Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe jedzenie

Domowa vegeta i kostka bulionowa

Domowa vegeta i kostka bulionowa
Zrób kostkę bulionową i vegetę w domu. Zdjęcie: shutterstock

Przyprawy w wersji instant są kuszące – wrzucamy do wody kostkę bulionową, dosypujemy vegetę i rosołek gotowy! Jest ekspresowo, ale nie jest zdrowo. A przecież i rosołki i vegetę można zrobić samemu – bez grama chemii!

Ekspresowy sposób przygotowania zupy na podstawie kupnych rosołków i vegety powoduje, że w efekcie otrzymujemy wodę z dużą ilością soli, cukru, glutaminianu sodu, skrobi kukurydzianej, inozynianu disodowego, guanylanu disodowego i kilku innych równie apetycznych składników (wymieniam za etykietami kostki bulionowej i przyprawy warzywnej w proszku).

Oryginalna vegeta została wymyślona w roku 1958 w laboratoriach Podravki. Najpierw dostępna była w byłej Jugosławii, dziś można ją kupić w ponad 30 krajach. Poza warzywami zawiera glutaminian sodu, skrobię kukurydzianą, cukier i sól. Ponieważ świadomość konsumentów rośnie, firma wypuściła nową wersję przyprawy – vegeta natur. Nie zawiera ona już polepszaczy smaku, więc jeśli decydować się na kupno, to z pewnością wersja „natur” jest lepsza. Ale nadal nie wiemy, z jakich warzyw została zrobiona przyprawa. Z produktów dostępnych na rynku z pewnością na zaufanie zasługuje SyS, polska firma produkująca suszone warzywa z własnych upraw. Suszonych warzyw SyS można używać jako włoszczyzny, można też zrobić z nich domową przyprawę, jeśli chcemy skrócić czas jej przygotowywania.

Przyprawę zrób sam!

A teraz do roboty. Wczesna jesień to idealny czas, by przygotować zapas domowej vegety na całą długą zimę! Jak to zrobić?

Składniki:

- 1,5 kilo świeżych warzyw (marchew, pietruszka, seler)
- 1 por
- pół główki czosnku
- pęczek ususzonej natki pietruszki
- 3 łyżeczki kurkumy
- 4 łyżeczki lubczyku
- 3 łyżeczki soli
- pół łyżeczki chili w proszku
- 2 łyżki słodkiej papryki 

Marchewki, pietruszki i selery – w proporcji jak na rosół – ścieramy na tarce o dużych otworach. Pora i cebulę kroimy w kosteczkę. Czosnek miażdżymy. Rozkładamy na papierze do pieczenia na parapecie, najlepiej w słońcu. Można też użyć piekarnika – nastawiamy go na 50 st. C plus obieg, warzywa rozkładamy na blasze, w drzwiczki wtykamy łyżkę, żeby się nie domykały, i suszymy ok. trzech godzin. Można też użyć suszarki do grzybów. Ususzone warzywa z dodatkiem pęczka ususzonej natki pietruszki, 3 łyżeczek kurkumy, 4 łyżek lubczyku, 3 łyżek soli, pół łyżeczki chili w proszku i 2 łyżek słodkiej papryki wrzucamy do blendera. Mielimy na proszek, wsypujemy do słoika z ciemnego szkła i gotowe! Przepis jest babciny, dodałam do niego tylko kurkumę, dla koloru i jej właściwości prozdrowotnych.

Rosołek home made

Czas na domowe kostki bulionowe.

Składniki:

- 1,5 kilo świeżych warzyw (marchew, pietruszka, seler)
- 1 por
- 1 duża cebula
- 1 łyżeczka kurkumy
- 1 łyżka suszonego lub garść świeżego lubczyku
- pół pęczka natki pietruszki
- 4 kulki ziela angielskiego
- 3 listki laurowe
- 5-6 ziarenek pieprzu
- 2 małe łyżeczki soli
- opcjonalnie: korpus z kurczaka i/lub szyja z indyka 

