Przejdź do treści

Wyboista droga mleczna – co z tą laktacją?

Zdjęcie: iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
https://www.istockphoto.com/
Od 8 do 17 tysięcy sztuk. Tyle każda z nas zużywa średnio w ciągu całego życia podpasek i tamponów. Warto więc zwracać uwagę na ich skład
Bodymaps SS19 fot. Zuza Krajewska
Ukłon w stronę naturalności i możliwości kobiecego ciała. Zobaczcie fantastyczną kampanię polskiej marki Bodymaps
Istockphoto.com
Nieoczywiste momenty, w których może nam spaść cukier. Nie chodzi tylko o alkohol
kobieta je na ulicy w pośpiechu
Czy wiesz, jakie badania powinnaś wykonać na czczo? Skorzystaj ze ściągi!
https://www.istockphoto.com/
Niebezpieczne związki. Warzywa i zioła, których nie należy łączyć ze słońcem. Wyjaśnia dietetyczka

Dla jednych jest mistycznym doświadczeniem i sprawia przyjemność, inne chciałyby ten czas wymazać z pamięci, nazywając go terrorem laktacyjnym. Zmagania, by wywołać i utrzymać laktację, bywają na tyle traumatyczne, że stanowią jeden z wielu czynników powodujących depresję poporodową. Karmienie piersią to z pozoru najbardziej naturalna czynność na świecie, ale nie zawsze najłatwiejsza. Zarówno mama jak i dziecko potrzebują czasu, by się do niej przyzwyczaić.

„- Urodziłaś. A karmisz? – Nie” – taka szybka wymiana zdań wystarczy, by kobieta została zaszufladkowana do kategorii „wyrodna matka”. „Nikogo nie interesuje to, czy kobieta może karmić, czy też nie. Nikt nie pomyśli o tym, że mama, która chce karmić, a nie może później się obwinia, że jest z nią coś nie tak” – podsumowuje internautka w swoim wpisie na jednej z grup społecznościowych. Kobietom wmawia się, że muszą karmić, że do tego są stworzone, że tak to ustawiła natura. Wypowiedzi na forach pokazują, że sprawa karmienia jest uwarunkowana bardzo indywidualnie, co traktowane jest przez otoczenie w sposób pobłażliwy i lekceważący.

Piersi przygotowują się do produkowania pokarmu już w czasie ciąży, a dokładniej około 16. tygodnia życia płodu. Ostatecznym sygnałem do rozpoczęcia procesu laktacyjnego jest poród, podczas którego oddziela się łożysko. Bez znaczenia, czy poród odbył się siłami natury czy przez cesarskie cięcie, pokarm zacznie się pojawiać prędzej czy później. W przypadku cesarskiego cięcia może być później z uwagi na fakt, że zabieg ten jest ingerencją w ciało kobiety, a więc będzie ono potrzebowało więcej czasu na reakcję zwrotną.

 

Wokół laktacji narosło wiele mitów i plotek. Można śmiało powiedzieć: ile piersi – tyle rad i opinii o karmieniu. Sposoby przystawiania, pozycje do karmienia, nawał pokarmowy, zapalenie piersi – to tylko wycinek z obszernego tematu laktacji. Są kobiety, dla których karmienie stanowi kwintesencję macierzyństwa i nie wyobrażają sobie innego sposobu żywienia niemowlęcia. Zazwyczaj w tej grupie znajdują się mamy, którym potoczne rozhulanie laktacji przyszło dosyć łatwo. Tym, które zmagały się z walką o laktację, karmienie kojarzy się z bólem, rozczarowaniem, napiętnowaniem a nawet z rezygnacją. Te, które zdecydowały się wejść na mleczną drogę, dzielą się swoimi zmaganiami na licznych forach i grupach społecznościowych, opisując, jak wiele w laktacji je zaskoczyło, zaniepokoiło, a często zniechęciło. „Karmiłam zaledwie 2 tygodnie i to były najgorsze dwa tygodnie mojego życia. Byłam osłabiona po cesarce, a dziecko chciało jeść ciągle. Dosłownie, co godzinę! W ciągu tych dwóch tygodni przespałam może łącznie 3 godziny. To było po prostu straszne. W dodatku nic nie mogłam jeść. Zresztą i tak nie miałam kiedy, bo dziecko ciągle chciało do cycka. Po dwóch tygodniach byłam tak wyczerpana, że ledwo stałam na nogach” – to tylko jeden z wielu emocjonalnych wpisów, które można znaleźć w internecie.

