Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Glamping da się lubić: Barebones

Glamping da się lubić: Barebones
zdjęcie: www.barebonesliving.com
Wiele razy byłem pod namiotem, ale taki od Barebones jest jak rozkładany dom. Coś więcej do dodania? Po prostu ultrawygodny.

Glamping. Co to jest? To kemping, w którym mieszka się w namiotach. Masło maślane? Nie, glampingowe namioty pod względem wielkości i wyposażenia przypominają bowiem pokoje hotelowe. Nad głową zamiast sztywnego, krytego blachą czy dachówką jest jednak dach miękki, z materiału. W swoim czasie byłem fanatykiem wyjazdów pod namiot. Spało się świetnie, ale namioty zawsze były niskie. Niby nic, a jednak pewna niewygoda. Trzeba się zginać, klękać co na deszczu do przyjemności nie należy. Nie żebym narzekał, ale po czterdziestce to się już tak gimnastykować nie chce...
Wiele lat później trafiłem w Afryce na obóz "glampów", czyli namiotów z normalnymi stołami, z łazienką z prysznicem, i z sypialnią, w której królowało szerokie na dwa metry małżeńskie łóżko. To było genialne! W środku było w upale ciepło, namiot świetnie chronił przed wiatrem i deszczem. Nic więc dziwnego, że glamping zatacza coraz szersze kręgi. Takie letnie kampy namiotowe powstają także w Polsce (np. Glendoria na Warmii), bo klimat u nas wprawdzie kapryśny, ale namiot deszczu się nie boi. Zwłaszcza taki duży i wysoki, w którym człowiek czuje się jak w domu. Na zdjęciach, które dzisiaj chciałbym wam pokazać, jest glamp z amerykańskiej firmy Barebones. Namiot zaprojektowany i produkowany w stanie Utah ma 12 metrów kwadratowych powierzchni i pomieści aż osiem osób. Ma prawdziwe drzwi i dziesięć okien, a wchodzi się do niego jak do domku kempingowego, czyli bez zginania karku. Nie jest lekki (zdecydowanie przyda się transport samochodowy, bo waży około 70 kg), ale za to niezwykle solidny. Producent obiecuje, że   wytrzyma wichurę wiejącą z prędkością aż 90 kilometrów na godzinę. Namiot ma grubą podłogę i maszty usztywniające wyłącznie z boku więc nic nie ogranicza przestrzeni. Genialne.
Na wiosnę w ofercie Barebones pojawi się także namiot z piecem. Z takim czymś będzie można zrobić wypad na wakacje pod namiotem choćby zimą. Glamping na mrozie? Czemu nie! Wyobraźcie sobie namiotową bazę dla biegaczy, snowboardzistów czy narciarzy. Można byłoby się przespać, zjeść coś i skutecznie ogrzać. Jak powiedziałem, bez klękania w śniegu i zginania karku...

Tagi: turystyka

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita

Powiązane artykuły

Namiot Cambium do noclegów na drzewie

Od dziecka każdy chciał mieć domek na drzewie. Schronienia własnej roboty nie były niestety najczęściej...
Od dziecka każdy chciał mieć domek na drzewie. Schronienia własnej roboty nie były niestety najczęściej ani zbyt trwałe, ani tym bardziej bezpieczne. Na szczęście dzisiaj nie musisz już ograniczać się do konstrukcji z uschniętych patyków. Bez pracy i wysiłku możesz wreszcie po prostu zakupić swój prywatny domko-namiot i zawiesić...

Namiot bezmasztowiec

Wystarczy minuta pompowania, żeby postawić niemiecki namiot Heimplanet The Cave. Powietrzna rama, na...
Wystarczy minuta pompowania, żeby postawić niemiecki namiot Heimplanet The Cave. Powietrzna rama, na której wisi nasza sypialnia, jest niezwykle odporna na wiatr. W zasadzie spać można nawet przy nawałnicy. Niemcy gwarantują, że „The Cave” nie oderwie się od ziemi.

Bufalino – kamper jak... namiot

Lubicie samotne podróże na drugi koniec świata? Bufalino, prototyp kampera dla minimalistów, na pewno...
Lubicie samotne podróże na drugi koniec świata? Bufalino, prototyp kampera dla minimalistów, na pewno się wam spodoba. Wiem, wiem ma pewne wady, ale też sporo zalet. Trochę smrodzi, bo ma silnik (ale robi to w niewielkim stopniu, to w końcu motorower), ale za to jest znacznie wygodniejszy od namiotu.

Pod namiot

Liczę dni do wakacji. Dlaczego? Bo po latach całych mam ochotę ruszyć pod namiot. Na czym spać, żeby...
Liczę dni do wakacji. Dlaczego? Bo po latach całych mam ochotę ruszyć pod namiot. Na czym spać, żeby kości nie bolały, a człowiek się nie nanosił? Odpowiedź brzmi: pod namiot trzeba ruszyć z Windcatcherem, czyli materacem pompowanym w kilku "chuchach"!