Przejdź do treści

„Jestem jedną z setek tysięcy kobiet cierpiących na tę chorobę. Nasze życie to permanentny fizyczny i psychiczny ból” – blogerka opowiada o swojej walce z endometriozą

Instagram @ladymargotpl
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Restauracja ONA
Pierwszy raz w historii wegańska restauracja otrzymała gwiazdkę Michelin!
Kobiety z deskami surfingowymi na plaży
Pierwsze biuro turystyczne, które podjęło taką decyzję. Obsłuży tylko zaszczepionych na COVID-19
Dominika Cibulkova
Tenisistka zaszczepiła się poza kolejnością. By „odpracować” swój błąd, zgłosiła się do pomocy jako wolontariuszka
Dlaczego lepiej używać szklanej butelki dla dzieci zamiast plastikowej? Wyjaśnia chemiczka Sylwia Panek
Dlaczego lepiej używać szklanej butelki dla dzieci zamiast plastikowej? Wyjaśnia chemiczka Sylwia Panek
Elektrolity – sprawdź, czego jeszcze o nich nie wiesz

Dzisiaj rozpoczął się Tydzień Świadomości Endometriozy. Z tej okazji blogerka Małgorzata Tinc postanowiła poruszyć bardzo ważną kwestię choroby. Na zdjęciu kobieta pokazała swój brzuch, jako ciemną i „zniszczoną” część ciała, aby dosadnie pokazać to, czego nie widać.

Małgorzata Tinc w mediach społecznościowych jest znana jako Ladymargotpl. Jej profil na Instagramie, na którym recenzuje książki, obserwuje prawie 35 tys. użytkowników. Kobieta postanowiła tym razem podzielić się bardzo osobistym i poruszającym wpisem. Okazuje się, że blogerka od lat  zmaga się z endometriozą. Na zdjęciu zaciemniła swój brzuch, aby pokazać to, co dzieje się na prawdę wewnątrz organizmu. Mało kto wie, że torbiele endometrialne są w smolistym, czekoladowym kolorze.

Popłakałam sobie nad tym zdjęciem. Karol zapytał mnie, dlaczego płaczę? A ja płakałam, ponieważ zobaczyłam na wyświetlaczu aparatu fotograficznego nie tylko performance, który przygotowałam, by dobitnie pokazać problem kobiet takich, jak ja, ale bolesną prawdę. Uświadomiłam sobie, że mój brzuch to ruina

Małgorzata Tinc

View this post on Instagram

Popłakałam sobie nad tym zdjęciem. Karol zapytał mnie, dlaczego płaczę? A ja płakałam, ponieważ zobaczyłam na wyświetlaczu aparatu fotograficznego nie tylko performance, który przygotowałam, by dobitnie pokazać problem kobiet takich, jak ja, ale bolesną prawdę. Uświadomiłam sobie, że mój brzuch to ruina. Mam pozrastane ze sobą narządy, w moim wnętrzu jest kokon. Ogniska endometriozy mam ulokowane w pęcherzu, jelitach, macicy i na jajnikach. Zmagam się z problemami hormonalnymi, trawiennymi, brakiem płodności, permanentnym bólem, licznymi stanami zapalnymi, alergiami. To wszystko dar od mojej „przyjaciółki”, z którą żyję na co dzień od 19 lat. To ENDOMETRIOZA. Jutro rozpoczyna się TYDZIEŃ ŚWIADOMOŚCI ENDOMETRIOZY. Dla mnie to najważniejszy czas w roku. Jestem jedną z setek tysięcy kobiet cierpiących na tę chorobę. Cierpiących dosłownie, ponieważ nasze życie to permanentny fizyczny i psychiczny ból. Życie z tą chorobą w Polsce jest piekłem. Specjalistów praktycznie nie ma, koszt leków pomagającym nam żyć bez cierpienia (niestety, to choroba nieuleczalna) to chore kwoty. O refundacji możemy zapomnieć. Czujemy wieczny ból, strach, rozpacz, niepewność, bo choroba po chwilach przerwy, powraca. Miesiączka to dla nas comiesięczne piekło. Wiele razy, kiedy leżałam z bólu na zimnych płytkach, błagałam mój organizm, by już mi odpuścił, bym umarła. Tylko tego chciałam. Nic innego się wtedy nie liczyło. Moje życie, bliscy – to nie miało znaczenia. Wyobraźcie sobie ból, który Was rozdziera od środka, ból taki, z którym Wasze ciało radzi sobie odcinając świadomość, bo tylko kiedy stracicie przytomność, jesteście w stanie go przeżyć. I tak co miesiąc. Od kilkunastu lat. Czy to nie za dużo na jednego człowieka? Wierzę, że przyjdzie czas, kiedy w naszym kraju ktoś wyciągnie do nas rękę, zrozumie problem tysięcy kobiet… A jednak chcę pokazać Wam, że można w tym piekle żyć. Być szczęśliwą, walczyć o siebie, mieć plany, marzenia. Przewartościować priorytety, wybrać alternatywną drogę, jeśli jedną nam zamykają. I będę walczyła o normalność każdego jednego dnia. Nie poddam się. NIGDY. Kocham Was, dzielne, waleczne kobiety ♥️