Czy zawsze musi boleć?

Wielu mamom podczas pierwszych doświadczeń z karmieniem towarzyszył ból, o czym piszą na forum poświęconym zmaganiom z laktacją. „Każde karmienie to było zaciskanie zębów z bólu. Płytkie chwytanie doprowadziło do dwóch zapaleń piersi. Po 3 tygodniach walki przestałam karmić piersią, ściągałam laktatorem” – wyznaje Kama.

Podobne doświadczenia miała Anna: „To, co przeżyłam z karmieniem piersią to był koszmar. Ogromna presja ze strony mamy, babci, teściowej. „Jak to nie masz pokarmu?” – to pytanie wierciło mi dziurę w brzuchu. Na siłę próbowano mi nagniatać piersi, żeby wywołać laktację. Piłam hektolitry wody, kompotów. Miałam tak obolałe brodawki, że wyłam z bólu”.

 

Myślisz o dziecku?

Sprowadzić na świat nowe życie to nie lada wyczyn. Ciała przyszłych mam przechodzą szereg zmian, warto wtedy skupić się na sobie. Sprawdź jak może Cię wesprzeć WIMIN.

Sprawdź

Katarzyna Płudowska, położna i certyfikowany edukator ds. laktacji z Centrum Medycznego Unicare, łączy ból podczas karmienia ze sposobem przystawiania dziecka do piersi oraz z samą budową brodawki. – Ból w trakcie karmienia wiąże się najczęściej z nieprawidłową techniką przystawiania malucha do piersi, po jej skorygowaniu zwykle dolegliwości bólowe mijają. Inną przyczyną, występowania bolesności brodawek, jest stan zapalny lub zakażenie, zwykle grzybicze, jednak zdarza się to naprawdę rzadko – wyjaśnia położna.

Pierś kończy się pod pachą?

To, jak wiele o swoim ciele można dowiedzieć się w okresie laktacji, zaskoczyło niejedną świeżo upieczona mamę. „Chce mi się płakać i momentami jestem zupełnie załamana! Choć czasem mam nadzieję, że to minie. Sądziłam, że karmienie to przyjemność (pomijając pewne problemy do pokonania), a to chyba na razie ogólnie mówiąc najgorsze doświadczenie w moim życiu. Mam piersi jak balony czy kamienie. Czuję jakieś stwardnienia w nich, mleko czuję w pachach” – relacjonuje jedna z matek na forum. Dopóki nie zacznie się karmienie, większość kobiet nie zdaje sobie sprawy z tego, że pierś to gruczoł, zbudowany z kanalików, które wypełniają się pokarmem. Odczuwanie gruczołu w dole pachowym oraz licznych wypukłości  ma miejsce zazwyczaj wtedy, kiedy następuje nawał pokarmowy, przeważnie w 3-4 dobie po porodzie. Może być on również mocniej wyczuwalny, kiedy nastąpi zastój nadmiaru pokarmu w piersiach, co można zminimalizować odciągając jego niewielką ilość za pomocą laktatora.

Chudy pokarm

„Kobiet nie należy do karmienia zachęcać, tylko przestać je zniechęcać” – apeluje w emocjonalnym wpisie internetowa guru od karmienia piersią, blogerka Agata Aleksandrowicz, znana internautkom jako Hafija. Trudno się z tym nie zgodzić, biorąc pod uwagę liczne uwagi, z jakimi przychodzi się zmierzyć karmiącej. Kobiety słusznie zauważają, że mity przekazywane z pokolenia na pokolenia są wielokrotnym powodem rodzinnych kłótni i niesnasek.

