Przejdź do treści

Małgorzata Rozenek-Majdan o projekcie ustawy o in vitro: wrogi wobec ludzi, którzy marzą o byciu rodzicem

Małgorzata Rozenek-Majdan na ściance
Fot. PAWEL WRZECION/MWMEDIA
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Amy Schumer w czerwonej sukience pozuje na ściance
Amy Schumer w szpitalu. Aktorka cierpi na ciążowe dolegliwości
kobieta, mężczyzna, czwórka dzieci
„Matczyna emerytura” później niż zakładano
Kobieta w aptece rozmawia z farmaceutą
Szczepienia w aptekach? Co na to krajowy konsultant?
Kobieta trzyma w ręku e-papierosa
E-papierosy mają szkodliwy wpływ na układ oddechowy
Anja Rubik na spotkaniu z mediami
Anja Rubik popiera akcję #ThisIsNotConsent

Małgorzata Rozenek-Majdan na swoim profilu na Instagramie skomentowała poselski projekt w sprawie in vitro, który trafił do Sejmu. Zdaniem Rozenek projekt ustawy autorstwa posłów Kukiz’15, WiS oraz PiS „służy ograniczeniu możliwości wykonywania tej procedury i drastycznemu zmniejszeniu jej skuteczności”.

Małgorzata Rozenek-Majdan nigdy nie ukrywała tego, że jej synowie zostali poczęci dzięki metodzie in vitro. Razem z obecnym mężem Radosławem Majdanem starają się o kolejne dziecko, również korzystając z zapłodnienia pozaustrojowego. Niedawno gwiazda została sfotografowana przed kliniką in vitro, co tylko podsyciło plotki o ciąży. W rozmowie z Agnieszką Jastrzębską w programie „Dzień Dobry TVN” odniosła się do tych fotografii, kwitując, że będąc znaną osobą po prostu trzeba zaakceptować stałe zainteresowanie mediów.

„To jest trochę krępujące oglądać swoje zdjęcia w takim miejscu. Ale jestem świadoma, że jeżeli udostępniło się swoje prywatne życie, to są sytuacje, w których będzie ono eksploatowane czy tego chcemy, czy nie. To jest tak, że albo się na to decydujesz i musisz się liczyć z takimi konsekwencjami, albo tej prywatności bronisz. To jest taki moment, kiedy chciałabym trochę takiego spokoju i prywatności” – wyjaśniła.

Małgorzata Rozenek-Majdan o ustawie in vitro

Nic dziwnego, że Małgorzata Rozenek-Majdan zabrała głos w debacie publicznej na temat projektu ustawy, która trafiła w środę do sejmu. W opublikowanym na instagramowym profilu poście celebrytka przyznała, że nie przypuszczała, że 14 lat po tym, jak przechodziła pierwszą procedurę in vitro „nie tylko nadal nie będzie uregulowań prawnych, ale że te które się pojawią, będą przypominać prace ze średniowiecza”.

View this post on Instagram

Kiedy prawie 14 lat temu przechodziłam przez pierwszą procedurę in vitro, nigdy nie przypuszczałam, że 14 lat później nie tylko nadal nie będzie uregulowań prawnych, ale że te które się pojawia, będą przypominać prace ze średniowiecza. Projekt ustawy autorstwa PiS i Kukiz15, który wczoraj wpłynął do Sejmu, tak naprawdę służy ograniczeniu możliwości wykonywania tej procedury i drastycznemu zmniejszeniu jej skuteczności. Jest projektem zakłamujacym rzeczywistość i wrogim wobec ludzi, którzy marzą o byciu rodzicem. Jestem ciekawa, jakie doświadczenia w tym temacie mają autorzy ustawy, bo ja o swoich zawsze, głośno i z dumą mówiłam. Ten projekt jest nie tylko szkodliwy dla skuteczności tej niestety coraz potrzebniejszej metody, ale jest szkodliwy dla kobiet, które z powodu biologii biorą na siebie prawie cały ciężar w trakcie jej przeprowadzania. Kim jesteście szanowni autorzy, że pozwalacie sobie na decydowanie, kto może zostać rodzicem, a kto nie? Czy idąc dalej po tej samej lini nie zabronicie za chwilę tranplantologii? Bo może zostanie przez Was uznana za „ingerencje w godność człowieka”? Zostawcie nas ludzi, dla których in vitro jest jedyną drogą do bycia rodzicem, w spokoju. A pomysł na ograniczenie tej metody do małżeństw w kraju, w którym odsetek dzieci urodzonych w niesformalizowanych związkach rośnie z roku na rok? To znowu dzielenie na lepszych i gorszych. Tym razem rodziców. Zrozumcie, ze naród to suma wszystkich obywateli, a nie tylko Waszych wyborców i to wszystkich Wasze ustawy będą obowiązywać. Jeżeli ktoś chciałby poznać, nie wyobrażenia o, a codzienność życia par starających tą metodą o dziecko, jestem gotowa pomóc, bo cytując naszą Noblistkę: „Niczego w życiu nie należy się bać, należy to tylko zrozumieć”.

