Przejdź do treści

„Żałoba to nie tylko emocje. Strata to doświadczenie totalne i doznajemy jej na każdym poziomie naszego funkcjonowania” – mówi psycholożka Katarzyna Binkiewicz

Psycholożka Katarzyna Binkiewicz
"Żałoba to nie tylko emocje. Strata to doświadczenie totalne i doznajemy jej na każdym poziomie naszego funkcjonowania" - mówi psycholożka Katarzyna Binkiewicz/ Archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Jak dbać o zęby? Nasze największe grzechy związane z higieną jamy ustnej
Jak dbać o zęby? Oto największe grzechy, jakie popełniamy. Wymienia dentysta Tomasz Kupryś
matka z noworodkiem
Ginekolog: podtlenek azotu to jedna z najprostszych form łagodzenia bólu porodowego. Za rzadko się o tym mówi
Seks a spalanie kalorii
W czasie seksu spalamy kalorie, to wiemy. Co robić, aby tracić ich jeszcze więcej?
koronawirus SARS-CoV-2
Zmiany w zaleceniach dotyczących pacjentów z COVID-19. Chlorochina nie jest już rekomendowana w leczeniu podstawowym!
Ludzie w kinie
Od 6 czerwca pójdziemy do kin na nowych zasadach. Jakie warunki trzeba spełnić, by udać się na seans?

„Żałoba jest procesem wyjątkowym dla każdego z nas. Wyjątkowym i indywidualnym w swojej dynamice, w pojawiających się emocjach i ich intensywności. Dlatego każdy z nas ma prawo doświadczać jej inaczej” – mówi psycholożka Katarzyna Binkiewicz. W rozmowie z Hello Zdrowie opowiada o palecie trudnych emocji, jakie mogą pojawić się w trakcie żałoby oraz o schodach, które każdy z nas powinien przejść.

Ewa Wojciechowska: Kiedy ktoś z naszych bliskich umiera, towarzyszą nam nieznane dotąd uczucia. Na co powinniśmy nastawić się w przeżywaniu straty?

Katarzyna Binkiewicz: Żałoba jest procesem bardzo indywidualnym i możemy doświadczać całego spektrum emocji. Mogą pojawić się smutek, rozpacz, lęk, tęsknota, osamotnienie, bezsilność, niekiedy także złość, poczucie winy, a także ulga – szczególnie jeśli nasz bliski cierpiał, bądź długo chorował. To oczywiście tyko pewne uogólnienie, każdy żałobę będzie przechodził w swój wyjątkowy sposób. Te stany emocjonalne mogą się przeplatać czy przychodzić po sobie. Pamiętajmy jednak, że żałoba to nie tylko emocje. Strata to doświadczenie totalne i doznajemy jej na każdym poziomie naszego funkcjonowania – emocjonalnym, poznawczym, somatycznym czy behawioralnym.

Katarzyna Binkiewicz, psycholożka
Żałoba potrzebuje opłakania tego, co chce być opłakane, „ozłoszczenia” tego, co potrzebuje być „ozłoszczone”. Żałoba potrzebuje odczuwania

Niektórych po śmierci bliskiej osoby nie odstępuje uczucie złości. Nie na kogoś lub coś, ale takiej, która „rozrywa” od środka. Jak poradzić sobie z tym nowym uczuciem?

Dziękuję ci za to pytanie, to jest bardzo ważny temat. Mam wrażenie, że złość w procesie żałoby wciąż jest nie do końca akceptowana społecznie. Dla osób doświadczających żałoby to też niejednokrotnie jest trudne doświadczenie. Często słyszę w gabinecie: „To straszne, wiem, że nie mogę się na niego czy na nią złościć”.

Żałoba społecznie kojarzy się z odczuwaniem smutku i tęsknoty. W tym stereotypowym pojęciu często brakuje już miejsca dla złości, czy wcześniej wspomnianego uczucia ulgi. A jest to absolutnie naturalny stan, którego mamy prawo doświadczać w żałobie. Bo przecież możemy się złościć, że naszego bliskiego już z nami nie ma, że nie pomoże nam w tym, w czym zawsze pomagał, że nie podpowie, nie przytuli. Możemy złościć się na tę pustkę, na ten brak. Złość w procesie żałoby może być kierowana na naszego bliskiego zmarłego, ale to też czasami złość na życie, na Boga, na inne bliskie nam osoby czy siebie samego, że może nie zrobiłem czegoś, co mogłem.

