Przejdź do treści

„Mówią, że fotografuję dusze ludzkie”. Joanna Watała o pracy z dziewczynami z zaburzeniami odżywiania

Joanna Watała
Wilkomira i Sylwia SR78 / fot. Joanna Watała
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Elektrolity – sprawdź, czego jeszcze o nich nie wiesz
Matka z córką rzucają confetti
Nie namawiaj córki do bycia bardziej śmiałą. „Próba zmieniania temperamentu na siłę może być szkodliwa”
męska grypa
„Męska grypa” to nie wymysł. Winny jest prawdopodobnie testosteron
szczepienie przeciw koronawirusowi
Coraz więcej Polaków chce się zaszczepić przeciwko COVID-19 – wskazuje najnowszy sondaż
Mikołaj Foks
Jak wychować pewne siebie dziewczynki? Radzi Mikołaj Foks [WIDEO]

 „Ten widok łamie serce. Modlę się, aby ta dziewczyna otrzymała pomoc, której bardzo potrzebuje”. To jeden z komentarzy, jaki można przeczytać pod zdjęciem Wilkomiry, modelki z anoreksją, sfotografowanej przez Joannę Watałę. Fotografka, zawodowo lekarz anestezjolog, w rozmowie z „Hello Zdrowie” opowiada o pięknie kryjącym się poza niedoskonałym ciałem.

Pierwsze były zdjęcia, potem w jej życiu pojawiła się medycyna. Joanna Watała, zawodowo lekarz anestezjolog, swój pierwszy aparat fotograficzny (czarny w białe groszki) kupiła, gdy miała 10 lat. Do dziś ma wykonane nim zdjęcia. Później zaczęła studiować medycynę, zrobiła specjalizację, fotografia zeszła na dalszy plan. Pasja jednak nie zginęła.

Jakiś czas temu usłyszała od znajomego dziennikarza, że jej fotografie są bardzo dobre, choć brakuje im odrobiny szlifu. Postanowiła więc zapisać się do studium fotograficznego – żeby podszkolić umiejętności. Na zajęciach stwierdziła jednak, że zdjęcia studyjne w ogóle jej nie leżą. Męczyła się, chciała zrezygnować. Na szczęście dotrwała do zajęć z fotografii aktu  – wtedy jej perspektywa zmieniła się o 180 stopni. Nagle poczuła, że to jest to: akty, fotografia kobieca okazały się strzałem w dziesiątkę.

Dziś – po zaledwie roku od tego „olśnienia” –  portfolio Joanny Watały można oglądać na stronie włoskiego „Vogue’a”. Trafiają tam tylko nieliczni, ale gdy popatrzycie na te fotografie, w mig zrozumiecie, dlaczego „anestezjolożka z Polski” znalazła się w tym gronie.

Joanna Watała

Joanna Watała, fot. Robert Hościło

Anna Jastrzębska: Medycyna jakoś ukształtowała sposób, w jaki postrzega pani ludzkie, kobiece ciało?

Joanna Watała: Na pewno. Ja z nagim ciałem mam do czynienia od prawie 30 lat. Ciało nie stanowi dla mnie tajemnic, nie jest to temat tabu i wiem, że modelki, które się przede mną rozbierają, nie czują skrępowania. Myślę, że to bardzo pomaga – dziewczyny wiedzą, że nie patrzę na nie jak na obiekty seksualne, nie oceniam ich atrakcyjności. Dla mnie nie ma nic strasznego, obrzydliwego w ludzkiej fizjonomii, mam zupełną jej akceptację.

To dlatego ciała fotografowanych przez panią kobiet wymykają się trendom lansowanym w kolorowych pismach?

Najbardziej interesują mnie osoby, które mają w sobie jakąś ułomność, które nie są doskonałe. Gdy sama wybieram modelki, zależy mi na tym, by było w nich coś nietypowego, co będę mogła wydobyć za pomocą aparatu. Oczywiście dobrze fotografuje się modelki o „idealnych” ciałach, ale znacznie ciekawsze są osoby, które pod ubraniem kryją coś, czego nie chcą pokazywać. A mnie pokazują.