– Pokarm zmienia się każdego dnia, zarówno, jeśli chodzi o jego ilość, jak i skład. Na początku karmienia mleko kobiece jest bardziej wodniste i mniej treściwe, jednak po kilku minutach ssania maluch uruchamia wypływ pokarmu, który zawiera więcej tłuszczu. Właśnie dlatego warto każdorazowo karmić dziecko, przynajmniej przez kilkanaście minut z jednej piersi. Wtedy mamy pewność, że maluch pobrał także pokarm bogaty w tłuszcz – edukatorka w dziedzinie laktacji, Katarzyna Płudowska. Wiadomo, zatem, że nie istnieje,, za chude” mleko. Badania prowadzone przez wiele lat pokazały, że pokarm kobiecy zmienia się w zależności od potrzeb dziecka. I nawet dieta mamy nie ma tutaj decydującego znaczenia.

Cieknący dystrybutor

„Leci! Wszędzie leci! Budzisz się rano i leci. Budzisz się w nocy i leci. Wychodzisz do sklepu i leci. Wchodzisz pod prysznic i… leci!!! Nigdy nie wiesz, kiedy cię to zaskoczy. Nie panujesz nad własnym ciałem i żyje ono własnym życiem” – można przeczytać na blogu Magdaleny Rogali Motheratorka.pl. Pod jej wpisem wiele czytelniczek komentowało, że wielokrotnie budziły się w zalanej mlekiem koszuli. Inne popadały w panikę, gdy zapomniały włożyć wkładek laktacyjnych wychodząc z domu czy zmieniając bieliznę.

 

– Samoczynne wyciekanie pokarmu z piersi to problem pierwszych tygodni po porodzie, kiedy w organizmie kobiety buzują hormony, a laktacja nie jest jeszcze ustabilizowana. Dzieje się tak, dlatego, że pokarmu w piersiach jest dużo, a rzadsze karmienia nocne sprzyjają samoczynnemu wypływaniu mleka. Oksytocyna odpowiedzialna za wypływ pokarmu nie bez powodu nazywana jest „hormonem szczęścia”. Relaks sprzyja jej wydzielaniu, stąd mokre plamy na koszuli nocnej. Tak samo dzieje się, gdy mama karmi malucha, a z drugiej piersi strumieniem zaczyna płynąć mleko. Zjawisko to utrzymuje się przez kilka pierwszych tygodni po porodzie i jest czymś zupełnie naturalnym – wyjaśnia Katarzyna Płudowska.

Bielizna ma znaczenie

W torbie do szpitala każdej kobiety spodziewającej się dziecka znajdzie się kilka biustonoszy do karmienia. Z uwagi również na zmianę rozmiaru wiele mam dokonuje zakupu biustonoszy jeszcze przed rozwiązaniem i nosi tego typu bieliznę dla wygody. Okres po porodzie, kiedy piersi zazwyczaj nabierają pokarmu to moment, kiedy wiele kobiet doznaje szoku. Ilość pokarmu może być tak duża, że zakupione przed porodem biustonosze mają się nijak do rzeczywistych rozmiarów piersi. I tu również nie brakuje rozterek i wątpliwości.

W szkołach rodzenia niewiele mówi się o odpowiednim doborze bielizny na okres karmienia. Zdaniem edukatorki od laktacji odpowiedni dobór bielizny w okresie laktacji jest bardzo ważny. – Biustonosz powinien odpowiednio podtrzymywać biust, nie uciskać i zapewniać łatwy dostęp do piersi. Na rynku dostępnych jest bardzo dużo modeli dla mam karmiących i warto w taki stanik zainwestować, ponieważ biust w czasie laktacji potrzebuje szczególnego traktowania – wyjaśnia Katarzyna Płudowska i dodaje, że lepiej wybierać biustonosze bez fiszbin. – Biustonosze z fiszbinami nie są zalecane ze względu na ucisk, jaki mogą powodować obrzękniętym gruczołom piersiowym. Staniki sportowe również nie są najlepszym wyborem, co prawda są miękkie i wygodne, ale niewystarczające, by podtrzymać ciężkie piersi. Warto rozważyć zakup bielizny dedykowanej mamom karmiącym. Odpowiednio dobrany biustonosz do karmienia pomaga uniknąć niepotrzebnego dyskomfortu, a po zakończeniu okresu laktacji, cieszyć się pięknym biustem – podkreśla edukatorka.

