Przejdź do treści

„Grupa wsparcia to takie podlewanie trawnika. Mały zabieg pielęgnacyjny, który dużo daje” – mówią Katarzyna Dołęgowska-Urlich i Janka Rykowska z Fundacji Sto Pociech

Wszyscy potrzebujemy wsparcia. Potrzebujemy więzi, bycia zauważonym, zrozumianym.
Janka Rykowska. Zdj: archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Depilacja nóg / istock
Depilacja laserowa – od czego zacząć, ile to kosztuje, kiedy nie należy jej wykonywać? Odpowiada kosmetolożka, mgr Sylwia Gnas
Marie Fredriksson / GettyImages
Wokalistka Roxette nie żyje. Marie Fredriksson zmarła z powodu choroby nowotworowej
Migrena To Nie Ściema / Facebook
Migrena nie ma nic wspólnego z bólem głowy. Tutaj nie pomoże zwykła tabletka. Choroba odbiera wszystko
Wegańskie lody bakaliowe
Wegańskie lody bakaliowe. Nie zawierają dodatkowego cukru, śmietany ani mleka
7 rzeczy, za które pokocha cię twoja wątroba

Mają kłopot za słowem „wsparcie”, choć od lat prowadzą grupy wsparcia dla rodziców w warszawskiej Fundacji Sto Pociech. – Mamy z tym słowem problem, bo pokazuje wrażliwość,  potrzebę pomocy. Sugeruje, że sobie z czymś nie radzimy. A przecież matki, z którymi się spotykamy, radzą sobie ze wszystkim. Bo wszystko jest na ich głowie – mówią Katarzyna Dołęgowska-Urlich i Janka Rykowska.

Aleksandra Zalewska: Gdy urodziłam dziecko, tydzień po powrocie ze szpitala zostałam zupełnie sama. Rodzina na drugim końcu kraju. Przyjaciółki w większości jeszcze nie miały dzieci. Szybko poczułam, że muszę znaleźć dla siebie jakieś miejsce. Szukałam w sieci, ale instamatki z Instagrama nie były tym, czego potrzebowałam. Facebook podpowiedział Fundację Sto Pociech i grupę wsparcia „Urodziłam życie”. To był strzał w dziesiątkę. Bo w końcu znalazłam ludzi, którzy mówili „też tak mam” i nie spieszyli z udzielaniem rad. Teraz myślę, że udział w takiej grupie powinien być refundowany przez NFZ. Jestem przekonana, że uchroniło mnie to przed depresją.

Katarzyna Dołęgowska-Urlich: To poczucie osamotnienia i jednocześnie braku zrozumienia u mnie też się pojawiło. Gdy mój syn był mały, chodziłam na zajęcia tematyczne dla matek do Fundacji Rodzić Po Ludzku. Osoba, która to prowadziła, dawała na tych spotkaniach przestrzeń do tego, żeby zobaczyć, że są inni ludzie w podobnej sytuacji. Dla mnie to było niezwykle ważne, że nie jestem sama z tym kosmicznym doświadczeniem, jakim jest posiadanie małego dziecka. W końcu ktoś mnie rozumiał! Wtedy zaczęła we mnie kiełkować myśl o założeniu takiego miejsca dla rodziców małych dzieci. Wykiełkowała, gdy urodziłam córkę.

I powstała Fundacja Sto Pociech. Grupy wsparcia to wasze flagowe zajęcia dla mam, ojców, a nawet – babć.

KD-U: Bo wiemy, że każdy rodzic potrzebuje wsparcia. Stereotypowo, jak myślimy o grupach wsparcia, to myślimy o rodzinach alkoholików, albo o rodzicach ciężko chorych dzieci czy ludziach w innych, bardzo trudnych sytuacjach.

Janka Rykowska: Tymczasem okazuje się, że rodzicielstwo to jest taki stan, że tego wsparcia potrzebuje się zawsze. Moje dzieci już dawno nie są małe, a wsparcia potrzebuję nadal. Dlatego w Fundacji Sto Pociech, która pierwotnie otwierała się na rodziców małych dzieci, uruchomiliśmy ostatnio grupę dla rodziców nastolatków.

