Przejdź do treści

„Haftowanie ma moc uspokajającą” – mówi Magda Stroka-Felicka. Jej  „Dzieła Iglaste” to fascynujące historie malowane nitką

Magda Stroka-Felicka, "Dzieła Iglaste"
"Haftowanie ma moc uspokajającą" - mówi Magda Stroka-Felicka. Jej  "Dzieła Iglaste" to fascynujące historie malowane nitką
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kobieta w maseczce ochronnej
Francja i Austria zakazują noszenia maseczek materiałowych w miejscach publicznych!
Nastolatka siedzi na rampie
„Jedna placówka na ponad 27 tys. pacjentek”. Martyna Jałoszyńska o dostępie nastolatek do ginekologa
Ludzie na koncercie
Lek. Bartosz Fiałek wzburzony weekendowymi imprezami: ludzie, których ignorancja przekracza „dach świata”
Genogram – do czego służy, jak zrobić, symbole genogramu
Dagmara Seliga
Dagmara Seliga: w Polsce jest coraz więcej coachów, a brakuje przepisów regulujących ten zawód [WIDEO]

– Haftowanie pozwala wejść w przyjemny trans, daje ukojenie zszarganym nerwom. Pozwala na błędy – mówi Magda Stroka-Felicka. Swoimi „Dziełami Iglastymi” udowadnia, że tamborek to z jednej strony możliwość tworzenia alternatywnej rzeczywistości, a z drugiej – bardzo realne poczucie sprawczości.

 

Marta Chowaniec: Jak zaczyna się twoja historia z tamborkiem?

Magda Stroka- Felicka: Od Internetu. Pewnego dnia mignęły mi piękne hafty na tamborkach, w formie dzieł samych w sobie. W głowie zakiełkowała myśl: chcę się tego nauczyć! Obejrzałam wszystkie możliwe tutoriale o konkretnych ściegach, zrobiłam research w poszukiwaniu materiałów. Okazało się, że nie potrzeba wiele. Na początek wystarczył jeden tamborek, mulina w czterech kolorach, ścierka kuchenna oraz igła, którą miałam w domu. Usiadłam na chwilkę, spróbowałam i przepadłam.

Z zawodu jestem fotoedytorką. Zajmuję się dobieraniem zdjęć do artykułów prasowych i książek, bardzo lubię swoją pracę. Haftowanie nie jest więc ucieczką od nudy, raczej sposobem na wyrażenie moich artystycznych zainteresowań. Mam dwójkę dzieci, moja codzienność składa się więc z powtarzalnych rytuałów. Po zrobieniu wszystkiego, co trzeba, można usiąść i zrobić coś dla siebie, zająć się na chwilę sobą, a nie innymi. To z jednej strony tworzenie alternatywnej rzeczywistości, a z drugiej bardzo realnego poczucia sprawczości w systemie: chcę, zrobiłam, umiem, chcę się nauczyć jeszcze więcej.

Co daje zajęcie się sobą?

Poczucie zadbania o swoje potrzeby. Okazuje się, że do tego nie potrzeba wyczynowych hobby, wystarczy mała rzecz, w której wyrażam swoje uczucia i emocje, daję upust swoim niepokojom. W kontekście dbania o siebie i swoją kondycję psychiczną to bardzo ważne. Dla mnie istotne jest, aby mieć przestrzeń tylko dla siebie. Dla jednych będzie to fitness, dla innych spacery po lesie, a dla mnie jest to haft. To rzecz, w której się doskonalimy tylko dla siebie i chcemy być w tym coraz lepsi dla własnej satysfakcji, a nie po to, by zadowolić innych. Dzieło zamknięte, dokonane, zrobione przez nas własnymi rękami daje uczucie spełnienia oraz motywację do tworzenia kolejnych rzeczy. Oczywiście wyrabia sprawność dłoni, ale też spostrzegawczość, poczucie estetyki. Haftowanie ma dosłownie moc uspokajającą, pozwala wejść w przyjemny trans, daje ukojenie dla zszarganych nerwów. I kolejna kwestia: daje przyzwolenie na błędy. Haft nie jest bowiem idealny, równy, symetryczny i zawsze zgodny z pierwotnym zamysłem – zawsze można go poprawić, udoskonalić i zmienić. A o błędach, które zdarzyły się po drodze, wiem tylko ja.

