Przejdź do treści

„Przygoda z «Down the Road» nauczyła mnie walczyć i dążyć do celu. Jestem dużo pewniejsza siebie, niż byłam przed programem. Staram się i będę starać się o stałą pracę” – mówi Dominika Kasińska

Jej CV robi ogromne wrażenie. Dominika z „Down the Road” wciąż nie może znaleźć pracy
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
„Miesiączka to nie to samo co kupa”. Pani Miesiączka rozprawia się z bzdurnymi argumentami
„Miesiączka to nie to samo co kupa”. Pani Miesiączka rozprawia się z bzdurnymi argumentami
Duffy walczy o usunięcie filmu "365 dni" z Netflixa
 „Zostałam odurzona, porwana, byłam gwałcona”. Duffy walczy u usunięcie filmu „365 dni” z Netflixa
Spanie nago jest zdrowe. Korzyści z sypiania bez ubrania
Czarna soczewica to samo zdrowie. Wypróbuj przepis z pomidorami
Ogórki kiszone - właściwości zdrowotne i 3 niezawodne przepisy
Ogórki kiszone – właściwości zdrowotne i 3 niezawodne przepisy

– Miałam siedem staży w siedmiu różnych firmach, ale każdy z nich kończył się po kilku miesiącach albo po roku. Później pracodawcy nie podpisywali ze mną umowy. Byłam smutna, bo praca w Szczyrku lub okolicy to w tym momencie moje największe marzenie. Mniej ważne, jaka to będzie praca, a najważniejsze, żeby była tutaj na miejscu. Żebym mogła zarabiać, zanim podejmę decyzję o wyprowadzce – mówi Dominika Kasińska, uczestniczka programu „Down The Road. Zespół w trasie” prowadzonego przez Przemka Kossakowskiego. Losy Dominiki i jej przyjaciół śledziło ok. pół miliona widzów. Dziś dziewczyna opowiada o swoim życiu po programie i największym marzeniu, czyli znalezieniu stabilnego zatrudnienia.

Marianna Fijewska: Zdecydowałaś się wyjechać z zupełnie obcymi osobami, na dwa tygodnie, otoczona przez kamery i ze świadomością, że wszystko, co powiesz i zrobisz, obejrzy później cała Polska.  Taki krok wymaga ogromnej odwagi.

Dominika Kasińska: Gdy było już wiadomo, że dostałam się do programu, zaczął się kryzys. Bałam się, że ktoś mnie wyśmieje albo, że będę inaczej postrzegana, niż reszta grupy. Że będę w jakiś sposób odstawać. Kamer się nie bałam. Kamery w ogóle mnie nie stresują. Zresztą bardzo szybko przestałam obawiać się czegokolwiek, bo atmosfera od samego początku była niesamowita! Tęsknie za momentami, kiedy byliśmy razem, choć dużo do siebie dzwonimy i rozmawiamy. Przed epidemią udało nam się spotkać całą grupą, łącznie z Przemkiem kilka razy. Byliśmy też  na dyskotece w Warszawie. Tańczyliśmy i bawiliśmy się razem z innymi niepełnosprawnymi i pełnosprawnymi. Było super!

Z kim z ekipy Down the Road czujesz się najbardziej związana?

Ze wszystkimi. Wszystkich bardzo lubię.

Niejednokrotnie w programie, gdy wybuchały jakieś konflikty, przyjmowałaś rolę mediatora i osoby, która pociesza innych…

O tak, bardzo często starałam się łagodzić sytuacje, uspakajać i wspierać.

Dominika Kasińska:
Wiesz, co jest moją receptą? Trzeba się dobrze wyspać, rano odprężyć przy kawie, a później zacząć działać. To bardzo ważne, żeby w trakcie dnia mieć dużo ruchu, jeśli nie w pracy, to po pracy. I żeby otaczać się ludźmi.

Skąd u ciebie taka umiejętność? W napiętej sytuacji trudno nie dać się ponieść emocjom. Ja tak nie umiem.

Od lat nad sobą pracuję. Uczę się, żeby w trudnych momentach nie wchodzić w żadne konflikty, ani dyskusje, które skończą się kłótnią. Praca nad sobą to też nauka, o tym, czego nie powinno się mówić ludziom, by nie było im przykro i w jaki sposób się zachowywać. Wydaje mi się, że nauczyłam się wypowiadać na tyle spokojnie, żeby wyciszać napięte sytuacje. Poza tym wiem, jak ważna jest rozmowa. Dzięki szczerej rozmowie można uniknąć kłótni.