Jak sobie z tą złością radzić? Przede wszystkim – to najważniejsze i myślę, że też często najtrudniejsze – dać sobie zgodę na doświadczanie. Ważne, by te emocje i myśli, które w sobie mamy, ugłośnić, pozwolić im wybrzmieć. Najgorsze, co możemy dla siebie zrobić, to unikać ich, wypierać, zagłuszać. Dobrze jeśli mamy obok jakąś „bezpieczną przystań” – człowieka, który da przestrzeń nieoceniającą i przestrzeń na te emocje. To może być ktoś bliski, przyjaciel, sąsiadka, ale też psycholog.

Ludzie też często obarczają się winą. Dręczą ich pytania, czy mogli bardziej pomóc bliskiemu lub zrobić cokolwiek, co uchroniłoby go od śmierci.

Wiele zależy od tego, w jakich okolicznościach straciliśmy naszego bliskiego i jaka była nasza relacja z nim. Czasem poczucie winy dotyczy faktycznie tego, czy zrobiliśmy wszystko, by naszemu bliskiemu pomóc. Warto wtedy spróbować nieco zmienić swoją optykę i pomyśleć, że zapewne w tamtym czasie zrobiliśmy wszystko to, co było dla nas dostępne, co byliśmy w stanie zrobić, co pozwalały nam zrobić czas, wiedza, środki finansowe, nasza więź z bliskim. Czasem jednak to poczucie winy osadzone jest dużo głębiej i dotyka naszej relacji, bliskości, wspólnie spędzanego czasu, wypowiedzianych bądź niewypowiedzianych słów.

Joanna Frejus, O matko, depresja

Nikt nas nie przygotowuje na to doświadczenie. Często to, co czujemy jest dla nas niezrozumiałe. O czym osoba w żałobie powinna wiedzieć?

Często spotykam się z osobami doświadczającymi straty, które przychodzą jednorazowo na konsultację, by usłyszeć, że to czego doświadczają jest „normalne”, że tak może się dziać. Najczęściej dotyczy to momentów, w których słyszą bądź czują obecność swoich bliskich zmarłych. Tak zdarza się w procesie żałoby i jest to związane z ogromem emocji i tęsknotą. To niezwykle cenne, jeśli jest obok ktoś bliski, kto może te wątpliwości przyjąć i „oswoić” swoim zrozumieniem. Jeśli tylko osoba w żałobie ma taką gotowość, można podrzucić jej literaturę dotyczącą żałoby. W przestrzeni internetowej jest też wiele merytorycznych artykułów w tym temacie.

Ze względu na indywidualny proces doświadczania straty myślę, że trudno mówić o przygotowaniu. Ważne, byśmy wiedzieli, że żałoba jest procesem wyjątkowym dla każdego z nas. Wyjątkowym i indywidualnym w swojej dynamice, w pojawiających się emocjach i ich intensywności. Dlatego każdy z nas ma prawo doświadczać jej inaczej, a jeśli tylko coś budzi nasz niepokój – mówmy o tym. Naszym bliskim bądź specjaliście – psychologowi, psychiatrze.

Istnieją etapy żałoby?

Odeszliśmy już od takiego stricte „etapowego” rozumienia żałoby. Jest to proces, w którym emocje, myśli, a także objawy z ciała i nasze potrzeby mogą płynnie się zmieniać i przeplatać. Jestem daleka od sztywnego podziału. W literaturze teraz pisze się najczęściej o procesie, w którym można wyodrębnić fazę początkową, czyli fazę szoku związanego z informacją o stracie bliskiego; fazę środkową, która jest czasem uświadamiania sobie straty i doświadczania bardzo intensywnych emocji związanych z tą stratą, a także fazę końcową, która jest – mówiąc najogólniej – czasem stopniowej reorganizacji i powolnej adaptacji do życia bez naszego bliskiego.

Osobiście, bardzo podoba mi się metafora schodów, która powstała dzięki Fundacji Nagle Sami. Wiemy, że żałoba nie jest procesem linearnym, sztywnym. Bardziej przypomina właśnie wspinanie się po schodach w różnym tempie, czasem dwa kroki do przodu, czasem jeden do tyłu…

Katarzyna Binkiewicz, psycholożka
Żałoba nie jest procesem linearnym, sztywnym. Bardziej przypomina wspinanie się po schodach w różnym tempie, czasem dwa kroki do przodu, czasem jeden do tyłu...

Trzeba przejść wszystkie schody? Jakie są skutki, jeśli zatrzymamy się np. w ich połowie?