Katarzyna Kochańska/archiwum prywatne

O nie, o błędach my, kobiety, wiemy wszystko! Ale kiedy się patrzy na twoje hafty, odbiera się je jak małe dzieła rękodzielnicze.

Rzeczywiście, błędy potrafimy rozpamiętywać i rozdmuchiwać, często niepotrzebnie. Myślę, że każda twórczość artystyczna pomaga sobie z tym poradzić – w każdej dziedzinie sztuki godzimy się na niedoskonałość i uczymy się, jak ją akceptować. Ważne, aby dążyć do bycia coraz lepszym – a to wymaga czasu, pracy i ogromnej tolerancji na błędy. Hafty zajmują oczywiście i czas, i dużo energii. Ostatnio wyszywałam obrazek, który ciągle poprawiałam, po którym miałam zakwasy w dłoni, ale za to zadowolenie z siebie i satysfakcję ogromną. Dziewczyna trzyma kolorowy parasol w dłoni, wokół którego rozpościera się ciemny szarobury deszcz, a pod nim zmienia się w kolorowe ręku. Ten parasol dla każdego znaczy coś innego – coś, czym jest w stanie odpędzić od siebie poczucie smutku. Ostatnimi czasy tego smutku, niepewności i obaw jest wokół nas bardzo dużo niestety.

 "Dzieła Iglaste" - Magda Stroka-Felicka,

„Dzieła Iglaste” – Magda Stroka-Felicka,

Zdecydowanie wybieram haftowanie obrazków z przesłaniem, pomysłem i narracją, znacznie rzadziej zajmuję się wyszywaniem kwiatów czy krajobrazów. Ostatnio – przyznaję – wyszyłam magnolie, ale jestem słabym ogrodnikiem, więc może sobie w ten sposób to rekompensuję (śmiech). Na początku zawsze jest pomysł, a kiedy ten jest czytelny dla odbiorcy, to wiem, że się udało. Nie mam swoich ulubionych kolorów, wolę zdecydowanie wolę te intensywniejsze. Kiedy zaczynam nowy wzór, myślę: teraz wybiorę stonowane kolory, a w trakcie pracy i tak idę w kolor. Ta dziewczyna, o której wspomniałam, miała najpierw czarno-białą parasolkę, a skończyło się na tęczowej. Jeśli  zapytasz o mój znak rozpoznawczy, to jest nim kolor. Kiedy wychodzę przed dom, wszystko widzę jako hafty.

Ile razy się pokłułaś?

Wiele razy, i to we wszystkie części ciała (śmiech). Cudowne jest to, że wyszywać można wszędzie, zawsze, na kocyku na trawie, nad jeziorem, w pociągu. Wyszywanie to świetny sposób na relaks, nawet dla osoby, która myśli, że nie ma zacięcia artystycznego. Chociaż cudownie działa na zdrowie psychiczne, trzeba pamiętać o podstawowym BHP: dobre oświetlenie, odpowiednia pozycja, żeby nie zmęczyć wzroku i kręgosłupa. Włączam audiobooka, spokojną muzykę, żeby odseparować się od głosów codzienności, nie pracuję w ciszy. Potrafię zresztą wyszywać w każdych warunkach, bo ta czynność wciąga jak serial i odcina od świata wokół.

Błędy potrafimy rozpamiętywać i rozdmuchiwać, często niepotrzebnie. Myślę, że każda twórczość artystyczna pomaga sobie z tym poradzić – w każdej dziedzinie sztuki godzimy się na niedoskonałość i uczymy się.

Wygrywa z Netflixem?

Czasem haft wygrywa z Netflixem, to prawda ( śmiech).

Skąd nazwa „Dzieła iglaste”?

