Przejdź do treści

„Moje porody były na tyle piękne, że gdy zaczynałam o nich opowiadać, otoczenie brało mnie za dziwoląga” – mówi Beata Meinguer, hipnodula

Beata Meinguer. Fot Marta Wasilewska
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Wielkanocna baba orkiszowa. Znacznie zdrowsza niż klasyczna
Wielkanocna baba orkiszowa. Znacznie zdrowsza niż klasyczna
Podstawowa przemiana materii (PPM) - od czego zależy i jak ją obliczyć?
Podstawowa przemiana materii (PPM) – od czego zależy i jak ją obliczyć?
Mateusz Morawiecki / MWMEDIA
Rząd przedłuża ograniczenia. Nadal nie możemy wychodzić z domów
wysypka na plecach
Dermatolodzy ostrzegają. Zmiany skórne mogą być objawem koronawirusa?
Smutna kobieta - GAD
Czym jest GAD i jakie są jego objawy? Tłumaczy psycholożka Anna Cyklińska

– Uczę kobiety, jak wyciszyć umysł, jak zrelaksować ciało, jak oddychać, jak zaakceptować to, co się z nami dzieje w czasie porodu i jak spojrzeć na niego po ludzku – mówi Beata Meinguer, hipnodula, inicjatorka Błękitnego Porodu.

Kto to jest hipnodoula?

Doula specjalizująca się w przygotowaniu do hipnoporodu, czyli porodu w głębokim relaksie.

Hipnoza, wielu osobom, kojarzy się z całkowitym odpłynięciem, utratą kontroli, brakiem kontaktu z rzeczywistością. Zastanawiam się, jak to mogłoby się sprawdzić w czasie porodu?

Trzeba najpierw zweryfikować, czym jest hipnoza i nie posługiwać się stereotypowym pojęciem. To nie jest stan, jaki znamy z filmów, w których hipnoza jawi się jako kompletne oderwanie od rzeczywistości, kiedy możemy szczekać albo robić inne dziwne rzeczy, tylko dlatego, że ktoś nami steruje. Tak wygląda hipnoza sceniczna i nijak ma się do hipnozy klinicznej czy autohipnozy, którą stosuje się w czasie porodu. Zresztą, stan autohipnozy jest dla nas bardzo naturalnym stanem. Każdy, i ja, i pani, doświadczamy go kilkanaście razy dziennie, nie zdając sobie z tego sprawy.

Beata Meinguer. Fot: Basia Bogacka

Kiedy na przykład?

Choćby tuż przed zaśnięciem, kiedy rozmyślamy i nie do końca wiemy, czy to już sen, czy jeszcze jawa. To się zdarza też, kiedy jedziemy samochodem, znaną nam dobrze trasą i nie skupiamy się na znakach, na tym, co mijamy. Włącza nam się autopilot. Do tego stopnia, że nie pamiętamy drogi. To moment, kiedy nasz umysł z fal beta przestawia się na fale alfa. Jesteśmy obecni, ale odpływamy w głębokie zamyślenie. W ciągu dnia robimy to nieświadomie, a przygotowując się do porodu w autohipnozie, uczymy się przechodzić w ten stan, w sposób świadomy.

Ma pani troje dzieci. Rodziła je pani w autohipnozie?

Tak, całą trójkę. O hipnoporodzie usłyszałam w 7 lub 8 miesiącu pierwszej ciąży. Chodziłam, jak większość kobiet, do szkoły rodzenia, a bólu bałam się do tego stopnia, że rozważałam cesarkę na życzenie. Nie miałam dobrych wyobrażeń na temat tego, co mnie miało czekać. Jedyny przekaz jaki słyszałam i nosiłam w sobie, to że poród jest czymś przerażającym, że to masakra, rzeźnia, coś nieprzewidywalnego, co trzeba przeżyć i zapomnieć. Do tego, obawiałam się, że zostanę źle potraktowana przez personel medyczny, bez szacunku, w sposób przemocowy. Kiedy usłyszałam i zaczęłam czytać o hipnoporodzie dotarło do mnie, że mogę tak przygotować swoje ciało i umysł, żeby poród stał się wydarzeniem takim, jakiego pragnę, jak je sobie wyobrażam i o jakim marzę. Zdałam sobie sprawę, że codziennie mam wpływ na wiele rzeczy, a nie pomyślałam, że o porodzie też mogę decydować.