Puste piersi

„Mała zaczyna 4 miesiąc, a ja mam wrażenie, że moje piersi czasami zieją pustką. Skąd nagle takie uczucie braku?’” – szukając wsparcia i pomocy podpytuje Aka. Uczucie, którego doświadcza wiele karmiących matek, to oznaka stabilizacji laktacji albo rzeczywiście braku pokarmu. Susza w piersiach, jak określają swój stan internautki, to doskonała okazja, by zasięgnąć pomocy doradcy laktacyjnego, o czym przypomina specjalista. – Brak pokarmu jest zjawiskiem bardzo rzadkim. Wśród kobiet, które zgłaszają niedostateczną ilość pokarmu, często panuje przekonanie, że mają za mały biust lub niepokoi je, że dziecko jest niespokojne podczas karmienia, nie chce złapać brodawki i ssać. Często też kobiety zgłaszają, że w pierwszych dniach piersi były przepełnione i „pełne mleka”, a ich zwiotczenie świadczy o braku pokarmu. W takich sytuacjach najczęściej mama – zaniepokojona tym, że jej dziecko jest głodne – porzuca pierś na rzecz butelki, głównie z tego względu, że karmiąc butelką ma świadomość, ile pokarmu zjada dziecko. A to daje jej pewne poczucie „kontroli”. Każdy problem, skonsultowany odpowiednio wcześnie z doradcą laktacyjnym, jest w stanie rozwiązać wszelkie niepokoje mam – tłumaczy edukatorka.

Senne marzenia o spaniu na brzuchu

Spanie na boku przez wiele miesięcy to dla wielu matek udręka, którą starają się umilać przy pomocy różnorodnych gadżetów typu poduszka rogal czy podkładka pod nogi. Wiele marzy o tym, by z powrotem wrócić do beztroskiego spania na brzuchu. „Przyznam, że po 9 miesiącach spania na boku mam już dość, tym bardziej, że pozycja na brzuchu jest moją ulubioną” – wyznaje Alexa. Dziewczyny są skołowane brakiem rzetelnych informacji w tym temacie, czego dowodem liczne zapytania w internecie.

 

Spanie na brzuchu wydaje się być luksusem, a co na to piersi i laktacja? – Fanki spania na brzuchu przed ciążą z pewnością zmienią zdanie w okresie laktacji. Piersi pełne mleka utrudniają spanie na brzuchu. Nabrzmiałe gruczoły są tkliwe i bolesne. Ponadto spanie na brzuchu nie jest wskazane, ponieważ kilkugodzinne uciskanie gruczołów może prowadzić do zastojów pokarmu, a co za tym idzie do dalszych problemów z laktacją – ostrzega Katarzyna Płudowska.

Wciąż panuje ogólnospołeczne przekonanie, że tylko karmienie piersią może z kobiety uczynić matkę. Demonizuje się karmienie butelką z mlekiem modyfikowanym. Wielopokoleniowa presja wywierana na matce, by mimo wszystko karmiła piersią, doprowadza wiele kobiet do traumy, nerwicy, depresji. O dobroczynnym wpływie mleka kobiecego na organizm dziecka wiemy bardzo wiele, lecz zbyt mało mówi się o tym, że nie każda kobieta może karmić piersią. Brak też ze strony otoczenia akceptacji, że nie każda chce z prawa do karmienia korzystać i traktuje je jako przykry, macierzyński obowiązek. Chociaż podawanie piersi to naturalny sposób karmienia dziecka, modyfikowane mleko w proszku jest również dobrym wyborem. Jego coraz to nowocześniejsze formuły spokojnie spełnią potrzeby odżywcze maluszka, jeśli mama nie może podać dziecku piersi lub podejmie świadomą decyzję, że nie chce karmić piersią.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Czy można pić kawę podczas… ?

