Przejdź do treści

„Nie podejmując decyzji o refundacji leku, odbiera Pan mnie i tysiącom Polek, matek, córek, żon, partnerek, szansę na życie!”. Anna Puślecka apeluje do Ministra Zdrowia

Instagram @annapuslecka
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
„Nasz organizm nie przeżyje bez tkanki tłuszczowej”. Nie przejmuj się wystającym brzuchem! Fizjoterapeutka tłumaczy, dlaczego to jest zdrowe
istockphoto.com
Chcesz schudnąć? Poznaj 6 zaskakujących trików
Adidas
Adidas Originals wraz z Pharrellem Williamsem i znanymi w środowisku feministycznym działaczkami walczą o prawa kobiet
pexels.com
Często kłócisz się z partnerem? Sprawdź 6 sposobów na to, by wymiana zdań wyszła wam na dobre
Fitness dla oczu. Wypróbuj tych ćwiczeń i ciesz się dobrym wzrokiem przez lata

– Proszę wybaczyć formę i miejsce, z którego piszę do Pana ten list, ale walczę o życie. Ta walka nie dotyczy tylko mnie, ale tysięcy Polek – matek, córek, żon, partnerek. To sprawa życia i śmierci – napisała Anna Puślecka na swoim profilu na Instagramie. Dziennikarka zamieściła poruszający wpis. Apeluje w ten sposób do Ministra Zdrowia o refundację leku, który pozwoli jej i tysiącom chorych Polek żyć. Tylko i aż tyle.

Anna Puślecka kilka tygodni temu przyznała, że choruje na raka piersi. Dziennikarka modowa i właścicielka portalu o modzie Do You Know Fashion wyjechała do Szwajcarii, ponieważ w Polsce leczenie nie przyniosło rezultatów. – Żarty” z polską służbą zdrowia się skończyły. Szwajcaria to nie jest moja wymarzona „destynacja”, ale tu ponoć najlepiej się leczy ludzi – pisała niedawno.

Jednak po powrocie do Polski z nadzieją na przyszłość, dziennikarka skonfrontowała się z szarą rzeczywistością. Postanowiła więc zabrać głos, apelując na swoim profilu na Instagramie do Ministra Zdrowia, Łukasza Szumowskiego.

Pracuję, mam rodzinę, przyjaciół, płacę regularnie ZUS i podatki. Nigdy poważnie nie chorowałam. W kwietniu zdiagnozowano u mnie rzadki przypadek hormonozależnego raka piersi. Choroba była na tyle podstępna, że nie ujawniła się podczas takich badań jak mammografia. Została wykryta niestety w stadium zaawansowanym - opisuje dziennikarka.

Agnieszka Witkowicz-Matolicz

Anna Puślecka napisała list otwarty do Ministra Zdrowia

Puślecka zaznacza, że obecnie czuje się dobrze, pracuje i jest w trakcie leczenia. Dziennikarka już wcześniej mówiła, że przez chorobę nie zrezygnuje z pracy zawodowej, a do szpitala wchodzi na wysokich obcasach, w perfekcyjnym makijażu. Niestety nowotwór, z którym się zmaga jest bardzo podstępny. Obecnie jedyną jej nadzieją na życie jest skorzystanie z leku „Rybocyklib”. Niestety tutaj dziennikarka zderzyła się ze ścianą. Jak się okazuje, lek jest refundowany w całej Unii Europejskiej. Jedynie w Polsce odmawia się go chorym i skazuje na niebotyczne ceny zakupu.

Anna Puślecka w liście otwartym do Ministra Zdrowia
Jedyną nadzieją na życie jest dla mnie nowoczesny, antynowotworowy lek RYBOCYKLIB. Lek ten w Polsce nie jest refundowany. Zapewne Pan wie, że rybocyklib jest refundowany w CAŁEJ UNII. Całej, poza Polską

Rybocyklib przedłuża życie, ale miesięczna kuracja rybocyklibem kosztuje 12 tys. złotych, a roczna to aż 144 tys. złotych! – wymienia dalej dziennikarka i apeluje – Panie Ministrze, nie stać ani mnie, ani tysięcy Polek na tak drogie leczenie.