Beata Meinguer po pierwszym porodzie. Fot: archiwum prywatne

Mąż był zaangażowany w te przygotowania?

I to bardzo. Wynajdywał mi materiały po angielsku, bo to był czas, kiedy niewiele mówiło się i pisało o hipnoporodzie w Polsce. Czytaliśmy razem, codziennie ćwiczyliśmy relaksację, mąż uczył się akupresury i masażu, bo zasygnalizowałam mu, że chciałabym, żeby dotykał i gładził mnie w czasie porodu. Niesamowite było to, że po pierwszym wieczorze, kiedy włączyliśmy muzykę relaksacyjną, zapaliliśmy świeczkę zapachową, mąż mnie wymasował, a ja się zrelaksowałam, położyłam się spać i obudziłam się dopiero rano. Wcześniej tak nie było. Z każdym kolejnym miesiącem ciąży, rosło we mnie napięcie, nie mogłam spać, budziłam się, wierciłam, wszytko mnie drażniło. Ta noc była pierwszą przespaną od długiego czasu, co tylko zmotywowało mnie do dalszych ćwiczeń, które mnie uspokajały, a  to z kolei wpłynęło na to, jak inaczej zaczęłam mówić i myśleć o porodzie. To z kolei podziałało na mojego męża, który sam stwierdził, że poród będzie naszym wspólnym, dobrym doświadczeniem.

Przygotowując się razem do porodu zbudowaliście bliskość między sobą.

Bardzo, a poród rzeczywiście stał się naszym wspólnym przeżyciem. Po szkole rodzenia, na którą razem chodziliśmy, mąż miał poczucie, że niewiele się nauczył. Przygotowując się do hipnoporodu odczarowaliśmy filmowy obraz rodzenia, kiedy kobieta drze się na męża, odchodzą jej wody, on szybko gna samochodem do szpitala, a za chwilę pojawia się różowe dziecko. Rozmawialiśmy o swoich oczekiwaniach, a ja jasno komunikowałam mężowi, czego będę od niego potrzebować, gdy zacznę rodzić. To był chyba pierwszy raz, kiedy tak uważnie zaczęłam przyglądać się temu, co jest dla mnie ważne w czasie ciąży. Chciałam skupić się na sobie, na oddechu, relaksacji, a męża widziałam w roli tego, który zajmie się całym zewnętrznym światem. Weźmie moją torbę, zawiezie mnie do szpitala i będzie mnie masować. I choć w czasie porodu widziałam kątem oka jego zdenerwowanie, przejęcie, trzęsące się ręce, to czułam, że jest ze mną i nie obciąża mnie własnymi emocjami. Okazał się wspaniałą drużyną porodową.

Beata Meinguer
Celem hipnoporodu jest odczarowanie porodu w głowie i zmiana przekonań z negatywnych na pozytywne, zarówno o samym momencie wydania dziecka na świat, jak i o nas samych

Drużyną porodową?

Przygotowując kobiety do hipnoporodu uczę je dobierać drużynę porodową, czyli takich ludzi, którzy w nas wierzą. To jest podstawa i innymi osobami nie powinno się otaczać w ciąży, a zwłaszcza w dniu porodu. Jeśli ktoś w nas wierzy, to podświadomie, będziemy dążyć do wypełnienia czyjegoś przekonania, że nam się uda. W tym wypadku, to spełnienie czyjegoś oczekiwania jest dobre. Daje siłę i buduje przekonanie, że poradzimy sobie. Niektóre kobiety piszą do mnie po pierwszym porodzie, że przy następnym, zmieniłyby swoją drużynę porodową i wzięłyby ze sobą na salę doulę, bo brakowało im kobiecej ręki i kobiecego towarzystwa.

Beata Meinguer. Fot: Marta Wasilewska

Czego jeszcze uczy pani kobiety?

