlaczego możesz nie mieć ochoty na seks

5 rzeczy, które dzieją się z tobą, jeśli unikasz seksu

5 rzeczy, które dzieją się z tobą, jeśli unikasz seksu

rozstanie

„Nie bez kozery etapy rozstania porównuje się do tych, które są charakterystyczne dla przeżywania żałoby”. Psycholożka o rozstaniach, które bolą

Edyta Zając

„Bo to, że na przykład facet bije żonę, nie zawsze wynika z tego, że jest złym człowiekiem, może nie umie sobie radzić z emocjami” – o toksycznych relacjach mówi psycholożka Edyta Zając

„Bycie miłą to przyzwalanie na różne zachowania, na które w środku w sobie zgody nie mamy, ale nie chcemy urazić drugiej osoby” – mówi Monika Perdjon, trenerka zmiany

5 rozmów, które warto abyś przeprowadziła ze swoim partnerem lub partnerką

Jak zmienia się seks po 50-tce? Poznaj 5 sposobów, żeby nadal mieć frajdę w łóżku

chłopak i dziewczyna w lesie

„Nie zmieniajmy na siłę partnera, tak samo jak nie chcemy, aby to on zmieniał nas”. Jak poradzić sobie z kryzysem w związku podczas wakacji?

Pochwica

„Panuje u nas przekazywane z babki na matkę i z matki na córkę przyzwolenie na takie traktowanie seksualności kobiet: ma boleć” – dr Beata Wróbel o pochwicy

Zdarzyło ci się płakać po seksie? Nie ty jedna. Skąd to się bierze? Wyjaśnia ekspert

„Pary homoseksualne są rodzicami bardzo odpowiedzialnymi. Ich miłość jest taka sama jak heteroseksualnych rodziców. Ale mają więcej niepokoju” – mówi psychoterapeutka Agnieszka Gudzowaty

7 komplementów, które warto mówić sobie w łóżku

poranek po

„Gdybym tak mogła cofnąć czas…” Co zrobić, jeśli zaliczyłaś seks z niewłaściwych powodów albo z niewłaściwym facetem?

zycie seksualne

„Udane życie seksualne? Najpierw zaloguj się do siebie samej” – dr Maja Herman o intymności dla zapracowanych kobiet

Toksyczne związki

„Jeśli masz swoje przekonania, inne poglądy, to ta inność przez osobę toksyczną będzie odbierana jako zdrada”. Toksyczne związki okiem psychoterapeuty

porno

„Pocimy się, pozycje nam nie wychodzą, coś nas zaboli, robimy przerwy na siusiu, przeszkadzają nam zwierzęta”. O tym, jak naprawdę wygląda nasz seks, mówi edukatorka seksualna Kamila Raczyńska-Chomyn

Nie masz fejsa

Jestem dziennikarką i nie mam konta na Facebooku. Sprawdziłam, czy da się żyć bez mediów społecznościowych

„Jeśli praca mnie obciąża i sprawia, że nie mogę być tu i teraz w czasie seksu, to zapytajmy siebie, dlaczego seks jest mniej ważny od pracy, mniej potrzebny?”

5 rzeczy, których lepiej nie mówić partnerce w łóżku

„W sztuce miłosnej lepiej czasem po prostu milczeć”. Oto 5 rzeczy, których lepiej nie mówić partnerowi czy partnerce w łóżku

„Wyjście z toksycznego związku nie łatwe, ale jest możliwe. I trzeba to zrobić. Dla siebie”. Dr Bogdan Stelmach o niezdrowych relacjach w parze

4 sygnały, że za bardzo przejmujesz się opinią innych

para kłótnia

„Nie rozmawiamy ze sobą, tłumiąc emocje”. Związek to wybór – nie zawsze dobry!

Najpopularniejsze

Masturbacja może być jeszcze przyjemniejsza. Co robić, aby przenieść doznania na wyższy poziom?

Lekarz siedzi przy biurku i wypisuje długopisem skierowania

Jak długo ważne są skierowania na badania lekarskie? Najważniejsze informacje, o których warto pamiętać.

Kobieta pokazuje język, na nim jest zaznaczony czerwony punkt

Krosta na języku – przyczyny powstawania, leczenie. Skąd się bierze krosta na języku i jakie ma formy?

kobieta, którą bolą plecy

O czym świadczy ból pod łopatką? Charakter bólu, objawy i możliwe sposoby leczenia

Mama zakleja plaster dziekcu. Na zdjeciu widoczne dłonie na drewnianym stole

Zastrzał – 7 domowych sposobów jak sobie z nim poradzić

Kobieta krzywi się z powodu bólu spowodowanego złamanym palcem

Jak rozpoznać złamanie palca – czyli objawy złamanego palca u ręki i stopy?

kobieta z bólem zęba

Ropień zęba – domowe sposoby na opuchliznę

kobieta, leżąca na łóżku, z bolącym brzuchem

Jak rozpoznać zakażenie owsikami? Czy pasożytów można pozbyć się domowymi sposobami?

spuchnięta powieka - kobieca powieka

Spuchnięta powieka – przyczyny i leczenie opuchlizny. Domowe sposoby na opuchnięte powieki.

Regeneracja organizmu po odstawieniu alkoholu. Sprawdź, jakie są efekty, kiedy zrezygnujesz z weekendowego drinka

paznokcie

Paznokcie mówią wiele o twoim zdrowiu. Sprawdź, jakie ostrzeżenia mogą ci wysyłać

https://www.istockphoto.com

To, co wydalamy, wiele mówi o stanie naszego zdrowia. Sprawdź, co trzeba wiedzieć o… kupie

Kobieta trzymająca się za plecy na dole z powodu bólu pleców

Co oznacza ból pleców na dole i jakie podjąć leczenie, by go uśmierzyć?

dłonie

Drętwienie palców u rąk – skąd się bierze i co oznacza?

„Każdy orgazm jest czymś pięknym, jednak ten rodzaj orgazmu jest wyjątkowy”. Seksuolożka o kobiecym wytrysku

grupy inwalidzkie - człowiek na wózku inwalidzkim

Grupy inwalidzkie – rodzaje i przywileje. Dlaczego już nie nadaje się grup inwalidzkich?