Wsparcia potrzebujemy zawsze. Najczęściej jednak opieramy się na prywatnych, indywidualnych kontaktach. Co z jednej strony jest fajne, bo to wsparcie indywidualne jest trwałe, nie ogranicza się do 10 spotkań, raz w tygodniu. Ale z drugiej strony, grupa daje więcej, bo dzięki kontraktowi, zasadom, jest bezpieczniej.

Katarzyna Dołęgowska-Urlich. Zdj: archiwum prywatne

No właśnie, zasady. Czym spotkania grupy różnią się od prywatnych spotkań towarzyskich?

JR: Grupa wsparcia to spotkania ludzi, których łączy podobna sytuacja. Możemy mieć grupę wsparcia dla lekarzy, nauczycieli, chorych na cukrzycę, mam. W przypadku zajęć organizowanych u nas tym wspólnym mianownikiem jest rodzicielstwo.

U nas od 10 lat doskonalimy model, w którym grupa liczy od 8 do 12 osób. Spotkania są regularne, raz w tygodniu przez 10 czy 12 tygodni. Każde spotkanie trwa 2 czy 3 godziny i opiekuje się nimi jeden lub dwóch prowadzących.

Na pierwszym spotkaniu uczestnicy umawiają się na kilka podstawowych zasad, które służą przede wszystkim budowaniu bezpieczeństwa w grupie. Podstawowa z nich to zasada dyskrecji. Ale też: mówienia o własnych doświadczeniach, bez generalizowania, nieudzielania rad – no, chyba że ktoś o tę radę poprosi. Wszystko po to, żeby można bez osądzania podzielić się swoimi sprawami: przyjrzeć trudnościom, opłakać straty, zauważyć to, co dobre.

Każde spotkanie ma swoją strukturę. Zaczynamy i kończymy „rundą”, czyli każda z uczestniczek mówi o tym, z czym przyszła – z jakim tematem, uczuciem, a na koniec – z czym wychodzi (co było dla niej na tym spotkaniu ważne) . Każda osoba ma gwarancję, że zostanie objęta uwagą grupy, że będzie mogła poruszyć sprawę, która ją nurtuje i dostać dokładnie to, o co poprosi. Mogą to być przykłady jak z daną kwestią radzą sobie inni. Rady, jeśli chce.  A czasem zwyczajne: „Rozumiem, że to przez co przechodzisz, jest strasznie ciężkie”.

KD-U: Gdy mówimy o naszych grupach, często nazywamy je grupami spotkaniowymi, żeby nie odstraszać ludzi tym słowem „wsparcie”. Bo gdy ono się pojawia, to zakładamy, że już na starcie jest jakaś słabość , a do słabości nikt nie chce się przyznawać. A już tym bardziej nie przyporządkowuje jej rodzicom, którzy do nas trafiają.

Janka Rykowska
Rodzicielstwo to jest taki stan, że tego wsparcia potrzebuje się zawsze. Moje dzieci już dawno nie są małe, a wsparcia potrzebuję nadal

JR: Dlatego jedna z naszych grup dla matek nazywa się GROM – Grupa Rozwoju Osobistego Matek. Nie ma ani słowa o potrzebie pomocy, czy „nieogarnianiu”. Bo to są kobiety, które sobie radzą. Wszystko jest na ich barkach i dają radę. Dlatego to słowo, może robić jakieś zamieszanie. Ale zależy nam na tym, żeby ono funkcjonowało! I nie tylko w odniesieniu do ludzi w bardzo trudnej życiowej sytuacji.

Chcemy pokazać, że „zwykły” człowiek, który ma partnera, jakieś tam pieniądze i zabezpieczenie podstawowych potrzeb, trójkę zdrowych dzieci, też może potrzebować wsparcia. Bo wszyscy go potrzebujemy. Potrzebujemy więzi, bycia zauważonym, zrozumianym. Nawet jak jesteśmy przeciętnie zdrowi i wszystko gra.