Uczę je, jak wyciszyć umysł, jak zrelaksować ciało, jak oddychać, jak zaakceptować to, co się z nami dzieje w czasie porodu i jak spojrzeć na niego po ludzku. Jeśli będziemy udawać, że poród nie jest fizjologiczny, będzie nam trudno. Wiele kobiet ma problem z zaakceptowaniem tego, że w rodząc dziecko pojawia się krew, że można zrobić kupę. Uczę je, jak marzyć o swoim porodzie i jak te marzenia i wizje przekładać na rzeczywistość. To jest element stale obecny w psychologii sportu. Żaden sportowiec nie wygra wyścigu, jeśli najpierw nie ukończy go w swojej głowie. To samo jest z kobietami rodzącymi. Uczę je jednak także akceptacji i elastyczności, że czasem nie wszystko toczy się po naszej myśli, zgodnie z wyobrażeniami.

Beata Meinguer
Skurcze to fale. Nawet sposób, w jaki rozchodzą się po macicy, wygląda jak ruch fal. Przychodzą i odchodzą. To, co teraz powiem, przeczy całej narracji okołoporodowej, bo twierdzę, że poród to relaks. Pracuje macica, która w swoim tempie kurczy się i rozkurcza, a my, najlepsze, co możemy zrobić, to właśnie zrelaksować resztę ciała i umysł

W hipnoporodzie ból jest mniejszy?

Bywa różnie i to jest bardzo indywidualne. Są kobiety, które opowiadają jedynie o odczuwanym ucisku i rozwieraniu w drugiej fazie. Inne relacjonują poród jako niemal całkowicie bezbolesny. To są zwykle te panie, które bardzo intensywnie ćwiczą w czasie ciąży wprowadzanie się w stan autohipnozy, która jest porównywana do hipnozy klinicznej, używanej do zmniejszania odczuwanego bólu. Ale są też kobiety, które mimo ćwiczeń, mówią, że bolało je bardzo, ale dzięki umiejętności wprowadzenia się w głęboki stan relaksu były w stanie zachować spokój. Odczuwanie bólu wynika z naszej fizjologii i biochemii. Gdy coś nas boli i ten ból przyjmujemy z lękiem, to automatycznie napinamy mięśnie, co tylko nasila dotkliwe odczucia. Kiedy kobieta doświadcza czegoś takiego w czasie porodu, cierpi i może mieć poczucie, że sobie nie radzi, że sytuacja jest poza jej kontrolą.  W hipnoporodzie ćwiczymy świadome rozluźnianie ciała, a kiedy umiemy rozluźnić ciało, to i odczuwany ból jest mniejszy. Zmniejsza się też lęk, bo pracujemy nad przekonaniami, a obniżony poziom lęku wpływa na to, czy napinamy mięśnie, czy nie. Tak więc wszystkie techniki hipnoporodu przyczyniają się do redukcji bólu, ale chcę podkreślić, że to nie jest główny cel hipnoporodu.

A co nim jest?

Odczarowanie porodu w głowie i zmiana przekonań z negatywnych na pozytywne, zarówno o samym momencie wydania dziecka na świat, jak i o nas samych. Bo to, co się dzieje w trakcie porodu, wynika w dużej mierze z tego, jakie mamy przekonania na swój własny temat, co myślimy o swoim ciele, co słyszałyśmy od mamy, siostry, babci, cioci, koleżanki. Nadal, bardzo często, kobiety nie stawiają siebie na pierwszym miejscu i żywią przekonanie, że mało od nich w życiu zależy. Ile to razy słyszymy, że takie jest życie i trzeba się z nim pogodzić. Tak jakbyśmy nie miały wpływu na to, jaką mamy pracę, kto jest naszym partnerem. Poród też wpisuje się w ten sposób myślenia.

Beata Meinguer
Kiedy usłyszałam i zaczęłam czytać o hipnoporodzie dotarło do mnie, że mogę tak przygotować swoje ciało i umysł, żeby poród stał się wydarzeniem takim, jakiego pragnę, jak je sobie wyobrażam i o jakim marzę.

I przygotowanie do hipnoporodu ma je zmienić?

Dokładnie tak. A przynajmniej zapoczątkować zmianę w myśleniu o tym, jak urodzimy swoje dziecko.  Michel Odent, światowej sławy położnik, w swojej książce „Cesarskie cięcie, a poród naturalny” pisze o tym, że nie powinniśmy życzyć kobietom ludzkiego porodu tylko ssaczego, który odbywa się w ten sam sposób, jak u ludzi, z tą różnicą, że postęp cywilizacyjny sprawił, że umysł zaczął nam przeszkadzać w tym wydarzeniu. Według Odenta, najlepsze, co możemy zrobić, to go wyciszyć i pozwolić ciału działać, zamiast skupiać się na tym, że mogą wystąpić komplikacje, że przyjaciółka miała złe doświadczenia. Jak powiedział profesor Jon Kabat-Zinn, popularyzator mindfulness, „Nie można zatrzymać fal, ale można nauczyć się surfować”.