A post shared by Małgorzata Tinc (@ladymargotpl) on

Endometrioza – co to za choroba?

Endometrioza to choroba polegająca na występowaniu endometrium, czyli błony śluzowej macicy poza jamą macicy, jedynego miejsca, w którym powinna przebywać. Objawia się silnym bólem w trakcie miesiączki, owulacji, stosunku seksualnego, w obrębie miednicy czy problemach z niepłodnością. Błona śluzowa może także przemieszczać się do innych, daleko położonych od macicy organów, może pojawić się zarówno w obrębie narządów płciowych, m.in. w obrębie mięśnia macicy (najczęściej), jajowodzie, jajniku czy pochwie, jak również w pęcherzu moczowym, jelitach czy płucach i zaburzyć funkcjonowanie tych organów.

Kobieta leży na łóżku

Wyróżnia się następujące rodzaje zmian endometrialnych:

Endometrioza głęboko naciękająca – charakteryzuje się złożonymi zgrubieniami z tkanką endometrialną, włóknisto-mięśniową i tłuszczową.

Torbiele endometrialne – ściany torbieli wyściełane są endometrium, które złuszczając się co miesiąc, zostają uwięzione wraz z krwią w torbieli. Ponieważ wszystko to zyskuje ciemnego jak smoła koloru, torbiele te nazywane też są torbielami czekoladowymi lub smołowymi.

Powierzchowne wszczepy na otrzewnej i jajnikach

Endometrioza to choroba skomplikowana i trudna do wykrycia. Nie wiadomo dokładnie dlaczego się pojawia i jak można ją całkowicie wyleczyć. Choroba jest przewlekła a operacja z usunięciem ognisk endometrialnych pomaga jedynie chwilowo, ponieważ po czasie i tak powstaną nowe skupiska śluzu poza macicą.

Małgorzata Tinc przyznaje, że boryka się z dolegliwościami endometriozy od 19 lat, a choroba rozprzestrzenia się po całym organizmie, dając się boleśnie we znaki.

Mam pozrastane ze sobą narządy, w moim wnętrzu jest kokon. Ogniska endometriozy mam ulokowane w pęcherzu, jelitach, macicy i na jajnikach. Zmagam się z problemami hormonalnymi, trawiennymi, brakiem płodności, permanentnym bólem, licznymi stanami zapalnymi, alergiami. To wszystko dar od mojej „przyjaciółki”, z którą żyję na co dzień od 19 lat. To ENDOMETRIOZA

Małgorzata Tinc

Ból, jaki odczuwają chore kobiety w trakcie miesiączki, jest czasami nie do przejścia bez wizyty na pogotowiu, o czym pisze blogerka.