By żałoba była „przystosowawcza” ważne, byśmy przeżyli wszystko to, co wybrzmiewa w nas w tym czasie. Nie to, co „trzeba”, to, co społecznie uważane jest za część procesu. Często, gdy ktoś pyta mnie „jak dobrze przeżyć żałobę?”, odpowiadam, że w tym pytaniu jest także odpowiedź. Bo istotą jest właśnie to, by przeżyć i dać sobie samemu zgodę na doświadczenie wszystkich emocji, które odczuwamy. Smutku, złości, lęku, bezsilności. Ugłośnić je, nazwać, może opowiedzieć komuś bliskiemu albo specjaliście. Żałoba potrzebuje opłakania tego, co chce być opłakane, „ozłoszczenia” tego, co potrzebuje być „ozłoszczone”. Żałoba potrzebuje odczuwania. Niejednokrotnie zdarza się, że właśnie to zagłuszanie, blokowanie emocji zatrzymuje nas w procesie żałoby. Może ono być związane z bardzo różnymi aspektami. Czasem jest to brak bezpiecznej przestrzeni i kogoś, kto by te nasze emocje nieoceniająco przyjął, czasem to kwestia naszej własnej niezgody na doświadczanie jakiegoś stanu. Często w rodzinach są też osoby „delegowane do nieprzeżywania”, czyli takie, które mają być silne, opiekować się innymi, niejako „zarządzać” życiem rodziny po stracie.

Mówi się, że żałoba trwa rok.

Ten rok jest tak naprawdę umowny. Wiemy dzisiaj, że sam czas to za mało, by mówić o domknięciu i zakończeniu procesu żałoby. Ważne, co w tym czasie się dzieje, co robimy, czego doświadczamy. Dla niektórych to będzie kilka miesięcy, dla innych kilka lat, by mogli powiedzieć, że przepracowali żałobę. Ważne jest to, co dzieje się w nas. I to, że widzimy dynamikę tego procesu, że intensywność doświadczanych emocji się zmienia.

Jakie są oznaki tego, że nie przeszliśmy dobrze żałoby? Na co powinniśmy zwrócić uwagę?

Przede wszystkim na utrzymujące się przez dłuży czas zaburzenia snu, apetytu, myśli rezygnacyjne, trudności z koncentracją i uwagą, zachowania autoagresywne. Wszystko, co może wpływać na nasze bezpieczeństwo i co znacząco – i w perspektywie czasu niezmiennie – uniemożliwia nam funkcjonowanie. Zawsze wtedy warto skorzystać z pomocy specjalisty.

Wiele osób w żałobie zamyka się w sobie i w domu, przez co powoli traci większość znajomości. Lepiej jest przechodzić przez tę stratę w ciszy i samotności, czy jednak wyjść do ludzi i być z kimś? Mówi się też, że najgorsza jest samotność w tłumie.

Najlepiej jest przechodzić żałobę tak, jak potrzebujemy. Myślę, że każdy z nas ma takie momenty, w których potrzebuje być sam i takie, w których chce czuć obecność innych. Tak samo jest w żałobie. Wsparcie jest bardzo ważnym zasobem w procesie doświadczania żałoby, ale mamy też pełne prawo do samotności.

Katarzyna Binkiewicz, psycholożka
Żałoba społecznie kojarzy się z odczuwaniem smutku i tęsknoty. W tym stereotypowym pojęciu często brakuje już miejsca dla złości czy uczucia ulgi. A jest to absolutnie naturalny stan, którego mamy prawo doświadczać w żałobie

Mówiłaś, że każda żałoba jest indywidualna. Bardzo spodobało mi się to określenie. Czym w takim razie przeżywanie straty może się różnić?

Wszystkim. Intensywnością, czasem trwania, doświadczanymi emocjami. Możemy mówić o pewnych punktach stycznych, ale tak naprawdę każda żałoba jest inna, bo każdy z nas potrzebuje czegoś innego. Różnice związane są też z – jak już mówiłam – okolicznościami straty, z naszą relacją ze zmarłym, ale także z naszymi sposobami radzenia sobie, naszą osobowością czy dostępnym wsparciem.

Problem w tym, że nie wiemy, jak wspierać. W jaki sposób pomóc osobie, która właśnie przechodzi żałobę? Zwykłe „zadzwoń”, „odezwij się” to bardziej zrzucanie z siebie ciężaru.