Beata Meinguer . Fot: archiwum prywatne

Jak pani rozumie to zdanie w kontekście porodu?

Skurcze to fale. Nawet sposób, w jaki rozchodzą się po macicy, wygląda jak ruch fal. Przychodzą i odchodzą. To, co teraz powiem, przeczy całej narracji okołoporodowej, bo twierdzę, że poród to relaks. Pracuje macica, która w swoim tempie kurczy się i rozkurcza, a my, najlepsze, co możemy zrobić, to właśnie zrelaksować resztę ciała i umysł. Możemy walczyć z tymi falami, przeszkadzać im, stawiać opór, ale możemy im się poddać, nauczyć wykorzystywać je, żeby zbliżyć się do brzegu. I oczywiście, pogody na morzu nie da się przewidzieć, ona może się w sekundę, gwałtownie zmienić. Ale wtedy, też mamy wybór – albo będziemy panikować, bo przestraszymy się nadchodzącego sztormu, albo zrobimy wszystko, żeby płynąć z tymi wysokimi, wielkimi falami i doczekamy ponownej ciszy na morzu, która jest metaforą przyjścia na świat dziecka. Nie dla każdej kobiety poród stanie się dobrym wspomnieniem, ale ćwicząc techniki relaksacyjne i ucząc się zmiany myślenia o sobie i porodzie, zwiększamy szansę na przeżycie dobrego doświadczenia. Moje porody były na tyle piękne, że gdy zaczynałam o nich opowiadać, otoczenie brało mnie za dziwoląga albo pytało, czy miałam cesarkę na życzenie. Szczęśliwie, nie musiałam z niej korzystać.

Pierwsze suplementy od kobiet dla kobiet

Poznaj WIMIN

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Jak wygląda i pracuje miednica w trakcie porodu? Tłumaczy położna Izabela Dembińska

„Kobiety nie wiedzą, że dzięki hipnozie poród może być praktycznie bezbolesny” – hipnotyzer Daniel Mach tłumaczy, kiedy warto zastosować hipnozę

„Kobiety nie wiedzą, że dzięki hipnozie poród może być praktycznie bezbolesny” – hipnotyzer Daniel Mach tłumaczy, kiedy warto zastosować hipnozę

Dziewczyny z WIMIN wspierają zdrowie kobiet podczas #zostańwdomu

porodówka

Położna o wstrzymaniu porodów rodzinnych: nie my powinniśmy być obiektem rozładowywania frustracji

Kobieta w ciazy siedzi na łóżku szpitalnym

Koronawirus a porodówki w Polsce. Porody rodzinne wstrzymane, zakaz odwiedzin, ciężarne boją się, że nie będą miały gdzie rodzić

cynk w migdałach

Cynk – gdzie go szukać? Poznaj 5 naturalnych źródeł cynku

kobiece ciało

Tyłozgięcie macicy – na czym polega i jego konsekwencje podczas ciąży, porodu, stosunku

relaksująca się młoda kobieta

9 witamin i minerałów, które pomogą ci lepiej spać

Izabela Dembińska / fot. Monika Ostrowska

,,Pierwsze chwile z noworodkiem” autorstwa położnej Izabeli Dembińskiej to spojrzenie na świat nowonarodzonego człowieka z jego perspektywy. Premiera książki już 11 marca 2020 r.!

Powrót do seksu po porodzie dla wielu par bywa trudny/pexels.com

„Pijemy, kiedy chce nam się pić, a nie wtedy, kiedy mamy wodę pod ręką”. O trudnych czasem powrotach do seksu po porodzie opowiadają ginekolog i psycholożka

Wypadanie włosów po ciąży / ArthurHidden/Freepik

Wypadanie włosów po ciąży. Kiedy to poważny problem, którego nie możemy bagatelizować?

