Przejdź do treści

Olga Frycz wsadza kij w mrowisko. Wyjaśnia, jak w jej przypadku wygląda kwestia karmienia córki

Olga Frycz
Olga Frycz / Instagram.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Letnia sałatka z kurkami. Odrobina lasu na talerzu
Jak być aktywną, nie chodząc na siłkę? Zdradzają Kasia Bigos i Andrzej Bogdał
5 największych kuchennych mitów
Twitter.com
W kobietach siła! 10-letnia alpinistka zdobyła siedmiotysięcznik. „To jak być królową świata” – mówi
Jabłka na patyku. Uważaj, ten deser może uzależnić!

Olga Frycz poruszyła bardzo ważny temat na swoim profilu na Instagramie. Aktorka opowiedziała fankom, na jaki sposób karmienia córki się zdecydowała i jak wyglądała w jej przypadku ta „mleczna droga”. Swoim postem świadomie wystawiła się na „lincz”, bo temat karmienia niemowląt w Polsce wzbudza wiele kontrowersji, dzieląc społeczeństwo na „team karmienie piersią” i „team butelka”. Pod jej postem – jak można było przypuszczać – lawinowo zaczęły pojawiać się komentarze. Polki dziękowały jej za ten wpis. Głos zabrały także inne znane matki – Maja Bohosiewicz i Agnieszka Sienkiewicz.

Temat karmienia niemowląt od wielu lat niesłusznie wzbudza emocje. Brak powszechnej akceptacji dla innych sposobów karmienia niż karmienie piersią, powoduje, że matki są szykanowane za to, że decydują się „bo muszą” lub „bo chcą” na odciąganie pokarmu bądź karmienie mlekiem modyfikowanym, nazywane dość niefortunnie „sztucznym karmieniem”. Matki karmiące butelką są bardzo często narażone na wyrzuty sumienia i lęk, że ich dzieci nie będą się rozwijać prawidłowo. To krzywdzące i niesprawiedliwe. Dlatego głos w dyskusji postanowiła zabrać Olga Frycz.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Piękny miałyśmy ten długi weekend ☀️ Spędziłyśmy super czas na Mazurach z Natalką @nataliaklimas jej mężem oraz z Lucy 🐶Megi🐶 i Milką🐶 Odpoczywałyśmy, jeździłyśmy na fajne wycieczki, było pyszne jedzenie, ognisko, słońce, koniki i pierwsze próby samodzielnego stawania na nóżki 💪🏻 Już wróciłyśmy do Warszawy i tu też mamy wakacyjny klimat ☺️ Posiedzimy chwilę i zaraz pewnie znowu gdzieś pojedziemy ☀️🌲☀️ 🌲☀️🌲☀️🌲☀️ Często pytacie mnie czy kosmetyki derma z linii Eco baby można używać od pierwszych dni życia dziecka – odpowiadam TAK !!! Oczywiście !!! Krem używamy po kąpieli na całe ciało. Maść łagodzącą jeśli pojawią się jakieś zaczerwienia , mydło/szampon odrobina podczas kąpieli i oliwka raz w tygodniu jak pluskamy się w wannie trochę dłużej niż zwykle 🛁 @derma_polska jest idealna dla dzieci z problemami skórnymi (np. AZS). Wszystkie kosmetyki dostępne są w Rosmanach oraz na stronie sklepu @4organic. 💦Od dzisiaj do 1.07 na wszystkie kosmetyki jest 15% zniżki z hasłem : wakacje !! Na stronie www @4organic pl 💦 #wakacje

Post udostępniony przez Olga Frycz (@toja_mama)

Aktorka, będąc jeszcze w ciąży, założyła profil @toja_mama, na którym dzieli się swoimi spostrzeżeniami na temat macierzyństwa, udowadniając, że nie ma ono jednej twarzy i pod żadnym pozorem matki nie powinny ulegać społecznej presji. To bardzo wspierający i inspirujący profil, na którym matki chętnie wymieniają się swoimi doświadczeniami.

