Przejdź do treści

„Jestem jedną z setek tysięcy kobiet cierpiących na tę chorobę. Nasze życie to permanentny fizyczny i psychiczny ból” – blogerka opowiada o swojej walce z endometriozą

Instagram @ladymargotpl
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Ktoś cię skrzywdził i nie potrafisz o tym zapomnieć? Zamiast pielęgnować w sobie urazę, wybacz. Dla siebie!
Reklamy fast foodów mogą zostać zakazane w Wielkiej Brytanii. To plan walki z epidemią otyłości wśród dzieci. Brawo!
mama i córka
A ty, jako dorastająca dziewczyna, czego nie usłyszałaś od swojej mamy na temat cielesności, okresu czy seksu?
5 jogicznych zasad zdrowego i długiego życia. Skorzystaj z porad Kasi Bem
„Nie, nie spodziewasz się dziecka. To tylko ciąża spożywcza”. O dolegliwościach układu pokarmowego opowiada lekarka Małgorzata Ponikowska

Dzisiaj rozpoczął się Tydzień Świadomości Endometriozy. Z tej okazji blogerka Małgorzata Tinc postanowiła poruszyć bardzo ważną kwestię choroby. Na zdjęciu kobieta pokazała swój brzuch, jako ciemną i „zniszczoną” część ciała, aby dosadnie pokazać to, czego nie widać.

Małgorzata Tinc w mediach społecznościowych jest znana jako Ladymargotpl. Jej profil na Instagramie, na którym recenzuje książki, obserwuje prawie 35 tys. użytkowników. Kobieta postanowiła tym razem podzielić się bardzo osobistym i poruszającym wpisem. Okazuje się, że blogerka od lat  zmaga się z endometriozą. Na zdjęciu zaciemniła swój brzuch, aby pokazać to, co dzieje się na prawdę wewnątrz organizmu. Mało kto wie, że torbiele endometrialne są w smolistym, czekoladowym kolorze.

Popłakałam sobie nad tym zdjęciem. Karol zapytał mnie, dlaczego płaczę? A ja płakałam, ponieważ zobaczyłam na wyświetlaczu aparatu fotograficznego nie tylko performance, który przygotowałam, by dobitnie pokazać problem kobiet takich, jak ja, ale bolesną prawdę. Uświadomiłam sobie, że mój brzuch to ruina

Małgorzata Tinc

View this post on Instagram

Popłakałam sobie nad tym zdjęciem. Karol zapytał mnie, dlaczego płaczę? A ja płakałam, ponieważ zobaczyłam na wyświetlaczu aparatu fotograficznego nie tylko performance, który przygotowałam, by dobitnie pokazać problem kobiet takich, jak ja, ale bolesną prawdę. Uświadomiłam sobie, że mój brzuch to ruina. Mam pozrastane ze sobą narządy, w moim wnętrzu jest kokon. Ogniska endometriozy mam ulokowane w pęcherzu, jelitach, macicy i na jajnikach. Zmagam się z problemami hormonalnymi, trawiennymi, brakiem płodności, permanentnym bólem, licznymi stanami zapalnymi, alergiami. To wszystko dar od mojej „przyjaciółki”, z którą żyję na co dzień od 19 lat. To ENDOMETRIOZA. Jutro rozpoczyna się TYDZIEŃ ŚWIADOMOŚCI ENDOMETRIOZY. Dla mnie to najważniejszy czas w roku. Jestem jedną z setek tysięcy kobiet cierpiących na tę chorobę. Cierpiących dosłownie, ponieważ nasze życie to permanentny fizyczny i psychiczny ból. Życie z tą chorobą w Polsce jest piekłem. Specjalistów praktycznie nie ma, koszt leków pomagającym nam żyć bez cierpienia (niestety, to choroba nieuleczalna) to chore kwoty. O refundacji możemy zapomnieć. Czujemy wieczny ból, strach, rozpacz, niepewność, bo choroba po chwilach przerwy, powraca. Miesiączka to dla nas comiesięczne piekło. Wiele razy, kiedy leżałam z bólu na zimnych płytkach, błagałam mój organizm, by już mi odpuścił, bym umarła. Tylko tego chciałam. Nic innego się wtedy nie liczyło. Moje życie, bliscy – to nie miało znaczenia. Wyobraźcie sobie ból, który Was rozdziera od środka, ból taki, z którym Wasze ciało radzi sobie odcinając świadomość, bo tylko kiedy stracicie przytomność, jesteście w stanie go przeżyć. I tak co miesiąc. Od kilkunastu lat. Czy to nie za dużo na jednego człowieka? Wierzę, że przyjdzie czas, kiedy w naszym kraju ktoś wyciągnie do nas rękę, zrozumie problem tysięcy kobiet… A jednak chcę pokazać Wam, że można w tym piekle żyć. Być szczęśliwą, walczyć o siebie, mieć plany, marzenia. Przewartościować priorytety, wybrać alternatywną drogę, jeśli jedną nam zamykają. I będę walczyła o normalność każdego jednego dnia. Nie poddam się. NIGDY. Kocham Was, dzielne, waleczne kobiety ♥️

A post shared by Małgorzata Tinc (@ladymargotpl) on

Endometrioza – co to za choroba?

