Przejdź do treści

#zapobiegamydepresji wsparcie czy hipokryzja?

samotna dziewczyna opiera ramię o blat stołu
zdjęcie: iStockphoto.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
istockphoto.com
Masz trądzik? Wszystkiemu winne może być to, co jesz!
Beata Pawlikowska
Beata Pawlikowska: myślałam, że jestem więźniem swojego ciała i nie podobało mi się to, że podlegam miesięcznemu cyklowi
istockphoto.com
Zakażenie wirusem HPV może dotyczyć nawet co drugiej aktywnej seksualnie osoby. Jak się przed nim chronić?
istockphoto.com
Wróciłaś z urlopu, a na twojej skórze pojawiło się więcej znamion i piegów? Sprawdź, czy nie są groźne
żywność w supermarkecie
Koniec z marnowaniem żywności w marketach. Zaczyna obowiązywać nowa ustawa

W ostatnim czasie w mediach społecznościowych pojawił się ruch #zapobiegamydepresji. Coraz więcej osób wyraża swoje wsparcie i zrozumienie osobom cierpiącym na depresję, deklarując: „moje drzwi są zawsze otwarte”. Czy faktycznie tak jest? Czy wiedząc, że nasi znajomi, przyjaciele przeżywają trudne chwile, umielibyśmy pomóc – bez oceniania, bez krytyki i unikając słów „przesadzasz”, „weź się w garść”? Czy nie jest hipokryzją obiecanie wsparcia, wówczas gdy sami przyczyniamy się do depresji, poprzez hejt i cyberprzemoc? 

#zapobiegamydepresji to nowy łańcuszek, który z założenia ma mocne przesłanie – zapobieganie depresji. Osoby, które udostępniają poszczególną treść, deklarują przyłączenie się do inicjatywy i gotowość okazania wsparcia bliskim i znajomym, którzy cierpią na depresję.

Moje drzwi, mój dom i telefon są zawsze otwarte dla każdego z moich bliskich, przyjaciół lub rodziny. Nie jest dobrze cierpieć w ciszy. Mam kawę, herbatę, a nawet trochę wina. Mogę przygotować coś słodkiego lub zdrowego, aby móc się z Tobą podzielić. Może mam tylko świeżą wodę lub kawałek chleba lub po prostu dam Ci moje ramię i milczenie, jeśli tego potrzebujesz... ja Zawsze będę tu, a Ty zawsze będziesz mile widziany!
Dołączam się do ruchu zapobiegania depresji.

Treść udostępnianego łańcuszka

Nie jest dobrze cierpieć w ciszy

Łańcuszek #zapobiegamydepresji zawiera odważne i klarowne obietnice: zawsze będziesz mile widziany, możesz dzwonić, przychodzić, wtulić się w ramiona. Osoby co raz liczniej udostępniają, jednak czy zdając sobie sprawę ze słów, pod którymi się podpisują? A może jest to prowizoryczne poczucie człowieczeństwa osób pozostających w nadziei, że jednak nie będą musieli poświęcić bezinteresownie swojego czasu?

W pędzie życia często nie zauważamy małych sygnałów. Brakiem czasu usprawiedliwiamy ograniczony kontakt z przyjacielem, SMS zamiast spotkania, przelotne „jak tam”, oczekując jeszcze krótszej odpowiedzi. Czy facebookowa deklaracja pomocy obowiązuje wówczas wtedy, gdy oglądamy mecz lub ulubiony serial w telewizji? Czy nie reagując na SMS znajomego lub odmawiając spotkania, nie bagatelizujemy potrzeby i sygnałów, że ktoś potrzebuje pomocy lub po prostu naszej obecności? Przecież drzwi są zawsze otwarte…

 

Dziewczyna siedząca na łóżku

Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia depresja zajmuje czwarte miejsce na liście najpoważniejszych problemów zdrowotnych świata. W Polsce dotyka 10 procent dorosłych. Na co dzień nie zauważamy osób chorych, bo większości z nas towarzyszy smutny wyraz twarzy. Inicjatywa ruchu #zapobiegamydepresji jest słusznie zauważonym problemem społecznym, ale czy sami jesteśmy gotowi wziąć ciężar drugiej osoby na siebie i jej pomóc? Czy w życiu codziennym nie okazujemy zbyt srogich ocen: „on jest leniwy, jemu się nie chce”, „nic jej nie jest, przesadza”, „wszystko ma a narzeka”?

Czy wydając codziennie oceny czyjś wyborów, krytykując życie i obgadując, jesteśmy autentyczni w swoich facebookowych obietnicach? Czy nie jest hipokryzją obiecanie wsparcia, wówczas gdy sami przyczyniamy się do depresji, poprzez hejt i cyberprzemoc? 