Jak to się stało, że sfotografowała pani Wilkomirę i Sylwię XL, które można zobaczyć na pani najbardziej rozpoznawalnych zdjęciach?

Spotkałam je na warsztatach fotograficznych u Wacława Wantucha – czołowego polskiego fotografa aktów. Bardzo chciałam zobaczyć, jak on pracuje, jak robi zdjęcia. Modelkami na tych warsztatach były trzy dziewczyny: szczuplutka Wiki, Sylwia XL i taka zupełnie „normalna”, piękna i przepięknie zbudowana Lilka. Wielu fotografów robiło zdjęcia Lilce, mnie zaś ciągnęło do „skrajnych” dziewczyn.

Poznała pani ich historię?

Zawsze staram się z modelkami rozmawiać, usiłuję z nich wyciągnąć coś, co potem będę mogła pokazać na fotografiach.

I co pani wyniosła z tych rozmów?

Dowiedziałam się, że Wiki i Sylwia to przeurocze dziewczyny, które chcą żyć normalnie, chcą być akceptowane. Zrozumiałam też, że są to bardzo silne osobowości. Choć trochę zagubione w życiu, mają olbrzymią siłę charakteru – o czym może świadczyć chociażby to, że potrafiły rozebrać się przed aparatem. I właśnie tę siłę, na zasadzie ostrego kontrastu, chciałam pokazać na zdjęciach.

Joanna Watała

Wilkomira i Sylwia SR78 / fot. Joanna Watała

Nie wszyscy tę siłę dostrzegają.

Niektórzy piszą mi w komentarzach, że wykorzystuję wizerunek dziewczyn, które wymagają pomocy. Ale to nieprawda. Tak, Wiki cierpi na zaburzenia odżywiania, jej problemy pojawiły się prawdopodobnie jeszcze gdy dorastała. Tyle że teraz ma dwadzieścia kilka lat. Nie jest nastolatką, jest dorosła, świadoma tego, co robi. Oczywiście, na pewno jej postrzeganie siebie jest zaburzone i trudno powiedzieć, co będzie ze sobą robić, jak będzie wyglądać w przyszłości. Ale na ten moment jest profesjonalną modelką, jeździ na zdjęcia po Europie, pozuje w doskonały sposób. Ona nie woła o pomoc.

Nie obawia się pani jednak, że publikując zdjęcia przedstawiające drastycznie wychudzoną dziewczynę, przyczynia się pani do promowania anoreksji?  Wilkomira ze swojej chudości uczyniła znak rozpoznawczy, jest wymarzoną twarzą ruchu „pro-ana”.  Jako „profesjonalna anorektyczka” może do „niejedzenia jako stylu życia” inspirować inne dziewczyny, często dużo młodsze od niej.

Prawdę mówiąc, mam nadzieję, że efekt będzie odwrotny. Moje zdjęcia przedstawiają osobę skrajnie szczupłą – wierzę, że dziewczyny, które również chcą być bardzo szczupłe, patrząc na te zdjęcia, zobaczą w nich jakiś sygnał ostrzegawczy. Mam nadzieję, że dzięki temu do podobnego stanu się nie doprowadzą, bo zapytają siebie: czy naprawdę o to mi chodzi?

Moje zdjęcia przedstawiają osobę skrajnie szczupłą – wierzę, że dziewczyny, które również chcą być bardzo szczupłe, patrząc na te zdjęcia, zobaczą w nich jakiś sygnał ostrzegawczy. Mam nadzieję, że dzięki temu do podobnego stanu się nie doprowadzą.

Jest pani lekarzem – czy widząc, że ktoś tak bardzo niszczy swój organizm, nie chce pani zaprotestować?