Gotujemy bardzo esencjonalny – czyli „skrócony”, jak mówią kucharze – wywar. Może być warzywny lub drobiowy. Do zestawu standardowego, czyli: marchewka, pietruszka, seler, por, można dodać korpus kurczaka i/lub indyczą szyję – w wersji dla mięsożerców. Ja dodaję jeszcze dobrze przypaloną cebulę razem z łuską. Cebulę bez obierania kroję na pół. Kładę na suchej patelni lub na palniku gazowym i przypalam z dwóch stron, aż zacznie czernieć. Dodajemy wszystkie przyprawy, pod koniec sól. Wody – koniecznie zimnej – używamy tylko tyle, żeby pokryła składniki. Całość gotujemy na wolnym ogniu ok. trzech godzin. Aby wywar miał większą moc rozgrzewającą – zgodnie z tradycją kuchni chińskiej – gotujemy go jeszcze następnego dnia kolejne dwie godziny. Potem odcedzamy. Jeśli był z drobiem, wstawiamy do lodówki – kiedy na wierzchu zbierze się tłuszcz, można go łatwo usunąć. Potem wlewamy zimny wywar do woreczków na lód i wkładamy do zamrażalnika. Rosołki gotowe! Taki domowy wywar może być podstawą każdej zupy czy sosu.


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Maks Maxwell zapytał(a) 9 października 2017
Pytanie dotyczy artykułu Domowa vegeta i kostka bulionowa
Nie dziwię się, że nawet sama Autorka nie przyznaje się do swojego przepisu (chodzi o te niby "rosołki") i ignoruje pytania, bo mnie też na jej miejscu byłoby wstyd , ponieważ to jedna wielka ściema! Podała przepis na zwykły rosół i umieściła to pod hasłem "kostka bulionowa". A rozlewanie tego do woreczków na lód to totalny absurd! Już po ugotowaniu (żeby było jasne: ściśle z podanym przepisem) wiedziałem, że to zwykła ściema, a tym bardziej nie mam zaufania do kogoś kto ignoruje wpisy i pytania pod własnym (?) przepisem. Jak wspomniałem, okazało się, że to normalny rosół, który oczywiście część zjadłem zaraz po ugotowaniu (resztę oczywiście rozlałem do woreczków, zgodnie z przepisem), bo nie trzeba być wybitnie inteligentnym, żeby domyśleć się, że taka "kostka" (mniej więcej łyżka stołowa) rozpuszczona np. w szklance wrzątku (nie mówiąc już o standardowym 1/2 l) przepadnie i nie zostanie po niej śladu (ani smaku, ani aromatu). Praktycznie trzeba by użyć bez rozcieńczania, lecz wtedy po co to rozdrabnianie się z kostkami lodu? I jeśli cały zamrożony wywar (czy nawet 1/1) ma być użyty na zupę, to już lepiej ugotować sobie świeży, ewentualnie zamrażać w całości. Żenujące to popisywanie się czymś, na czym się widocznie nie zna :-/
Maks Maxwell zapytał(a) 22 września 2017
Pytanie dotyczy artykułu Domowa vegeta i kostka bulionowa
Byłoby miło gdyby ktoś tu jeszcze odpowiadał na pytania (mam nadzieję, że Autorka tekstu jeszcze żyje) ;-) Pytałem czy gotować ten bulion pod przykryciem (pytanie może banalne, lecz jestem amatorem kulinarnym), ale nie doczekałem się żadnej odpowiedzi, więc skoro zwykły rosół gotuje się bez przykrycia (przynajmniej tak mi się wydaje), to ten bulion również gotowałem bez przykrycia... Ale mam jeszcze inne pytanie... Na jaką ilość wody później dodaje się tę kostkę, gotując np. zupę - czy tak jak sklepową na pół litra??? Wydaje mi się, że ten bulion to tylko taki mocniejszy rosołek (zrobiłem w wersji drobiowej, zgodnie z przepisem, czyli gotowałem łącznie ok. 5-6 godz. przez 2 dni), więc obawiam się, że chyba trzeba więcej dodać tych kostek, żeby poczuć jej smak ("kostki" z woreczka na lód zawierają porcje ok. 1 łyżki)... Będę wdzięczny, jeśli tym razem ktoś odpowie ;-)
anilewa zapytał(a) 1 listopada 2014
Pytanie dotyczy artykułu Domowa vegeta i kostka bulionowa
Jak dlugo taka domowa kostka rosolowa moze byc przechowywana ?
Maks Maxwell odpowiedział(a) 18 września 2017
Gotujemy to pod przykryciem, czy bez???
biała odpowiedział(a) 2 grudnia 2014
około 2 miesięcy