Babki z piersiami

Olga Frycz opowiada o tym, jak karmi swoją córkę

Olga Frycz od momentu, kiedy została mamą, czyli od września ubiegłego roku, regularnie otrzymywała od swoich obserwatorek zapytania o to, na jaki sposób karmienia córki się zdecydowała. Wstrzymywała się z odpowiedzią, bo jak sama przyznała – musiała się do tego psychicznie przygotować i z góry nastawić na przykre komentarze.

„Od samego początku zdecydowałam się karmić moją córkę mlekiem odciągniętym #KPI (karmię piersią inaczej)” – przyznała na wstępie Olga Frycz. „W szpitalu przez 3 dni przykładałam Hele do piersi, ale w nocy i tak prosiłam położną, żeby podała jej mleczko, bo słychać było, że dziecko jest głodne” – dodała.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

No dobra. Raz się żyje !! Oczami wyobraźni widzę już i czytam te przykre komentarze o MM ale obiecałam Wam kiedyś, że napiszę jak kwestia karmienia wyglądała w moim przypadku. Wiem, że jest wśród Was tysiące super, wspaniałych i najlepszych MAM na świecie, które obserwują mnie, wspierają się nawzajem i przy okazji dodają mi otuchy przy pisaniu postów takich jak ten 🙌🏻 . Ale do brzegu Olga… do brzegu… Od samego początku zdecydowałam się karmić moją córkę mlekiem odciągniętym #KPI (karmię piersią inaczej) . W szpitalu przez 3 dni przykładałam Hele do piersi ale w nocy i tak prosiłam położną żeby podała jej mleczko bo słychać było, że dziecko jest głodne 🗣🙉Podczas pobytu w szpitalu miałam konsultacje z doradzcą laktacyjnym, ale wiedziałam już wtedy, że do domu wrócę ze szpitalnym laktatorem, który będzie mi służył przez kolejnych kilka miesięcy. To był mój wybór. Tak chciałam i tak zrobiłam. Tak było dobrze dla mnie i dla mojego dziecka. Nie miałam problemu z piersiami, nic mnie nie bolało. Miałam pokarm. Odciąganie nie było dla mnie problematyczne. Mycie butelek również. Dziecko było najedzone i szczęśliwe a ja spokojna. Na noc podawałam jej MM bo po nim przesypiała mi córka jakieś 5h longiem. To było dla nas najlepsze rozwiązanie. Po prostu. Kiedy już na dobre pożegnałam się z laktatorem chciałam dawać mojej córce najlepsze z możliwych MM. Zostałam zapraszona na wykład wybitnego dr hab. n. med. Jana Mazeli na konferencję dotyczącą przełomu w dziedzinie żywienia niemowląt a konkretnie innowacyjnej struktury MFGM (Milk Fat Globule Membrane). Jest to naturalny składnik mleka matki . MFGM to trójwarstwowa, białkowo-lipidowa błona otaczająca kuleczki tłuszczowe wydzielane przez komórki nabłonkowe gruczołu sutkowego. Zawiera ponad 200 różnych lipidów złożonych i białek i to właśnie one – zgodnie z najnowszymi badaniami – stymulują rozwój mózgu i wzmacniają odporność dziecka. Nigdy nawet przez moment nie poczułam, że przez to iż nie przykładałam córki do piersi oddaliłam się od niej i straciłam z nią „więź”. Mało tego, wiem, że dla mojego dziecka jestem najwspanialszą mamą na świecie i nie dam sobie wmówić, że jest inaczej ❤️ #mfgm #enfamilmom @enfamilmamacare

Post udostępniony przez Olga Frycz (@toja_mama)

Aktorka wyjaśniła, że podczas pobytu w szpitalu miała konsultację z doradcą laktacyjnym i już wtedy wiedziała, że szpitalny laktator będzie jej towarzyszył przez kolejnych kilka miesięcy. „To był mój wybór. Tak chciałam i tak zrobiłam. Tak było dobrze dla mnie i dla mojego dziecka. Nie miałam problemu z piersiami, nic mnie nie bolało. Miałam pokarm. Odciąganie nie było dla mnie problematyczne. Mycie butelek również. Dziecko było najedzone i szczęśliwe a ja spokojna” – podkreśliła.