Miesiączka to dla nas comiesięczne piekło. Wiele razy, kiedy leżałam z bólu na zimnych płytkach, błagałam mój organizm, by już mi odpuścił, bym umarła. Tylko tego chciałam. Nic innego się wtedy nie liczyło. Moje życie, bliscy - to nie miało znaczenia. Wyobraźcie sobie ból, który Was rozdziera od środka, ból taki, z którym Wasze ciało radzi sobie odcinając świadomość, bo tylko kiedy stracicie przytomność, jesteście w stanie go przeżyć. I tak co miesiąc. Od kilkunastu lat. Czy to nie za dużo na jednego człowieka?

Małgorzata Tinc

Endometrioza w Polsce

Narodowy Fundusz Zdrowia przeznaczył w okresie od stycznia do września 2018 roku na jedną pacjentkę chorą na endometriozę średnio 2 100 zł na leczenie szpitalne oraz 103 zł na leczenie ambulatoryjne. Z leczenia szpitalnego skorzystało tylko 3 560 kobiet, z ambulatoryjnej opieki specjalistycznej – 10 461. Niestety te liczby nie pokazują, z jak dużym problemem mamy do czynienia, bowiem nawet co dziesiąta Polka może cierpieć na endometriozę, a środki na leczenie są zbyt małe, aby można było mówić o realnej pomocy. Dlatego kobiety leczą się prywatnie.

Życie z tą chorobą w Polsce jest piekłem. Specjalistów praktycznie nie ma, koszt leków pomagającym nam żyć bez cierpienia (niestety, to choroba nieuleczalna) to chore kwoty. O refundacji możemy zapomnieć. Czujemy wieczny ból, strach, rozpacz, niepewność, bo choroba po chwilach przerwy, powraca

Małgorzata Tinc

Miesiąc Świadomości Endometriozy

Marzec jest miesiącem głośnego mówienia o endometriozie a kobiety łączą się razem w przedsięwzięciach społecznościowych. Jedną z takich akcji jest #muszęprywatnie, która ma na celu zwrócić uwagę na prawie zerowe dofinansowanie leczenia endometriozy przez państwo. Kobiety w mediach społecznościowych publikują zdjęcia i opisują swoją walkę z chorobą, która nigdy się nie kończy. Nawet pomimo operacji i usunięciu ognisk endometrialnych choroba po czasie wraca. Być może w końcu wołanie kobiet z endometriozą o pomoc zostanie usłyszane.

Wierzę, że przyjdzie czas, kiedy w naszym kraju ktoś wyciągnie do nas rękę, zrozumie problem tysięcy kobiet... A jednak chcę pokazać Wam, że można w tym piekle żyć. Być szczęśliwą, walczyć o siebie, mieć plany, marzenia. Przewartościować priorytety, wybrać alternatywną drogę, jeśli jedną nam zamykają. I będę walczyła o normalność każdego jednego dnia. Nie poddam się. NIGDY

Małgorzata Tinc

Ponadto 30 marca odbędzie się światowy marsz świadomości endometriozy EndoMarch2019.

‼️Zarezerwuj datę: Światowy Marsz Świadomości Endometriozy już 30 marca 2019 roku! Czas na globalne powstanie wszystkich…

Gepostet von Endometrioza am Donnerstag, 1. November 2018

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

„Bardzo się tego bałem, wyobrażałem sobie, że w inkubatorze będzie leżał jakiś embrion, a to był mały człowiek. Mój syn!”. Rozmawiamy z ojcami wcześniaków

Izabela Sopalska-Rybak, prezeska fundacji Kulawa Warszawa

Izabela Sopalska-Rybak: “Trzydziestoletniej kobiecie ginekolog powiedział, żeby wróciła do niego z mamą. Nie ma mojej zgody na takie traktowanie”

Kwas mlekowy – co to jest? Jak usunąć? Objawy, badanie

kobieta czeka na cytologię

„Zrób cytologię” – apeluje blogerka. „Też ciągle ją odkładałam, bo myślałam, że nic mi nie jest”

Pani Ania

Pani Ania ma 93 lata i konto, które podbija Instagram. „Chcę pokazać, że wiek nie determinuje tego, że nie można robić w swoim życiu ciekawych rzeczy, ani nie zwalnia nas z obowiązków społecznych i obywatelskich”

#WomenSupportingWomen - akcja / Instagram

Miliony kobiet wrzuciły na Instagrama swoje czarno-białe zdjęcia. O co w tym chodzi?

