Przejdź do treści

Ekowięzienie. Nowy sposób na resocjalizację?

Ekowięzienie. Nowy sposób na resocjalizację?
Źródło: www.news.bbcimg.co.uk
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Ewa Chodakowska
Ewa Chodakowska zachęca do badań piersi
Lizi Jackson-Barrett
Łysa Lizi Jackson-Barrett: Rok temu płakałam. Teraz czuję się świetnie
Masaż blizn. Mama Kosmetolog pokazuje jak go wykonywać prawidłowo
Zadbaj o własne piersi. Ruszyła kampania Fundacji Rak’n’Roll
doktor michał lipa przodem
Czy USG jest bezpieczne? Dr Michał Lipa uspokaja

Zamiast drutów kolczastych i krat drewniane domki, do tego panele słoneczne i powszechny recykling. Brzmi jak fragment powieści fantasy? Nie, to opis pierwszego ekologicznego zakładu karnego na południu Norwegii.

Położone na małej wyspie więzienie o nazwie Bastoey w niczym nie przypomina tradycyjnej placówki karnej. Nie ma tu pilnie strzeżonych cel ani bezwzględnego rygoru, są za to alternatywne źródła energii. Więźniowie na co dzień zajmują się hodowlą zwierząt oraz uprawą roślin. Wszystko w całkowicie naturalny sposób, bez użycia środków chemicznych czy nawozów sztucznych. Dzięki temu możliwa jest produkcja żywności eko.

Idea ekologicznego stylu życia wprowadzona w zakładzie jest elementem dokładnie przemyślanego programu. Mężczyźni przebywający w więzieniu nie znaleźli się tu z powodu drobnych przewinień, większość z nich odpowiada za morderstwa i gwałty. Pomysłodawcy tej idei wierzą, że zaszczepienie odpowiedzialności i troski o przyrodę przyniesie lepsze rezultaty niż stosowane do tej pory klasyczne formy resocjalizacji.

– Naszym zadaniem jest stworzenie każdemu jak najlepszych warunków do rozwoju i danie podstawy do pozytywnych zmian –mówi Oeyvind Alnaes, dyrektor więzienia.

W Bastoey oprócz obowiązków więźniowie mają do dyspozycji szeroki wachlarz aktywności. Mogą studiować, korzystać z pomocy psychologa, grać w tenisa, a nawet pływać w morzu wokół wyspy. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się idealnie zorganizowane, ale czy otwarty typ placówki nie stanowi pokusy do ucieczek? Jak przyznają władze zakładu, do tej pory miały do czynienia tylko z kilkoma przypadkami tego rodzaju prób. Tym, co skutecznie zniechęca przestępców do takich kroków, jest nie tylko położenie wyspy w znacznej odległości od lądu, ale również groźba przeniesienia do jednostki o zaostrzonym rygorze.

Pomysł zaangażowania ekologii w resocjalizację przestępców dla wielu osób może wydać się kompletnym wariactwem. Jednak ci, którzy kiedykolwiek mieli okazję zetknąć się z kulturą norweską, wiedzą, że o dbałość o przyrodę i skłonność do niebanalnych rozwiązań zdecydowanie wyróżnia Skandynawów na tle innych Europejczyków. Czy ekowięzienia mają zatem szansę zastąpić tradycyjne placówki? Na pierwsze podsumowania pewnie przyjdzie nam jeszcze poczekać. Jak dotąd najlepszą rekomendacją dla zakładu jest to, że liczba ubiegających się o odbycie wyroku w Bastoey jest dwukrotnie wyższa niż limit dostępnych miejsc.

Na podstawie: www.msnbc.msn.com

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból

6 badań, dzięki którym diagnozujemy nowotwory

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Zdenerwowany? Zjedz coś

Fitness na zdrowe jelita

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi?

10 ekokosmetyków idealnych na lato

10 rzeczy, które czyścisz źle, za rzadko lub wcale

Mamo, mam coś w oku!

Tarta z pomidorami, ricottą i parmezanem