Przejdź do treści

„Gdy nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać, wybieram to pierwsze” – mówi rysowniczka Miriola Dzik, znana na FB jako KURA

KURA -Miriola Dzik. Zdj: archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Czy operacje plastyczne są refundowane?
Operacje plastyczne. Ile kosztują operacje plastyczne?
Człowiek w masce siedzi na kanapie, na stole ma rolki papieru toaletowego
Koronawirus. WHO obala najpopularniejsze mity, które krążą wokół SARS-CoV-2
Choroby serca a koronawirus / freepik
„Miejmy świadomość, że koronawirus uszkadza serce” – mówi prof. Adam Witkowski, kardiolog. Kto jest najbardziej narażony?
Mężczyzna na wózku
Czy osoba na wózku może uprawiać seks i czerpać z niego przyjemność? Odpowiada Łukasz Wala z kanału „Keep Wheel”
Tyrozyna – jakie ma działanie? Czy odpowiednie dawkowanie zmniejsza stres?
Tyrozyna – jakie ma działanie? Czy odpowiednie dawkowanie zmniejsza stres?

Jej profil na Facebooku śledzi ponad 30 tys. osób. W swoich rysunkach z humorem i dystansem porusza temat macierzyństwa, związków czy weryfikacji ambitnych planów przez codzienne życie. –  Porównując się z innymi możemy wpaść w kompleksy, zawsze będzie ktoś szczuplejszy, bogatszy, piękniejszy, zdolniejszy. A przecież zwyczajne życie może być całkiem przyjemne – mówi Miriola Dzik, rysowniczka znana jako KURA.

Aleksandra Jaworska: W wirtualnym życiu jesteś KURĄ. A domową?

Miriola Dzik: Miałam kiedyś piżamę całą w kanarki. Mój mąż chciał powiedzieć do mnie prawdopodobnie coś miłego, a nie rozpoznając rodzaju ptaków na materiale, powiedział „kurko”. I tak zostało. Zostałam kurą, co nawet do mnie pasuje, bo trochę z kształtu, trochę też z charakteru przypominam kurę. Potem wymyśliłam, że nazwa strony KURA pochodzi od KU RAdości. Moje rysunki są na ogół optymistyczne, więc wydaje mi się, że strona i ja tworzymy udaną kompozycję.

Byłaś pracownikiem korporacji, a jesteś rysowniczką. Jak to się stało?

Może nie korporacji, ale pracowałam w agencji reklamowej i w domu mediowym. To była fajna praca, ale trochę (hahaha) czasochłonna. Po narodzinach naszej pierwszej córki zobaczyłam inny wymiar życia. Bardzo cieszył mnie nasz wspólny czas na urlopie wychowawczym. Siedząc na balkonie i patrząc po raz setny na ten sam widok, wpadliśmy z mężem na pomysł, żeby na rok pojechać gdzieś indziej. I tak rok niepostrzeżenie zamienił się w 11 lat. Nasza „przygoda” emigrantów trochę się wydłuża.

Nie trzeba do tego talentu, każdy może rysować?

Teoretycznie tak. Śpiewać też. Chociaż na szczęście dla publiczności śpiewam tylko w domu. Moja publiczność kłębi się wtedy w płaczu na podłodze. Mam nadzieję, że to śmiech, a nie współczucie (hihihi).

Ilustracja - mama karmi piersią dziecko w wannie

A co do rysowania, to zawsze lubiłam rysować, chociaż nie zawsze umiałam. Przeczytałam kiedyś w wywiadzie z niemieckim rysownikiem, że każdy może dojść do pewnego poziomu, wystarczy tylko ćwiczyć. Twierdził, że 10 000 godzin rysowania i rach ciach, jesteś artystą. Brzmi komicznie, ale coś w tym jest. Jedni mają talent, a inni godziny. Byłam na kilku kursach nauki rysowania, a potem wpadłam w uzależnienie rysownicze. To sprawia mi ogromną przyjemność, nawet większą niż czekoladki.

Skąd bierzesz pomysły?