Endometrioza to choroba polegająca na występowaniu endometrium, czyli błony śluzowej macicy poza jamą macicy, jedynego miejsca, w którym powinna przebywać. Objawia się silnym bólem w trakcie miesiączki, owulacji, stosunku seksualnego, w obrębie miednicy czy problemach z niepłodnością. Błona śluzowa może także przemieszczać się do innych, daleko położonych od macicy organów, może pojawić się zarówno w obrębie narządów płciowych, m.in. w obrębie mięśnia macicy (najczęściej), jajowodzie, jajniku czy pochwie, jak również w pęcherzu moczowym, jelitach czy płucach i zaburzyć funkcjonowanie tych organów.

Wyróżnia się następujące rodzaje zmian endometrialnych:

Endometrioza głęboko naciękająca – charakteryzuje się złożonymi zgrubieniami z tkanką endometrialną, włóknisto-mięśniową i tłuszczową.

Torbiele endometrialne – ściany torbieli wyściełane są endometrium, które złuszczając się co miesiąc, zostają uwięzione wraz z krwią w torbieli. Ponieważ wszystko to zyskuje ciemnego jak smoła koloru, torbiele te nazywane też są torbielami czekoladowymi lub smołowymi.

Powierzchowne wszczepy na otrzewnej i jajnikach

Endometrioza to choroba skomplikowana i trudna do wykrycia. Nie wiadomo dokładnie dlaczego się pojawia i jak można ją całkowicie wyleczyć. Choroba jest przewlekła a operacja z usunięciem ognisk endometrialnych pomaga jedynie chwilowo, ponieważ po czasie i tak powstaną nowe skupiska śluzu poza macicą.

Małgorzata Tinc przyznaje, że boryka się z dolegliwościami endometriozy od 19 lat, a choroba rozprzestrzenia się po całym organizmie, dając się boleśnie we znaki.

Mam pozrastane ze sobą narządy, w moim wnętrzu jest kokon. Ogniska endometriozy mam ulokowane w pęcherzu, jelitach, macicy i na jajnikach. Zmagam się z problemami hormonalnymi, trawiennymi, brakiem płodności, permanentnym bólem, licznymi stanami zapalnymi, alergiami. To wszystko dar od mojej „przyjaciółki”, z którą żyję na co dzień od 19 lat. To ENDOMETRIOZA

Małgorzata Tinc

Ból, jaki odczuwają chore kobiety w trakcie miesiączki, jest czasami nie do przejścia bez wizyty na pogotowiu, o czym pisze blogerka.

Miesiączka to dla nas comiesięczne piekło. Wiele razy, kiedy leżałam z bólu na zimnych płytkach, błagałam mój organizm, by już mi odpuścił, bym umarła. Tylko tego chciałam. Nic innego się wtedy nie liczyło. Moje życie, bliscy - to nie miało znaczenia. Wyobraźcie sobie ból, który Was rozdziera od środka, ból taki, z którym Wasze ciało radzi sobie odcinając świadomość, bo tylko kiedy stracicie przytomność, jesteście w stanie go przeżyć. I tak co miesiąc. Od kilkunastu lat. Czy to nie za dużo na jednego człowieka?

Małgorzata Tinc

Endometrioza w Polsce

Narodowy Fundusz Zdrowia przeznaczył w okresie od stycznia do września 2018 roku na jedną pacjentkę chorą na endometriozę średnio 2 100 zł na leczenie szpitalne oraz 103 zł na leczenie ambulatoryjne. Z leczenia szpitalnego skorzystało tylko 3 560 kobiet, z ambulatoryjnej opieki specjalistycznej – 10 461. Niestety te liczby nie pokazują, z jak dużym problemem mamy do czynienia, bowiem nawet co dziesiąta Polka może cierpieć na endometriozę, a środki na leczenie są zbyt małe, aby można było mówić o realnej pomocy. Dlatego kobiety leczą się prywatnie.

Życie z tą chorobą w Polsce jest piekłem. Specjalistów praktycznie nie ma, koszt leków pomagającym nam żyć bez cierpienia (niestety, to choroba nieuleczalna) to chore kwoty. O refundacji możemy zapomnieć. Czujemy wieczny ból, strach, rozpacz, niepewność, bo choroba po chwilach przerwy, powraca

Małgorzata Tinc

Miesiąc Świadomości Endometriozy

Marzec jest miesiącem głośnego mówienia o endometriozie a kobiety łączą się razem w przedsięwzięciach społecznościowych. Jedną z takich akcji jest #muszęprywatnie, która ma na celu zwrócić uwagę na prawie zerowe dofinansowanie leczenia endometriozy przez państwo. Kobiety w mediach społecznościowych publikują zdjęcia i opisują swoją walkę z chorobą, która nigdy się nie kończy. Nawet pomimo operacji i usunięciu ognisk endometrialnych choroba po czasie wraca. Być może w końcu wołanie kobiet z endometriozą o pomoc zostanie usłyszane.