Moje doświadczenie pokazuje, że bardzo ważna jest autentyczność. Nikt nie wymaga od drugiej osoby, by znała odpowiedź na każde pytanie, by potrafiła ukoić i otrzeć każdą łzę. Zresztą, często bliscy wspierający osobę w żałobie nakładają na siebie takie poczucie odpowiedzialności. Tymczasem najprostsze i najszczersze „nie wiem, co powiedzieć, ale jestem tu dla ciebie” przyniesie o wiele więcej niż najgłośniej powtarzane „dasz radę”. Najważniejsza, najbardziej wspierająca wydaje się być autentyczna i nieoceniająca obecność. Natomiast jeśli chodzi o „zadzwoń” i „odezwij się”, to zdecydowanie lepiej powiedzieć (i oczywiście w ten sposób działać): „będę do ciebie dzwonić, ok?”, „odezwę się do ciebie jutro”. Inicjatywa kontaktu i działania –  dobrze, by szczególnie na początku – była po naszej stronie.

Ostatni stopień żałoby to powrót do normalnego życia, jednak w nowej rzeczywistości z pustką, która zawsze już będzie z nami. Co zrobić, żeby znów zacząć się cieszyć i być szczęśliwym po żałobie?

Przede wszystkim przejść proces żałoby, doświadczyć wszystkich ujawniających się emocji. Opłakać stratę. Czas domykania żałoby, to czas próby akceptacji straty i adaptacji do życia bez naszego bliskiego. I nie chodzi o to, by zapomnieć. Nie. Chodzi o to, by budować życie dalej, mając w sercu i pamięci naszego bliskiego, a jednocześnie by ta tęsknota, smutek i żal, nie były dominujące w naszym codziennym funkcjonowaniu. Wtedy z każdego kolejnego dnia możemy próbować czerpać nową siłę.

Nasze teksty zawsze konsultujemy z najlepszymi specjalistami

Katarzyna Binkiewicz
Katarzyna Binkiewicz
psycholożka

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Żałoba w pandemii / pexels

Żałoba nie dotyczy tylko śmierci kogoś bliskiego. Masz do niej pełne prawo, jeśli twoje wesele czy matura zostały przełożone

Smitna dziewczyna opierająca się o barierkę

„Jedno jest pewne, najmniej skuteczne jest zamykanie się w domu i wyłączanie telefonu”. Rozmawiamy z psycholog o tym, jak wyjść z dołka emocjonalnego i zacząć od nowa

„Nie mów: jak będziesz czegoś potrzebować, to zadzwoń. Powiedz: będę do ciebie dzwonić”. Psycholog o wsparciu w żałobie

„Żałoba nic nie powinna. To czas mierzenia się ze stratą, smutkiem, żalem”. Psycholog Katarzyna Binkiewicz mówi, jak radzić sobie ze stratą zwierzęcia

Emocjonalne zdjęcia ostatnich chwil właścicieli ze zwierzętami. Ich czworonożni przyjaciele przechodzą za „tęczowy most”

Flegmatyk – poznaj jego cechy i znajdź wspólny język

Kobieta trzyma niemowlaka

Dlaczego dziecko chce być przy piersi mamy? Nie zawsze chodzi o głód

Choleryk i jego cechy - jak sobie z nim radzić?

Choleryk i jego cechy – jak sobie z nim radzić?

Kobieta na plaży w swetrze i kapeluszu

„Kryzys psychiczny może spotkać mnie, ciebie, twoją matkę, brata, przyjaciółkę… każdego” – pisze lekarka z okazji Marszu Żółtej Wstążki

„To my zatrzymujemy chcących wejść do kościoła czy kaplicy. Powiedzenie bliskim zmarłego, że nie mogą uczestniczyć we mszy, nie było proste” – mówi Łukasz pracujący w branży pogrzebowej

Małże na talerzu. Przy stole para na radnce

„Randki są ogromnie ważne na każdym etapie związku” pisze psychoterapeutka Anna Wietrzykowska. Dlaczego należy je praktykować?

Kobieta siedzi przed namalowanym obrazem i na niego patrzy

Perfekcjonizm. Czy da się go przezwyciężyć? Wyjaśnia psycholożka

Tężyczka może nie być łatwa do rozpoznania.

Tężyczka – jakie są jej przyczyny i jak ją leczyć?