Mamy renesans takich wartości jak zdrowie, wolność, praca, przyjaciele, rodzina – czas koronawirusa ocenia socjolog

Te konflikty, do których czasem dochodziło w grupie, to były dla ciebie trudne momenty?

Tak. Nie lubię, kiedy ktoś się kłóci, kiedy psuje się atmosfera i jest za głośno. Nie cierpię krzyku. Konflikty w grupie były dla mnie trudne… ale chyba nie było tego widać?

Nie! Byłaś jedyną osobą, która ani razu nie pokazała, że coś ją denerwuje czy stresuje. A kiedy chłopaki się o ciebie kłócili, no wiesz- Michał z Grześkiem? Jak się wtedy czułaś?

Jak Michał miał żal do Grześka, to czułam się niezręcznie, a z drugiej strony było mi bardzo miło, gdy prawili mi komplementy. Choć, co za dużo to też niezdrowo. W każdym razie nie czułam, że ta sytuacja i ich pretensje to moja wina.

Na zdjęciu Przemek Kossakowski i Dominika Kasińska.

Przemek Kossakowski i Dominika Kasińska. Zdj: archiwum prywatne

Pewnie, że nie i cieszę się, że nie wywoływało to u ciebie stresu.  A ten most nad przepaścią albo rajd samochodowy – zero tremy?

Uwielbiam ekstremalne wyzwania! Lubię prędkość i wysokość. Jeżdżę na rolkach i na rowerze. Chodzę na siłownię, pływam, nurkuję. Uwielbiam chodzić po górach i jeździć na nartach. Kocham podróże. Raz jeszcze chciałabym przeżyć taką przygodę jak z Down The Road. A no i zapomniałam o najważniejszym- ubóstwiam jeździć konno.

… i nagrywasz filmy na kanał na YouTube. A jakby tego było mało, to na tych filmach gotujesz, śpiewasz albo robisz śliczne świeczniki. I jeszcze wyglądasz bardzo ładnie. Wielokrotnie w programie mówiłaś o tym, że dbasz o urodę. 

Uważam, że w życiu kobiety dbanie o siebie, swój wygląd i zdrowie jest bardzo ważne. Przecież każda z nas lubi mieć ładne włosy, zadbane paznokcie, zgrabną sylwetkę czy staranny makijaż. Prawda?

Ola Petrus

Całkowicie się z tobą zgadzam. Jaki jest twój ulubiony trik urodowy?

Skończyłam kurs stylizacji i wizażu, więc tych trików jest bardzo dużo. Mój ulubiony to chyba układanie ubrań według stylizacji. Nie trzymam ciuchów, w taki sposób, jak większość ludzi, ale dokładnie dobieram zestawy, które do siebie pasują i dopiero wtedy układam je w szafie. Dzięki temu nie muszę nieustannie zastanawiać się, co założyć, a moje ubranie jest przemyślane. Zadbane włosy, ręce i paznokcie też są ważne.

Twoja ulubiona kreacja?

Sukienka. Chyba ta niebieska.

O tak, wszyscy pamiętamy, jak zaprezentowałaś się w pięknej niebieskiej sukience w programie.

Czarna też była bardzo ładna. Czarny kolor wyszczupla. A w czerwonej byłam na balu. Czerwień dodaje energii. W ogóle sukienki są piękne. Bardzo je lubię.

Dominika Kasińska ze świecznikami

Dominika Kasińska ze świecznikami. Zdj: archiwum prywatne

Dbasz o siebie, o swój ubiór, o swoje ciało, włosy, skórę i paznokcie… Dbasz o to, by się ruszać i aktywnie spędzać czas. Wiele kobiet nie ma na to siły. Odpuszcza. Nie chce im się.

Wiesz, co jest moją receptą? Trzeba się dobrze wyspać, rano odprężyć przy kawie, a później zacząć działać. To bardzo ważne, żeby w trakcie dnia mieć dużo ruchu, jeśli nie w pracy, to po pracy. I żeby otaczać się ludźmi. Jak ktoś dużo przebywa z innymi, to później ma energię, żeby zadbać o siebie i skupić się na ćwiczeniach, na swoim ciele i wyglądzie.

Dbamy o siebie dla…?

Dla siebie! Ja w ten sposób poprawiam sobie humor. Jak ładnie wyglądam, to jestem silniejsza i czuję się sobą.