Myślisz o dziecku?

Sprowadzić na świat nowe życie to nie lada wyczyn. Ciała przyszłych mam przechodzą szereg zmian, warto wtedy skupić się na sobie. Sprawdź jak może Cię wesprzeć WIMIN.

Sprawdź

32-latka przyznała również, że na noc podawała swojej córce mleko modyfikowane, bo po nim Helenka przesypiała ciągiem 5 godzin. „To było dla nas najlepsze rozwiązanie. Po prostu. Nigdy nawet przez moment nie poczułam, że przez to iż nie przykładałam córki do piersi oddaliłam się od niej i straciłam z nią „więź”. Mało tego, wiem, że dla mojego dziecka jestem najwspanialszą mamą na świecie i nie dam sobie wmówić, że jest inaczej”.

Katarzyna Płaza-Piekarzewska z córką na rękach

Agnieszka Sienkiewicz i Maja Bohosiewicz o karmieniu dzieci

Pod postem aktorki pojawiło się blisko tysiąc komentarzy, zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Przeciwniczki sztucznego karmienia posuwały się do zadawania pytań typu „po co ci dziecko skoro nie chcesz KP [przyp. red. karmić piersią]?”. Na szczęście przeważały jednak wspierające, pełne zrozumienia komentarze. Na temat karmienia wypowiedziały się między innymi Agnieszka Sienkiewicz i Maja Bohosiewicz. Ta pierwsza przyznała, że swoją córkę karmiła przez 9 miesięcy.

„Lubiłam to i miałam na to ochotę, ale nigdy nie przyszłoby mi do głowy wyrażać się krytycznie o kimś, kto piersią nie karmił z jakiegokolwiek powodu, bez względu na to, czy mama nie chciała czy nie mogła” – napisała, dodając: „Najważniejsze, żeby dziecko było najedzone i spokojne i mama też. Wzbudzanie poczucia winy wśród kobiet, które na przykład karmić nie mogą (uwielbiam teksty „gdyby jej zależało, to by się udało i by karmiła) jest czymś obrzydliwym”.

Maja Bohosiewicz jest mamą 3-letniego Zacharego i 2-letniej Leonii. W komentarzu pod postem Olgi Frycz również podzieliła się tym, jak kwestia karmienia dzieci wyglądała w jej przypadku.

„Pamiętam, jak pani mnie zaczepiła w parku, jak robiłam mm do butelki i podałam synkowi. Powiedziała: wow, ale jesteś odważna. Ona uciekała karmić do domu, żeby żadna inna matka nie spojrzała na nią z wyrzutem. A jak zaczęłam karmić piersią, to na szczęście wszyscy o tym wiedzieli. Miałam piękne story w Fakcie. Jak wyciągam cycka, czyszczę sutka, naciskam, żeby wyleciała kropelka. No coś pięknego! Uroki uroki uroki KP i wakacji w Sopocie” – napisała.

Laktacyjny terror

Inne matki dziękowały Oldze Frycz za odwagę i normalizację innych sposobów karmienia piersią, przyznając, że takich wpisów potrzebowały, kiedy zewsząd były poddawane laktacyjnemu terrorowi.

„Cieszę się, że ten post się pojawił. Bardzo często, mamy które karmią dzieci MM uważane są za gorsze, a tak nie jest! Ja nie miałam innego wyboru i musiałam karmić swojego synka MM. Bardzo było mi przykro jak lekarz pediatra naskoczył na mnie, że powinnam KP. Nawet nie zapytał, dlaczego podjęłam taką decyzję, bądź jaki był tego powód. Moim zdaniem jest to wybór indywidualny każdej mamy, bo każda z Nas wie najlepiej czego potrzebuje jej dziecko. Brawo. Oby więcej takich postów pojawiało się na IG” – napisała jedna z internautek.