Lubię patrzeć na ludzi. I podsłuchiwać też. Generalnie w życiu nieustannie zdarzają się różne zabawne rzeczy. Jako że lata lecą, to zapisuję sobie na kartce śmieszną scenkę, bo zanim dojdę do domu, to już nie jestem sobie w stanie przypomnieć co mnie tak rozbawiło. Śmieję się również z siebie, a to jest studnia z żartami bez dna. Jakoś trzeba przeżyć z samym sobą. Na rysunkach na ogół jestem ja, chociaż nie zawsze. Dużo osób w komentarzach pod rysunkami pisze „o to ja, to ja!”. Czy tego chcemy, czy nie, wszyscy jesteśmy do siebie w jakiś sposób podobni.

KURA

W swoich rysunkach z przymrużeniem oka przedstawiasz macierzyństwo, podział ról w małżeństwie, kwestie społeczne (np. reakcje ludzi na matkę karmiącą w miejscu publicznym), ludzkie słabości. Które z nich najbardziej się podobają?

Największym powodzeniem cieszą się rysunki, na których człowiek może odnaleźć samego siebie. Nie ma nic lepszego do walki z frustracją, niż upewnienie się, że nie różnimy się specjalnie od innych w hodowaniu kompleksów. Moją kurzą stronę obserwuje, co wydaje mi się niewiarygodne i cieszy mnie nieustannie, prawie 30 tysięcy osób. To miód na moje kurze serce, gdy dostaję wiadomość: „Kuro, życie mi dziś ratujesz”, „jakoś mi lepiej po twoich rysunkach”, „kocham cię” (hahaha).  Nie mam hejterów.

Jak sądzisz, dlaczego?

Nikt niczego nie może mi zazdrościć. Jestem grubsza, niezbyt już młoda, o nazwijmy to eufemistycznie, oryginalnej urodzie (hahaha), że nie wspomnę o „rzymskim” nosie, z wiecznym bałaganem w domu. No i nie umiem rzucić słodyczy. Staram się być autentyczna, chociaż czasami przesadzam (mój mąż twierdzi, że zawsze przesadzam). Generalnie jestem szczęśliwa. Zwyczajne życie jest całkiem przyjemne.

Wyjechaliście na rok, a minęło już kilkanaście…

Tu, w Monachium, bardzo miło się mieszka. Zielono, czysto, niedaleko Alpy, jeziora, mili ludzie, świetna opieka medyczna, całkiem niezłe szkoły.

Zawsze był jakiś powód, żeby wrócić dopiero za rok. Nauka niemieckiego, przedszkole, szkoła, praca, wycieczki. Z biegiem czasu doszli znajomi, teraz już przyjaciele. Trudno jest opuścić miejsce w którym jest nam dobrze. Nasze dzieci czują się tu jak u siebie. Co ja mówię, one przecież są u siebie. Do Polski, do rodziny, wpadamy nawet 7, 8 razy do roku. To chyba nawet więcej niż niektórzy jeżdżą mieszkając w Polsce. Będąc w Monachium tęsknie za Warszawą, a będąc w Warszawie – za Monachium. I z tej tęsknoty już chyba nie ma się jak wyrwać.

KURA

Widzisz różnice w sposobie wychowywania dzieci u nas i w Niemczech?

Mam wrażenie, że niemieckie dzieci mają więcej swobody. Już pierwszoklasiści chodzą sami do szkoły, na placach zabaw mniej widzi się rodziców, którzy krok w krok chodzą za dziećmi, duży nacisk kładzie się na samodzielność i podejmowanie małych decyzji.

Macierzyństwo może być dobre dla twojej kariery

A w edukacji?

Moja starsza córka chodzi do szkoły, w której praktycznie nie ma prac domowych. Trzeba się dużo uczyć, ale nie trzeba w kółko odrabiać pracy domowej (taka jest szkolna koncepcja nauczania). Poza tym lekcje składają się z dwugodzinnych bloków, co jest bardzo praktyczne, bo przy 6 godzinach są tylko trzy przedmioty. Dziewczyny bardzo lubią swoją szkołę. Starsza córka zapytana co najbardziej, mówi, że nauczycieli. To zawsze mnie zaskakuje i jednocześnie zachwyca.

Poza tym co kilka tygodni są ferie, więc uczniowie mogą odpocząć .

Nie miałaś ochoty pójść do pracy?

Nie, do takiej jak wcześniej – nie. I nigdy za tym nie tęsknię. Przez jakiś czas tutaj pracowałam w przedszkolu integracyjnym. Bardzo mi się tam podobało, ale to była umowa czasowa i się skończyła.

