Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Micha zdrowia

Połyskujące różem pestki granatu, tłuściutkie plastry dojrzałego awokado, chrupkie paski makaronu z cukinii. Takie dodatki, spiętrzone w apetyczny stosik, coraz częściej zerkają zachęcająco ze zdjęć na Instagramie, coraz chętniej goszczą w kartach polskich restauracji i bistr. Zapanowała michomania. Skąd ta obsesja zdrowego hedonizmu?

Buddha bowl, smoothie bowl, poke – te nazwy to nie tylko dania, o których w styczniu rozpisywały się portale przepowiadające kulinarne mody. To coś większego: część atrakcyjnego trendu, na który szczęśliwie składa się połączenie zdrowych składników, pięknej formy i bogatych tradycji kulinarnych. Ta moda wyjątkowo mi się podoba – bo z powodzeniem odwołuje się do prostoty, szeroko dostępnych produktów, założeń zbilansowanej diety i wschodniego stylu jedzenia. W dodatku świetnie prezentuje się na zdjęciach, czyli spełnia kolejny postulat kuchni modnej Anno Domini 2017. Same korzyści!

Buddha bowl to miska warzyw – często surowych, ale też chętnie mieszanych z pieczonymi, grillowanymi czy podsmażonymi zdrowych ziaren, wśród których nie brakuje takich superfoods jak quinoa czy amarantus, a także pestek, orzechów i gęstych sosów na bazie tłoczonych na zimno olejów. Jej kopiasta obfitość nawiązuje do wypukłego brzuszka Buddy, a wschodnie z ducha łączenie ze sobą różnego rodzaju składników w jednym daniu jest dodatkową kulinarną aluzją do krajów, gdzie wyznaje się buddyzm.

Poke z kolei to hawajska sałatka z warzyw i surowych ryb, wyfiletowanych i obranych ze skóry. Wywodząc się z diety wyspiarskich rybaków, którzy w ten sposób starali się wykorzystać rybne odpadki z połowów – mniej wartościowe części zwierzęcia, nietrafiające na grilla czy do pieca – spełnia także bardzo potrzebny dziś postulat niemarnowania jedzenia. To mądre i słuszne, zwłaszcza że chodzi o coraz bardziej przetrzebione zasoby mórz i oceanów.

Smoothie bowl, czyli częściowo zmiksowany koktajl z superfoods różnego rodzaju (np. jagód goji, trawy jęczmiennej, a nawet jarmużu), jogurtu czy zdrowych źródeł białek, umajony posiekanymi dodatkami w rodzaju orzechów, pestek i owoców, ma masę zalet, wśród których dostarczanie zbilansowanego śniadania jest tylko jedną. Inne to chociażby możliwość przemycenia do dania świeżych warzyw czy trudnych do zjedzenia w odpowiednich ilościach zielonych liści, antyoksydacyjne właściwości surowych owoców i bardzo przyjemna konsystencja zmrożonego gęstego koktajlu, który dużo mądrzej niż tłuste lody czy dosładzane desery odżywia nasz organizm. A przy tym pozwala dostarczyć mu więcej białka, co coraz bardziej liczy się dla świadomych konsumentów, którzy rezygnują z mięsa lub nabiału.

Harmonia, zdrowie i rozmaitość

Wrzucam te wszystkie pyszności do jednego worka, bo każde z tych dań podawane jest i jedzone w miseczkach, nawet półpłynne smoothie bowl. Łączy je również sezonowość używanych składników, nowe bowl oddają bowiem honor hojności natury. Wszystkie też po trochu nawiązują do wschodniego stylu myślenia o jedzeniu, co dodatkowo intryguje zachodniego odbiorcę. Przejawia się to w zestawieniach składników i ich doborze, w samej konstrukcji dania.

Miseczki Buddy najczęściej podawane są na gotowanym lub parowanym ryżu, który mile łagodzi niepokoje brzucha. Z tego właśnie powodu w tradycyjnym japońskim rytuale kaiseki – sformalizowanym wielodaniowym posiłku wywodzącym się z tradycji dworskiej – podawano go na początku wraz z zupą, by przygotować żołądek na przyjęcie surowych ryb sashimi. Widoczna w miseczkach miłość do wielu kąsków – czegoś kiszonego, czegoś długo warzonego i gotowanego na parze, a także surowych ryb i warzyw – też wywodzi się z Japonii czy, szerzej, Dalekiego Wschodu. Podobnie jest w tradycyjnej kuchni koreańskiej, znanej jako hansik, gdzie centralne miejsce zajmuje ryż z ciepłą zupą i dodatkami, które są tak zbilansowane, by równoważyć yin i yang jedzącego, chłodzić i rozgrzewać. Istotne są nawet kolory – i to nie tylko serwowanych potraw, lecz także naczyń.

