Przejdź do treści

„Krzycząca mama to taka, która potrzebuje wsparcia i pomocy” – mówi Joanna Kokoszkiewicz, coach mam i pedagog

Joanna Kokoszkiewicz_mama w sam raz
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
siatka na zakupy
Dieta powinna być dobrze przemyślana. „Odżywiaj się zdrowo, nie modnie” – apeluje dietetyczka Anna Reguła
Leczenie endometriozy / gettyimages
W Polsce nie ma żadnego programu leczenia endometriozy. Trwa akcja, której celem jest wpłynięcie na Ministerstwo Zdrowia. Cierpią miliony Polek
Oto Miss Niemiec 2020. Ma 35 lat, jest mamą i prowadzi sklep internetowy
Dieta a płodność / freepik.com
Płodność – czy da się wspierać ją zdrowym odżywianiem? Dietetyczka odpowiada
Czy test ciążowy z drogerii jest wiarygodny?
Czy test ciążowy z drogerii jest wiarygodny?

Matka krzyczy na swoje dziecko z bezsilności, frustracji, poczucia winy, smutku. Komunikuje w ten sposób, że nie daje rady. I choć krzyk jest skuteczny w rozładowaniu złości, to fatalnie wpływa na relację matka–dziecko. Joanna Kokoszkiewicz, coach mam, trenerka umiejętności wychowawczych i pedagog w rozmowie z Hello Zdrowie opowiada o ciemnej stronie macierzyństwa i o tym, że w każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji jest światełko w tunelu.

Ewa Podsiadły-Natorska: Porozmawiajmy szczerze o macierzyństwie. Co daje, a co odbiera kobiecie?

Joanna Kokoszkiewicz: Macierzyństwo może być pasmem radości albo cierpień. Ma na to wpływ wiele czynników. Jedno jest pewne, że macierzyństwo rozwija w kobiecie pokłady miłości i empatii, wrażliwości, współczucia. Na pewno odbiera totalną wolność i niezależność, którą miało się przed urodzeniem dziecka.

„Jak wygląda prawdziwe życie mamy?” – to jeden z podrozdziałów w pani książce „Mama w sam raz”. Zatem: jak wygląda?

Na pewno inaczej niż to, które często jest prezentowane w mediach. Prawdziwie życie mamy to nie jest bułka z masłem i pasmo wiecznych zachwytów. To jest naprawdę ciężka praca. Oczywiście wszystko zależy od mamy, jej stylu życia i tego, jak duże ma dzieci. Największą rewolucją jest oczywiście pojawienie się pierwszego dziecka. To jest jak trzęsienie ziemi, bo wszystko nagle się zmienia. Pozycja społeczna kobiety, jej wygląd, jej ciało, obowiązki. Życie nagle musi być podporządkowane tej małej istocie.

A jak zmienia się relacja partnerska, gdy na świecie pojawia się dziecko?

Do tej pory dwoje niezależnych ludzi, którzy mieli mnóstwo wolności i wolnego czasu, nagle potrzebuje zająć się maleństwem. Kobieta bardzo się w tym czasie zmienia. Jej cała uwaga często skupia się tylko na dziecku, zmienia się jej ciało, jej priorytety. Partner czuje na sobie dużo więcej odpowiedzialności, często zaczyna pracować jeszcze więcej, bo chce zapewnić dobry byt swojej rodzinie.

Mam wrażenie, że to jest taki test dla relacji partnerskiej. Czy potrafią ze sobą spokojnie rozmawiać, gdy dominuje zmęczenie, czy potrafią ustalić podział obowiązków przy dziecku, czy potrafią zaufać, że partner też potrafi się nim zająć, co dotyczy szczególnie kobiet (uśmiech). Najważniejsze, żeby w tym czasie partnerzy nie zapomnieli o sobie nawzajem. Że nadal są parą, że potrzebują nadal umawiać się na randki, dużo randek, i się SOBĄ zachwycać. Dziecko, nawet maleńkie, doskonale wyczuwa, co się dzieje pomiędzy rodzicami. I rozwija się najlepiej, jeśli między nimi panuje harmonia.

Joanna Kokoszkiewicz, coach mam i pedagog
Krzycząca mama to taka, która potrzebuje wsparcia i pomocy. Krzyk to efekt naturalny, jeśli mama czuje złość. Bo ta emocja ma ogromy ładunek energetyczny, a krzyk przynosi ulgę w jego rozładowaniu

Młoda mama widzi na zdjęciu celebrytkę, która pozuje na ściance dwa tygodnie po porodzie. Jak się z tym czuje?