Gdyby chodziło o nastolatkę, z pewnością starałbym się z tym walczyć. Anoreksja pojawia się w różnym wieku, dopada nawet 12-letnie dziewczynki, a problem jest bardzo złożony. Ta choroba nie bierze się znikąd, zwykle ma podłoże domowe – jednym z pierwszych tematów, które psycholog poruszy z rodzicami dziewczynki cierpiącej na anoreksję, będzie przecież konflikt z matką. Wyprowadzanie dziecka z tej choroby to ciężka praca z rodzicami i psychologiem…

Sama mam osiemnastoletnią córkę, której serdeczna przyjaciółka wpadła w anoreksję. Przeprowadziłam walkę z mamą tej dziewczynki – ona zupełnie nie dostrzegała problemu. Poprosiła mnie o polecenie dobrego ginekologa, bo jej córka miała problemy z miesiączkowaniem. Próbowałam tłumaczyć, że tu potrzebny jest psychiatra, nie ginekolog, bo dziecko ma anoreksję. Matka zaprzeczała, twierdząc, że córka je, nie chciała dopuścić do siebie myśli, że dziewczynka oszukuje. Kilka miesięcy trwało, zanim udało mi się ją przekonać – w końcu zadzwoniła, dziękując, że zwróciłam jej uwagę na problem. Okazało się, że miałam rację. Więc – wracając do pytania – jeśli tylko mogę, staram się wpływać, reagować, uświadamiać. Ale jeżeli choruje dorosła osoba, świadoma swoich wyborów, to nie mogę pomóc wbrew jej woli.

anorektyczka

„O, jak dobrze, że za kilka lat będą mogły dzielić jeden pokój w szpitalu, umierając z powodu złego stanu zdrowia”. To jeden z komentarzy, jaki można przeczytać na pani instagramowym profiu pod zdjęciem, na którym Wilkomira i Sylwia klęczą, opierając się o siebie głowami.

Na takie komentarze staram się nie reagować. W bezpośredniej rozmowie można w inny sposób przedstawić argumenty, w komentarzach wiele umyka, można łatwo się nakręcić. Co nie zmienia faktu, że tak – dziewczyny mogą się kiedyś spotkać w szpitalu. Ale osoba, która w taki sposób skomentowała zdjęcie, prawdopodobnie nie wie, że Sylwia cierpi na obrzęki lipidowe kończyn. Nawet gdyby drastycznie schudła, jej nogi się nie zmienią (etiologia tej choroby nie jest znana, przypuszczalnie duży wpływ na powstawania obrzęków lipidowych mają czynniki hormonalne i genetyczne – przyp. red.).

Natomiast ze słów Sylwii wynika, że jest z siebie zadowolona, a kiedy patrzy w lustro, widzi bardzo atrakcyjną kobietę. I to jest kluczowe, bo „to, co widzimy w lustrze” jest często decydującym czynnikiem w zaburzeniach odżywiania i wymaga pracy z psychologiem czy psychoterapeutą.

Jedno ze zdjęć Sylwii i Wiki podpisała pani „Beautiful women”, piękne kobiety. Czy ciało wyniszczone chorobą może być piękne?

Istotniejsze według mnie jest to, co dzieje się poza ciałem. Moje koleżanki mówią, że fotografuję dusze ludzkie i wyciągam z nich to, co jest w nich najładniejszego. Właśnie tam dostrzegam siłę i piękno.

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

„Ale schudłaś!” – czy na pewno to słowa, które chce usłyszeć każda kobieta? Odpowiada psychodietetyczka

„Ale schudłaś!” – czy na pewno te słowa chce usłyszeć każda kobieta? Odpowiada psychodietetyczka

Pandemia koronawirusa a zaburzenia odżywiania

Pandemia pogłębiła problemy osób z zaburzeniami odżywiania. Niepokojące wyniki badań komentuje psychodietetyczka

„Perfekcjonizm jest jednym z czynników, które sprzyjają rozwijaniu się niewłaściwych wzorców odżywiania” – mówi psychodietetyk Małgorzata Kaczyńska

Aleksandra Serocka

„Bodyshaming to jest czysta nienawiść”. Ola Serocka o swoich zmaganiach z zaburzeniami odżywiania

