Przejdź do treści

Domowa vegeta i kostka bulionowa

Domowa vegeta i kostka bulionowa
Zrób kostkę bulionową i vegetę w domu. Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

Przyprawy w wersji instant są kuszące – wrzucamy do wody kostkę bulionową, dosypujemy vegetę i rosołek gotowy! Jest ekspresowo, ale nie jest zdrowo. A przecież i rosołki i vegetę można zrobić samemu – bez grama chemii!

Ekspresowy sposób przygotowania zupy na podstawie kupnych rosołków i vegety powoduje, że w efekcie otrzymujemy wodę z dużą ilością soli, cukru, glutaminianu sodu, skrobi kukurydzianej, inozynianu disodowego, guanylanu disodowego i kilku innych równie apetycznych składników (wymieniam za etykietami kostki bulionowej i przyprawy warzywnej w proszku).

Oryginalna vegeta została wymyślona w roku 1958 w laboratoriach Podravki. Najpierw dostępna była w byłej Jugosławii, dziś można ją kupić w ponad 30 krajach. Poza warzywami zawiera glutaminian sodu, skrobię kukurydzianą, cukier i sól. Ponieważ świadomość konsumentów rośnie, firma wypuściła nową wersję przyprawy – vegeta natur. Nie zawiera ona już polepszaczy smaku, więc jeśli decydować się na kupno, to z pewnością wersja „natur” jest lepsza. Ale nadal nie wiemy, z jakich warzyw została zrobiona przyprawa. Z produktów dostępnych na rynku z pewnością na zaufanie zasługuje SyS, polska firma produkująca suszone warzywa z własnych upraw. Suszonych warzyw SyS można używać jako włoszczyzny, można też zrobić z nich domową przyprawę, jeśli chcemy skrócić czas jej przygotowywania.

Przyprawę zrób sam!

A teraz do roboty. Wczesna jesień to idealny czas, by przygotować zapas domowej vegety na całą długą zimę! Jak to zrobić?

Składniki:

– 1,5 kilo świeżych warzyw (marchew, pietruszka, seler)
– 1 por
– pół główki czosnku
– pęczek ususzonej natki pietruszki
– 3 łyżeczki kurkumy
– 4 łyżeczki lubczyku
– 3 łyżeczki soli
– pół łyżeczki chili w proszku
– 2 łyżki słodkiej papryki 

Marchewki, pietruszki i selery – w proporcji jak na rosół – ścieramy na tarce o dużych otworach. Pora i cebulę kroimy w kosteczkę. Czosnek miażdżymy. Rozkładamy na papierze do pieczenia na parapecie, najlepiej w słońcu. Można też użyć piekarnika – nastawiamy go na 50 st. C plus obieg, warzywa rozkładamy na blasze, w drzwiczki wtykamy łyżkę, żeby się nie domykały, i suszymy ok. trzech godzin. Można też użyć suszarki do grzybów. Ususzone warzywa z dodatkiem pęczka ususzonej natki pietruszki, 3 łyżeczek kurkumy, 4 łyżek lubczyku, 3 łyżek soli, pół łyżeczki chili w proszku i 2 łyżek słodkiej papryki wrzucamy do blendera. Mielimy na proszek, wsypujemy do słoika z ciemnego szkła i gotowe! Przepis jest babciny, dodałam do niego tylko kurkumę, dla koloru i jej właściwości prozdrowotnych.

Rosołek home made

Czas na domowe kostki bulionowe.

Składniki:

– 1,5 kilo świeżych warzyw (marchew, pietruszka, seler)
– 1 por
– 1 duża cebula
– 1 łyżeczka kurkumy
– 1 łyżka suszonego lub garść świeżego lubczyku
– pół pęczka natki pietruszki
– 4 kulki ziela angielskiego
– 3 listki laurowe
– 5-6 ziarenek pieprzu
– 2 małe łyżeczki soli
– opcjonalnie: korpus z kurczaka i/lub szyja z indyka 

Gotujemy bardzo esencjonalny – czyli „skrócony”, jak mówią kucharze – wywar. Może być warzywny lub drobiowy. Do zestawu standardowego, czyli: marchewka, pietruszka, seler, por, można dodać korpus kurczaka i/lub indyczą szyję – w wersji dla mięsożerców. Ja dodaję jeszcze dobrze przypaloną cebulę razem z łuską. Cebulę bez obierania kroję na pół. Kładę na suchej patelni lub na palniku gazowym i przypalam z dwóch stron, aż zacznie czernieć. Dodajemy wszystkie przyprawy, pod koniec sól. Wody – koniecznie zimnej – używamy tylko tyle, żeby pokryła składniki. Całość gotujemy na wolnym ogniu ok. trzech godzin. Aby wywar miał większą moc rozgrzewającą – zgodnie z tradycją kuchni chińskiej – gotujemy go jeszcze następnego dnia kolejne dwie godziny. Potem odcedzamy. Jeśli był z drobiem, wstawiamy do lodówki – kiedy na wierzchu zbierze się tłuszcz, można go łatwo usunąć. Potem wlewamy zimny wywar do woreczków na lód i wkładamy do zamrażalnika. Rosołki gotowe! Taki domowy wywar może być podstawą każdej zupy czy sosu.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Kubek kawy

Kawa a jakość plemników. Okazuje się, że jest zależność!

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból

6 badań, dzięki którym diagnozujemy nowotwory

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Zdenerwowany? Zjedz coś

Fitness na zdrowe jelita

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi?

10 ekokosmetyków idealnych na lato

10 rzeczy, które czyścisz źle, za rzadko lub wcale

Mamo, mam coś w oku!