Przejdź do treści

Joanna Koroniewska o karmieniu piersią: mimo wielu ciężkich momentów nie poddałam się

Joanna Koroniewska na Polsat SuperHit Festiwal 2019
Fot. ANDRAS SZILAGYI/MWMEDIA
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Twój kręgosłup potrzebuje rozluźnienia? Oto kilka pomocnych ćwiczeń, skorzystaj
Ciało bogini za nic się nie wini. Dzięki akcji Aleksandry Domańskiej tysiące kobiet pokochało swoje ciało
Czerniak – 8 rzeczy, których możesz o nim nie wiedzieć
Malinowo – morelowa pyszność pod owsianą kruszonką
Letnia sałatka z kurkami. Odrobina lasu na talerzu

Joanna Koroniewska rzadko dzieli się w mediach społecznościowych swoim życiem prywatnym. Jednak dla tematu karmienia piersią postanowiła zrobić wyjątek. Aktorka na swoim profilu na Instagramie wyznała, że wciąż jest krytykowana za karmienie piersią swojej 1,5 rocznej córeczki. „Żadnej mamie, bez względu na sytuację nie jest łatwo. I żadna z nas nie zasługuje na otwartą krytykę. Dlatego warto się przed nią bronić” – podkreśliła, dodając, że jakiekolwiek decyzje dotyczące dzieci powinny być wyłącznie sprawą rodziców.

Joanna Koroniewska jest mamą dwóch dziewczynek: 10-letniej Janiny i 1,5-rocznej Heleny. Młodszą karmi piersią, z czego – jak przyznała – nieustannie musi się tłumaczyć. Aktorka przytoczyła jedną z wielu sytuacji, w których miała okazję przekonać się, jak bezpośredni i bezrefleksyjni potrafią być ludzie.

„Dzisiaj rano byłam na pobraniu krwi i kolejny raz, właściwie za każdym razem kiedy mówię komukolwiek, że karmię piersią moje niespełna półtoraroczne dziecko, otrzymuję na wstępie pytanie w stylu, ale po co jej to jeszcze… No właśnie… Po co… NIGDY nie pozwoliłabym sobie na tego typu pytanie w stosunku do kogokolwiek” – napisała na swoim profilu na Instagramie.

Żona Macieja Dowbora w swoim poście podkreśliła, że nie pierwszy raz została postawiona w tak niekomfortowej sytuacji, kiedy to od obcych ludzi dowiadywała się czegoś na temat swojego macierzyństwa.

View this post on Instagram

Dzisiaj nie będzie do śmiechu. Przynajmniej co poniektórym. I to nie dlatego, że zrobiło się zimno, leje i aura w Warszawie taka jak na Openerze. Jak żyć…💆‍♀️🤷‍♀️ Dzisiaj rano byłam na pobraniu krwi i kolejny raz, właściwie za każdym razem kiedy mówię komukolwiek, że karmię piersią moje niespełna półtoraroczne dziecko, otrzymuję na wstępie pytanie w stylu, ale po co jej to jeszcze… No właśnie… Po co… Zadziwia mnie totalna bezpośredniość części ludzi. NIGDY nie pozwoliłabym sobie na tego typu pytanie w stosunku do kogokolwiek. (To moje ulubione słowo- empatia, pamiętacie??!). Bo serio, złapałam się już nawet na tym, że to JA zaczynam się z tego dłuższego skądinąd karmienia tłumaczyć. 🤷‍♀️🤦‍♀️Ale tak naprawdę z czego??! Komu?!? I dlaczego??! Każda tego typu decyzja jest absolutnie indywidualna. Uważam też, że wiele mam karmiących mlekiem modyfikowanym, zwłaszcza tych od początku, też poddawanych jest negatywnej ocenie. Nie rozumiem ludzi, którzy WSZYSTKO generalizują i wysuwają daleko idące wnioski. Każda Mama jest wyjątkowa. Koniec kropka. Zajmijmy się w końcu SWOIM życiem a nie poprawianiem sobie samopoczucia mówiąc innym, jak mają żyć. Czy mają pokazywać przodem czy też tyłem swoje DZIECI. Czy też może w ogóle. To MY- RODZICE będziemy PRZEZ NIE kiedyś z tego rozliczane. A innym nic do tego. Ulało mi się. Nomen omen. 🤱🤦‍♀️🤷‍♀️💜 A Wy, co o tym myślicie? Jakie macie doświadczenia w tym temacie? #peaceandlove #karmieniepiersia #mojezyciemojasprawa #kazdamamajestnajlepsza #karmiejakchce #mamadwojki #empatia #zawsze