 

Panie Ministrze, czy zdaje sobie Pan sprawę, że nie podejmując decyzji o refundacji leku, odbiera Pan mnie i tysiącom Polek, matek, córek, żon, partnerek, szansę na życie! Jak się Pan z tym czuje? Może Pan spać w nocy, Panie Ministrze? Odbiera nam Pan szansę na pracę, cieszenie się rodziną i wychowywanie dzieci - napisała Puślecka.

Dziennikarka zaznacza, że apeluje do Ministra nie tylko w imieniu swoim, ale i tysiąca kobiet dotkniętych rakiem piersi. Prosi, by ten jak najszybciej wpisał rybocyklib na listę leków refundowanych dla kobiet w I i II rzucie leczenia. Jest to ich jedyna szansa na życie.

Panie Ministrze, boję się. Boję się, że nie będzie mi dane cieszyć się w pełni życiem, które nagle może zostać skrócone, boję się, że przyjdzie dzień w którym choroba nagle zacznie postępować. A chcę, tak jak inne Polki, normalnie funkcjonować. Da nam Pan tę szansę? Albo inaczej: czy ma Pan prawo skazywać nas na przedwczesną śmierć?

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

List Otwarty do Ministra Zdrowia, Pana Łukasza Szumowskiego Szanowny Panie Ministrze! Proszę wybaczyć formę i miejsce z którego piszę do Pana ten list, ale walczę o życie. Ta walka nie dotyczy tylko mnie, ale tysięcy Polek – matek, córek, żon, partnerek. To sprawa życia i śmierci. Jestem młodą kobietą, mam dopiero 48 lat. Pracuję, mam rodzinę, przyjaciół, płacę regularnie ZUS i podatki. Nigdy poważnie nie chorowałam. W kwietniu zdiagnozowano u mnie rzadki przypadek hormonozależnego raka piersi. Choroba była na tyle podstępna, że nie ujawniła się podczas takich badań jak mammografia. Została wykryta niestety w stadium zaawansowanym. Obecnie czuję się bardzo dobrze, na 100% moich możliwości (to pokazuje też jak podstępna jest ta choroba), pracuję i jestem w trakcie leczenia hormonalnego. Jedyna nadzieją na życie jest dla mnie nowoczesny, antynowotworowy lek RYBOCYKLIB. Lek ten w Polsce nie jest refundowany. Zapewne Pan wie, że rybocyklib jest refundowany w CAŁEJ UNII. Całej, poza Polską… Panie Ministrze, czy zdaje sobie Pan sprawę, że nie podejmując decyzji o refundacji leku, odbiera Pan mnie i tysiącom Polek, matek, córek, żon, partnerek, szansę na życie! Jak się Pan z tym czuje? Może Pan spać w nocy, Panie Ministrze? Odbiera nam Pan szansę na pracę, cieszenie się rodziną i wychowywanie dzieci. Rybocyklib przedłuża życie, ale miesięczna kuracja rybocyklibem kosztuje 12 tys. złotych, a roczna to aż 144 tys. złotych! Panie Ministrze, nie stać ani mnie, ani tysięcy Polek na tak drogie leczenie. Dlatego proszę Pana w imieniu swoim i tysiąca kobiet dotkniętych rakiem piersi o pomoc, aby rybocyklib jak najszybciej znalazł się na liście leków refundowanych dla kobiet w I i II rzucie leczenia (dla takich jak ja, po chemioterapii). Panie Ministrze, boję się. Boję się, że nie będzie mi dane cieszyć się w pełni życiem, które nagle może zostać skrócone, boję się, że przyjdzie dzień w którym choroba nagle zacznie postępować. A chcę, tak jak inne Polki, normalnie funkcjonować. Da nam Pan tę szansę? Albo inaczej: czy ma Pan prawo skazywać nas na przedwczesną śmierć? Z poważaniem, Anna Puślecka Pacjentka, córka, siostra, partnerka, Polka Warszawa, 11.08.2019 #AnnaPuslecka

Post udostępniony przez Anna Puślecka (@annapuslecka)

Joanna Górska o braku refundacji Rybocyklibu

Sprawę rybocyklibu poruszała już wcześniej także dziennikarka Joanna Górska, która w zeszłym roku chorowała na raka.

