Przejdź do treści

Głodówka – oczyszcza czy szkodzi?

Głodówka na niezdrowie
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

Legenda o życiodajnej mocy głodówki obiega świat. Ponoć po jej zastosowaniu ludzie są szczęśliwi, zdrowi i mają więcej energii. Ciało i dusza oczyszczają się i osiągają stan harmonii. Przeciwnicy kwestionują, że jest to kosztem zdrowia. Mają rację?

Propagatorzy głodówki sięgali daleko w przeszłość i powołując się na starożytne teksty, dowodzili, że nawet Pitagoras i Sokrates stosowali głodówki dla zachowania zdrowia i witalności. Fakt, medycy od Tybetu, przez Babilon, aż po Grecję i Rzym powstrzymywali się od jedzenia, chcąc pobudzić ducha i nabrać sił. Chorym nie podawano jedzenia do momentu, aż pojawiły się pierwsze symptomy poprawy zdrowia. Księgi nie podają jednak, ilu pacjentów nie przeżyło tej kuracji…

Głodówka a współczesna medycyna

Na University of Utah przeprowadzono badania, które dowiodły, że krótkotrwała, ale systematyczna głodówka zmniejsza ryzyko chorób serca o 40%. Lekarze zaczęli więc proponować głodówki swoim pacjentom w nadziei, że uchronią ich przed przykrymi konsekwencjami fatalnej diety i nieaktywnego trybu życia. Warto jednak wspomnieć, że powyższe badania przeprowadzone zostały na grupie Mormonów, którzy ze względów religijnych poszczą jeden dzień w tygodniu, ale – co najważniejsze – obowiązuje ich całkowity zakaz spożywania alkoholu, kawy, herbaty i używania tytoniu. Może więc właśnie to, a nie cudotwórcza moc głodówki, chroni ich przed chorobami serca?

Faktem zaś jest, że nieuzasadniona głodówka, przeprowadzona na własną rękę, bez wskazań lekarza i bez odpowiedniego przygotowania, może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Obalmy kilka mitów

Głodówka na niezdrowie

Głodówka wcale nie jest dla każdego i zawsze wymaga konsultacji z lekarzem. Obowiązkowo należy wykonać badania w celu wykluczenia anemii, ewentualnych problemów z układem pokarmowym czy nerkami. Również każda choroba przewlekła jest przeciwwskazaniem do głodówki. Tak samo jak wiek ‒ szczególnie dzieci, młodzież i osoby starsze powinny odżywiać się regularnie.

Jednodniową głodówką nie wyrządzisz sobie wielkiej krzywdy. Ale nawet wówczas wymaga to odpowiedniego przygotowania. Jeśli jesteś przyzwyczajony do obfitych czy wysokokalorycznych posiłków, to nie możesz nagle z rana powiedzieć swojemu organizmowi: „Stop, następny posiłek jutro”. Licz się z zawrotami głowy i ze złym samopoczuciem. Nie doznasz również reklamowanych energetycznych wzlotów. Będziesz rozdrażniony i głodny. Żeby godnie przejść przez czas głodówki, kilka dni wcześniej powinniśmy zrezygnować z mięsa, systematycznie zmniejszać porcje. W dniu głodówki należy pić dużo płynów. Wyjście z głodówki również musi być stopniowe.

Jeśli słyszałeś, że głodówka to dobry pomysł na odchudzanie i że tłuszcz spali się sam, to wsadź te historie między bajki. Żeby mechanizm zadziałał, potrzebowałbyś minimum tygodnia bez jedzenia. Czujnie obserwuj i analizuj informacje o takich kuracjach czy kosztownych suplementach, które rzekomo można przyjmować w tym czasie. Nie jest to bezpieczne. Faktem jest, że po kilku dniach organizm zacznie wykorzystywać zapasy tłuszczu w celach przeżycia. Ale jednocześnie nie będziemy dostarczać niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania składników mineralnych i witamin. Skutkiem będzie po prostu niedożywiony i osłabiony organizm ze wszystkimi tego konsekwencjami. I tu pada kolejny mit ‒ nie oczyścimy też ciała z toksyn. Jeśli czujesz, że twój organizm wypełniają toksyny, to przede wszystkim przyjrzyj się swojej diecie ‒ możesz wyeliminować tradycyjne słodycze na bazie cukru, żywność przetworzoną, barwniki i konserwanty. Możesz również wprowadzić jednodniowe diety oparte na sokach warzywnych i owocowych.

Spodziewaj się efektu jo-jo. Głodówka jest dla organizmu stanem zagrożenia i oczywistym sygnałem, że należy gromadzić zapasy na wypadek, gdyby właściciel ciała znów wpadł na pomysł głodzenia się. Również tkanka tłuszczowa będzie się pojawiać szybciej. Osoby, które wielokrotnie przechodziły głodówki, nie zauważają utraty wagi po przejściu na dietę niskokaloryczną.

Głodówką osłabisz swój organizm. Nie dostarczasz mu niezbędnych do życia składników mineralnych i witamin. To będzie miało negatywny wpływ na twoją odporność. System immunologiczny nie będzie w stanie skutecznie funkcjonować, nie wytworzy przeciwciał i w razie zagrożenia nie spełni swojej funkcji.

Pozorne szczęście i poczucie euforii głoszone przez zwolenników głodówki to jedynie krótkotrwała reakcja na pewien proces chemiczny. Jeśli nie dostarczamy do organizmu węglowodanów, wówczas przy spalaniu tłuszczów powstaje nadmierna ilość związków ketonowych dających złudne poczucie sytości i pobudzenia. Chwilowo. Ostatecznie i tak odczujesz brak koncentracji, zawroty głowy, osłabienie, a jeśli zlekceważysz te sygnały, spodziewaj się zasłabnięć.

Zanim więc zdecydujesz się na głodówkę, przemyśl tę decyzję dokładnie. Skonsultuj się ze specjalistami i zweryfikuj z nimi wiedzę na temat głodówki. Zastanów się również, czy aby lepszym rozwiązaniem nie będzie trwała zmiana nawyków żywieniowych i rezygnacja ze szkodliwych produktów. No cóż, na pewno zdrowszym.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

10 zasad bezpiecznego stosowania leków przeciwbólowych

Po co ci katar, gorączka, chrapanie?

Łuszczyca pod kontrolą

Czosnek – serce go pokocha

Chorzy od pracy

5 negatywnych syndromów chorób, które mogą pojawić się podczas pracy

Lewoskrętna witamina C – obalamy mity

11 witamin i minerałów, których potrzebujesz, gdy masz 20, 30, 40, 50 lat

Gorąca kąpiel – za i przeciw

Co warto wiedzieć, zanim zdecydujemy się na tatuaż? Odpowiada dermatolog i tatuażysta

7 rzeczy, które musisz zrobić po 30-tce

Świąteczny stół – niestrawność w imię tradycji?

Co może boleć ze stresu?