A jak się czujesz, będąc sławna?

Przez to, co się dzieje, mam na myśli epidemię koronawirusa , nie wychodzę na ulice, więc nie wiem, jak ludzie zareagują na mnie w realu. Czy będą mnie rozpoznawać i zaczepiać? Nie wiem. Na razie codziennie dostaję mnóstwo pozytywnych wiadomości i komentarzy. Piszą do mnie nawet z Ameryki, Anglii czy Niemiec. Te wiadomości brzmią podobnie – że mi dziękują za pomaganie ludziom i że powinnam być autorytetem dla osób z zespołem Downa. Kiedy to czytam, wzruszam się. Czuję się dowartościowana i bardzo z siebie dumna.

A adoratorzy? Oni też na pewno piszą. 

Tak, piszą. Lubię, kiedy ktoś się mną interesuje, ale mam pewną zasadę: najpierw trzeba się bardzo dobrze poznać, żeby myśleć o związku. Odpisuję na wiadomości i komentarze, ale moi najlepsi koledzy, to ci z programu. Szkoda, że Michał mieszka w Gdańsku, Krzysztof  w Ełku, a Grzegorz w Warszawie. Dzielą nas duże odległości, a naprawdę bardzo dobrze się razem czujemy.

Wiele osób oglądając program, kibicowało Michałowi. Rozważasz taką ewentualność, że zostaniecie parą?

Cały czas się poznajemy. Myślę, że musimy bardziej się na siebie otworzyć, żebym mogła coś więcej powiedzieć. Spotkałam się z nim kilka razy po programie. Byliśmy na balu charytatywnym  w Gdańsku zorganizowanym przez Fundację „Ja też” i kwestowaliśmy podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy u Jurka Owsiaka w Warszawie, dwa razy spotkaliśmy się w TVN-ie i razem poszliśmy do Centrum Kopernika. Poza tym dużo piszemy albo rozmawiamy przez telefon. Tak jak mówiłam – najpierw trzeba się bardzo dobrze poznać, a to jeszcze przed nami. Zwłaszcza, że dzielą nas duże odległości.

„Nie uczy się nas miłości do siebie. Uważane jest to za egoizm. A im będziemy lepsi dla siebie, tym będziemy lepsi dla innych i mniej będzie konfliktów” – mówi psycholog i coach Joanna Chmura

Czyli bez pośpiechu i zobaczymy… Bal i występy w śniadaniówkach też nie wywołują w tobie stresu?

Nie, w ogóle. Wszyscy są dla mnie mili i chociaż otaczają mnie dziennikarze i kamery, czuję się bezpiecznie. Tym bardziej, że wiem, że moja mama jest gdzieś obok, bo zawsze jeździ na takie imprezy ze mną i dodaje mi siły.

W programie dużo mówiłaś o mamie. Widać było, że jesteście bardzo blisko.

Mama obdarza mnie ogromną miłością. Jest zawsze przy mnie. Zawsze mnie wspiera i kocha. Mówi, że jestem jej aniołem.

Dominika Kasińska
Chciałabym codziennie wychodzić do ludzi, poznawać nowe twarze, mieć stałe obowiązki, pomagać ludziom… bardzo tego potrzebuję. Staram się i będę starać się o stałą pracę. Myślę, że to przygoda z Down the Road nauczyła mnie walczyć i dążyć do celu. Jestem dużo pewniejsza siebie, niż byłam przed programem.

W czym jesteś do niej najbardziej podobna?

W pomaganiu ludziom. Od mamy nauczyłam się dobroci, szczerości i życzliwości dla innych. Oprócz tego odziedziczyłam po niej pracowitość, kreatywność i chęć do działania.

W programie mówiłaś, że chcesz za jakiś czas wyprowadzić się z domu. Na pewno będziesz tęsknić.

Na razie nie myślę o przeprowadzce, na razie myślę o tym, żeby znaleźć stałą pracę. To warunek przeprowadzki. Przecież, żeby gdzieś zamieszkać, a później zrobić prawo jazdy, mieć własną rodzinę i stworzyć prawdziwy dom, muszę mieć pracę. Samodzielne życie wiąże się z finansami.

Dzień Matki w Hello Zdrowie / arch. prywatne

Do tej pory nie udało ci się znaleźć takiej pracy, jaką byś chciała?

W ogóle żadnej pracy. Skończyłam policealną szkołę administracji, policealna szkołę na kierunku technik opiekun w domu pomocy społecznej, roczną szkołę stylizacji i wizażu, byłam wolontariuszką w Fundacji Anny Dymnej i w Stowarzyszeniu Osób z Zespołem Downa „Wielkie Serce”. W tych dwóch ostatnich miejscach prowadziłam m.in. zajęcia plastyczne i zabawy integracyjne dla dzieci z zespołem Downa. Później  często rodzice tych dzieci przychodzili do mnie i dziękowali. Mówili, że bardzo dobrze sprawdzam się w roli opiekunki. Wiem, że dałabym radę pracować  może w przedszkolu, w domu kultury, w domu dziecka, albo  w jakimś urzędzie czy jako recepcjonistka w jakimś biurze. Mogłabym też być modelką i reklamować różne produkty.

Przemek Kossakowski i Dominika Kasińska. Zdj: archiwum prywatne

Twoje wykształcenie robi ogromne wrażenie! Wow…  Z takim CV nie dostałaś nigdy żadnej stałej pracy?

Stałej nie. Miałam za to siedem staży w siedmiu różnych firmach, ale każdy z nich kończył się po kilku miesiącach albo po roku. Później pracodawcy nie podpisywali ze mną umowy. Byłam smutna, bo praca w Szczyrku  albo w okolicy to w tym momencie moje największe marzenie. Mniej ważne, jaka to będzie praca, a najważniejsze, żeby była tutaj na miejscu. Żebym mogła zarabiać, zanim podejmę decyzję o wyprowadzce. Niestety w mojej miejscowości  nie ma zapału, żeby pomóc osobom z zespołem Downa w znalezieniu pracy, która będzie stabilna.

Fizjoterapeuta tłumaczy, jak ćwiczyć, nie wychodząc z domu. Wałek, krzesło, dywan i kanapa to wszystko, czego potrzebujesz

Podobało ci się na tych stażach?

Bardzo! Uwielbiam pracować. Chciałabym codziennie wychodzić do ludzi, poznawać nowe twarze, mieć stałe obowiązki, pomagać ludziom… bardzo tego potrzebuję. Staram się i będę starać się o stałą pracę. Myślę, że to przygoda z Down the Road nauczyła mnie walczyć i dążyć do celu. Jestem dużo pewniejsza siebie, niż byłam przed programem.

Zaczęłyśmy rozmowę od twojego wspomnienia o tym, że bałaś się wyjechać. Bałaś się, że ktoś się będzie z ciebie śmiał. Co dzisiaj powiedziałabyś tamtej Dominice? Wiesz, tamtej Dominice sprzed programu?

To, co wszystkim osobom niepełnosprawnym- nie bójcie się i nie poddawajcie. Walczcie o swoje, żeby móc normalnie funkcjonować. Najważniejsze to nie przestawać działać i starać się być autorytetem dla innych. A żeby tak było, trzeba przekraczać bariery. Ja już się nie boję przekraczać swoich.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

„Down the Road. Zespół w trasie”/materiały prasowe

„Chcieliśmy zrobić program rozrywkowy, w którym śmiejemy się razem z bohaterami, a nie z nich”. Twórcy „Down the Road. Zespół w trasie” o wszystkim, co zaskoczyło ich podczas realizacji projektu

istockphoto.com

Niepełnosprawni na SORze. Pielęgniarz opisał, jak wygląda szpitalna rzeczywistość, gdy pacjent nie widzi, nie ma nogi albo ma autyzm

„Wolę pokochać zdrowego chłopaka, a nie kolegę”. Jak rozmawiać o seksie z dzieckiem z niepełnosprawnością intelektualną?

Młoda dziewczyna, która się uśmiecha

Modelka z zespołem Downa na wybiegu. „Nie tylko jeden typ kobiet jest piękny”

Ćwiczenia odchudzające – które są najbardziej efektywne?