A post shared by Joanna Koroniewska (@joannakoroniewska) on

Joanna Koroniewska o karmieniu piersią

Zdaniem aktorki decyzje takie jak sposób, długość czy miejsce karmienia dzieci są na tyle indywidualne, że powinny należeć do matki. Tymczasem bez względu na to, jak to karmienie wygląda, zawsze znajdą się osoby, które będą chciały pouczyć, „doradzić” czy skrytykować. 41-latka przypomniała, że negatywnej ocenie często poddawane są mamy karmiące mlekiem modyfikowanym. Najgorsze jest to, że autorkami takich ironicznych i niewybrednych komentarzy często są inne kobiety.

„Musimy się wspierać. Żadnej mamie, bez względu na sytuację nie jest łatwo. I żadna z nas nie zasługuje na otwartą krytykę. Dlatego warto się przed nią bronić” – dodała aktorka.

Głos w tej sprawie niedawno zabrała też Olga Frycz, przyznając w swoim poście, że zupełnie świadomie podjęła decyzję o tym, by karmić córkę mlekiem odciągniętym. Zarówno wpis jeden jak i drugiej aktorki spotkał się ze sporym odzewem.

Olga Frycz

„Rzadko wypowiadam się na tematy tak bardzo osobiste, zwłaszcza, że potem krążą one swoim własnym życiem w mediach. Tym razem jednak się przełamałam. I nie żałuję. Odzew do tej pory jest tak ogromny a to oznacza, że dla wielu z nas to naprawdę ważny temat. […] Chyba nigdy wcześniej nie miałam pod postem tylu komentarzy i nigdy wcześniej nie dostałam od Was tylu, często bardzo osobistych historii w wiadomościach” – napisała Joanna Koroniewska w kolejnym poście.

Koroniewska podkreśliła, że bardzo chciałaby opisać, jak dokładnie wyglądała u niej kwestia karmienia dzieci, ale za bardzo ceni sobie prywatność, by pozwolić na dalsze rozpowszechnianie tej intymnej sfery swojego życia. Przyznała tylko, że zarówno pierwszą jak i drugą córkę karmiła piersią i ani w jednym, ani w drugim przypadku nie było sprawą super łatwą.

Myślisz o dziecku?

Sprowadzić na świat nowe życie to nie lada wyczyn. Ciała przyszłych mam przechodzą szereg zmian, warto wtedy skupić się na sobie. Sprawdź jak może Cię wesprzeć WIMIN.

Sprawdź

„Przeszkód było co niemiara, ale ten kto mnie zna wie, że jestem z tych zaciętych. Więc mimo wielu ciężkich momentów się nie poddałam. To chciałabym napisać tym wszystkim Mamom, które się zastanawiają czy warto. Moim zdaniem bardzo warto. Ale tym, którym się to nie udało lub nie były w stanie, przytoczę tylko niektóre z wypowiedzi piszących do mnie dzieci „mm”, że są zdrowe, silne i mają bliski kontakt z mamami i NIC tego nie zmieni” – .

View this post on Instagram

Rzadko wypowiadam się na tematy tak bardzo osobiste, zwłaszcza, że potem krążą one swoim własnym życiem w mediach. Tym razem jednak się przełamałam. I nie żałuję. Odzew do tej pory jest tak ogromny a to oznacza, że dla wielu z nas to naprawdę ważny temat. Takie karmienie piersią na przykład. Rzeczywiście człowiek karmi dłużej, a tu na niemal każdym kroku jest to w niewybredny sposób komentowane. I nie żeby się człowiek tym jakoś chwalił czy też chodził i mówił o tym na prawo i lewo. Dokładnie tak jak i te kobiety, które zdecydowały się od razu karmić mlekiem modyfikowanym bądź też po prostu zmuszone były przestać karmić. Często mierzą się z atakiem innych. Często też kobiet. Z ciągłymi ironiami i nieprzyjemnymi komentarzami. Nie tylko wśród znajomych czy specjalistów, ale także nawet i bliskich.I temat ten zaczął żyć już własnym życiem. Chyba nigdy wcześniej nie miałam pod postem tylu komentarzy i nigdy wcześniej nie dostałam od Was tylu,często bardzo osobistych historii w wiadomościach . Jedno wiem na pewno. Musimy się wspierać. Żadnej mamie, bez względu na sytuację nie jest łatwo. I żadna z nas nie zasługuje na otwartą krytykę. Dlatego warto się przed nią bronić. Bardzo chciałbym opisać Wam szczegółowo moją sytuację,ale wiem, że nie zakończy ona żywot tutaj a będzie pewnie dalej publikowana więc się powstrzymam.🤭Napiszę tylko, że jeśli chodzi o mnie, karmienie piersią ani w jednym ani w drugim przypadku nie było sprawą super łatwą, przeszkód było co niemiara, ale ten kto mnie zna wie, że jestem z tych zaciętych. Więc mimo wielu ciężkich momentów się nie poddałam. To chciałabym napisać tym wszystkim Mamom, które się zastanawiają czy warto. Moim zdaniem bardzo warto. 💖Ale tym, którym się to nie udało lub nie były w stanie, przytoczę tylko niektóre z wypowiedzi piszących do mnie dzieci „mm”, że są zdrowe, silne i mają bliski kontakt z mamami i NIC tego nie zmieni. 💞Nie oceniajmy wciąż życia wszystkich wokół. Zwłaszcza, że NASZE często pozostawia wiele do życzenia. Tak, dzieci tyłem. Tak, przemyślana strategia. Tak, zamierzam je TAK WŁAŚNIE pokazywać bo są najważniejszą częścią MOJEGO życia i nie zamierzam udawać, że tak nie jest. #kp #mm #MATKAteżPOLKA #👯‍♀️