Szukałam gry słów, nazwy na Instagram, gdzie pokazuje swoje prace. Dzieła iglaste wychodzą spod igły. Pień drzewa jest w kształcie igły, a gałęzie są zielone – takie jest moje logo. Nie znam się na marketingu zupełnie (śmiech), ale na każdym tamborku z tyłu jest takie logo wyszyte.

Co jeszcze wyszywasz?

Prezenty. Zaczęło się od pamiątki dla państwa młodych. Szukałam pomysłu, jak podejść do takiego wyzwania, zapytałam więc koleżankę, która haftowany prezent u mnie zamówiła, co te osoby lubią, co je interesuje. Przesłała mi kilka zdjęć i na tej postawie stworzyłam obrazek pary siedzącej nad morzem. Wiem, że prezent się spodobał. Potem, oprócz kolejnych ślubnych, wyszywałam też tamborki z okazji narodzin dziecka, rocznicy ślubu. Może to być imię, data, haftowana interpretacja przedmiotów czy miejsc związanych z daną osobą. Pomysłów jest mnóstwo. Jeden z haftów, przedstawiający domek letniskowy, zrobiłam dla mamy na podstawie wizualizacji i zdjęć z placu budowy. Pomysł na inny, z domkami na nocnej uliczce, wpadł mi do głowy podczas czytania synkowi książki dla dzieci. A ten z dwojgiem siedzących na ławeczce chłopców przedstawia moich synków, którzy na co dzień kłócą się nieustannie – przynajmniej na obrazku ich pogodziłam. Nie ma dwóch takich samych haftów, są unikalne. Można je dopasować do odbiorcy i indywidualnie podejść do tematu.

migrena

Bardzo subtelny jest także tamborek z ważką, które zdjęcie można zobaczyć na twoim Instagramie.

To prezent dla mojej babci ciotecznej, z okazji 90. urodzin. W mojej rodzinie „Dzieła Iglaste” są bardzo pozytywnie odbierane. W kilku domach są już zawieszone. Bardzo mnie to cieszy, daje ogromne wsparcie. Mam ochotę obdarować haftami wszystkich moich bliskich, babcię, mamę – do nich też najczęściej zwracam się po porady, bo haft to jednak wciąż bardzo kobiecy sport, chociaż znam też kilku pięknie wyszywających panów.

 "Dzieła Iglaste" - Magda Stroka-Felicka

„Dzieła Iglaste” – Magda Stroka-Felicka

Mój tata jest artystą malarzem, moje wczesne wspomnienia z dzieciństwa są związane z przesiadywaniem w jego pracowni i obserwacją jego pracy. Te wspomnienia głęboko we mnie zostały. Mój synek zresztą powiedział ostatnio, że on sobie koło mnie posiedzi i poogląda te moje malowanki nitką. To określenie bardzo mi się spodobało, bo rzeczywiście wyszywanie kojarzy mi się z malowaniem. Przesuwanie igły jak pędzla, dobieranie kolorów i ich przenikanie się, kompozycja – to jak malowanie obrazu. Ostatnio zajęłam się wyszywaniem widoku gór. Policzyłam – przygotowałam do tego 14 odcieni zielonej muliny, które łączę, mieszam, przeplatam ze sobą. I powoli się te góry wyłaniają – jak żywe.

Cepelia, ludowy, użytkowy – takie nieokreślenia zdarza się czasem usłyszeć w kontekście haftu.

Lubię takie klimaty. Staram się walczyć ze stereotypem, że to zajęcie wyłącznie naszych babć, które wyszywają obrusy i serwety. Moim zdaniem jest to wielka i piękna tradycja, o której warto pamiętać i ją kontynuować. Czasem rzeczywiście spotykam się z pobłażliwym traktowaniem haftu jako archaizmu. Staram się podejść do niego inaczej, jako do formy sztuki nowoczesnej, artystycznego wyrażania siebie. Dzisiejszy haft, ten autorski, ma tyle odmian, stylów i zastosowań… Jest wielu zagranicznych i polskich artystów, których podziwiam, każdy z nich haftuje w innym, charakterystycznym dla siebie stylu. Chciałabym promować haft, który jednocześnie czerpie z tradycji i pozwala wyrazić się w bardzo nowoczesny sposób. I jest dla każdego!