To zależy. Jeśli sama dwa tygodnie po porodzie czuje się i wygląda tak dobrze, że mogłaby też pozować na ściance, to zapewne nie robi to na niej wrażenia. Najczęściej jednak w tym okresie nie wyglądamy zbyt dobrze i nie czujemy się najlepiej. Jeśli młoda mama nie ma zdrowego poczucia własnej wartości, to patrząc na takie zdjęcie, może wpaść w tryb myślenia: „Inne mamy to mają lepiej”, „Lepiej sobie radzą z macierzyństwem”, „Mają pieniądze, żeby wyglądać jak milion dolarów, a ja nie mam” itd., itp. Czyli po prostu uprawia porównywanie się, w którym ona zawsze wypada gorzej. A to prowadzi do poczucia winy, czucia się gorszą i mniej atrakcyjną.

Proszę zatem podpowiedzieć, w jaki sposób kobieta, która została matką, może wzmacniać wiarę w siebie.

Przede wszystkim kobieta w tym czasie potrzebuje wsparcia innych mam. Tylko takiego mądrego, ciepłego i nieoceniającego. Bo często ten rodzaj wsparcia, który otrzymuje od swojej mamy, teściowej czy cioci, nie jest tym, czego ona naprawdę szuka. Ona potrzebuje takich osób w swoim kręgu, które pokażą, jak ważna jest jej własna intuicja oraz ufanie jej. Z tego właśnie zaufania do siebie i działania pod jego wpływem bierze się wiara w siebie – że umiem, potrafię, a jak nie wiem, jak coś zrobić przy dziecku, to wiem, gdzie mogę szukać pomocy. Dlatego założyłam taką grupę dla mam na Facebooku – Mamy w sam raz. Prowadzę w niej cotygodniowe transmisje live, które dają mamom wsparcie, inspiracje i mnóstwo wiedzy dotyczącej różnych aspektów macierzyństwa i wychowywania dzieci. Mamy mogą w niej liczyć również na własne wsparcie i dzielenie się doświadczeniem.

Gdy rozmawiam z młodymi mamami, niemal bez przerwy słyszę, że zmagają się z wyrzutami sumienia. Że nie rodziły siłami natury, że nie karmią naturalnie, że oddały dziecko do żłobka, że pracują za mało albo za dużo. Da się z tym coś zrobić?

To naturalne, że młode mamy tak się czują, bo narzucana jest na nie ogromna presja społeczna. Dodatkowo część z nich chce sprostać oczekiwaniom innych osób, często z rodziny, które również mają określoną wizję, co dana mama powinna w danej sytuacji robić i jak wychowywać swoje dziecko.

Ja takim mamom podczas moich konsultacji mówię jedno. Ty, twój partner i dziecko stanowicie odrębne państwo, które rządzi się swoimi własnymi prawami. Dlatego potrzebujecie bronić swoich granic przed najazdem innych osób. Asertywnie. Jeśli ktoś uważa, że wie lepiej, co jest dobre dla was czy waszego dziecka – warto po prostu z tą osobą porozmawiać, mówiąc, że to są wasze decyzje. Z naciskiem na WASZE. Przede wszystkim też młoda mama powinna wyrabiać w sobie nawyk wiary w to, że wybiera takie działania, które są najlepsze dla niej i dla jej dziecka. I tym się po prostu kierować, ucząc się nieprzejmowania się tym, co mówią na ten temat inni.

W swojej książce radzi pani mamom, żeby to siebie postawiły najwyżej w hierarchii – nawet wyżej niż dziecko. To dość śmiała rada w kraju, który uprawia kult niestrudzonej i poświęcającej się matki-Polki.

Właśnie stąd moja rada. Mamy potrzebują to usłyszeć powiedziane dobitnie – może dopiero takie jasne postawienie sprawy coś zmieni. Bo jako mamy potrzebujemy zaspokajać potrzeby swoich dzieci. Tylko jak nalać do kubeczka potrzeb naszego dziecka, jeśli nasz własny dzban potrzeb jest pusty? Nie ma na to szansy. Każda mama przyzna, że ma więcej cierpliwości do swojego dziecka, radości z zabawy z nim, jeśli sama najpierw zadbała o swoje potrzeby. Nasze baterie po prostu muszą być naładowane, bak z paliwem musi być pełny. Słabo się jedzie samochodem, kiedy kończy się benzyna, prawda? A jak jej nie ma, to samochód nigdzie nie pojedzie, natomiast od mamy wymaga się, że ma jechać dalej na pustym baku.