A post shared by Małgorzata Rozenek-Majdan (@m_rozenek) on

Przypomnijmy, że najnowszy pomysł posłów zakłada, że procedura in vitro będzie dostępna wyłącznie dla małżeństw, mimo że w Polsce rośnie liczba dzieci urodzonych poza sformalizowanymi związkami. Zdaniem żony Radka Majdana nowy projekt w sprawie in vitro jest „projektem zakłamującym rzeczywistość i wrogim wobec ludzi, którzy marzą o byciu rodzicem”.

Para trzymająca się za ręce

„Ten projekt jest nie tylko szkodliwy dla skuteczności tej niestety coraz potrzebniejszej metody, ale jest szkodliwy dla kobiet, które z powodu biologii biorą na siebie prawie cały ciężar w trakcie jej przeprowadzania” – podkreśliła.

W dalszej części wpisu Rozenek poddała pod rozwagę, jakie doświadczenia z in vitro mają posłowie. Bo w przeciwieństwie do nich akurat ona może kolejny raz głośno powiedzieć i chętnie opisać swoje.

„Kim jesteście szanowni autorzy, że pozwalacie sobie na decydowanie, kto może zostać rodzicem, a kto nie? Czy idąc dalej po tej samej linii nie zabronicie za chwilę transplantologii? Bo może zostanie przez Was uznana za „ingerencje w godność człowieka”? Zostawcie nas ludzi, dla których in vitro jest jedyną drogą do bycia rodzicem, w spokoju” – napisała.

Małgorzata Rozenek-Majdan oceniła, że pomysł na ograniczenie tej metody do małżeństw w kraju, w którym odsetek dzieci urodzonych w niesformalizowanych związkach rośnie z roku na rok, to dzielenie na lepszych i gorszych.

„Zrozumcie, że naród to suma wszystkich obywateli, a nie tylko Waszych wyborców i to wszystkich Wasze ustawy będą obowiązywać” – napisała, kierując te słowa do posłów.

Na koniec prezenterka poinformowała, że jeśli ktoś chciałby poznać, codzienność życia par starających się o dziecko metodą in vitro, a nie jedynie wyobrażenia o tym, to jest otwarta na pomoc. „Cytując naszą Noblistkę: „Niczego w życiu nie należy się bać, należy to tylko zrozumieć” – napisała.

Małgorzata Rozenek-Majdan – kim jest?

Małgorzata Rozenek-Majdan ma 40 lat. Od lat związana jest ze stacją TVN. Prowadziła m.in. programy „Perfekcyjna pani domu”, „Piekielny hotel” i „Projekt Lady”. Wraz z mężem Radosławem wzięła też udział w programie „Azja Express”, byli też bohaterami reality-show „Iron Majdan”.
Małgorzata Rozenek w latach 2003-2013 była żoną Jacka Rozenka. Mają dwóch synów: 12-letniego Stanisława i 8-letniego Tadeusza. W 2013 związała się z Radosławem Majdanem, ślub wzięli we wrześniu 2016 r.

Najnowsze w naszym serwisie

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Michelle Obama o poronieniu: Czułam się zagubiona i samotna. Czułam się tak, jakbym zawiodła

Para trzymająca się za ręce

In vitro tylko dla małżeństw. Do Sejmu trafił nowy projekt ustawy

Zadbaj o własne piersi. Ruszyła kampania Fundacji Rak’n’Roll

Jak dbać o biustonosz? Rozmawiamy z brafitterką Izabelą Sakutovą

kobieta, mężczyzna, czwórka dzieci

„Matczyna emerytura” później niż zakładano

Hello My Hero. Anna Świrk: jem przez serce, a jaka jest twoja supermoc?

Anja Rubik na spotkaniu z mediami

Anja Rubik popiera akcję #ThisIsNotConsent

Stringi na schodach przed sądem w Cork (Irlandia)

Majtki oznaką protestu. Kobiety w Irlandii oburzone po skandalicznym wyroku

dachy domów z kominami, z których leci dym

Smog. W większości polskich gmin nadal bezkarnie spala się śmieci

Modelki Victoria's Secret

Jan Singer, dyrektor generalna, opuszcza Victoria’s Secret

matka z dzieckiem siedzą na fotelu

Nietypowa biżuteria dla młodej matki. Zobacz, co proponują polskie firmy

mężczyzna w koszulce z kieszenią na piersi, w której siedzi dziecko

T-shirt, który ułatwia ojcom zajmowanie się dzieckiem