„Być może się uda. Problem w tym, że Panie, które wysiłkiem własnym, rodzin czy zbiórkami publicznymi same kupują sobie ten lek … z refundacji mają być wykluczone. Chyba w myśl zasady „skoro dają sobie radę, to niech dalej sobie radzą, same”. Chore to? No właśnie…” – podsumowała dziennikarka.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

„Bez planu” – najnowsza kampania @fundacjaonkocafe. Zobaczcie, posłuchajcie historii Ani i wyobraźcie sobie życie bez planów… Straszne, prawda? Jako ambasadorka Fundacji Onkocafe – Razem lepiej zachęcam do wspierania organizacji pacjenckich. Dlaczego? Bo pacjenta najlepiej rozumie drugi pacjent… a zrozumienie potrzeb jest kluczem do efektywnego pomagania. Obecna kampania koncentruje się na kobietach z zaawansowanym rakiem piersi. Już samo słowo „zaawansowany” brzmi złowrogo. Realia są takie, że kobiety z rozsianym nowotworem często stają się „niewidzialne” dla ludzi, ale i dla systemu. Zdajecie sobie sprawę z tego, że nie wszystkie leki są refundowane? Że jedno opakowanie (wystarczy na miesiąc) np. Rybocyklipu kosztuje 12 tys.zł? Rybocyklib został zarejestrowany w 75 krajach świata, m. in. w Stanach Zjednoczonych i krajach członkowskich Unii Europejskiej… w Polsce trwają negocjacje odnośnie refundacji tego leku. Być może się uda. Problem w tym, że Panie, które wysiłkiem własnym, rodzin czy zbiórkami publicznymi same kupują sobie ten lek … z refundacji mają być wykluczone. Chyba w myśl zasady „skoro dają sobie radę, to niech dalej sobie radzą, same”. Chore to? No właśnie…. Info za Termedia.pl: Polscy eksperci potwierdzają skuteczność i bezpieczeństwo działania rybocyklibu w praktyce klinicznej zaawansowanego raka piersi. Badania kliniczne były prowadzone w trzech polskich szpitalach. – U 58% spośród 50 chorych, u których zastosowaliśmy terapię rybocyklibem, w większości przypadków podawanym w połączeniu z letrozolem, zaobserwowaliśmy stabilizację choroby, zaś u kolejnych 24% częściową odpowiedź na leczenie – mówi lek. Roman Dubiański z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej, Centrum Onkologii-Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie. Info za rynekzdrowia.pl: Współczynnik przeżycia całkowitego w populacji przeznaczonej do leczenia skojarzonego z rybocyklibem po upływie 42 miesięcy wynosił 70,2%, natomiast w przypadku samego leczenia hormonalnego 46,0%. #breastcancer #cancer #chorezasady #bezplanu 12 tys. zł miesięcznie za szansę przedłużenia życia o trzy i pół roku. Takie są realia. Wspierajcie proszę pacjentów 🙏

Post udostępniony przez Joanna Górska (@joanna__gorska)

Panie Ministrze, my również apelujemy o wsparcie Polek chorujących na raka piersi. Czy nie wstyd Panu, że w obliczu tak wielkiego wyzwania jakim jest walka z postępującą chorobą, te kobiety muszą jeszcze toczyć walkę o gromadzenie funduszy na leczenie? Na leczenie, które winno być im zapewnione odgórnie, bezkosztowo? Na leczenie, do którego powinny mieć prawo, a Ministerstwo powinno mieć obowiązek zapewnienia go. Skoro de facto należymy do Unii Europejskiej, to dlaczego nie jesteśmy leczone zgodnie z unijnymi standardami? Dlaczego Polki skazane są na dodatkowy stres związany z zadłużaniem się na leczenie? Powtórzę za Puślecką, „Może Pan spać w nocy Panie Ministrze?”.