Joanna Kokoszkiewicz_mama w sam raz

Matka ma prawo powiedzieć, że nie daje rady?

Prawo ma zawsze, tylko sama go sobie nie daje. Bo właśnie wkręciła się w kult matki-Polki, oczekiwania innych osób wobec niej, własne oczekiwania wobec siebie. Często mamy chcą być idealne. Idealnie wychowywać, karmić i bawić swoje dzieci, a jednocześnie być idealnymi żonami i paniami domu. To jest nie do pogodzenia. Dlatego tytuł mojej książki brzmi „Mama w sam raz. Jak wrzucić na luz i być w końcu szczęśliwą mamą”. Bo mama w sam raz wie, że może powiedzieć, że nie daje rady, może prosić o pomoc i że wtedy świat się nie zawali.

No dobrze. Połóg, opieka nad niemowlęciem, nieprzespane noce w końcu mijają. Jednak wbrew temu, na co liczy wiele matek, nie zawsze z czasem jest łatwiej.

No tak, czasem jest trudniej i mamy same mówią, że jak dziecko było małe, to było łatwiej, bo w ciągu dnia dziecko jadło i spało i mama miała więcej czasu wolnego dla siebie. Często po jakimś czasie w domu pojawia się drugie dziecko i okazuje się, że trzeba sobie radzić zarówno ze zbuntowanym dwulatkiem, jak i noworodkiem. Nie wspominając już o życiu z nastolatkiem czy tak jak w moim przypadku z dwójką nastolatków! Tylko trzeba pamiętać, że obecnie mamy mają dostęp do różnych specjalistów, którzy specjalizują się w tym, żeby nieść pomoc takim właśnie mamom. W obecnych czasach nawet nie trzeba wychodzić z domu, żeby skorzystać z profesjonalnej pomocy – sama prowadzę konsultacje online, właśnie z myślą o takich mamach.

Joanna Kokoszkiewicz, coach mam i pedagog
Największą rewolucją jest pojawienie się pierwszego dziecka. To jest jak trzęsienie ziemi, bo wszystko nagle się zmienia. Pozycja społeczna kobiety, jej wygląd, jej ciało, obowiązki

Pomówmy teraz o temacie tabu: złości matek. Dlaczego krzyczymy na swoje dzieci?

Bo nam się ulewa. Żeby nastąpił wybuch złości, potrzebne są dwie składowe – ładunek wybuchowy oraz zapalnik. Składnikami ładunku są inne emocje, które są pod złością. To jest często poczucie winy, frustracja, smutek, bezsilność. I właśnie, jeśli nie dajemy im uwagi, nie słuchamy siebie i swoich potrzeb, nie pielęgnujemy uważności i jesteśmy przemęczone, to te emocje buzują jak w garnku. A zapalnikami ładunku wybuchowego są różne myśli, w które mamy wierzą.

Taką klasyczną sceną, w której często dochodzi do wybuchu złości, jest szybkie i nerwowe wyjście mamy do pracy, podczas którego dziecko nie chce współpracować i często mama myśli sobie wtedy, że ono robi to specjalnie. Ładunkiem były inne emocje, pośpiech, często poranne niewyspanie, a zapalnikiem taka właśnie myśl. Wtedy bardzo łatwo o wybuch.

Krzyczące matki to złe matki?

Nigdy nie oceniam mam. Dla mnie krzycząca mama to taka, która potrzebuje wsparcia i pomocy. Krzyk to efekt naturalny, jeśli mama czuje złość. Bo ta emocja ma ogromy ładunek energetyczny, a krzyk przynosi ulgę w jego rozładowaniu. To są naturalne, biologiczne procesy. Każda emocja jest dobra, tylko niektóre zachowania pod wpływem tej emocji nie są dobre. Dlatego krzyk na dziecko pod wpływem złości nie jest dobry i nie należy do zachowań wspierających dobrą relację z dzieckiem. Najlepiej więc, żeby taka mama po prostu szukała wsparcia i wiedzy, jak może sobie pomóc, żeby powstrzymać krzyczenie na dzieci. Jest to proces, ale jak najbardziej jest to wykonalne.

Kiedy sytuacja staje się krytyczna? Co powinno zwrócić naszą uwagę i kiedy oraz gdzie szukać pomocy?

Wszystko zależy od tego, jak często występują takie wybuchy złości i jakie są ich skutki. Zdarza się, że osoba, która się złości, wcale nie uważa, że robi coś złego. Tutaj odzywają się mechanizmy obronne, głównie wyparcie, i wtedy takiej osobie naprawdę trudno zobaczyć, że jej zachowanie nie jest dobre. Właśnie dlatego, że złość jest tak niemile widzianą emocją, takie mamy często ją ukrywają, nawet przed samą sobą. Wtedy warto posłuchać głosu kogoś życzliwego z zewnątrz, np. partnera, który sygnalizuje, że coś się dzieje.

Warto też zawsze mieć z tyłu głowy pytanie: „Jakiego dorosłego chcę wychować?” i czy moje zachowanie do tego prowadzi. A przede wszystkim warto jednak nie czekać zbyt długo z szukaniem pomocy, tylko znaleźć wpierającego profesjonalnego coacha czy terapeutę, który wie, jak może pomóc mamie w takiej sytuacji.

Joanna Kokoszkiewicz, coach mam i pedagog
Często mamy chcą być idealne. Idealnie wychowywać, karmić i bawić swoje dzieci, a jednocześnie być idealnymi żonami i paniami domu. To jest nie do pogodzenia

Może po prostu nie umiemy prosić o pomoc, mówić wprost, że mamy za dużo na głowie?

Dokładnie tak. Zosie-samosie to nadal dość powszechne zjawisko. To są te mamy, które uważają, że wszystko same zrobią najlepiej. Pewnie tak, tylko jakim kosztem?

Z pewnością zgodzi się pani również, że bicie nie jest skuteczną metodą wychowawczą.

Oczywiście, że się zgodzę. To jest jedynie wyraz bezsilności rodzica oraz jego oczekiwanie natychmiastowego posłuszeństwa. Ta taktyka prowadzi donikąd, jest tragiczna w skutkach dla rozwoju emocjonalnego dziecka i relacji rodzic–dziecko.

Na koniec zapytam jeszcze, co sądzi pani o ruchu Birth Strike? Miley Cyrus stwierdziła, że w trosce o planetę nie będzie mieć dzieci.

Jest to ciekawy koncept, w myśl którego kobiety nie chcą mieć dzieci, bo nie chcą, żeby one żyły i wychowywały się w świecie, który wkrótce pogrąży się w skutkach katastrofy klimatycznej. W tych wypowiedziach słyszę bardzo dużo lęku, ale też pragnienia dobra dla dzieci, które te kobiety miałyby powołać do życia. Na szczęście żyjemy w czasach, w których każdy ma prawo kreować życie oparte na jego własnych decyzjach i wyborach.

Joanna Kokoszkiewicz – mama, żona, coach i trener. Kiedy po wielu latach pracy w korporacji 15 lat temu urodziła swoje pierwsze dziecko, a po 4 latach drugie, postanowiła, że nie wraca na etat, tylko skupia się na macierzyństwie, swoim rozwoju i coraz silniej rodzącej się pasji do pomagania mamom w ich wyzwaniach związanych z macierzyństwem i wychowywaniem dzieci. Najbardziej uwielbia wspierać mamy podczas indywidualnych sesji coachingowych. Wszechstronnie wykształcona (MBA, filologia angielska, dyplomowany coach i trener), nieustannie pogłębia swoje umiejętności i wachlarz narzędzi, dzięki którym klientki jej sesji stają się świadome siebie i dużo szczęśliwsze i spełnione jako mamy i kobiety. Posiada międzynarodowy certyfikat Zen Coachingu. Uwielbia zumbę i kizombę, praktykowanie uważności i wegetariańskie jedzenie. Na jej stronie świadome siebie mamy znajdą wiele pomocnych porad i informacji, jak mądrze zadbać o siebie i o dziecko. Prowadzi grupę dla mam na Facebooku: Mamy w sam raz, w której wspiera mamy i pomaga im w ich wyzwaniach.

 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

5 prozdrowotnych ekstraktów roślinnych, które powinna znać każda kobieta

Hair Love / screen YouTube.com

Animacja krótkometrażowa „Hair Love”, czyli historia z chorobą nowotworową w tle, zdobyła Oskara. Opowieść wzrusza do łez

Miesiączka / istock

Jak zmienia się twoja miesiączka, gdy masz 20, 30, 40 lat?

Karmienie piersią / istock

Powrót do pracy nie musi oznaczać końca karmienia piersią

ashleygraham

Ashley Graham urodziła. „Nasze życie zmieniło się na lepsze!”

