Zuzanna Szelestowska o raku piersi: „Każdy wlew, każda chemia to dla mnie zdrowienie. Mam jeden cel: dobić tego gnoja”

Chowanie się do skorupy i ukrywanie choroby nie jest w jej stylu. Głośno powtarza, że włosy wypadają od leczenia, nie od raka, a łysa głowa jest symbolem zdrowienia. – Guz, który wyczułam w listopadzie, w grudniu był już wielkości mandarynki. Postawiłam sobie jeden cel: dobić tego gnoja – mówi Zuzanna Szelestowska, która ma 31 lat i od kilku tygodni walczy ze złośliwym rakiem piersi. Żyje aktywnie, podróżuje, celebruje czas z bliskimi. Przy tym dodaje otuchy innym chorym kobietom.