5 prozdrowotnych ekstraktów roślinnych, które powinna znać każda kobieta

5 prozdrowotnych ekstraktów roślinnych, które powinna znać każda kobieta

Brzuch po ciąży. Fizjoterapeuta tłumaczy, dlaczego nie zawsze wraca do formy

Rączki noworodka. Położna mówi, dlaczego po narodzinach powinny pozostać mokre

Niesamowite zdjęcia z porodów! Nowi zwycięzcy w konkursie Birth Photography Image Competition 2020. Jedną z finalistek jest polska fotografka!

Babulinka.pl na Instagramie

Figura po ciąży – blogerka zamieściła ważny wpis. „Z mojego brzucha mam troje nowych ludzi na świecie, jak mogłabym go nie lubić?”

kobieta z noworodkiem

Połóg – ile trwa, higiena, typowe dolegliwości, kiedy do lekarza

noworodek

Cesarskie cięcie – dlaczego co drugie dziecko w Polsce rodzi się w ten sposób? Oto możliwe powody

Mama i dziecko w kuchni

Dieta po porodzie. Co powinno znaleźć się w menu młodej mamy? Wyjaśnia Pani Fizjotrener

Miesiączka / istock

Jak zmienia się twoja miesiączka, gdy masz 20, 30, 40 lat?

Kobieta w ciąży leży na łóżku z parnterem. Trzymają się za ręce

„Unikaj wstawania w ten sposób szczególnie po porodzie” – apeluje Monika Grzegorzewicz, fizjoterapeutka uroginekologiczna

Katarzyna Płaza-Piekarzewska z córką na rękach

Położna Kasia o połogu: nie każda kobieta po urodzeniu dziecka lewituje nad ziemią

Tamara Arciuch

Tamara Arciuch o swoim trzecim porodzie. Słowa lekarza zapamięta na długo

Porodówki / istock

W Ustrzykach Dolnych chcą zlikwidować porodówkę. Kobiety będą musiały jeździć kilkadziesiąt kilometrów do innych placówek, by urodzić

Najpopularniejsze

8 rzeczy, których organizm kobiety nie wybacza po 30-tce

Sandra Kubicka

Sandra Kubicka: nigdy już nie powiem, że jestem w stu procentach zdrowa, nawet jeśli kiedyś będę czuła się lepiej

„Wyjście z toksycznego związku nie łatwe, ale jest możliwe. I trzeba to zrobić. Dla siebie”. Dr Bogdan Stelmach o niezdrowych relacjach w parze

Co oznacza obniżona temperatura ciała i jakie są jej przyczyny? Kiedy spadek temperatury może być niebezpieczny?

Co oznacza obniżona temperatura ciała i jakie są jej przyczyny? Kiedy spadek temperatury może być niebezpieczny?

Masturbacja może być jeszcze przyjemniejsza. Co robić, aby przenieść doznania na wyższy poziom?

kobieta, którą bolą plecy

O czym świadczy ból pod łopatką? Charakter bólu, objawy i możliwe sposoby leczenia

Archiwalne zdjęcie z czasów pandemii hiszpanki/Underwood Archives/Getty Images

Grypa hiszpanka. Historia największej pandemii na świecie

Mama zakleja plaster dziekcu. Na zdjeciu widoczne dłonie na drewnianym stole

Zastrzał – 7 domowych sposobów jak sobie z nim poradzić

kobieta z bólem zęba

Ropień zęba – domowe sposoby na opuchliznę

Kobieta trzymająca się za plecy na dole z powodu bólu pleców

Co oznacza ból pleców na dole i jakie podjąć leczenie, by go uśmierzyć?

kobieta, leżąca na łóżku, z bolącym brzuchem

Jak rozpoznać zakażenie owsikami? Czy pasożytów można pozbyć się domowymi sposobami?

Kobieta pokazuje język, na nim jest zaznaczony czerwony punkt

Krosta na języku – przyczyny powstawania, leczenie. Skąd się bierze krosta na języku i jakie ma formy?

kobieta trzymająca się obiema rękami z okolice mostka

Co oznacza ból w mostku? Charakter i różne przyczyny dolegliwości

sen

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

spuchnięta powieka - kobieca powieka

Spuchnięta powieka – przyczyny i leczenie opuchlizny. Domowe sposoby na opuchnięte powieki.

seks analny

Ciekawi cię seks analny? Mamy dla ciebie 9 wskazówek, które pozwolą ci się do niego sensownie przygotować