Rodzicielstwo to jest taki stan, że tego wsparcia potrzebuje się zawsze.

Grupa wsparcia dla rodziców Fundacji Sto Pociech. Zdj: archiwum prywatne

KD-U: Wtedy właśnie jest najlepiej dostać wsparcie, jak jestem zdrowa i wszystko jest w normie. Bo wtedy ono najszybciej daje efekty. Czekanie na wielką zapaść i rozpacz jest nieekonomiczne. Wówczas wsparcia trzeba więcej. I czasu trzeba więcej.

Czy kobiety czekają na ten moment, że już nie mogą więcej, podpierają się nosem?

KD-U: Część na pewno i wtedy taka grupa to już za mało, pojawia się wypalenie rodzicielskie.  Często trzeba iść w stronę diagnozy depresji i leczenia. Trafiają do nas osoby, które mają tego typu kłopoty. Wówczas leczenie i grupa wsparcia się uzupełniają. My nie wystarczymy, kiedy to już jest sytuacja za granicą wypalenia. Wtedy nie damy rady pomóc. Wysyłamy na konsultację, terapię, do lekarza po pomoc, która będzie wprost.

Ja sobie przez te ostatnie tygodnie patrzyłam na trawę. Trawnik przed kawiarnią- podlewany i ładny. Obok trawnik miejski, niepodlewany i żółty. Trawa i tu, i tu się odrodzi. Tylko jedna szybciej. Grupa wsparcia to takie podlewanie trawnika. Mały zabieg pielęgnacyjny, który dużo daje.

Czy grupa wsparcia jest odpowiedzią na potrzebę tej legendarnej wioski, którą każdy chce mieć, tylko nie wie jak?

JR: Co to jest ta wioska? Jakaś bliskość, którą dostajemy bez wysiłku, albo pomoc. To taka sytuacja, że jesteśmy razem, coś robimy – drzemy pierze, gotujemy, szyjemy kołdrę i przy okazji bierzemy to, co ważne, innymi kanałami. Bierzemy bliskość, poczucie przynależności, zrozumienie. Na grupie te potrzeby są zaspokajane bezpośrednio, a nie okrężną drogą.

To sposób na naładowanie baterii, kiedy poleżenie na kocyku, przeczytanie książki czy kupienie czekolady nie wystarczy. Czasem potrzebujemy być ważnym dla kogoś. Gdy 10 osób słucha cię z uwagą, są ciekawe co u ciebie – to dużo.

KD-U: I jeszcze w dodatku nie  radą! Z tym, żeby ci powiedzieć, co robisz nie tak. Spotkania w grupach trzymają ramy, na które się umawiamy: mówimy od siebie, bez oceniania, o własnym doświadczeniu. To jest takie luksusowe słuchanie, którego się nie doświadcza w codzienności. Te kilka osób siedzi, ma rozumiejące spojrzenie, a ty jesteś przyjęta z tym, z czym przyszłaś. Nie musisz się wycofywać w obawie przed oceną.

Katarzyna Dołęgowska-Urlich
Grupa wsparcia to takie podlewanie trawnika. Mały zabieg pielęgnacyjny, który dużo daje

Znowu będzie metafora. Tym razem – balon. Przychodzą na spotkania ludzie napompowani, do granic możliwości. Podczas rundy, mówienia o sobie pomalutku upuszczają trochę tego “powietrza”. Znowu mają miejsce, żeby wrócić i zbierać ten ładunek przez kolejny tydzień. Przychodzą na grupę i znowu trochę wypuszczają.

JR: Czasem w odpowiedzi usłyszą tylko: „Widzę, że jest ci trudno”. I to wystarcza. Pobycie w ciszy, w bezradności nie jest obecnie popularną wartością. Ale gdy pozwolimy się w tym zatrzymać, to pojawia się nowa siła. Zamiast tego ciągłego zagadywania, uciekania w zadania. Wiadomo, że za tydzień będziesz tutaj z kolejnym kawałkiem swojej historii i to jest dużo.