Magda Stroka – Felicka – warszawianka, rocznik 1984, studiowała bibliotekoznawstwo i historię sztuki, od lat pracuje w mediach. Przyjemność z ręcznego wyszywania tamborków haftem płaskim odkryła rok temu. Jej prace już zawędrowały na koniec świata, aż do Nowej Zelandii. Precyzyjną nitką rejestruje wydarzenia rodzinne, sytuacje prywatne, ulotne chwile. Jej „Dzieła Iglaste” można znaleźć na Instagramie  i Facebooku.

Pierwsze suplementy od kobiet dla kobiet

Poznaj WIMIN

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Jak odpocząć w jeden wieczór? Psycholog zdradza sprawdzone patenty

„My możemy czasem się zatrzymać, mamy osób z niepełnosprawnością takiego przywileju nie mają” – mówi Paula Hycnar

Zrelaksowana dziewczyna

ASMR – orgazm dla mózgu. Jak to działa i na co może pomóc?

Relaksująca kąpiel? Co zrobić, aby zmaksymalizować korzyści

Kiepsko sypiasz? 6 wskazówek, dzięki którym będziesz spać jak dziecko

Medytacja to coś, co przyda się wszystkim. Jak zacząć (i jak wytrwać?)

„Po sesji muzyki wibracyjnej czujesz się zdecydowanie zrelaksowany i wypoczęty”. O tym, co w ich duszach gra, opowiadają Asia Orłowska i Alek Sabuda

Wakacje z partnerem nie zawsze są idealne. Co zrobić, by były pełne wrażeń i namiętnych nocy?

stres trening

Sposoby na stres. Oto 6 skutecznych sposobów, które ukoją twoje nerwy

Nieustanny stres sprawia, że czujesz się emocjonalnie wypruta? Sprawdź, jak sobie pomóc

5 kroków do wejścia w tryb urlopowy. O tym, jak szybciej przestawić się na wakacyjne „slow motion”, radzi psycholog Anita Kruszewska

Jak odpocząć w czasie krótkiego wyjazdu? Podpowiadamy!

Pozycja Trupa, czyli jak się relaksować

Medytacja jest dla ludzi! Jak zacząć? Wyjaśniamy rodzaje i techniki

5 ćwiczeń, które zredukują stres

Stres, praca, napięcie, pośpiech? Znajdź chwilę czasu na ćwiczenia na odstresowanie!

ucząca się dziewczyna

7 niezawodnych patentów, by zawalić sesję

Kobiece podróże. Weź plecak zamiast faceta

kobieta święta

4 patenty na odpoczynek w święta

kobieta w pracy wieczorem

„Jeśli szef ma ochotę zostawać po godzinach, jest to jego zdrowie psychiczne. Ty martw się swoim”. O zagrożeniach wynikających z pracy „po godzinach” mówi psycholog Jadwiga Grech

Wabi-sabi, czyli niedoskonałe jest piękne

Koniec hygge, czas na wabi-sabi. Niedoskonałe jest piękne!

Dlaczego nie potrafisz być szczęśliwa? Tłumaczy psychoterapeutka

Katarzyna Dowbor

Katarzyna Dowbor: mając 60 lat nie trzeba zamykać się w skorupie starszej pani

kobieta na hamaku

5 powodów, dla których praca zdalna jest zdrowsza

Shinrin yoku. Japońska kąpiel, która koi człowieka

Najpopularniejsze

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Jak pozbyć się oponki z brzucha

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

10 niezdrowych wieczornych nawyków

Ubrania, które nas trują. Sprawdź, dlaczego mogą być niebezpieczne

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku

Zimno jest zdrowe! Nie wierzysz? Oto 5 pożytków z niskich temperatur

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

„365 dni”: gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

poranne wstawanie

7 rzeczy, które ułatwią poranne wstawanie

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Jak poprawić krążenie w nogach? Ćwiczenia, które warto wykonywać

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia na ramiona z hantlami – wypracuj smukłe ramiona