Czy po tabletkach antykoncepcyjnych się tyje?

Tabletki antykoncepcyjne a tycie – czy po tabletkach się tyje?

Gdy twój chłopak nie chce się badać. W jaki sposób go do tego nakłonić?

Wizyta u ginekologa / istock

Polki nie chodzą do ginekologa, bo się wstydzą! Mowa o kilku milionach dorosłych kobiet

Joanna Przetakiewicz/ PHOTO: JAROSLAW ANTONIAK

„Kilka tygodni temu zobaczyłam piekło. Ludzkie tortury. Nie! To nie był film horror. To był szpital onkologiczny w Warszawie…” Joanna Przetakiewicz gorzko o stanie polskiej onkologii

Konferencja Obserwuj Kwiat Kobiecości/ Fot. Katarzyna Gołąbska Photograph

Anna Dereszowska: Moja mama zmarła na raka jajnika. To jest bardzo trudny przeciwnik. Dlatego badajmy się!

palce w krwii

Dlaczego warto mówić o miesiączce? Polki podają 12 konkretnych powodów

Maja Herman

Maja Herman walczy o prawdę w mediach społecznościowych. Kobiety dołączają do jej wyzwania #prawdziwaja

„Lekarz bez uprzedzenia wepchnął mi palce w miejsce intymne. Niezbyt komfortowa i przyjemna sytuacja” – mówi Justyna Kokoszenko o traumatycznej wizycie u ginekologa

„Nie podejmując decyzji o refundacji leku, odbiera Pan mnie i tysiącom Polek, matek, córek, żon, partnerek, szansę na życie!”. Anna Puślecka apeluje do Ministra Zdrowia

5 profili na Instagramie, które odczarowują temat miesiączki

Maja Hyży pokazała dużą bliznę i napisała mądre słowa o miłości do swojego ciała. „Jestem z niego dumna, jakie nie jest, ale jest moje”

„Jestem chuda. Nie znoszę tego słowa, tak jak przez większość życia nie akceptowałam, że taka jestem”. Joanna Osyda szczerze o swojej wadze

Babska solidarność istnieje! Zobacz profile na Instagramie, które przeczą teorii, że kobiety się nie wspierają

Pierwsza transpłciowa, niepełnosprawna modelka z porażeniem mózgowym na wybiegu. Kolejny przełom w świecie mody!

Za walkę z PMSem wzięli się giganci czyli o kobiecym okresie w nowym programie „Pogromcy medycznych mitów”. TVN wie, jak robić mądrą rozrywkę

Parodiują gwiazdy, modelki i celebrytów. Zobacz najlepszych Instagramerów, których warto obserwować

kobieta z telefonem w ręku

Social media – co, zyskujesz, a co tracisz?

Gosia Włodarczyk

Skarżysz się na ból kręgosłupa? Podejmij wyzwanie #dnimobilności z fizjoterapeutką Gosią Włodarczyk

Najpopularniejsze

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

smutna kobieta pakująca prezenty świąteczne

Nie lubisz świąt? Nie martw się, to… normalne

Jak pozbyć się oponki z brzucha

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

10 niezdrowych wieczornych nawyków

Ubrania, które nas trują. Sprawdź, dlaczego mogą być niebezpieczne

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku

Zimno jest zdrowe! Nie wierzysz? Oto 5 pożytków z niskich temperatur

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

poranne wstawanie

7 rzeczy, które ułatwią poranne wstawanie

Gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

„365 dni”: gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

Jak poprawić krążenie w nogach? Ćwiczenia, które warto wykonywać

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą