Przejdź do treści

„Nie wkładaj dziecka do szklarni!” – mówi lek. med. Dagmara Chmurzyńska-Rutkowska, Mama Pediatra

dziecko wózek upał
Adrian Rosu/EyeEm/Getty Images
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
„Krew nas zalewa!”. Największe organizacje walczące z wykluczeniem menstruacyjnym jednoczą siły
Czy warto robić badania mikrobioty jelitowej? Odpowiada biotechnolożka Ewa Kowalska
Czy warto robić badania mikrobioty jelitowej? Odpowiada biotechnolożka Ewa Kowalska
Tendinopatia – co to jest, rodzaje, leczenie
pandemia koronawirusa, kobieta w masce
Wystarczy jedna dawka szczepionki przeciw COVID-19? „To poruszanie się na ślepo” – oceniają naukowcy
koronawirus na Węgrzech
Na Węgrzech szczepią pięcioma preparatami przeciw COVID-19. Właśnie padł rekord zakażeń

Tematem zajęła się lek. med. Dagmara Chmurzyńska-Rutkowska, znana w sieci jako Mama Pediatra, którą na Instagramie obserwuje już ponad 43 tys. osób. Szczerze opisała swoje doświadczenia związane z robieniem z wózka szklarni.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Zacznę chyba wywoływać te firmy, które produkują medycznie niebezpieczne dla dziecka wynalazki i je oznaczać w ramach „reklamy”. Żeby pieluszka z wózka nie spadła to jeszcze klipsikiem trzeba dobrze przyczepić 🤦🏼‍♀️ NIE! NIE! NIE! 🔆Dzisiaj na Kaszubach 33-35’C, a pani pod pepco obrażona, bo śmiałam zwrócić uwagę, że dzieci w upale nie mogą zostać w samochodzie. Więcej na stories. Ale powtarzam i będę powtarzać: 🔆NIE ZOSTAWIAJ dziecka samego lub z innymi dziećmi w samochodzie nawet „na minutkę” – unieruchomione w fotelikach nawet nie mogą uciec przed dramatycznie wysoką temperaturą, która je zabije! 🔆nie zakrywaj budki pieluszką, ani bambusem ani tetrą ani żadnym innym niby zwiewnym materiałem bo dramatycznie podnosisz temperaturę w tym wózku. No wiem, że „świeci mu w oczki” ale istnieją parasolki i istnieje odwrotny do słońca kierunek spaceru. Lepsze to niż drgawki z hipertermii, prawda? 🔆nie wkładaj dziecka do szklarni (staje się nią i ten zakryty wózek i ten samochód z uchylonym okienkiem). Osobiście posiadam szklarnie i współczułam dzisiaj moim pomidorom! Proszę – myślcie! __________________ #mamapediatra #niezakrywaj #macierzyństwo #medycyna #bezpieczenstwo #upał #safety #childcare #mama #momof3

Post udostępniony przez Dagmara Chmurzyńska-Rutkowska (@mamapediatra_blog)

Nie zakrywaj budki pieluszką, ani bambusem ani tetrą ani żadnym innym niby zwiewnym materiałem bo dramatycznie podnosisz temperaturę w tym wózku” – napisała w swoim poście.

W komentarzach czytamy: „Też widziałam już wózki przykryte na trumienkę”, „Są też matki, które przykrywają wózki kocykiem” czy „Później się dziwią, że dzieci tak często chorują”.

Gdy wózek się nagrzewa, dziecko przebywa w ok. 60 stopniach Celsjusza

O zakrywanie wózka zapytałam więc znajome matki.

Przykrywam wózek pieluszką, ale tylko gdy mój syn śpi i gdy idziemy pod słońce. Nie zakrywam całości, zahaczam delikatnie, żeby nie świeciło w oczy. A potem, gdy schodzimy ze słońca, odkrywam wózek. Najważniejsze jest jednak, by nie spacerować w południe. Wtedy nie trzeba przykrywać dziecka. Z niemowlakiem trzeba unikać słońca – mówi Ewa, mama półrocznego Jeremiego.

Podobnie uważa Anna, mama trójki dzieci.

Generalnie sądzę, że lepiej kupić czapkę z daszkiem niż zakrywać wózek pieluchą. Można ją jednak zawiesić tak, by nie zakrywać całej budki, ale tylko z tej strony, z której grzeje słońce – dodaje.

A co sądzi na ten temat ekspert? O skutkach przegrzania w wózku rozmawiałam ze specjalistą – lek. med. Andrzejem Majowskim, pediatrą.