Psycholog pielęgniarek: Hejt wobec medyków przenosi się na ich rodziny

„Zamiast kulturalnej dyskusji i wspólnego szukania najlepszych rozwiązań jest grupowy lincz”. Psycholog o hejcie wobec pielęgniarek i lekarzy w czasie pandemii

„Często nie zdajemy sobie sprawy, jak bolesne są takie niewinne słowa, które odnoszą się do naszego własnego doświadczenia posiadania matki” – mówi Mira Marcinów, autorka książki „Bezmatek”

Kobieta w czasie okresu

Co piątej Polce brakuje pieniędzy na podpaski. 30 proc. wierzy, że w trakcie okresu nie zajdzie w ciążę. Pierwsze takie badanie w naszym kraju

„Nikt bliski nie odprowadził mnie na blok operacyjny. Nikt mnie nie przytulał. Nie było ostatniego pocałunku ani pomachania przez szybę. To było przykre” – mówi Anna Ukielska, która przeszła operację onkologiczną w czasie koronawirusa

Co oznacza ból pleców na dole i jakie podjąć leczenie, by go uśmierzyć?

Co oznacza ból pleców na dole i jakie podjąć leczenie, by go uśmierzyć?

Jaka będzie normalność po koronawirusie?

Jaka będzie normalność po koronawirusie? „Może część z nas za kilka lat będzie pamiętać okres pandemii jako przyjemne «wakacje»” – mówi Stanisław Seidel, psycholog i terapeuta

Fizjoterapeuta tłumaczy, jak ćwiczyć, nie wychodząc z domu. Wałek, krzesło, dywan i kanapa to wszystko, czego potrzebujesz

Jak ćwiczyć, nie wychodząc z domu? „Wałek, krzesło, dywan i kanapa to wszystko, czego potrzebujesz” – mówi fizjoterapeuta Mateusz Mróz

Dziewczyny z WIMIN świętują Dzień Mamy serią rozmów o macierzyństwie

kobieta w białym body

„Brzuchy są potrzebne i spoko”. Kaya Szulczewska o absurdzie dążenia do tego, by nasze ciała „głównie wyglądały”

„Mam nadzieję, że poprzez to doświadczenie będziemy doceniać parki, lasy, łąki, znajomych, rodzinę, przyjaciół, smak piwa w ogródku ulubionej knajpki, swoje ciało i stan zdrowia” – mówi Joanna Zawadzka, nauczycielka mindfulness

Mik Zazon

Blogerka nie akceptowała swojego znamienia na policzku. Do momentu, gdy zdała sobie sprawę, jak niezwykły ma kształt

Najpopularniejsze

Masturbacja może być jeszcze przyjemniejsza. Co robić, aby przenieść doznania na wyższy poziom?

Płatki kwiatków na otwartej dłoni

Zastrzał – 7 domowych sposobów jak sobie z nim poradzić

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

kobieta, którą bolą plecy

O czym świadczy ból pod łopatką? Charakter bólu, objawy i możliwe sposoby leczenia

Para na kanapie

Seks analny – co to jest i jakie są najlepsze pozycje analne?

Regeneracja organizmu po odstawieniu alkoholu. Sprawdź, jakie są efekty, kiedy zrezygnujesz z weekendowego drinka

Kobieta pokazuje język, na nim jest zaznaczony czerwony punkt

Krosta na języku – przyczyny powstawania, leczenie. Skąd się bierze krosta na języku i jakie ma formy?

Truskawki - produkty bogate w błonnik

Błonnik – w czym jest go dużo? Sprawdź, jakie owoce i warzywa są bogate w błonnik

5 rzeczy, które mężczyźni uwielbiają w łóżku

5 rzeczy, które mężczyźni uwielbiają w łóżku

spuchnięta powieka - kobieca powieka

Spuchnięta powieka – przyczyny i leczenie opuchlizny. Domowe sposoby na opuchnięte powieki.

Ból trzustki - kobieta trzymająca się za brzuch

Ból trzustki – jak boli trzustka i jak odróżnić ból trzustki od bólu żołądka?

Co oznacza obniżona temperatura ciała i jakie są jej przyczyny? Kiedy spadek temperatury może być niebezpieczny?

Co oznacza obniżona temperatura ciała i jakie są jej przyczyny? Kiedy spadek temperatury może być niebezpieczny?

kobieta z bólem zęba

Ropień zęba – domowe sposoby na opuchliznę

Policzek kobiety z włókniakiem miękkim

Włókniak miękki ‒ jakie są jego przyczyny i jak się pozbyć takich zmian?

Wada wzroku minus czy plus? A może astygmatyzm? Rodzaje wad wzroku

Wada wzroku minus czy plus? A może astygmatyzm? Rodzaje wad wzroku

Kiedy występuje niskie ciśnienie i wysoki puls?

Kiedy występuje niskie ciśnienie i wysoki puls?