„Od samego początku nie mogłam karmić piersią, bo nie miałam pokarmu, więc kruszynka dostawała MM. Chyba nigdy nie zapomnę tych komentarzy otaczających mnie osób, że idę na łatwiznę, że jakbym chciała to bym karmiła, że moje dziecko przez to będzie miało obniżoną odporność. Czułam się winna, że nie potrafię zapewnić tego, co najlepsze własnemu dziecku. Ile przez to było wylanych łez. Na szczęście to już za nami. Szkoda tylko, że kobieta dla kobiety potrafi być tak okrutna. A ja wyznaje zasadę, że każda matka kocha i dba o dziecko w najlepszy dla niej sposób” – dodała kolejna.

„Sama dopiero zostanę mamą (co więcej moja córka też będzie miała na imię Helena), ale włos jeży mi się głowie za każdym razem, kiedy słyszę głosy mam, że mogłyby zostać skrytykowane za karmienie dziecka mm. Jak można być tak bezczelnym, aby zaglądać cudzemu niemowlakowi do gara a mamie pod stanik? Kobieta kobiecie wilkiem. Dobra mama to taka, która dziecko karmi mlekiem. Nieważne skąd” – napisała jedna z internautek.

Z komentarzy wyłania się, jak trudna i wyboista jest ta macierzyńska droga i jak wielu nieproszonych doradców na niej stoi. Wciąż niektórym z łatwością przychodzi osądzanie postaw matek. Kobiety, które z różnych powodów wybrały karmienie butelką, traktuje się jako gorsze, mniej oddane dzieciom, samolubne. O tym, jak radzić, by nie urazić mówiła w rozmowie z dziennikarką Hello Zdrowie, socjolożka Dagmara Sobczak.

– Jeżeli chcielibyśmy coś doradzić, najpierw warto poznać intencje danej mamy. Na początek warto ciepło zapytać, ze szczerym zainteresowaniem: dlaczego coś robi, tak, a nie inaczej. Może inaczej nie może? A może nie wie, że można inaczej? Jeżeli nie wie, możecie wtedy podrzucić swoje rozwiązanie, ale nie naciskając. Nie mów „powinnaś to zrobić tak i tak”, ale powiedz „może następnym razem spróbuj tak i tak, miałam podobny problem i w przypadku mojego dziecka to zadziałało. Może i Tobie pomoże, ale nie wiem na pewno. Sama zadecyduj czy będziesz chciała to sprawdzić” – tłumaczyła ekspertka.

To, że mleko matki jest najzdrowsze, potwierdzają badania. Z tym nie ma, co dyskutować. Jest jednak wiele kobiet, które chciałyby karmić piersią, ale nie mogą oraz takich, które nie chcą tego robić i mają do tego prawo. Doceńmy różnorodność postaw matek, nie negujmy ich wyborów, tylko wspierajmy.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Polecamy

„Hormony działają na podstawie tego, co jemy. Jeśli nie jemy zgodnie ze swoim metabolicznym IQ, brak nam energii, koncentracji i mamy kłopoty z układem pokarmowym” – mówi dietetyczka Agnieszka Pająk

„Zdarzyło mi się już dyskutować z 14-latką o tym, czy seks analny jest wystarczającym zabezpieczeniem przed ciążą” – mówi Milena Maria Sęp, lekarz rezydent ginekologii i położnictwa

„W Chinach medycyna chińska przygotowuje przyszłych rodziców już rok przed planowaną ciążą. Dzięki temu depresja poporodowa nie zdarza się tam często” – mówi Aneta Rosłon, terapeutka medycyny chińskiej