Wierzę, że przyjdzie czas, kiedy w naszym kraju ktoś wyciągnie do nas rękę, zrozumie problem tysięcy kobiet... A jednak chcę pokazać Wam, że można w tym piekle żyć. Być szczęśliwą, walczyć o siebie, mieć plany, marzenia. Przewartościować priorytety, wybrać alternatywną drogę, jeśli jedną nam zamykają. I będę walczyła o normalność każdego jednego dnia. Nie poddam się. NIGDY

Małgorzata Tinc

Ponadto 30 marca odbędzie się światowy marsz świadomości endometriozy EndoMarch2019.

‼️Zarezerwuj datę: Światowy Marsz Świadomości Endometriozy już 30 marca 2019 roku! Czas na globalne powstanie wszystkich…

Gepostet von Endometrioza am Donnerstag, 1. November 2018

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Założycielki Akuku Mamo - Magda Tereszczuk i Marta Mroczek

„Mamy wrażenie, że będziemy autorkami wielu przyjaźni mam w całej Polsce”. Dwie przyjaciółki znalazły antidotum na macierzyńską samotność. Ich aplikacja Akuku Mamo została okrzyknięta Tinderem dla mam

Mary Komasa

Mary Komasa o endometriozie: przez bardzo długi czas mówiono mi „To tylko ból związany z okresem”

smutna kobieta problem w związku

8 kobiecych chorób, których objawem jest bolesny seks

„Nie przepraszam za” – akcja pokazująca, że kobiety nie muszą czuć się winne za własne wybory

kobieta na wózku

„Nie mamy dodatkowych osób do pomocy, a sama nie będę pani wkładać na fotel”. Co słyszy kobieta z niepełnosprawnością u ginekologa?

„Bardzo się tego bałem, wyobrażałem sobie, że w inkubatorze będzie leżał jakiś embrion, a to był mały człowiek. Mój syn!”. Rozmawiamy z ojcami wcześniaków

Endometrioza – ta choroba możesz dotyczyć każdej z nas. Co powinnaś o niej wiedzieć?

„Uznałam, że lepsze dla mojego zdrowia psychicznego jest niezaglądanie na Facebooka”. Czy da się żyć bez mediów społecznościowych? Zapytaliśmy o to „tę bez fejsa”

Kobieta układa bukiet kwiatów

5 kroków, które pomogą ci wejść na ścieżkę eko

Galeria: męski sposób wychowania, czyli czego ojciec może nauczyć dziecko. A ty, którym tatą jesteś?

Pożegnaliśmy luty. Co się działo ważnego, na co zwróciliśmy uwagę, co nas poruszyło, czyli podsumowanie miesiąca

„Czasem łzy stają w oczach, ale nigdy na służbie”. Mówi policjantka pracująca operacyjnie w pionie kryminalnym

Podejrzewasz ciążę? Sprawdź, jak najszybciej to zweryfikować. Tłumaczy ginekolog Michał Strus

O seksie półżartem, półserio. „Jak TO robić?” – nowy kanał na YouTube

Brak dostępu do ginekologa, brak wymaganych świadczeń, mała liczba poradni – w efekcie wyższa śmiertelność okołoporodowa. Jak wygląda opieka ginekologiczna na wsi?

Instagram wesprze potrzebujących! Nowa funkcja ułatwi przekazywanie pieniędzy na cele charytatywne

Kobieta leży na łóżku i zakrywa twarz dłońmi

Nie bądźmy obojętni wobec treści, które publikują nasi znajomi. Instagram w walce z samookaleczaniem.

#muszęprywatnie – kobiety chore na endometriozę mówią głośno o śmiesznych kwotach dofinansowań NFZ na leczenie

Body positive, czyli dlaczego nie musisz kochać swojego ciała, aby dobrze się w nim czuć?

Kilka rzeczy, o które warto pomęczyć nasze matki. Badania dla kobiet po 50!

Zamiast przyjemności odczuwasz ból w trakcie seksu? Zobacz, o czym to może świadczyć

„Powinnyśmy stać z głową do góry, wypięta piersią i być dumne z tego, że jesteśmy pielęgniarkami”. Młoda pielęgniarka o swojej pracy

kobieta siedzi na kanapie trzyma szklankę i opakowanie z tabletkami

„Zapomniałam wziąć tabletkę, a wczoraj uprawiałam seks. Strasznie się stresuję”. Co zrobić, gdy zapomnisz wziąć pigułkę antykoncepcyjną?

Kobieta zażywa tabletkę

„Mąż namawia mnie na tabletki, ja jednak boję się, że przytyję. Rok pracowałam na wymarzoną figurę”. Czy antykoncepcja powoduje tycie?