Myślę, że po takim treningu ludzie funkcjonują lepiej. Mają świadomość, że taką przestrzeń można tworzyć w prywatnych kontaktach. Kiedy jest potrzeba, można powiedzieć bliskiej osobie: „Teraz chcę żebyś mnie wysłuchała. Nie chcę twojej rady, twojego komentarza, pytań. Chcę, żebyś mnie usłyszała, zobaczyła, przyjęła”.

Jakim kobietom są potrzebne takie grupy wsparcia?

JR: Wszystkim! Sama się zastanawiam, dlaczego ja po takie grupy nie sięgałam, jak moje dzieci były małe? Najstarsza córka ma 20 lat. I to były ewidentnie inne czasy. Nie było przyzwolenia, takiego społecznego, na to, żeby mama dbała o swoje potrzeby, chodziła na jakieś zajęcia, rozwijała kompetencje. A wszystkie tego potrzebujemy.

Grupa wsparcia to takie podlewanie trawnika.

Grupa wsparcia dla rodziców Fundacji Sto Pociech. Zdj: archiwum prywatne

Wychodzę z grupy wsparcia i mam się dobrze. Bo tam jest miłość. Nie w znaczeniu romantycznym. Ale humanitarnym. Można czerpać z tego, że dla kogoś jestem ważna. Mogę żyć. Mam siłę i jednocześnie kotwicę. Te cotygodniowe spotkania są dla kobiet okazją, żeby wiele rzeczy z siebie zrzucić. I za każdym razem jak prowadzę spotkania, to z czyiś ust pada zdanie: „Cały tydzień czekałam, żeby komuś o tym powiedzieć.”

KD-U: Co tydzień idę na spotkanie i nikt nic ode mnie nie oczekuje. Nie muszę gotować obiadu, uśpić dziecka, iść na romantyczną kolację z mężem, zdrowo się odżywiać. Idę i jestem. Z każdym tygodniem nabieram nawyku, żeby mówić o swoich potrzebach. A to już jest sporo, nie tylko dla tej kobiety, ale i jej otoczenia. Które coraz mniej i rzadziej musi się domyślać, o co jej chodzi.

Na nasze grupy przychodzą matki dzieci w różnym wieku. To bardzo takie grupy wzbogaca i pokazuje, że każdy etap mija! Mamy pięciolatków mogą pokazać mamom roczniaków, że z pieluch i nieprzespanych nocy się wyrasta. Mamy dziesięciolatków pokazują tym z pięciolatkami, że z wrzasków i rzucania się na podłogę w sklepie też się wyrasta. 5 lat później i ta kobieta jest gdzie indziej. Mając taką różnorodną grupę wsparcia, można zobaczyć tę zmianę. I to jest ulga.

Czy z tej ulgi rodzi się czasem potrzeba, żeby pomagać innym? Założyć własną grupę?

KD-U: W Fundacji Sto Pociech prowadzimy szkołę trenerów grup wsparcia. Nie trzeba być psychologiem czy pedagogiem, żeby zostać trenerem. Więc jeśli ktoś myśli o tym, żeby taką grupę założyć, warto najpierw zapisać się na szkolenie.

Janka Rykowska
Wszyscy potrzebujemy wsparcia. Potrzebujemy więzi, bycia zauważonym, zrozumianym. Nawet jak jesteśmy przeciętnie zdrowi i wszystko gra

JR: Głównie po to, żeby wiedzieć, czego nie robić (śmiech).

Łatwiej niż iść na szkolenie, jest tworzyć takie grupy w mediach społecznościowych. Trochę sztucznie.

JR: Dla mnie te społeczności są realne. Ludzie tam rozmawiają, dużo sobie dają. Tylko to jest coś innego. Co innego daje siedzenie w piaskownicy i gadanie z ludźmi. Nie otworzysz się tak szybko. Bardziej ślizgasz się po powierzchni. Co innego daje dyskusja w grupie na Facebooku. A jeszcze co innego daje grupa wsparcia. To nie tylko jest fizyczna bliskość.

