Przejdź do treści

Shinrin-yoku – leśna kąpiel na zdrowie

Shinrin-yoku - leśna kąpiel na zdrowie
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
doktor michał lipa przodem
Czy USG jest bezpieczne?
Meghan Markle jest w ciąży. Poinformował Pałac Kensington
Marta Frej dla Hello Zdrowie!
smutna kobieta
Czy kobiecy gniew może być zdrowy?
trójka niemowlaków na łóżku
Mama trojaczek zawiedziona swoim poporodowym brzuchem

Wejdź do lasu. Wędruj powoli. Oddychaj głęboko. Uspokój myśli. Wdychaj leśne aromaty. Wyostrz zmysły. Japończycy nazywają to shinrin-yoku.

Japońscy lekarze już od ćwierć wieku wysyłają pacjentów do lasu, by ci szybciej tam zdrowieli lub też wzmacniali osłabiony chorobą organizm. Już w latach 80. w Kraju Kwitnącej Wiśni przeprowadzono pierwsze badania dowodzące, że nieśpieszne spacery po lesie, podczas których należy głęboko wciągać powietrze do płuc, mają niezwykle pozytywny wpływ na zdrowie. Tę niecodzienną terapię nazwano wkrótce „shinrin-yoku”, czyli leśną kąpielą („shinrin” znaczy po japońsku „las”). Dziś uznawana jest w Japonii za ważny element wielu programów profilaktyki zdrowotnej.

Shinrin-yoku to rodzaj naturalnej aromaterapii. Japońscy naukowcy twierdzą, że wdychając lotne substancje aromatyczne emitowane przez drzewa i inne rośliny leśne, uodparniamy organizm na choroby. Związki te, zwane fitoncydami, mają bowiem silne działanie bakteriobójcze i grzybobójcze. Nazwanie ich antybiotykami byłoby pewną przesadą, ale z pewnością są trochę do nich podobne. Niektóre z nich zabijają drobnoustroje, inne hamują procesy życiowe mikrobów. Zresztą właśnie do tego są potrzebne roślinom, które je emitują.

Japońskie badania wykazały też, że shinrin-yoku obniża ciśnienie krwi, reguluje puls, zmniejsza poziom kortyzolu (hormon stresu), dodaje sił witalnych, łagodzi stany depresyjne. Przede wszystkim jednak „kąpiel leśna” stanowi rodzaj szczepionki immunologicznej. Niedawno lekarze z Nippon Medical School w Tokio przedstawili wyniki badań z udziałem kilkudziesięciu osób, u których już pod dwóch godzinach takiej leśnej aromaterapii zaobserwowano wyraźne zwiększenie produkcji tzw. komórek NK (od ang. natural killer, czyli naturalni zabójcy). Występują one w naszym układzie odpornościowym i jako jedne z pierwszych przystępują do walki z patogenami próbującymi wedrzeć się do organizmu. Podczas innego eksperymentu grupa ludzi przebywała w lesie aż przez 3 dni. Okazało się, że podwyższony poziom komórek NK utrzymywał się u nich przez miesiąc.

Moda na kąpiele leśne przeniosła się z Japonii do Korei Południowej. W ten sposób także znerwicowani i przepracowani mieszkańcy zatłoczonych koreańskich aglomeracji high tech (w Tokio mieszka 32 mln ludzi!) odkryli relaksujący i wzmacniający efekt shinrin-yoku. Nowy trend dociera też na Zachód. Niedawno amerykańskie Narodowe Instytuty Zdrowia zamówiły w paru placówkach naukowych USA serię własnych badań na ten temat. Wyników jeszcze nie ma, ale niewykluczone, że skoro Zachód zakochał się w sushi, czemu nie miałby polubić shinrin-yoku? W końcu Japończycy to jedna z najbardziej długowiecznych nacji na świecie.

 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból

6 badań, dzięki którym diagnozujemy nowotwory

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Zdenerwowany? Zjedz coś

Fitness na zdrowe jelita

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi?

10 ekokosmetyków idealnych na lato

10 rzeczy, które czyścisz źle, za rzadko lub wcale

Mamo, mam coś w oku!

Tarta z pomidorami, ricottą i parmezanem