Zobacz także: Jak pomóc osobie z depresją?

Nie trzeba czekać, aby ktoś wyszedł z inicjatywą. Nie trzeba pisać, że można na kogoś liczyć, a swoim zachowaniem pokazywać to każdego dnia. Można zadzwonić, odwiedzić bez zapowiedzi, przysiąść się do samotnej osoby w kawiarni i po prostu zapytać „jak mija dzień”, można być po prostu dla kogoś miłym. Ale można także udostępnić skopiowaną treść z hasztagiem #zapobiegamydepresji i stworzyć dobry wizerunek swojej osoby przed znajomymi.

Proszę zatem. Nie wklejaj takich napisanych przez kogoś żałosnych pierdół, tylko zadzwoń czasami do swoich przyjaciół. Może odwiedź ich, ją, jego bez specjalnych zapowiedzi, może zaproś, albo po prostu wpadnij z winem czy innymi skrzydełkami kurczaka. Nie, nie pisz esemesów, nie rób tego na messengerze. Zadzwoń, porozmawiaj GŁOSEM, bo tylko wtedy możesz sprawdzić, czy na pewno wszystko jest OK.

Wojtek Krzyżaniak, dziennikarz telewizyjny, na swoim profilu na Facebooku

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Nie uciekaj od smutku

Depresja ma różne oblicza. O tym objawie rzadko się mówi

Masz zaburzenia lękowe? Wydaje ci się, że nie jesteś nikomu potrzebna? Zobacz ilustracje, które powinna zobaczyć każda osoba z problemami zdrowia psychicznego

Nieważne, jak zaczął się twój sport

Ratując komuś życie, możesz uratować także swoje. Nieszablonowe spojrzenie na aktywność fizyczną w spocie „Nieważne, jak zaczął się twój sport”

Brak energii, zły nastrój? Przyczyna może być prozaiczna

depresja

Bieg charytatywny, bilbordy na ulicach, kampanie społeczne. Wszystko po to, abyś wiedziała, że z depresji można wyjść

Depresja w masce. Jak ją zdekonspirować i zadziałać skutecznie?

Sprite walczy z nienawiścią w Internecie. „Z miłością do hejterów” – właśnie tak powinny wyglądać reklamy!

smutna kobieta spotkanie

„Zamiast skupiać się na tym, co mamy, koncentrujemy się na tym, co chciałybyśmy mieć”. Dlaczego nie warto narzekać?

depresja smutna dziewczyna

Depresja to nie jest po prostu smutek. Choroba objawia się w sposób – dla laika – nieoczywisty

„Wszystko będzie dobrze” to banał. Jak umiejętnie pocieszać?

Zakryj blizny tatuażem. Świetna inicjatywa z okazji Tegorocznego Dnia Świadomości Autoagresji

oddział psychiatria

Ostatni oddział psychiatryczny dla dzieci w Warszawie nie zostanie zamknięty. Uspokaja rzecznik NFZ

Kobieta w szpitalu

Coraz mniej lekarzy, coraz więcej pacjentów. Ostatni w Warszawie oddział psychiatryczny dla dzieci zostanie zamknięty

Doskwiera ci ciągłe zmęczenie? To może być objaw poważnej dolegliwości. Zbadaj się

„Przestań się smucić”, „weź się w garść” – takie słowa mogą zadziałać odwrotnie. Czego nie mówić osobie z depresją? Tłumaczy psycholog Katarzyna Binkiewicz

mama i dziecko

Przełom w leczeniu depresji poporodowej. FDA zatwierdziła nowy lek. Szybki, skuteczny, ale bardzo drogi

„Nie bójmy się negatywnych emocji, nie ukrywajmy ich, pokażmy dziecku, że one też są w porządku”. Psycholog Ewa Sękowska-Molga o depresji wśród dzieci

„Postanowiłam, że to ja wydymam bulimię, a nie ona mnie”. Aleksandra Dejewska o wyjściu z zaburzeń odżywiania

Top 5 produktów na dobry nastrój. Co poprawia nam samopoczucie?

Gorsza od innych. Jak żyć z kiepskim poczuciem wartości?

Anhedonia – gdy nic nie cieszy

Nic mnie nie cieszy. Czy to już depresja?

„Im więcej zrobimy dla siebie w wieku średnim, tym większe mamy szanse na udaną starość. Na swoją starość pracujemy też tym, jacy jesteśmy dla ludzi”. O depresji ludzi starych rozmawiamy z prof. Dominiką Dudek

Masz dzisiaj bardzo kiepski dzień? Przeczytaj 10 zdań mądrych kobiet, które motywują ludzi z dołkiem