KD-U: To jest paradoks, że żeby zaprosić ludzi na spotkanie, musimy się przebijać przez media i uruchamiać reklamę, żeby ludzie przyszli i posiedzieli, w jednym miejscu, jak to było przez wieki.

„Kobiety są o wiele bliżej”

Kiedyś to było naturalne, że rodzisz dziecko, ale możesz troszkę zadbać o siebie, zostawić je na chwilę i mieć pewność, że ktoś się nad tym dzieckiem pochyli. W swoim pustym mieszkaniu możesz zabrać fotelik do łazienki i tam brać prysznic, jeśli go potrzebujesz. Albo zadzwonić po nianię czy babcię. Musisz tych ludzi wołać, szukać bardzo aktywnie. Duża logistyka.

A jak już znajdziesz ich na grupie, to zostają na dłużej?

KD-U: Z tym różnie bywa. Jedni zostają, przyjaźnią się, wyjeżdżają razem na wakacje, rodzą się kolejne dzieci. Inni gdzieś odpływają. To normalne. Ale mam w pamięci pierwszą grupę wsparcia, którą prowadziłam 10 lat temu. Te kobiety znają i przyjaźnią się do dziś. Zbudowały sobie tę wioskę, o której mówiłyśmy. Wtedy jest największy sukces.

Przez ostatnie 10 lat działanie grup wsparcia prowadzonych przez Fundację Sto Pociech było współfinansowane z budżetu miasta Warszawa. W tym roku fundacja pieniędzy nie dostała. Aby grupy nadal istniały i aby wsparcie mogli w nich dostać wszyscy rodzice, bez względu na sytuację materialną, potrzebna jest pomoc sponsorów. Jeśli chcesz wspomóc działalność Fundacji Sto Pociech, możesz to zrobić przez zweryfikowaną zbiórkę w portalu Zrzutka.pl ->> link https://zrzutka.pl/u4wux5

 

Pierwsze suplementy od kobiet dla kobiet

Poznaj WIMIN

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Jak się przygotować do rozmowy z ginekologiem?

Jak się przygotować do rozmowy z ginekologiem?

Plan porodu / istock

Plan porodu – czy naprawdę jest potrzebny? Wyjaśnia Położna Kasia

szpital

Porodówki znikają z polskich szpitali. Jak to komentuje Ministerstwo Zdrowia?

Kobieta w staniku czule tuląca kota

Jesteś w ciąży i masz kota? Ginekolog wyjaśnia, czy grozi ci toksoplazmoza

grupa wsparcia

Terapie grupowe. Jak działają? W czym mogą pomóc? Wyjaśnia certyfikowany psychoterapeuta

Szczęśliwa rodzina z małym dzieckiem. Mama jest w ciąży.

Czy drugi poród jest łatwiejszy? Rozmawiamy z ginekolog Ewą Kurowską

Kobieta w ciąży na szarej kanapie trzyma się czule za brzuch

Witamina C w ciąży – dlaczego jest ważna? Skąd ją czerpać? Odpowiada dietetyczka

Maria Dejmek / Instagram

Aktorka z serialu „Barwy szczęścia” urodziła! Właśnie pochwaliła się pierwszym zdjęciem synka

kobieta po cesarskim cięciu

„Żałuję cesarki, bo uciekłam przed ważnym momentem, bo byłam tak pogmatwana w środku” – mówi Ola, mama 3-letniego Bruna

Depresja ciążowa – jak ją rozpoznać? Jak leczyć? Odpowiada psychiatra Natalia Olejnik

Dłonie kobiety, która trzyma test ciążowy z dwiema kreskami

Test ciążowy wyszedł pozytywnie, ale ginekolog nie widzi ciąży. Co to oznacza? Tłumaczy Położna Kasia

Kobieta stoi przed drzwiamy. Trzyma się za brzuch ciążowy

Trzeci trymestr ciąży – co dzieje się w organizmie ciężarnej? Tłumaczy Katarzyna Piotrowska, fizjoterapeutka uroginekologiczna