A post shared by Joanna Koroniewska (@joannakoroniewska) on

Wpis aktorki pojawił się pod zdjęciem jej córek odwróconych tyłem do aparatu. 41-latka wyznała, że jest to przemyślana strategia i nie zamierza udostępniać wizerunku dziewczynek w sieci, bo są one najważniejszą częścią jej życia.

„Nie oceniajmy wciąż życia wszystkich wokół. Zwłaszcza, że NASZE często pozostawia wiele do życzenia. Tak, dzieci tyłem. Tak, przemyślana strategia. Tak, zamierzam je TAK WŁAŚNIE pokazywać, bo są najważniejszą częścią MOJEGO życia i nie zamierzam udawać, że tak nie jest”.

Sposób karmienia nie definiuje nas jako matki

Post Joanny Koroniewskiej doczekał się ponad 200 komentarzy. Inne mamy poparły słowa aktorki i podzieliły się swoimi doświadczeniami z karmienia zarówno naturalnym jak i modyfikowanym mlekiem. Okazało się, że mam karmiących piersią jest całkiem sporo i na szczęście nie każda z nich spotkała się z krytyką. „Ja karmiłam córkę 2,5 roku piersią i każdy ginekolog, lekarz chwalił mnie. Jestem dumna z mam, które karmią piersią i się nie wstydzą jak długo to trwa” – napisała Ania.

„Bo my ludzie zamiast mniej zaglądać w cudze łóżka, cycki, portfele, majtki i lodówki, więcej patrzymy sobie w oczy, serca i duszę”

„Najbardziej boli, że to najczęściej kobiety robią kobietom. Pewnie motywów jest masa, od podniesienia własnej samooceny, po atak na bezbronnego. Na prawdę mało jest tematów w kategorii około rodzicielskiej żeby nie było spiny. Spójrzmy na siebie życzliwszym okiem, bo to że badania dowodzą przewagę kp nad mm, nie oznacza że mamy karmiące butlą są złe czy gorsze. Nie to definiuje rodzica”.

„Moi synowie mają już 19 i 21 lat … wykarmieni piersią. Pamiętam , że było mega wygodnie , ale i też bolało ( popękane brodawki i zapalenie piersi przeszłam ). Wtedy też czułam parcie i nacisk , że nie ma innej opcji . Jednak bywa różnie i wiem jedno … cycek czy butelka nigdy nie mogą być miarą miłości i siły więzi mama-dziecko. Wszystkie kochamy je najbardziej na świecie , nawet gdy już są większe od nas. Pamiętajcie mamuśki to nasze serce i bezgraniczna miłość ma największy wpływ na nasze pociechy”.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Polecamy

Laurie Penny

Laurie Penny: bez odwagi nasze pokolenie jest skazane na kolejną dekadę politycznego wykluczenia i gównianej muzyki

„Hormony działają na podstawie tego, co jemy. Jeśli nie jemy zgodnie ze swoim metabolicznym IQ, brak nam energii, koncentracji i mamy kłopoty z układem pokarmowym” – mówi dietetyczka Agnieszka Pająk