Czy można pić kawę podczas… ? Internistka odpowiada na najczęściej wyszukiwane hasła w Google

Babki z piersiami

Większość tego, co słyszymy o karmieniu piersią, to mity. „Babki z piersiami” powstały po to, by je obalać i wspierać karmiące mamy

Matka karmiąca dziecko

„To nasz społeczny obowiązek, aby wspierać kobiety, żeby miały większą odwagę”. W Polsce rośnie akceptacja wobec publicznego karmienia piersią

„Były twarde jak kamienie. Myślałam, że eksplodują”. Co dzieje się z piersiami w trakcie ciąży?

Karmisz piersią i masz ochotę na seks. Czy możesz brać tabletki antykoncepcyjne? Doktor Łukasz Stelmaszczyk odpowiada

Macierzyństwo nie ogranicza się do czterech ścian. Jestem mamą i karmię wszędzie. Zobacz najlepsze zdjęcia karmiących mam

Kobiety na Instagramie pozują z laktatorem. Zainspirowała je Rachel McAdams

Rachel McAdams z laktatorem

Rachel McAdams pozuje z laktatorem. „To takie naturalne, normalne i niesamowite”

matka karmi piersią dziecko

„Zapach mleka matki też ma swoje funkcje”

matka z dzieckiem siedzą na fotelu

Nietypowa biżuteria dla młodej matki. Zobacz, co proponują polskie firmy

Czy przeziębiona mama może karmić piersią? Odpowiada Hafija – promotorka laktacyjna

matka karmiąca dziecko

HZ kontra mity #5 Laktacja

„Kompletnie nie byłam świadoma, co mam robić w tych pierwszych dniach z dzieckiem”. Co Polki wiedzą o połogu?

Małgorzata Andrzejewska

„To sama natura! PRF otrzymujemy z krwi własnej pacjenta”. To ona pomaga w gojeniu się ran. Czym jest PRF, wyjaśnia dentystka Małgorzata Andrzejewska

Kobieta przegląda się w lustrze

„Skóra jest bezpośrednim odbiorcą stresu. Stres może też pogorszyć łuszczycę, trądzik różowaty i wypryski”. Dermatolożka o wpływie stresu na skórę

Gluten w zdrowej diecie – może być czy lepiej sobie darować?

„Gluten w zdrowej diecie – może być czy lepiej sobie darować? – pyta (i odpowiada!) Monika Ciesielska, dietetyczka

Instagram: https://www.instagram.com/pani_fizjotrener/

Kolor krwi menstruacyjnej może dużo powiedzieć o stanie twojego zdrowia. Wyjaśnia fizjoterapeutka

Liść damiany łagodnie uspokaja, poprawia nastrój, działa przeciwlękowo

„Liść damiany łagodnie uspokaja, poprawia nastrój, działa przeciwlękowo, a to się przekłada również na wzmocnienie popędu seksualnego”

kobieta przemawia do publiczności

Stres popijasz kawą? Uważaj na serce. O tym, czy przyspieszone bicie serca jest dla nas groźne, mówi kardiolog

Dwie dziewczyny trzymają arbuzy przy twarzy

Wiesz, czego nie powinnaś jeść, jeśli jesteś uczulona na trawy? O alergiach krzyżowych pisze lekarka Joanna Jamroz-Brzeska

Jak dbać o nogi w podróży?

https://www.istockphoto.com

To, co wydalamy, wiele mówi o stanie naszego zdrowia. Sprawdź, co trzeba wiedzieć o… kupie

Treningi podczas upałów. O tym nie możesz zapomnieć!

10 nietypowych sygnałów problemu z jelitami