Przejdź do treści

Mydło wraca do łask!

Mydło wraca do łask!
Ilustracja: Julia Szostak
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

Żele pod prysznic zdetronizowały popularne kiedyś mydło w kostce. Uwierzyliśmy, że po mydle nasza skóra jest sucha i ściągnięta. Czy naprawdę? I – przede wszystkim – czy po każdym mydle?

Uwaga na zwierzęcy tłuszcz

Zwykłe szare mydło po zmianie ustrojowej powróciło w kilku nowych odmianach i wersjach zapachowych. Dlaczego wspomniałam akurat o szarym mydle? Niegdyś było ono panaceum na wszelkie alergie i problemy skórne. Jednak w nowej ulepszonej wersji stało się podobne do innych popularnych mydeł w kostce, które odrzucały zapachem sztucznych fiołków, a skóra po ich użyciu wyglądała jak afrykańska ziemia w porze suszy. Producenci zrobili wszystko, aby konsumenci uwierzyli, że tylko żel pod prysznic jest w stanie dobrze nawilżyć naszą skórę. Po takiej kąpieli oczywiście należało wetrzeć balsam do ciała zapobiegający wysuszaniu skóry (najlepiej oczywiście tej samej firmy co żel pod prysznic), ale to osobny temat.

Wracając do poczciwego, nieustannie uciekającego w wannie i pod prysznicem mydła w kostce, warto sprawdzić, co jest jego głównym składnikiem, który powoduje, że po kąpieli czujemy, jak nasza skóra jest nieprzyjemnie sucha i ściągnięta, jakby woda spłukała razem z mydłem niewidoczną warstwę ochronną. Bo prawda jest taka, że zamiast sięgać po kolejny nawilżający balsam do ciała, wystarczy zmienić mydło. Mydło robi się z tłuszczu zwierzęcego albo roślinnego. To rozróżnienie jest kluczem do ustalenia, czy mydło wysusza naszą skórę, czy nie. Jeżeli głównym składnikiem (na początku listy INCI) mydła jest Sodium Tallowate, wówczas mydło zrobione jest z tłuszczu (łoju) pochodzenia zwierzęcego. Oznacza to, że będzie wysuszać naszą skórę, a po kąpieli będziemy mieć wrażenie, jakby skóra na całym ciele była nieprzyjemnie ściągnięta. Dlatego takich mydeł lepiej unikać i poszukać mydła zrobionego na bazie tłuszczu roślinnego.

Roślinna alternatywa

Mydło wraca do łask!

Ilustracja: Julia Szostak

Najprostszym roślinnym odpowiednikiem popularnego szarego mydła jest mydło marsylskie. Jego podstawowym składnikiem jest Sodium Olivate, czyli mydło sodowe na bazie oliwy z oliwek, oraz Sodium Palmate – na bazie oleju palmowego. Choć receptura trafiła do Francji z Bliskiego Wschodu, w rejonie Marsylii powstały pierwsze mydlarnie, stąd nazwa mydła. W celu zachowania wysokiej jakości mydła marsylskiego istnieje zakaz używania do jego produkcji tłuszczu zwierzęcego. Klasyczne mydło marsylskie powinno zawierać przynajmniej 72 proc. wyżej wymienionych olejów roślinnych. W tej postaci jest uniwersalnym środkiem do mycia, prania, a nawet sprzątania.

Jednym z droższych mydeł roślinnych jest produkowane w Syrii mydło Aleppo. Jego głównym składnikiem jest olej laurowy, wytwarzany z liści drzewa laurowego – tych samych, które zdobiły niegdyś skronie mędrców i zwycięzców, a dziś pływają w rosole. Ilość oleju laurowego jest oznaczona na opakowaniu w procentach. Zwykle można kupić mydła z zawartością oleju laurowego 20, 35, 50, a nawet 70 proc. Zdarzają się też mydła, które mają tylko 5 czy 12 proc. oleju laurowego, ale tak małe stężenie nie pozwoli nam skorzystać ze wszystkich dobrodziejstw tego niezwykłego mydła. Olej laurowy, ze względu na swoje właściwości lecznicze, polecany jest do mycia skóry problematycznej, ze skłonnością do trądziku i podrażnień. Jest to jedno z nielicznych mydeł, po którym nie ma potrzeby stosowania balsamu do ciała, a skóra jest dobrze nawilżona. Nadaje się także do mycia włosów, choć nie każdemu odpowiada szampon w tej formie. Niewątpliwie jednak przypadnie ono do gustu panom, którzy nie przepadają za zapachem chemicznych kwiatków i nie tolerują wklepywania żadnych specyfików po kąpieli.

Jak powiedział Terry Pratchett: W wannie historii prawdę trudniej jest utrzymać niż mydło i o wiele trudniej znaleźć. Na szczęście we własnej łazience możemy sobie pozwolić na małą pogoń za uciekającym mydłem, pod warunkiem, że jest roślinne.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

5 naturalnych źródeł magnezu

5 naturalnych źródeł magnezu

Jak naturalnie zadbać o włosy?

Akcja regeneracja

Najważniejsze dla skóry po lecie? Nawilżanie!

Uroda w pigułce

Jak kupować mniej ubrań?

Letni demakijaż

10 ekokosmetyków idealnych na lato

Kosmetyczne nowości na rynku eko

Zestaw dla weganki

10 zastosowań wody różanej

Kosmetyczny niezbędnik narciarza