„Nie kąp dziecka codziennie, bo będzie miało za cienką skórę”, „Nie obcinaj mu włosów, bo szybko wyłysieje”. Jak młode mamy powinny reagować na takie porady, wyjaśnia socjolożka

Joanna Mudrowska: Kobiecość? To takie fajne pudełko z bardzo różnymi czekoladkami

„Z wiekiem pokochałam siebie i zaczęłam rozumieć, że nikt nie jest idealny”. Dominika Pliszka o słuchaniu swojego ciała

Anna Lewandowska

Aktywność fizyczna w ciąży. Anna Lewandowska dzieli się najważniejszymi zasadami

Katarzyna Glinka o treningach w ciąży

Katarzyna Glinka o treningach w ciąży: jestem wdzięczna naturze, że mogę teraz ćwiczyć

Chcesz zajść w ciążę? Najpierw zadbaj o siebie i swoją strefę emocjonalną. „Nie zajdziesz w ciążę, jeżeli będziesz traktowała to zadaniowo” – mówi psychoterapeutka Maria Król- Fijewska

płaczące dziecko

High Need Babies

Cameron Diaz została mamą

Cameron Diaz została mamą. To pierwsze dziecko 47-letniej aktorki!

MukoMama. Życie z mukowiscydozą

Edyta Pazura karmi piersią w miejscach publicznych

Edyta Pazura karmi córkę w muzeum. Tym zdjęciem zaskarbiła sobie sympatię innych matek

5 marek, które pokochałyśmy w 2019 roku

5 marek, które pokochałyśmy w 2019 roku

Aloes

Zadbaj o odporność. Poznaj 6 składników, które mogą uratować cię przez infekcją

Suplementy diety / istockphoto

Witaminy i składniki mineralne, które warto łykać w okresie jesienno-zimowym

Mum and the city

„Obraz macierzyństwa był lukrowany. Teraz coraz więcej matek nie boi się mówić, że nie zawsze jest kolorowo i cudownie” – mówi Ilona Kostecka z bloga „Mum and the city”

tabletka na dłoni

Cynk – jakie ma właściwości? W jakich produktach go znajdziemy?

kobieta

6 witamin i minerałów, których organizm może potrzebować zimą

para w kuchni

20 sposobów, żeby mieć lepszy seks po 40-tce

Kobieta w ciąży na szarej kanapie trzyma się czule za brzuch

Witamina C w ciąży – dlaczego jest ważna? Skąd ją czerpać? Odpowiada dietetyczka

„Poród w PRL był jak przejście przez taśmociąg. Kobiety były odarte z intymności, zmuszane do rodzenia na leżąco”- mówi Irena Chołuj, położna z 55-letnim stażem

Najpopularniejsze

Masturbacja może być jeszcze przyjemniejsza. Co robić, aby przenieść doznania na wyższy poziom?

8 rzeczy, których organizm kobiety nie wybacza po 30-tce

kobieta, którą bolą plecy

O czym świadczy ból pod łopatką? Charakter bólu, objawy i możliwe sposoby leczenia

Lekarz siedzi przy biurku i wypisuje długopisem skierowania

Jak długo ważne są skierowania na badania lekarskie? Najważniejsze informacje, o których warto pamiętać.

Mama zakleja plaster dziekcu. Na zdjeciu widoczne dłonie na drewnianym stole

Zastrzał – 7 domowych sposobów jak sobie z nim poradzić

kobieta, leżąca na łóżku, z bolącym brzuchem

Jak rozpoznać zakażenie owsikami? Czy pasożytów można pozbyć się domowymi sposobami?

mózg

Chorzy ze stresu – co się dzieje z naszym organizmem w sytuacjach stresowych?

Regeneracja organizmu po odstawieniu alkoholu. Sprawdź, jakie są efekty, kiedy zrezygnujesz z weekendowego drinka

„Wyjście z toksycznego związku nie łatwe, ale jest możliwe. I trzeba to zrobić. Dla siebie”. Dr Bogdan Stelmach o niezdrowych relacjach w parze

kobieta z bólem zęba

Ropień zęba – domowe sposoby na opuchliznę

8 sposobów na podniesienie libido

sen

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

Kobieta pokazuje język, na nim jest zaznaczony czerwony punkt

Krosta na języku – przyczyny powstawania, leczenie. Skąd się bierze krosta na języku i jakie ma formy?

Ropiejące oczy kobiety

Ropiejące oczy u dzieci i dorosłych – przyczyny i metody leczenia

Orgazm? Proszę bardzo!

Orgazm? Proszę bardzo! Poznaj 10 sposobów, aby łatwiej go osiągnąć

Strzykawki i fiolki do badania IGG przy boreliozie

Borelioza IgG – jak interpretować wyniki?