Takie właśnie holistyczne myślenie o posiłku, w którym na samopoczucie jedzącego składa się ogół serwowanych elementów i dodatków, bliskie jest konstrukcji bowl i poke. Od delikatnej harmonii form ułożonych w miseczce, gry kolorów żółtej ciecierzycy z zielenią liści czy czerwienią papryki, kontrastów lub uzupełniania się smaków blisko już do wielobarwnego japońskiego posiłku, w którym dopuszczalny jest bardzo subtelny aromat, jeśli równoważy go na przykład bardzo wyrazisty kształt lub kolor. Te wpływy widać nawet w smoothie bowl, gdzie mniej jest ewidentnych smakowych odniesień do kuchni azjatyckiej, jako że przygotowuje się je najchętniej na słodko. Sprzyjają one za to rozpowszechnionej na Wschodzie nietolerancji laktozy, bo z powodzeniem można je przygotowywać na bazie wody, wody różanej czy kokosowej, a nawet soków.

Spróbujcie takich połączeń – to o tyle proste, że bazowe składniki zazwyczaj mamy już w lodówce i kredensie. Ugotowany ryż połączcie z czymś kiszonym, rukolą lub roszponką, hummusem, który został ze śniadania, surowym warzywem i rybką z konserwy. Podlejcie ulubionym olejem lub sosem – np. z pastą sezamową tahini – a proste michy na długo zagoszczą w waszych jadłospisach! 

Dań w stylu poke i power/Buddha bowl skosztujecie przykładowo w Raju w klubie Niebo w Warszawie i w Zenicie na Miodowej 16 w Krakowie. Smoothie bowl na śniadanie serwuje natomiast chociażby Juice Press People na Brackiej w Warszawie. 

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Powiązane artykuły

15 odcieni zieleni – czyli najlepsze przepisy na zielone koktajle

Dla początkujących szpinak, dla bardziej zaawansowanych pokrzywa. Nie trzeba...
Dla początkujących szpinak, dla bardziej zaawansowanych pokrzywa. Nie trzeba zakasywać rękawów – wystarczy kilka celnych rzutów do blendera i zielone smoothie, pełne mocy, gotowe! Z najpiękniejszych blogów kulinarnych zebraliśmy 15 przepisów na pyszne i zdrowe koktajle. Zielona mocy chlorofilu, przybywaj!

Buddha bowl – najpiękniejsza miska świata

Piękne miski wypełnione równo rozłożonymi warzywami w rozmaitych kompozycjach...
Piękne miski wypełnione równo rozłożonymi warzywami w rozmaitych kompozycjach zawojowały przeróżne serwisy ze zdrowym jedzeniem, media społecznościowe i światowe blogi. Co to znaczy buddha bowl i jak przygotować taką miskę samemu w domu?

Śniadaniowa zdrowa miska

Przejadła Ci się owsianka i skończyły pomysły na zdrowe, sycące śniadania? Ta propozycja postawi cię...
Przejadła Ci się owsianka i skończyły pomysły na zdrowe, sycące śniadania? Ta propozycja postawi cię na nogi o poranku. Jej bazą będzie gęsty koktajl ze spiruliną, a jako dodatki wykorzystamy mango, kiwi, gruszkę, ziarenka granatu i nasiona chia. Naprawę zdrowa miska!

Buraczkowy detoks

Jeśli na widok resztek wielkanocnego żurku czy sernika robi się wam słabo, zaserwujcie sobie odtrutkę...
Jeśli na widok resztek wielkanocnego żurku czy sernika robi się wam słabo, zaserwujcie sobie odtrutkę w postaci miseczki pysznej zupy z pieczonych buraków. Dorzućcie do niej prażone płatki kokosowe, kilka przyrumienionych orzechów laskowych. Dopieśćcie całość łyżką miętowego pesto i "śmietanką" z fety, a wasze kubki smakowe oszaleją...