Rysowanie zajmuje mi 3-4 godziny dziennie. Córki wracają wcześniej ze szkoły, gotujemy, gramy w planszówki, rozmawiamy, albo gdzieś idziemy na spotkanie ze znajomymi na świeżym powietrzu. Większość  moich monachijskich koleżanek – matek pracuje tylko 2 razy w tygodniu. Taki luksus wolności.

Oczywiście, to wszystko nigdy nie byłoby możliwe gdyby nie mój mąż, niewolnik etatu. Twierdzi, że cieszy się z takiego podziału pracy w naszej rodzinie. I mam nadzieję, że to chociaż trochę prawda. Staramy się dbać o siebie nawzajem. Chociażby to dbanie przejawiałoby się w zrobieniu drugiego śniadania, albo jego samotnej wycieczce rowerowej (żeby życie nie było tylko jak jazda metrem, praca – dom – praca – dom – praca – koniec trasy).

6 nawyków szczęśliwych ludzi

Czy na swojej pasji możesz zarabiać?

Ku mojemu zaskoczeniu, po kilku latach, moja przyjemność stała się moją pracą. Dostaję różne zlecenia, np. zamówienia na rysunki z okazji ślubu, urodzin, firmy zamawiają kolaże (zdjęcie połączone z rysunkiem, moja nowość Kuraże) na stronę internetową, ale też rysunki do książki.  Nie są to kokosy, choć ziarnko do ziarnka…

Wyglądasz na pogodną osobę. Przejmujesz się w ogóle czymkolwiek?

Wszystkim. Jestem skrzyżowaniem zamartwiaczki z  jęczybułą. Narzekam mężowi. Nie wiem jak on to znosi, podejrzewam, że po prostu mnie nie słucha :). Tak czy inaczej, jest on dla mnie lekiem na „całe zło”. Żartuje czasami, że im jestem smutniejsza tym zabawniejsze rysunki mi wychodzą. Gdy nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać, wybieram to pierwsze.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Kathy Bates

Kathy Bates: Nie mam piersi. Dlaczego mam udawać, że jest inaczej?

Florence Pugh

Florence Pugh: Mam twarz i rosną na niej włosy. Zostawcie mnie w spokoju!

Rebecca Sugar

Rebecca Sugar: to ważne, żeby nie przestawać i pozbyć się lęku, że twoja praca nie ma podstaw

Patricia Clarkson

Patricia Clarkson: Cenię życie nieprzewidywalne. Wolę bourbona od seksu

Charlize Theron: kobiety muszą pracować ciężej niż mężczyźni, gdy muszą podnieść się po porażce

Billie Eilish

Billie Eilish: Ludzie pytają jak jest być mną. Stary, nikt mnie nie przygotował na odczuwanie czegokolwiek

Judy Chicago, matka chrzestna waginy: feminizm jest humanizmem

Porodówka

„Położne dla Ciebie” – w czasie pandemii specjalistki chcą otoczyć szczególną opieką przyszłe i świeżo upieczone mamy

Niemowlę w łóżeczku

W jaki sposób niemowlę sygnalizuje głód, zanim zacznie płakać? Wyjaśnia lekarka

wcześniak

„Bardzo za wami tęsknię, ale wiem, że teraz jest niemożliwe, abym się z wami zobaczył…” W Centrum Pediatrii w Sosnowcu rodzice dostają listy od swoich wcześniaków

Akcja #zostań ze mną / Facebook

Lek. Małgorzata Stefańska: nie jestem w stanie wyobrazić sobie, co może czuć hospitalizowane dziecko odizolowane od rodziców. Powstała akcja #zostańzemną

"Moc uczuć". Nowa seria książek o emocjach dla dzieci od Katarzyny Miller

„Moc uczuć”. Nowa seria książek o emocjach dla dzieci od Katarzyny Miller. Warto ją znać i czytać!