Ciąża po 40. roku życia / gettyimages

Ciąża po 40. nie budzi już większego zaskoczenia. Co warto o niej wiedzieć? Wyjaśnia położna Alina Jedlińska

Rwa kulszowa w ciąży

Rwa kulszowa w ciąży – przyczyny, objawy, leczenie

„Polska cierpi na schizofrenię. Przy całej dyskusji o aborcji zapomina się o dobru matki i dziecka” – mówi prof. Joanna Szymkiewicz-Dangel, pediatra, kardiolog, współzałożycielka pierwszego w Polsce Hospicjum Perinatalnego

Zarodek - implantacja i jej objawy

Zarodek – implantacja i jej objawy

Blizna po cesarce — wszystko o bliźnie po cesarskim cięciu

Blizna po cesarce – jak o nią zadbać?

środki antykoncepcyjne

Antykoncepcja skrojona na miarę. Ginekolożka omawia wszystkie metody antykoncepcji

In vitro - czym jest ten sposób leczenia niepłodności?

In vitro w leczeniu niepłodności

Jak zajść w ciążę?

Jak zajść w ciążę?

Kobieta smarcze w chusteczkę

Jak leczyć zapalenie zatok w ciąży? Jakie leki można stosować? Tłumaczy ginekolog

kobieta w ciąży przy oknie

Cholesterol w ciąży – kiedy powinnaś go zbadać?

Opryszczka w ciąży - czy jest się czego bać?

Opryszczka w ciąży. Czy jest groźna? Jak wygląda leczenie? Wyjaśnia ginekolog

Anna Lewandowska o ćwiczeniach w II trymestrze ciąży: mam jeden, ale za to mocny argument na to, dlaczego nie warto rezygnować z aktywności fizycznej w ciąży

Najpopularniejsze

8 rzeczy, których organizm kobiety nie wybacza po 30-tce

Sandra Kubicka

Sandra Kubicka: nigdy już nie powiem, że jestem w stu procentach zdrowa, nawet jeśli kiedyś będę czuła się lepiej

Masturbacja może być jeszcze przyjemniejsza. Co robić, aby przenieść doznania na wyższy poziom?

„Wyjście z toksycznego związku nie łatwe, ale jest możliwe. I trzeba to zrobić. Dla siebie”. Dr Bogdan Stelmach o niezdrowych relacjach w parze

Lekarz siedzi przy biurku i wypisuje długopisem skierowania

Jak długo ważne są skierowania na badania lekarskie? Najważniejsze informacje, o których warto pamiętać.

Regeneracja organizmu po odstawieniu alkoholu. Sprawdź, jakie są efekty, kiedy zrezygnujesz z weekendowego drinka

kobieta, którą bolą plecy

O czym świadczy ból pod łopatką? Charakter bólu, objawy i możliwe sposoby leczenia

kobieta, leżąca na łóżku, z bolącym brzuchem

Jak rozpoznać zakażenie owsikami? Czy pasożytów można pozbyć się domowymi sposobami?

Kobieta pokazuje język, na nim jest zaznaczony czerwony punkt

Krosta na języku – przyczyny powstawania, leczenie. Skąd się bierze krosta na języku i jakie ma formy?

sen

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

Mama zakleja plaster dziekcu. Na zdjeciu widoczne dłonie na drewnianym stole

Zastrzał – 7 domowych sposobów jak sobie z nim poradzić

para w łóżku

Fellatio, czyli oswajanie penisa. 7 najważniejszych zasad!

Kobieta krzywi się z powodu bólu spowodowanego złamanym palcem

Jak rozpoznać złamanie palca – czyli objawy złamanego palca u ręki i stopy?

kobieta z bólem zęba

Ropień zęba – domowe sposoby na opuchliznę

spuchnięta powieka - kobieca powieka

Spuchnięta powieka – przyczyny i leczenie opuchlizny. Domowe sposoby na opuchnięte powieki.

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?