Kobieta na krześle - zaburzenia odżywiania

„Zaburzenia odżywiania nie wyglądają”. Blogerka, która zmagała się z bulimią, opowiada o szkodliwym micie

6 powodów, dla których warto obejrzeć dokument „Miss Americana” o Taylor Swift

anorektyczka

„Dzisiaj uświadamiam kobiety, że mogą o siebie dbać, ale żeby robiły to z głową, bo jeśli tylko odłożą ją na półkę, a w zamian wybiorą ciało, to już po nich”. Rozmawiamy z Martą Kieniuk-Mędrala o zaburzeniach odżywiania

„Postanowiłam, że to ja wydymam bulimię, a nie ona mnie”. Aleksandra Dejewska o wyjściu z zaburzeń odżywiania

Jameela Jamil: To, jak społeczeństwo sprawiło, że nienawidzimy każdego kawałka naszych ciał, to zbrodnia

Wstydź się za to, że „żresz”. O kontrowersyjnych plakatach na polskich ulicach. Miały edukować, a upokarzają

8 mitów na temat medytacji według Kasi Bem. Sprawdź, czy któryś z nich cię zaskoczy

8 mitów na temat medytacji według Kasi Bem. Sprawdź, czy któryś z nich cię zaskoczy

„Nie ma czegoś takiego jak orientacja (seksualna)”. Wypowiedź Kai Godek Biologiczną Bzdurą 2020 roku

pranie, spodnie

„Daj to swojej kobiecie”. Napis na metce męskich spodni wywołał oburzenie we Włoszech

Kobieta i mężczyzna leżą w łózku. Widać jedynie ich stopy

Konstruktywna awantura to nie oksymoron, czyli dlaczego czasem warto się porządnie pokłócić z partnerem

Dziewczynka ogląda pająka

Eksperci przyznają: ilu ludzi, tyle fobii. Skąd się biorą i jak się ich pozbyć?

Dzieci się bawią

„On jest młodszy, musisz mu ustąpić”. Czy na pewno? Wyjaśnia psycholożka Ewa Sękowska-Molga

Ubrania, które nas trują. Sprawdź, dlaczego mogą być niebezpieczne

Kobieta ćwiczy

Joga wydaje ci się nudna? Sprawdź zatem, co może dać ci Ashtanga

Posłanka Marcelina Zawisza karmiła piersią podczas posiedzenia Komisji Zdrowia w Sejmie. „Te czasy, gdy kobiety ukrywały, że karmią piersią, już minęły” – mówi

Deficyt przyrody – choroba cywilizacyjna naszych dzieci

szczęśliwa para na łące

Uwolnij pozytywne emocje. Autentyczność to odważny krok, który może odmienić życie

Kobieta

Stres a odporność – czego jeszcze nie wiemy o tym przedziwnym związku?

„Bezsenność nie bierze się znikąd. Jest objawem czegoś, co dzieje się głębiej w nas. Chcąc dotrzeć do przyczyny, trzeba spojrzeć na siebie wielopoziomowo” – mówi Karolina Szaciłło

Badania genetyczne – co powinnaś o nich wiedzieć?

Najpopularniejsze

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

smutna kobieta pakująca prezenty świąteczne

Nie lubisz świąt? Nie martw się, to… normalne

Jak pozbyć się oponki z brzucha

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

10 niezdrowych wieczornych nawyków

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Zimno jest zdrowe! Nie wierzysz? Oto 5 pożytków z niskich temperatur

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

poranne wstawanie

7 rzeczy, które ułatwią poranne wstawanie

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Jak oddychać? Proste ćwiczenie czyni cuda

Jak oddychać? Kasia Bem przedstawia proste ćwiczenie, które czyni cuda

Jak poprawić krążenie w nogach? Ćwiczenia, które warto wykonywać

Odczuwasz lęk i niepokój, choć nic złego się nie dzieje? Sprawdź, co może ci dolegać

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm