Przejdź do treści

SESJA TERAPEUTYCZNA: Im bardziej czegoś nie ma, tym bardziej jest

Dorota Kraszewska / arch. prywatne / grafika Joanna Zduniak
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kobieta
Masz problem z obrzękami? Sprawdź poziom kortyzolu
Pierwsza miesiączka – co jeśli przychodzi za wcześnie?
„Rodzice dziwią się, że ich córki bawiące się jeszcze lalkami zaczynają miesiączkować”. Ginekolog o tym, co się dzieje, kiedy miesiączka przychodzi za wcześnie
Jak pomóc osobie, która ma wstrząs anafilaktyczny? Lek. Łukasz Durajski przedstawia zalecenia Polskiego Towarzystwa Alergologicznego
Jak pomóc osobie, która ma wstrząs anafilaktyczny? Lek. Łukasz Durajski przedstawia zalecenia Polskiego Towarzystwa Alergologicznego
Liczba zgonów z powodu COVID-19 na świecie przekroczyła 4 mln – podał Reuters
Liczba zgonów z powodu COVID-19 na świecie przekroczyła 4 mln – podał Reuters
Niemiecka szczepionka „Curevac” na COVID-19 nie spełniła oczekiwań. Dostawy setek milionów dawek pod znakiem zapytania

– Jeśli klient całe życie nosił w sobie obraz zimnych rodziców, którzy po stracie dziecka zamknęli się emocjonalnie na potrzeby żywego dziecka, to my podczas ustawień dążymy do tego, żeby ich odmrozić. Żeby pożegnali martwe dziecko i przytulili swojego syna czy córkę – mówi Dorota Kraszewska, która „oprowadza” nas po ustawieniach Hellingerowskich.

Terapię można porównać do bombonierki. Niby wszystkie czekoladki wyglądają w niej tak samo, ale jednak każda smakuje inaczej. Żeby wybrać tę odpowiednią, można albo spróbować wszystkich, albo przeczytać skład na opakowaniu. Nie namawiamy do obżarstwa, ale do świadomych wyborów, dlatego w kolejnych odsłonach cyklu „Sesja terapeutyczna” prezentujemy najpopularniejsze metody terapii. Uchylamy drzwi gabinetów, żeby podejrzeć terapeutów przy pracy i zadać im trudne pytania. W końcu my też mamy do nich prawo.

 

Olga Święcicka: Przychodzi pacjent do gabinetu i …

Dorota Kraszewska, specjalizująca się m.in. w indywidualnej pomocy terapeutycznej metodą Berta Hellingera: To zależy czy przyszedł z własnej woli, czy ktoś go do mnie przysłał. Jeśli przyszedł sam z siebie to zwykle wie, na czym polegają ustawienia Hellingerowskie i zaczyna cytować internet. To jest metoda, która budzi skrajne emocje w sieci. Klienci, którzy do mnie przychodzą nie są pozbawieni wątpliwości, zwykle naczytali się relacji, artykułów i choć kusi ich, żeby spróbować, to bywa, że się boją. W łatwiejszej sytuacji są ci, którzy nie wiedzą nic. Z nimi nie trzeba prostować, tylko od razu można przejść do rzeczy.

Ja nie wiem nic.

Czyli zaczynamy od krótkiego wstępu. Ustawienia to metoda fenomenologiczna, czyli opierająca się na opisie i oglądzie tego, co bezpośrednio jest nam dane. Bazuje na stwierdzeniu, że wszyscy ludzie na świecie są powiązani systemami, a najbardziej pierwotnym z nich jest nasza rodzina pochodzenia. To właśnie na tym systemie najczęściej pracujemy w tej metodzie. Informacje dotyczące historii danej rodziny, które niezbędne są do naprawienia systemu, czerpiemy z wiedzącego pola, czyli pola informacji i energii.

Przyznam od razu. To pole brzmi dziwnie.

Nie tylko dla pani. W tym momencie większość klientów robi wielkie oczy. Bo co to właściwie jest to pole? I dlaczego są tam jakieś informacje na mój temat, których nikomu nie podawałem.

No właśnie. Szczególnie w dzisiejszych czasach pełnych zgód i klauzuli poufności budzi to lekki dyskomfort.

No cóż. Prawda jest taka, że każdy z nas jest zanurzony w polu informacyjnym. Czy tego, chce czy nie. Na szczęście większość nie zdaje sobie z tego sprawy. I dobrze, bo od nadmiaru informacji, które można tam znaleźć niechybnie byśmy oszaleli. Lubię mówić, że z polem jest trochę jak z internetem. Trzeba się do niego podłączyć, żeby móc z niego skorzystać. Opisał je doskonale Rupert Sheldrake w swoich książkach o polu morfogenetycznym oraz rezonansie morficznym.

Dorota Ostrowska-Karwat, psychoterapeutka

Pytanie, po co tam zaglądać?

Żeby uporać się ze swoimi problemami. W założeniu system każdego człowieka dąży do komplementarności i porządku. Chce, żeby przynależały do niego wszystkie osoby, wszystkie emocje i wszystkie historie, które mają prawo się w nim się znaleźć. Wydaje się to oczywiste, ale niestety natura ludzka bywa przewrotna i często działa wbrew, próbując wypchnąć czy wykluczyć z systemu sytuacje albo osoby czy emocje, które są dla nas niewygodne.

Poproszę na przykładzie.

Jasne. Generalnie ustawienia to metoda, o której trudno się opowiada. Zdecydowanie lepiej zrozumieć ją doświadczając. Wracając jednak do „błędów w systemie”. Wyobraźmy sobie kobietę, która zostaje porzucona przez ojca swojego dziecka. Jest to dla niej tak silne przeżycie, że wychowuje syna czy córkę z komunikatem „ty nie masz ojca”. Oczywiście jest to nieprawda. Ojciec jest, może nie być z nim kontaktu, ale każdy z nas ma ojca. Wykluczając go odsuwamy nasze dzieci nie tylko od niego samego, ale też całej rodzinnej gałęzi – jego rodziców, jego dziadków, całego systemu, z którym mimowolnie jesteśmy połączeni. Hellinger, twórca metody, lubił mówić, że im bardziej czegoś nie ma, tym bardziej jest. W praktyce to oznacza, że nikogo z systemu nie możemy wykluczyć. Jeśli to zrobimy to do nas to wróci, często ze zdwojoną siłą.

Rozumiem zasady panujące w systemie, ale nadal nie wiem, jak wejść w to pole. Bo jeśli dobrze rozumiem, to cała wiedza dotycząca życia klienta pochodzi właśnie stamtąd.

Dokładnie. W przeciwieństwie do klasycznej psychoterapii my tu niewiele rozmawiamy. A na pewno nie zadajemy żadnych pytań. Żeby wejść do pola, trzeba zejść z intelektu do serca, czyli emocji, ale też wsłuchać się w swoje ciało. Nie wymaga to żadnych rytuałów. Jedynie skupienia i koncentracji. Pracując tą metodą mamy zawsze z tyłu głowy zdanie: „Nie wiem, dlaczego, ale czuję, że..”

Czyli historię klienta poznajemy przez odczucia?

Tu nie chodzi nawet o historię – rozumianą, jako życiorys, bo przecież z pola nie wyczytamy dat ślubu czy miejsca pracy, ale o symboliczny obraz relacji. W praktyce wygląda to na przykład tak, że powołany na reprezentanta ojciec w kontakcie z żoną, a matką klienta obraca się do niej plecami. Reprezentant czuje z ciała, że nogi prowadzą go w stronę wyjścia. Taką sytuację łatwo zinterpretować. W ustawieniach czujemy swoisty „komfort” i „dyskomfort”. Kiedy dochodzi do kontaktu między dwoma reprezentantami to pierwsze co robią to szukają sobie miejsca. Idą tam, gdzie czują komfort, są więc albo daleko albo blisko.

Dorota Kraszewska
Hellinger, twórca metody, lubił mówić, że im bardziej czegoś nie ma, tym bardziej jest. W praktyce to oznacza, że nikogo z systemu nie możemy wykluczyć. Jeśli to zrobimy to do nas to wróci, często ze zdwojoną siłą

Muszę przyznać, że dla mnie to wszystko brzmi bardzo abstrakcyjnie.

Nic z tych rzeczy. To jest bardzo realne. Czasem śmieję się, że ustawienia ogląda się jak film o najpiękniejszych historiach miłosnych. Szczególnie widoczne jest to, kiedy pracujemy w grupie, bo poszczególne historie wręcz wyświetlają się przed klientem. I nie są to tylko opowieści mu znane – o rodzicach, rodzeństwie czy dziadkach, ale czasem szukając źródła problemu potrafimy dotrzeć kilka pokoleń wstecz.

Czyli moja pra pra pra pra babcia może być winna np. mojemu niepowodzeniu w miłości?

Oczywiście. W tej metodzie mówimy, że ktoś niesie czyjś los, czyli że winą za nasze niepowodzenia są traumy naszych przodków. Jest to tzw. ślepa miłość. Wikłamy się w te losy z miłości właśnie. Żeby to naprawić, musimy wyświetlić sobie ten problem i zmienić zapis w polu informacyjnym. Hellinger mówił, że jego metoda leczy przez obrazy, czyli zmieniając nasze postrzeganie – zapamiętany obraz, zmieniamy siebie, potem też zauważył, że jest to ruch Ducha, podkreślając naszą duchową, a nie tylko intelektualną i emocjonalną naturę

Znów potrzebuję, nomen omen, obrazu.

W fizyce kwantowej jest takie stwierdzenie, że obserwator wpływa na obserwowane. Tak samo jest tutaj. Jeśli klient całe życie nosił w sobie obraz zimnych rodziców, którzy po stracie dziecka zamknęli się emocjonalnie na potrzeby żywego dziecka, to my podczas ustawień dążymy do tego, żeby ich odmrozić. Żeby pożegnali martwe dziecko i przytulili swojego syna czy córkę. Informacje, które uzyskujemy po tej przemianie oddajemy do pola, dlatego ta metoda oddziałowywuje na cały system.

Ewa Modzelewska-Kossowska – psychoanalityczka

I że ta zimna matka nagle w realnym życiu staje się ciepłą kluseczką?

Bywa i tak, ale niczego nie obiecujemy. Ustawienia to nie jest magiczna różdżka. Czasem potrzeba czasu, a czasem nic nie zmienia się w realnym życiu, ale zmienia się klient – tzn. zaczyna rozumieć kontekst problemu, zmienia się jego percepcja. Kiedy zrozumie, że emocjonalne zamknięcie matki nie było skierowane na niego, tylko było np. zakorzenioną traumą, to łatwiej jest mu wybaczyć.

Mam poczucie, że złapałam już „ducha” ustawień, ale chciałabym jeszcze dowiedzieć się, jak konkretnie to wszystko wygląda. To metoda wyłącznie grupowa?

Można odbywać również sesje indywidualne, ale popularniejsza jest praca w grupie. Wtedy łatwiej ustawień doświadczyć, bo są namacalne. Podczas sesji solo – kolejni reprezentanci są wywoływani, ale działamy bardziej na wyobraźni.

Zajmijmy się grupą. Ile w niej jest osób?

To zależy. Ja prowadzę grupy otwarte, można na nie przyjść bez zapisów, czasem więc osób jest kilka, a czasem kilkanaście. Zasada jest taka, że pierwszeństwo w ustawieniach mają stali bywalcy. Spotkanie trwa około 3 godzin i w tym czasie możemy zrobić od 3 do 4 ustawień.

Zebrała się już grupa. Co dalej?

Klient, którego ustawiamy, zgłasza swój problem. Np. kłopot ze znalezieniem pracy. Zwykle ludzie przychodzą z dość konkretnymi sprawami, ale oczywiście zdarza się, że ktoś powie: „mam wszystko, ale źle mi w życiu”. Wtedy zabieramy się za szukanie, w przypadku konkretu jest troszkę łatwiej.

Wybieram łatwiejszą wersję, czyli ten kłopot z pracą. Zgłaszam i co dalej?

Klient wybiera spośród grupy reprezentantów. Nie tylko członków systemu, czyli rodziców, ale też archetypy. W tym przypadku np. pracy czy pieniądza. Wybiera się intuicyjnie kierując metodą „nie wiem dlaczego, ale czuję że”. Bywa też, że klient wybiera reprezentanta samego siebie. Pozwala to wyjść z ciała i zobaczyć dany problem z perspektywy, co bywa bardzo pomocne.

Reprezentanci wybrani.

Czas wejść w pole informacji i poszukać sobie miejsca. Prowadzi nas ciało, tak jak wspomniałam, na zasadzie komfortu i dyskomfortu. Kiedy już wszystkie figury się ustawią zaczynamy przyglądać się ich wzajemnym relacjom. Kto ucieka, kto kocha, kto coś ukrywa, kto się boi.

Dorota Kraszewska
Jeśli klient całe życie nosił w sobie obraz zimnych rodziców, którzy po stracie dziecka zamknęli się emocjonalnie na potrzeby żywego dziecka, to my podczas ustawień dążymy do tego, żeby ich odmrozić. Żeby pożegnali martwe dziecko i przytulili swojego syna czy córkę

To wszystko jest widoczne jak na dłoni?

Czasem wymaga mojego komentarza, ale zwykle dla klienta jest czytelne. Należy pamiętać, że ustawienia to nie drama. To nie są scenki, które odgrywamy.

Jeśli nie wchodzimy w rolę to jest duża szansa, że nasz reprezentant będzie zawierał cząstkę nas samych.

I to wcale nie jest złe. Uważamy, że w wyborze, którego dokonuje klient nie ma przypadku. Wybiera osoby, które intuicyjnie najbardziej pasują na reprezentantów członków rodziny. Ciekawy jest fakt, że nawet, jeśli sami nie prowadzimy ustawień, a jesteśmy jedynie w reprezentacji to i tak z tej perspektywy pewne swoje rzeczy możemy przepracować. Dlatego też rzadko zdarza się, żeby ktoś z grupy odmówił.

Rozumiem, że ustawienia odbywają się w przestrzeni. Pani siedzi? Stoi? Komentuje czy obserwuje?

Wszystko po trochu. Każde ustawienia są inne. Akcja jest dynamiczna. Czasem coś skomentuję, zwrócę na coś uwagę. Czasem się przyglądam. Jeśli klient wybrał reprezentanta siebie to w finalnym obrazie proszę go, żeby zamienili się miejscami. Bywa, że nie jest na to gotowy i musimy cofnąć się kilka kroków i dojść jeszcze raz do rodzinnego pojednania, tylko tym razem już z klientem.

Ustawienia zawsze kończą się finałem?

Tak. W przeciwieństwie do innych terapii nasza jest ultra szybka. W godzinę zwykle jesteśmy w stanie wszystko przepracować. Oczywiście czasem jedne ustawienia nie wystarczą. Bywa, że działają jak punkt przyłożenia dźwigni, dalej już idzie samo, ale czasem wraca się z różnymi sprawami. Ustawienia to bardzo głęboka, działająca na wielu polach i transferująca metoda. Trudno ją opowiedzieć. Trzeba doświadczyć.

 

Dorota Kraszewska – specjalizuje się w indywidualnej pomocy coachingowej i terapeutycznej metodą Berta Hellingera. Ukończyła kurs ustawień systemowych metodą Berta Hellingera w poradnictwie i psychoterapii w Centrum Psychologicznych Ustawień Systemowych w 2006 r. Absolwentka kursów The Fundamentals and The Essentials of Systemic Coaching and Constellations Training facilitated by John Wittington approved by The International Coaching Federation. Szkolenia i warsztaty prowadzi od 1996 roku. Jako trener i coach efektywności osobistej prowadziła warsztaty z zakresu budowania poczucia własnej wartości i radzenia sobie ze stresem. Prowadziła też liczne szkolenia z zakresu asertywności i komunikacji, szkolenia z zakresu zarządzania czasem. Praktyk NLP. Absolwentka Uniwersytetu Śląskiego, Wydziału Pedagogiki Artystycznej. Ustawienia hellingerowskie w Warszawie prowadzi na co dzień w swoim gabinecie, warto dodać również, iż ustawienia systemowe przeprowadza zarówno w grupie, jak i indywidualnie.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

„Leniwe i niepokorne żony są pożądane w dzisiejszych czasach. To one przebiją sufity dla naszych córek” – uważa Małgorzata Gilmajster, psycholożka i mediatorka

Katarzyna Rudnicka

SESJA TERAPEUTYCZNA: Pacjentem jest rodzina, a nie dziecko

Urszula Dąbrowska/ fot. M. Dąbrowski)

„Największy lęk pandemii? To, że się skończy”. Jak introwertycy wracają do życia po izolacji?

Co widzimy w lustrze? Porównujemy, jak oceniają siebie kobiety i mężczyźni

Kobieta

„Metoda warta uwagi, a przede wszystkim odczarowania” – pisze o hipnozie lek. Aleksandra Pięta

Jak uwolnić się od lęku? Skuteczne sposoby

„Konsekwencje pracoholizmu to wyczerpanie fizyczne i emocjonalne”. Kiedy za bardzo kochasz swoją pracę?

„Chłopaki nie płaczą”? Wyjaśniamy, dlaczego już nikt nigdy nie powinien tak mówić

Marzena Barszcz, psychoterapeutka

SESJA TERAPEUTYCZNA: Jesteś swoim ciałem

Nie wypada? A właśnie że wypada!

Janina Bąk

Janina Bąk: choroba dała mi 58 blizn po samookaleczeniach. Takich, których nie da się usunąć

Kobieta siedzi na pomoście

Warsztaty milczenia. Kasia Bem tłumaczy, jak działa potęga ciszy

Rozmawiasz? Nie przerywaj, nie kończ czyjejś myśli i nie mów za innych

Sex coach – kto to taki i czym różni się od seksuologa?

MAKE SEX EASIER: Najgorszy i najlepszy seks w życiu. Co robić z tymi ekstremalnymi doznaniami?

Kobieta

Czujesz że twój mózg potrzebuje pozytywnego doładowania? Ale jak to zrobić? Podpowiadamy

Racjonalna ignorancja – czym jest? Kto to jest ignorant?

Dagmara Seliga

Własny biznes to twoje marzenie? Coach Dagmara Seliga radzi, jak się za to zabrać [WIDEO]

Robert Szostek, psychoterapeuta

SESJA TERAPEUTYCZNA: Najkrócej, jak to tylko jest możliwe

Katarzyna Szczerbowska/ Archiwum prywatne

Katarzyna Szczerbowska: Stan psychozy jest trochę jak sen. Trudno przekazać, jaką udręką jest takie śnienie na jawie

Oto zdania, które skutecznie demotywują. Kiedy padają, z dyskusji robi się klasyczna „pyskusja”

Dziewczyna przed komputerem

Myślami ciągle w pracy? O tym jak nie popaść w uzależnienie, porozmawialiśmy z psychologiem Pawłem Dukaczewskim

„Ludzie tak mnie wkurzają. Przecież można było zrobić to inaczej!”. Dlaczego ciągła racja to frustracja?

Krytyk w tobie. Pozornie chce dla ciebie jak najlepiej, ale wcale nie jest twoim sprzymierzeńcem

Najpopularniejsze

matka z dorosłą córką

„Przez całe życie była toksyczną osobą, w każdej roli: pracownika, koleżanki, siostry, córki. I toksyczną mamą” – opowiada 35-letnia Ada o swojej matce

Para na kanapie

Seks analny – co to jest i jakie są najlepsze pozycje analne?

Masturbacja może być jeszcze przyjemniejsza. Poznaj sposoby masturbacji

Kobieta

O czym świadczy ból pod łopatką? Charakter bólu, objawy i możliwe sposoby leczenia

Ból trzustki - kobieta trzymająca się za brzuch

Ból trzustki – jak boli trzustka i jak odróżnić ból trzustki od bólu żołądka?

Płatki kwiatków na otwartej dłoni

Zastrzał – 7 domowych sposobów jak sobie z nim poradzić

MCH – co to, podwyższone i poniżej normy. MCH w morfologii

„Każdy orgazm jest czymś pięknym, jednak ten rodzaj orgazmu jest wyjątkowy”. Seksuolożka o kobiecym wytrysku

białe plamy na paznokciach

Białe plamy na paznokciach – co oznaczają i jak się ich pozbyć?

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

Badanie krwi AST - co to jest i jak interpretować wyniki?

Badanie krwi AST – co to jest i jak interpretować wyniki?

Torbiel - twarz kobiety z widocznymi krostkami

Torbiel – czym jest, gdzie występuje i czy jest groźna dla zdrowia?

żyły na nogach

Zapalenie żył – jakie objawy wskazują na stan zapalny w żyłach powierzchownych i głębokich?

Co oznacza obniżona temperatura ciała i jakie są jej przyczyny? Kiedy spadek temperatury może być niebezpieczny?

Co oznacza obniżona temperatura ciała i jakie są jej przyczyny? Kiedy spadek temperatury może być niebezpieczny?

laboratorium

D-dimery – co to jest? Jak obniżyć zbyt wysoki poziom?

Orgazm - jak go osiągnąć? 10 sposobów na lepszy orgazm

Orgazm – jak go osiągnąć? 10 sposobów na lepszy orgazm