Apel dziennikarki poparło wiele znanych osób, udostępniając jej post i gratulując odwagi, m. in. Łukasz Jemioł, Joanna Górska, Agnieszka Witkowicz-Matolicz, Ada Fijał, Kasia Sokołowska, Olivier Janiak, Joanna Przetakiewicz, Michał Piróg.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

dezodorant

Bez potu, bez kłopotu. Dezodorant czy antyperspirant – co lepiej wybrać?

Kaya Szulczewska

„Nie oceniajcie ludzi po wyglądzie, po wadze, po ich zdrowiu, ani po zdjęciach w mediach społecznościowych”. Kaya Szulczewska pokazuje, jak można manipulować obrazem

dziewczyna na krześle

Wydaje ci się, że masz krótszą nogę? Fizjoterapeutka podpowiada, co za tym stoi

Piersią Zdrowiej! Zobacz najlepsze zdjęcia pokazane na Instagramie z okazji Światowego Tygodnia Karmienia Piersią

Karmienie piersią

Karmienie piersią przynosi sporo korzyści zdrowotnych dla mamy. Położna Kasia wymienia kilka z nich

Masz wklęsłe brodawki? Sprawdź, czy jako młoda mama powinnaś się martwić

istockphoto.com

Trwa Światowy Tydzień Karmienia Piersią. Lek. med. Róża Hajkuś: „medycznie jest to najlepsze dla matki i dziecka”

Spot "Bez planu"

Życie bez planu brzmi dobrze? Dla pacjentek chorujących na zaawansowanego raka piersi niekoniecznie

Dr Katarzyna Pogoda

„Wielką radość sprawia mi obserwowanie, jak kobiety po leczeniu świetnie się realizują, zmieniają podejście do życia, nabierają sił i energii do działania” – mówi dr Katarzyna Pogoda, onkolog kliniczny

usg

6 badań, dzięki którym diagnozujemy nowotwory

„Kobiecość to nie tylko wewnętrzna siła, chęć życia, dążenie do celu, ale i momentami łzy, które sprawiają, że jesteśmy silniejsze”. „Życie po raku” w cyklu HZ: „Kobiecość to dla mnie…”

kobieta w bieliźnie

Spanie w staniku – czy to sprawi, że piersi dłużej będą jędrne?

Pamiętacie hit „Bal wszystkich świętych”? Romuald Lipko z Budki Suflera walczy z nowotworem

gettyimages.com

Rozwój czerniaka, jednego z najczęściej występujących nowotworów złośliwych u młodych dziewczyn, zależy też od ciebie! Dlaczego? Wyjaśnia lek. Agnieszka Kobyłka-Dziki

Olga Frycz

Olga Frycz wsadza kij w mrowisko. Wyjaśnia, jak w jej przypadku wygląda kwestia karmienia córki

5 profili na Instagramie, które odczarowują temat miesiączki

dermatolożki @dermatolook

Nawilżaj, masuj, chroń przed słońcem! Czy wiesz jak dbać o piersi? Sprawdź, co radzą dermatolożki

„Podnieść piersi? Ale dla kogo? Mi się podoba i tylko to się liczy” – pisze piosenkarka Tanerélle na Twitterze

Maja Hyży pokazała dużą bliznę i napisała mądre słowa o miłości do swojego ciała. „Jestem z niego dumna, jakie nie jest, ale jest moje”

„Jestem chuda. Nie znoszę tego słowa, tak jak przez większość życia nie akceptowałam, że taka jestem”. Joanna Osyda szczerze o swojej wadze

Babska solidarność istnieje! Zobacz profile na Instagramie, które przeczą teorii, że kobiety się nie wspierają

Pierwsza transpłciowa, niepełnosprawna modelka z porażeniem mózgowym na wybiegu. Kolejny przełom w świecie mody!

„Pielęgnujemy twarz, kremujemy nogi, szorujemy pięty – a piersi?” – pytają dermatolożki i tłumaczą, jak powinnaś dbać o skórę piersi

Za walkę z PMSem wzięli się giganci czyli o kobiecym okresie w nowym programie „Pogromcy medycznych mitów”. TVN wie, jak robić mądrą rozrywkę