Milena Nosek

„Znam organizmy, które nie szczędzą sobie cukru, smażenia, jedzą na co i kiedy mają ochotę, osiągają przy tym sukcesy i czują się wspaniale. Pytanie tylko – do kiedy?” – mówi Milena Nosek, dietetyk tancerzy

Zainteresują cię również:

Joanna Koroniewska na Polsat SuperHit Festiwal 2019

Joanna Koroniewska o karmieniu piersią: mimo wielu ciężkich momentów nie poddałam się

5 profili na Instagramie, które odczarowują temat miesiączki

Katarzyna Burzyńska-Sychowicz

Katarzyna Burzyńska-Sychowicz urodziła. „Trochę wcześniej niż się spodziewałam”

Maja Hyży pokazała dużą bliznę i napisała mądre słowa o miłości do swojego ciała. „Jestem z niego dumna, jakie nie jest, ale jest moje”

„Jestem chuda. Nie znoszę tego słowa, tak jak przez większość życia nie akceptowałam, że taka jestem”. Joanna Osyda szczerze o swojej wadze

Babska solidarność istnieje! Zobacz profile na Instagramie, które przeczą teorii, że kobiety się nie wspierają

Pierwsza transpłciowa, niepełnosprawna modelka z porażeniem mózgowym na wybiegu. Kolejny przełom w świecie mody!

Za walkę z PMSem wzięli się giganci czyli o kobiecym okresie w nowym programie „Pogromcy medycznych mitów”. TVN wie, jak robić mądrą rozrywkę

„W pierwszej kolejności pobiera się serce, następnie płuca, wątrobę, trzustkę i na końcu nerki”. Panna Chirurg, czyli dziewczyna przy stole operacyjnym, opowiada jak wygląda procedura przeszczepiania

Małgorzata Rozenek-Majdan

Małgorzata Rozenek-Majdan: za każdym razem rozpoczynając procedurę in vitro, widzę to dziecko i projektuję nasze wspólne życie na nowo

Anna Reguła

Starasz się o dziecko, jesteś w ciąży, karmisz piersią? Jedz ryby i owoce morza! Radzi na Instagramie Anna Reguła, dietetyczka

samotnosc

Samotność ciąży. Felieton Ewy Kalety

Dlaczego warto budzić dzieci kwadrans wcześniej?

Parodiują gwiazdy, modelki i celebrytów. Zobacz najlepszych Instagramerów, których warto obserwować

kobieta z telefonem w ręku

Social media – co, zyskujesz, a co tracisz?

Sandra Kubicka

Sandra Kubicka: nigdy już nie powiem, że jestem w stu procentach zdrowa, nawet jeśli kiedyś będę czuła się lepiej

Gosia Włodarczyk

Skarżysz się na ból kręgosłupa? Podejmij wyzwanie #dnimobilności z fizjoterapeutką Gosią Włodarczyk

Szczere, na luzie i z uśmiechem. Najfajniejsze konta mam na Instagramie

„Wyrazy miłości dla mam zawstydzających mnie za występ na stand upie”. Amy Schumer świetną ripostą odpowiada na hejt

Kobieta w ciąży siedzi na blacie

Planuję ciążę, ale nie przyswajam kwasu foliowego. Rozmawiamy z ginekologiem o Quatrefolicu

Jak mi lekarka powiedziała o obumarciu płodu, to miałam ochotę jej coś zrobić.

„Jak mi lekarka powiedziała o obumarciu płodu, to miałam ochotę jej coś zrobić. Dla nich to płód, dla mnie to dziecko”

Z nimi nie można nudzić się na szpitalnych korytarzach. Tańczący lekarze podbijają Instagram!

kobieta ciąża

Planujesz ciążę? Przygotowania zacznij już dziś

#youknowme

Kobiety walczą z całkowitym zakazem aborcji w Alabamie, opowiadając własne historie. Akcja #YouKnowMe