Dziecko w szpitalu - koronawirus

Koronawirus w Polsce. Dzieci bez rodziców w szpitalu? Rzecznik Praw Pacjenta zabiera głos

Ważne jest, by nie zaprzeczać, że poronienie miało miejsce, ale iść dalej

„Ważne jest, by nie zaprzeczać, że poronienie miało miejsce, ale iść dalej” – mówi terapeutka i psychiatra

Kobieta karmi dziecko piersią

Nawał pokarmowy po porodzie. Czym jest i jak się objawia? Tłumaczy Położna Kasia

„Poronienie jest społecznie ignorowane, bo przecież można mieć następne dziecko, więc po co się nad tym rozwodzić”. Malina Błańska o dwukrotnym poronieniu

Dziecko w szpitalu

Koronawirus. W bydgoskim szpitalu dziecięcym pacjenci, bez względu na wiek, pozostają bez opieki rodziców. „To może wywołać uczucie porzucenia, powodując traumę”

Kobieta w ciąży

Kobiety całują klamki gabinetów ginekologicznych. „Myślałam, że czas mojej ciąży będzie najpiękniejszym okresem w moim życiu, przez koronawirusa tak nie jest”

Rozwód. Jak przygotować dzieci do rozwodu i jak się nimi później zaopiekować? Odpowiada mediatorka Agnieszka Wojewoda

Aurelia Szokal / arch. prywatne

Mindfulness w czasach zarazy. Czy uważność może nam pomóc nie zwariować? Aurelia Szokal odpowiada

"W poczuciu się ojcem nie przeszkadzało mi to, że nie żył"

„W poczuciu się ojcem nie przeszkadzało mi to, że Tymek nie żył”. Co czuje ojciec po poronieniu? REPORTAŻ

Jesteś w połogu i obficie się pocisz? Spokojnie, to normalne – uspokaja położna Katarzyna Płaza-Piekarzewska

Szczepienia obowiązkowe odroczone na miesiąc. Rekomendacja ministra zdrowia i Głównego Inspektoratu Sanitarnego

Joanna Frejus, O matko, depresja

„Najważniejsze zdanie, jakie powinna usłyszeć kobieta po poronieniu brzmi: To nie twoja wina” – Joanna Frejus o tym, co dzieje się w głowach i sercach kobiet, które poroniły

Najpopularniejsze

8 rzeczy, których organizm kobiety nie wybacza po 30-tce

Sandra Kubicka

Sandra Kubicka: nigdy już nie powiem, że jestem w stu procentach zdrowa, nawet jeśli kiedyś będę czuła się lepiej

„Wyjście z toksycznego związku nie łatwe, ale jest możliwe. I trzeba to zrobić. Dla siebie”. Dr Bogdan Stelmach o niezdrowych relacjach w parze

Co oznacza obniżona temperatura ciała i jakie są jej przyczyny? Kiedy spadek temperatury może być niebezpieczny?

Co oznacza obniżona temperatura ciała i jakie są jej przyczyny? Kiedy spadek temperatury może być niebezpieczny?

Masturbacja może być jeszcze przyjemniejsza. Co robić, aby przenieść doznania na wyższy poziom?

kobieta, którą bolą plecy

O czym świadczy ból pod łopatką? Charakter bólu, objawy i możliwe sposoby leczenia

cynk w migdałach

Cynk – gdzie go szukać? Poznaj 5 naturalnych źródeł cynku

Kobieta z grypą hiszpanką leży w łóżku

Grypa hiszpanka – przyczyny i objawy. Historia największej pandemii na świecie.

Mama zakleja plaster dziekcu. Na zdjeciu widoczne dłonie na drewnianym stole

Zastrzał – 7 domowych sposobów jak sobie z nim poradzić

Kobieta trzymająca się za plecy na dole z powodu bólu pleców

Co oznacza ból pleców na dole i jakie podjąć leczenie, by go uśmierzyć?

Kobieta pokazuje język, na nim jest zaznaczony czerwony punkt

Krosta na języku – przyczyny powstawania, leczenie. Skąd się bierze krosta na języku i jakie ma formy?

kobieta z bólem zęba

Ropień zęba – domowe sposoby na opuchliznę

kobieta, leżąca na łóżku, z bolącym brzuchem

Jak rozpoznać zakażenie owsikami? Czy pasożytów można pozbyć się domowymi sposobami?

Ropiejące oczy kobiety

Ropiejące oczy u dzieci i dorosłych – przyczyny i metody leczenia

sen

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

kobieta trzymająca się obiema rękami z okolice mostka

Co oznacza ból w mostku? Charakter i różne przyczyny dolegliwości