„Zdarzyło mi się już dyskutować z 14-latką o tym, czy seks analny jest wystarczającym zabezpieczeniem przed ciążą” – mówi Milena Maria Sęp, lekarz rezydent ginekologii i położnictwa

„W Chinach medycyna chińska przygotowuje przyszłych rodziców już rok przed planowaną ciążą. Dzięki temu depresja poporodowa nie zdarza się tam często” – mówi Aneta Rosłon, terapeutka medycyny chińskiej

Zainteresują cię również:

Olga Frycz

Olga Frycz wsadza kij w mrowisko. Wyjaśnia, jak w jej przypadku wygląda kwestia karmienia córki

Katarzyna Burzyńska-Sychowicz

Katarzyna Burzyńska-Sychowicz urodziła. „Trochę wcześniej niż się spodziewałam”

Małgorzata Rozenek-Majdan

Małgorzata Rozenek-Majdan: za każdym razem rozpoczynając procedurę in vitro, widzę to dziecko i projektuję nasze wspólne życie na nowo

Anna Reguła

Starasz się o dziecko, jesteś w ciąży, karmisz piersią? Jedz ryby i owoce morza! Radzi na Instagramie Anna Reguła, dietetyczka

samotnosc

Samotność ciąży. Felieton Ewy Kalety

Dlaczego warto budzić dzieci kwadrans wcześniej?

Sandra Kubicka

Sandra Kubicka: nigdy już nie powiem, że jestem w stu procentach zdrowa, nawet jeśli kiedyś będę czuła się lepiej

Szczere, na luzie i z uśmiechem. Najfajniejsze konta mam na Instagramie

„Wyrazy miłości dla mam zawstydzających mnie za występ na stand upie”. Amy Schumer świetną ripostą odpowiada na hejt

Kobieta w ciąży siedzi na blacie

Planuję ciążę, ale nie przyswajam kwasu foliowego. Rozmawiamy z ginekologiem o Quatrefolicu

Jak mi lekarka powiedziała o obumarciu płodu, to miałam ochotę jej coś zrobić.

„Jak mi lekarka powiedziała o obumarciu płodu, to miałam ochotę jej coś zrobić. Dla nich to płód, dla mnie to dziecko”

kobieta ciąża

Planujesz ciążę? Przygotowania zacznij już dziś

#youknowme

Kobiety walczą z całkowitym zakazem aborcji w Alabamie, opowiadając własne historie. Akcja #YouKnowMe

Żałuję rodzicielstwa

„Żałuję, że zostałam matką, beznadziejną matką, nie sprawdziłam się w tej roli. Gdybym mogła cofnąć czas o te kilka lat, nigdy nie zdecydowałabym się na dzieci”

„Mieliście rację” – Amy Schumer szczerze o porodzie i pierwszych chwilach z synem

Płacz, krzyk, bałagan, brak sił. Mamy na Instagramie pokazały, jak wygląda prawdziwe macierzyństwo

„Kobiety są o wiele bliżej”

„Partnerstwo w relacji z córką jest dla matki wielkim wyzwaniem. Podobnie jak i dla córki” – mówi socjolożka dr Elżbieta Korolczuk

„Mother-life balance to pamiętanie o tym, że jesteś też kobietą. Nie tylko matką” – mówi Monika Pryśko, autorka bloga Tekstualna

Mama Prawniczka Marzena Pilarz-Herzyk

„Wypijasz 3 łyki wody, zwracasz 33. Nie jesteś w stanie normalnie funkcjonować”. Mama Prawniczka o tym, jak wygląda ciąża z hyperemesis

Chwile, kiedy dziecko wyrasta z małej fasolki, warte są każdej sekundy. Zobacz galerię niesamowitej radości z oczekiwania

„Od kobiet oczekuje się, że będą wielozadaniowe i idealne. Łączenie pracy z macierzyństwem jest bardzo trudne i bez pomocy często niemożliwe ” – mówi Katarzyna Łodygowska, znana jako Matka – Prawnik

Amy Schumer "Growing"

Amy Schumer o ciąży w „Growing”: nie wiedziałam, że może być trudna, bo wszystkie kłamiecie na ten temat

„Wiele osób myśli, że jak nie będą mówić o nieżyjącym dziecku, to rodzicom będzie lżej. To nieprawda. Rodzice chcą, aby mówiono o ich dzieciach” – mówi Agata Kotoska, która straciła dziecko jako nastolatka

Z rozstępami, cellulitem i fałdkami. Mamy na Instagramie przeciwstawiają się nierealistycznemu wizerunkowi brzucha kobiety po porodzie