Jennifer Aniston

Jennifer Aniston: Jeśli zależy wam na ludzkim życiu, proszę, noście cholerne maseczki

Wiesz, że codziennie szkodzisz środowisku? 5 zachowań, które musisz porzucić

Kąpiel w fontannie / unsplash

Podczas upałów pozwalasz dziecku beztrosko pluskać się w miejskiej fontannie? „Chłodzisz” je gronkowcem, salmonellą i bakteriami kałowymi

Kobieta na plaży

Mięsożerne bakterie – przecinkowce w Bałtyku. Pływanie w morzu jest niebezpieczne

Ola Petrus: bardzo chcę żebyście poczuli takie same ciary żenady, jakie mnie przeszły. Niskorosła stand-uperka opowiada o propozycji roli w serialu, którą dostała

Ola Petrus: bardzo chcę, żebyście poczuli takie same ciary żenady, jakie mnie przeszły. Niskorosła stand-uperka opowiada o propozycji, którą dostała

dziecko w pieluszce wielorazowej

„Pieluchy wielorazowe są postrzegane dziś jako coś obrzydliwego”. O tym, czym różni się nowoczesne wielopielo od tego, które znały nasze babcie, mówi Helena Łysik, czyli Wielomatka

Łąki są piękne, praktyczne i ekologiczne. Dzięki nim poprawia się dobrostan mieszkańców” – mówi Maciej Podyma z Fundacji Łąka

„Łąki są piękne, praktyczne i ekologiczne. Dzięki nim poprawia się dobrostan mieszkańców” – mówi Maciej Podyma z Fundacji Łąka

Kosmetyki L'Oreal a rasizm / istock

L’Oreal wycofuje słowa „wybielający”, „biały” i „jasny” z opisów swoich produktów. To skutek ostatnich historii związanych z problemem rasizmu

Lubisz spacerować? Medytujesz? 6 argumentów za tym, aby połączyć te czynności

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Minimalizm – mniej znaczy więcej. Skuś się!

Wybory prezydenckie 2020 / istock

Wybory prezydenckie 2020. Ministerstwo Zdrowia wydało wytyczne dotyczące zasad bezpieczeństwa epidemiologicznego

Pozycja Trupa, czyli jak się relaksować

Średnia długość życia / rawpixel

Długość życia na świecie. 10 krajów, w których żyje się najdłużej

Soda oczyszczona – właściwości i zastosowanie w kosmetyce

Women shaming / istock

Women shaming w Polsce ma kobiecą twarz? Matka i koleżanki są w czołówce krytykujących osób

Olivia Newton-John: rak pozwolił mi pozbyć się niepotrzebnych lęków, jak ten o starzeniu się

Urlop macierzyński / istock

Ministerstwo chce skrócić o dwa miesiące opiekę nad dzieckiem po porodzie. To jeden ze skutków pandemii koronawirusa

Zadbaj o siebie. Sześć sposobów, które uleczą twoje ciało i duszę

Najpopularniejsze

Kortyzol – jak go obniżyć? Objawy i przyczyny podwyższonego poziomu kortyzolu

Masturbacja może być jeszcze przyjemniejsza. Co robić, aby przenieść doznania na wyższy poziom?

Płatki kwiatków na otwartej dłoni

Zastrzał – 7 domowych sposobów jak sobie z nim poradzić

5 rzeczy, które mężczyźni uwielbiają w łóżku

5 rzeczy, które mężczyźni uwielbiają w łóżku

Para na kanapie

Seks analny – co to jest i jakie są najlepsze pozycje analne?

spuchnięta powieka - kobieca powieka

Spuchnięta powieka – przyczyny i leczenie opuchlizny. Domowe sposoby na opuchnięte powieki.

kobieta, ból

Fibromialgia – kiedy boli cię wszystko. Czym objawia się ta tajemnicza choroba?

Kobieta pokazuje język, na nim jest zaznaczony czerwony punkt

Krosta na języku – przyczyny powstawania, leczenie. Skąd się bierze krosta na języku i jakie ma formy?

Ból trzustki - kobieta trzymająca się za brzuch

Ból trzustki – jak boli trzustka i jak odróżnić ból trzustki od bólu żołądka?

kobieta, którą bolą plecy

O czym świadczy ból pod łopatką? Charakter bólu, objawy i możliwe sposoby leczenia

Truskawki - produkty bogate w błonnik

Błonnik – w czym jest go dużo? Sprawdź, jakie owoce i warzywa są bogate w błonnik

Regeneracja organizmu po odstawieniu alkoholu. Sprawdź, jakie są efekty, kiedy zrezygnujesz z weekendowego drinka

Rak kości – objawy i przyczyny

Rak kości – przyczyny i objawy. Jak je szybko rozpoznać?

Kiedy występuje niskie ciśnienie i wysoki puls?

Niskie ciśnienie i wysoki puls – kiedy występują? Co to oznacza?

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

kobieta z bólem zęba

Ropień zęba – domowe sposoby na opuchliznę